Robots
Cookies

Ustawienia cookies

Strona Teraz Środowisko wykorzystuje cookies. Część z nich jest niezbędna do funkcjonowania strony. Inne służą poprawianiu jakości naszych usług.
Więcej  ›
13.04.2024 13 kwietnia 2024

Odpady biodegradowalne to wymagające odpady

Sektor selektywnej zbiórki odpadów w Polsce ma jeden wspólny mianownik: nie ma jednolitego modelu. Co gmina to inny stopień wdrożenia i inne problemy. Wynika to z regulacji prawnych, które dopuszczają taką elastyczność.

   Powrót       03 grudnia 2018       Odpady   

Przepisy stanowią mianowicie, że to samorządy uchwalają regulaminy utrzymania czystości i porządku w gminie, a są one różne, począwszy od kwalifikowania odpadów, po harmonogramy ich odbioru.

Wymogi unijne

Przypomnijmy, rozporządzenie Ministra Środowiska z dnia 29 grudnia 2016 r. w sprawie szczegółowego sposobu selektywnego zbierania wybranych frakcji odpadów (zwane dalej: „rozporządzeniem”; Dz. U. z 2017 r. poz. 19) wprowadza segregację na papier, szkło, metale i tworzywa sztuczne, bio (rozumiane jako odpady kuchenne z wyłączeniem odpadów pochodzenia zwierzęcego oraz tłuszczy) oraz odpady zmieszane (odpady pozostałe po wysegregowaniu frakcji). Dodatkowo, zgodnie z regulaminem, na terenie nieruchomości selektywnie zbierać należy odpady zielone oraz odpady wielkogabarytowe. W wielu polskich miastach (np. w Warszawie) nowe zasady segregacji dopiero zaczną obowiązywać od 1.01.2019 r.

Problematyczne bioodpady

Prawidłowa segregacja bioodpadów jest kłopotliwa i wymaga większego zaangażowania, niż w przypadku szkła czy plastiku. Co zrobić, żeby była efektywna? - System selektywnej zbiórki musi być zorganizowany sensownie (wyspecjalizowane instalacje) i być wygodny dla użytkownika. Kluczowa jest także częstotliwość odbioru od mieszkańców, im częściej, tym lepiej - przekonuje Hanna Marlière, dyrektor generalna z Green Management Group. Tymczasem słyszymy o takich komunikatach gmin, że frakcja bio w okresie zimowym nie będzie odbierana. Proponuje się wtedy, by  była wrzucana do odpadów zmieszanych. Czy jest ku temu racjonalne uzasadnienie? Na pewno jest dozwolone. - Jednym ze sposobów uzyskania niższej ceny od operatora jest kuriozalna koncepcja, żeby zmniejszać częstotliwość zbierania odpadów biodegradowalnych zimą. O ile dla zabudowy jednorodzinnej może mieć to jakieś znaczenie, o tyle dla zabudowy wielorodzinnej nie ma to żadnego wpływu na strumień odpadów biodegradowalnych, bo jest to przede wszystkim odpad kuchenny – wyjaśnia dr Tomasz Wojciechowski, prezes zarządu spółki GWDA sp. z o.o. Trzeba wziąć pod uwagę, że długotrwałe nieodbieranie takich odpadów wiązać się będzie z niedogodnościami dla mieszkańców (szybko postępujące procesy gnilne, fetor etc.).

Czy odpady bio to też odpady zielone?

To są wciąż dwie kategorie, choć w koncepcjach Ministerstwa Środowiska pojawiały się pomysły ich połączenia. - Jeśli zarządca systemu określi w regulaminie, że odpady zielone należy wrzucać włącznie z odpadami kuchennymi, to jest to jego wolna wola. Musi jednak zdefiniować, co odbiera: zielone czy bio, bo to będzie determinowało, do jakiej instalacji instalacji pojadą – tłumaczy Hanna Marlière. Jednak trzeba wyraźnie podkreślić, że charakteryzują się one zupełnie innymi parametrami. Odpady zielone są sezonowe, można je zbierać luzem w pojemnikach zbiorczych, powstają duże wolumeny. Odpadów kuchennych nie jest tak dużo,  ale za to powstają codziennie, są półpłynne, szybko ulegają procesom gnicia i fermentacji – wyjaśnia dalej ekspertka.

Instalacja, czyli miejsce przeznaczenia

- Odpady kuchenne powinny trafić do biogazowni, a zielone do kompostowni. Natomiast jeśli zbieramy je razem, to mamy „misz masz”, który obniża efektywność systemu. Odpady zielone nie mają potencjału biogazowego - dodaje ekspertka. Jeśli mieszkaniec zbierze odpady prawidłowo tylko po to, żeby trafiły do niewyspecjalizowanego RIPOK-a, gdzie zostanie pomieszany z innymi odpadami, to jego praca jest bez sensu.

Kolejna sprawa to jakość strumienia odpadowego. Jeśli myślimy o tym, żeby odpady biodegradowalne przetwarzać w drodze recyklingu organicznego: do kompostu, który byłby rynkowo akceptowalny, to selektywna zbiórka musi być czysta. Żeby taka była, to przede wszystkim nie można tych odpadów wrzucać do brązowego kontenera w woreczkach foliowych.

Dobre praktyki

Jedne z najlepszych efektów w zbiórce odpadów biodegradowalnych mają takie kraje, jak: Austria i Włochy (Północne), w których drastycznie ogranicza się możliwość sprzedaży foliówek. - Każdy sklep jest wyposażony w jednorazowe siateczki z materiału biodegradowalnego (tzw. plastiku kompostowalnego), który rozkłada się. To jest narzędzie, które uważam w zasadzie za podstawowe, żeby można było mówić o skutecznym zbieraniu odpadów biodegradowalnych – konkluduje dr. Tomasz Wojciechowski. W Polsce można takie folie kupić w Internecie, a powinny być powszechnie dostępne – nieodpłatnie.

System gospodarki odpadami ciągle ewoluuje, co po części związane jest z dostosowywaniem się do wymogów unijnych (np. w perspektywie nowe wymogi wobec tekstyliów). Ewidentnie jednak, nie wszyscy z tym obszarem radzą sobie tak samo sprawnie. Mamy regiony, gdzie jest spójny i rzeczywiście dostosowany do potrzeb, w wielu jednak miejscach wciąż jest w powijakach.

Katarzyna Zamorowska: Dyrektor ds. komunikacji Teraz SamorządWięcej treści dotyczących samorządów w zakładce Teraz Samorząd.

Polecamy inne artykuły o podobnej tematyce:

Najpierw ROP, potem kaucja? Nie milkną głosy branży, resort trwa przy swoim (12 kwietnia 2024)Inteligentne pojemniki na odpady. Świętochłowice (12 kwietnia 2024)Prawidłowe mieszanie to wyzwanie (11 kwietnia 2024)Do oceanu co minutę trafia ciężarówka plastiku (10 kwietnia 2024)Jak minimalizować biogazowe ryzyka inwestycyjne? (08 kwietnia 2024)
©Teraz Środowisko - Wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie i publikacja tekstów, zdjęć, infografik i innych elementów strony bez zgody Wydawcy są zabronione.
▲  Do góry strony