Korzystając z naszej strony internetowej, wyrażają Państwo zgodę na używanie cookies. Więcej informacjiClose
Badania stanu środowiska i remediacja terenów zanieczyszczonych firmy Arcadis
Badania geologiczne i badania środowiska gruntowo-wodnego firmy Menard

Nowe życie terenów pogórniczych

a+a-    Powrót       31 stycznia 2019       Planowanie przestrzenne   

Obszary objęte działalnością górniczą i tereny pogórnicze cechują się znacznym stopniem degradacji i zniekształcenia środowiska. Dzięki remediacji i rekultywacji znów stają się atrakcyjne. Hałdy sukcesywnie znikają, albo dostają nowe życie.

- Rodzaj wydobywanego surowca i technologie wykorzystywane do jego wydobycia i obróbki wpływają zarówno na wielkość obszaru wymagającego remediacji, jak i na sam jej proces - wyjaśnia dr hab. Tadeusz Magiera profesor Instytutu Podstaw Inżynierii Środowiska Polskiej Akademii Nauk w Zabrzu. Pierwszym etapem związanym z zagospodarowaniem tego typu nieużytków jest ograniczenie do minimum ich negatywnego oddziaływania na środowisko.

Potencjalne zagrożenia

Negatywne oddziaływanie odpadów górniczych może być związane głównie z niestabilnością mechaniczną składowisk, zagrożeniem erozją wodną i wietrzną, powstawaniem kwaśnych odcieków i wzrostem zasolenia. W przypadku odpadów karbońskich istnieje groźba samozapłonu wewnątrz zwałowiska i pylenia do atmosfery cząstek stałych, które często zawierają potencjalnie toksyczne pierwiastki (osadniki poflotacyjne rud Zn, Pb, Cu). Ale jest też druga strona medalu, stare i opuszczone zwałowiska mogą być przywrócone do ponownej eksploatacji, pod warunkiem ekonomicznej opłacalności. Ma to miejsce w przypadku tych zwałowisk, gdzie udział węgla powyżej 10 proc. gwarantuje opłacalność przedsięwzięcia

Metody oczyszczania gleb

Jak wyjaśnia dr hab. Tadeusz Magiera, istnieją różne możliwości i metody oczyszczania gleb objętych działalnością górniczą, w zależności od potrzeb. Mogą to być metody chemiczne, które oparte są na: utlenianiu i redukcji, ekstrakcji, wytrącaniu w formach trudno rozpuszczalnych związków chemicznych oraz stabilizacji odczynu. Wykorzystuje się w nich techniki ex situ (płukanie ziemi, unieruchomienie zanieczyszczeń, chemiczna i fotochemiczna redukcja) oraz in situ (przemywanie ziemi, unieruchomienie zanieczyszczeń). Natomiast w przypadku metod fizycznych nie zmienia się zasadniczo fizyko-chemicznych właściwości polutantów występujących w zanieczyszczonym podłożu. Wykorzystuje się w nich techniki ex situ (mechaniczne rozdzielanie, wydobycie, oczyszczenie i składowanie) oraz in situ (elektrooczyszczanie, system ścianek szczelnych, przykrywanie warstwą izolacyjną, usuwanie zanieczyszczeń z wykorzystaniem naturalnych bądź syntetycznych zeolitów). - Jest jeszcze metoda biologiczna, która wykorzystuje aktywność mikroorganizmów i roślin wyższych. Wyróżnia się tutaj bioremediację opartą na aktywności mikroorganizmów oraz fitoremediację opartą na działalności roślin wyższych w ramach fitostabilizacji, fitoekstrakcji bądź fitodegradacji – dodaje dr hab. Magiera.

Pilotaż na hałdzie – inwestycja w toku

Doskonałym przykładem zastosowania fitostabilizcaji jest Ruda Śląska, gdzie rewitalizacji poddano hałdę będącą pozostałością po hucie cynku Liebe–Hoffnung działającej w tym rejonie od I połowy XIX w. do 1925 roku. Zostały już wykonane prace ziemne związane z ustabilizowaniem zwałowiska oraz złagodzeniem północnej skarpy hałdy. Uformowany został stok górki saneczkowej i punkt widokowy oraz wał ziemny, który wyznaczać będzie trawiaste pole do gier i zabaw. Bezpieczeństwo przyszłych użytkowników przestrzeni rekreacyjnej tworzonej na terenie poprzemysłowym jest priorytetem.

