Robots
Cookies

Ustawienia cookies

Strona Teraz Środowisko wykorzystuje cookies. Część z nich jest niezbędna do funkcjonowania strony. Inne służą poprawianiu jakości naszych usług.
Więcej  ›
18.05.2022 18 maja 2022

Nie ma „planu B” dla klimatu

Dzisiaj podpisano umowę, która kończy proces formalnych ustaleń ws. COP24. Teraz czekamy na prawdziwe negocjacje klimatyczne, których zwieńczeniem ma być pakiet wdrażający Porozumienie Paryskie. Czy może nie dojść do międzynarodowego porozumienia?

   Powrót       31 października 2018       Powietrze i klimat   

Minister środowiska Henryk Kowalczyk i sekretarz wykonawcza Ramowej Konwencji Narodów Zjednoczonych ws. zmian klimatu (UNFCCC) Patricia Espinosa złożyli dziś podpisy pod umową ws. organizacji szczytu klimatycznego COP24 w Katowicach, która określa zobowiązania obu stron. Minister Kowalczyk powiedział, że ta umowa, która nota bene wraz z załącznikami liczy kilkaset stron, zamyka proces formalnego porozumienia ws. COP24 pomiędzy polskim rządem a sekretariatem ONZ. Sekretarz Espinosa dodała, że zbliżający się COP w Katowicach będzie – obok tego w Paryżu w 2015 r. – najważniejszym ze wszystkich szczytów i dlatego też zbudowanie solidnych podstaw przed COP24 jest tak ważne.

W Paryżu zamysł, w Katowicach wykonanie

W Paryżu zostało podpisane porozumienie, w którym wszystkie państwa zgodziły się, że będą działać na rzecz ochrony klimatu. Jak to działanie będzie wyglądało? Właśnie to ma zostać uzgodnione w Katowicach. Co warto podkreślić, wynik negocjacji będzie ważny, jedynie gdy wszystkie strony zaakceptują wypracowane rozwiązania.

Pieczę nad bez wątpienia trudnymi negocjacjami będzie sprawować państwo goszczące, czyli Polska. Podczas dzisiejszej uroczystości minister Kowalczyk wyraził nadzieję, że na koniec katowickiego szczytu zostanie wypracowany dokument wdrażający postanowienia z Paryża. Według wcześniejszych ustaleń teoretycznie czas na opracowanie szczegółów wdrażania Porozumienia Paryskiego międzynarodowa społeczność ma do roku 2020. W praktyce jednak – jak mówiła sekretarz Espinosa - moment, aby tego dokonać, nastał teraz. Co jednak jeśli akceptowalne dla wszystkich warunki nie zostaną wypracowane?

Espinosa: nie możemy czekać rok

- Nie ma „planu B” – powiedziała w rozmowie z Teraz Środowisko sekretarz Espinosa. Dalej wyjaśniła, że sytuacja jest coraz bardziej nagląca i owszem, będzie jeszcze przyszłoroczny szczyt klimatyczny, ale nie możemy sobie pozwolić na tak długą zwłokę.

Sekretarz zapytana o wydany ostatnio raport IPCC stwierdziła, że właśnie on daje naukowe dowody, które uzasadniają potrzebę podjęcia natychmiastowych działań na rzecz ochrony klimatu. Jej zdaniem o wadze tego raportu świadczy liczba zaangażowanych w prace naukowców. Zauważyła, że jeszcze przed kilkoma laty, w Paryżu, mówiono o zatrzymaniu ocieplenia na poziomie 2 st. C, a teraz w raporcie naukowcy podają już 1,5 st. C. Sytuacja robi się więc coraz bardziej nagląca.

Dodała, że zakończony przed kilkoma dniami PreCOP w Krakowie pokazał(1), że na szczeblu międzynarodowym jest świadomość powagi sytuacji i odpowiedzialności, jaka spoczywa na barkach decydentów.

Dominika Adamska: Sekretarz redakcji, geograf

Przypisy

1/ Przedstawiciele około 40 delegacji z całego świata rozmawiali w Krakowie na temat największych wyzwań negocjacyjnych, jakie czekają ich podczas katowickiego szczytu COP24. Więcej szczegółów na stronie MŚ:
https://www.mos.gov.pl/aktualnosci/szczegoly/news/podsumowanie-precopu-w-krakowie/

Polecamy inne artykuły o podobnej tematyce:

Niski ślad węglowy najgorętszym trendem sezonu (01 grudnia 2021)Deklaracje o odejściu od węgla podczas COP26. Coalexit jednak szybciej? (04 listopada 2021)Co przyniesie konferencja klimatyczna, czyli COP26 w Glasgow? (29 października 2021)Michał Kurtyka odchodzi ze stanowiska (26 października 2021)Znamy unijne stanowisko na COP26. Z czym negocjatorzy pojadą do Glasgow? (08 października 2021)
©Teraz Środowisko - Wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie i publikacja tekstów, zdjęć, infografik i innych elementów strony bez zgody Wydawcy są zabronione.
▲  Do góry strony