- Aby zablokować przechodzenie zanieczyszczeń znajdujących się w glebie do roślin, zastosowaliśmy wapno nawozowe oraz węgiel brunatny (fitostabilizacja wspomagana). Wapno podwyższa odczyn podłoża, dzięki czemu metale stają się mniej mobilne, a węgiel brunatny zawiera substancję organiczną wolno ulegającą mineralizacji umożliwiając tym samym immobilizację metali ciężkich w podłożu. Odpowiedni dobór roślin umożliwia ograniczenie pobierania z podłoża metali ciężkich do części nadziemnych (zielonych) roślin. Równocześnie immobilizacja metali z wykorzystaniem dodatków doglebowych również ogranicza ich pobieranie w strefie korzeni. Dodatkowo pokrywa roślinna ogranicza pylenie z powierzchni hałd – wskazuje dr hab. Marta Pogrzeba z Instytutu Ekologii Terenów Uprzemysłowionych w Katowicach. – Do pokrycia terenu zaproponowaliśmy kostrzewę czerwoną oraz życicę trwałą. Mają one właściwości fitostabilizacyjne, a ponadto charakteryzują się wolnym wzrostem, co ułatwi pielęgnację i obniży koszty utrzymania nowej przestrzeni rekreacyjnej – wyjaśnia.

Dzięki tym działaniom, mieszkańcy zyskają w centrum miasta olbrzymi teren rekreacyjny, na którym znajdą się punkt widokowy, boisko trawiaste, ścieżki spacerowe, industrialny plac zabaw, stok saneczkowy czy tor do jazdy na BMX.

Hałdy znikają z krajobrazu

Hałdy są sukcesywnie rozbierane, a odzyskany teren może być przeznaczony na bardzo różne cele: od przemysłowych po mieszkaniowe. - Najbardziej efektywną metodą rekultywacji hałdy jest jej rozebranie, co oznacza, że usuwamy wszystko i odzyskujemy grunt. Pozyskany materiał z hałdy jest zaś wykorzystywany do wypełniania odkrywkowych wyrobisk lub zagospodarowywany w specjalistycznych zakładach przeróbczych na cele budowlane, np. do produkcji kruszyw drogowych, zastępujący tym samym surowce pierwotne - wyjaśnia Artur Kledzik, kierownik Działu Ochrony Środowiska w HALDEX S.A. - Bywają sytuacje, że jest to kubaturowo tak trudny obiekt, że nie da się go rozebrać. Wtedy po odpowiednim przeprofilowaniu i zabezpieczeniem przed samozapłonem daje mu się drugie życie, kształtując go w formę rekreacyjną czy sportową – dodaje. Szczególną formą rekultywacji jest pozyskiwanie wartościowych surowców z hałd, np. węgla, co oprócz walorów ekonomicznych zabezpiecza przed samozapłonem.

- Stare hałdy wrosły w krajobraz, często zalesiły się w sposób naturalny, ale aglomeracja śląska rozwija się i potrzebuje nowych terenów, stąd można przypuszczać, że w przyszłości i te hałdy zostaną zagospodarowane – konkluduje Artur Kledzik.

Katarzyna Zamorowska: Dziennikarz, prawnik

Polecamy inne artykuły o podobnej tematyce:

Zakończono rewitalizację pocynkowej hałdy w Rudzie Śląskiej (16 kwietnia 2019)Dekada przywracania ekosystemów ONZ (04 marca 2019)Jak ocena zagrożeń może wpłynąć na plan remediacji? (27 lutego 2019)W przyszłym roku rozpocznie się remediacja na terenie b. Zachemu (27 lutego 2019)Woda w Ostrowi Mazowieckiej zagrożona skażeniem (27 lutego 2019)
©Teraz Środowisko - Wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie i publikacja tekstów, zdjęć, infografik i innych elementów strony bez zgody Wydawcy są zabronione.
▲  Do góry strony