Korzystając z naszej strony internetowej, wyrażają Państwo zgodę na używanie cookies. Więcej informacjiClose
Specjalista ds. prognoz aktywności Instytut Ochrony Środowiska - Państwowy Instytut Badawczy
Certyfikacja dla miast ISO 37120 – Smart City firmy Arcadis

Pierwszy krok w adaptacji polskich miast do zmian klimatu postawiony. Co dalej?

a+a-    Powrót       12 lutego 2019       Powietrze i klimat   

Co czeka 44 samorządy po opracowaniu planów adaptacji, jakie korzyści wynikają z posiadania MPA i skąd czerpać środki na sfinansowanie ich realizacji? O tym, a także o perspektywie dla innych, mniejszych miast rozmawiamy z Szymonem Tumielewiczem z Ministerstwa Środowiska.

Szymon Tumielewicz
Zastępca dyrektora Departamentu Zrównoważonego Rozwoju i Współpracy Międzynarodowej

Teraz Środowisko: W styczniu zakończył się ogólnopolski projekt opracowania 44 Miejskich Planów Adaptacji. Co przyświecało twórcom projektu?

Szymon Tumielewicz: Naszym celem była ocena wrażliwości i podatności miast na zmiany klimatu, a także zaplanowanie priorytetowych działań adaptacyjnych, adekwatnych do zidentyfikowanych zagrożeń - indywidualnie dla każdego z miast. Zastosowanie wspólnej metodyki, wypracowanej po raz pierwszy w Polsce na potrzeby tego projektu, gwarantuje odpowiednią jakość planów. Pozwoli także na współpracę na etapie wdrażania MPA oraz wymianę informacji i doświadczeń – również w odniesieniu do mniejszych miast i terenów niezurbanizowanych.

TŚ: Przedstawiciel jednego z samorządów stwierdził na konferencji, że plan jest raczej diagnozą obecnego stanu, niż propozycją działań. Czy mógłby Pan to skomentować?

ST: Plany są wypełnione propozycjami działań. Mają one różny stopień szczegółowości, zależnie od tego, jak miasta podeszły do przygotowania MPA. Bo pamiętajmy, że dokumenty nie zostały stworzone tylko przez Ministerstwo Środowiska, Instytut Ochrony Środowiska czy innych konsorcjantów. W tej pracy uczestniczyli pracownicy miast, eksperci z różnych agend miejskich i departamentów. Wobec tego plany różnią się od siebie, odpowiadają na potrzeby, które są w miastach, ale także są efektem określonej wizji rozwoju miasta.

W niektórych przypadkach, działania dotyczą konkretnej lokalizacji w przestrzeni miejskiej – placu, ulicy, skweru. Czasami jednak składają się z bardziej ogólnej rekomendacji. Wszystko zależy od tego, jakie zdiagnozowano zagrożenia w miastach oraz od tego, jak miasto chciało widzieć ostateczny kształt MPA. W każdym planie znalazły się więc odniesienia przestrzenne, ale nie zawsze obejmują one cały teren miasta, często jedynie obszary uznane za priorytetowe.

TŚ: Jakiego typu działania zostały wpisane do planów? Czy dotyczyły tylko zielono-błękitnej infrastruktury?

ST: Potrzeba zaplanowania działań w zakresie błękitno-zielonej infrastruktury oczywiście dominowała w większości miast, bo aż w 29 miastach zasygnalizowano konieczność wpisania tych działań do planów. Jednakże adaptacja do zmian klimatu to coś więcej. Na listach zaplanowano też inwestycje w szarą infrastrukturę (np. budowa kanalizacji deszczowej, budowle hydrotechniczne, itp). Do tego dochodzą działania organizacyjne, poprawiające bezpieczeństwo oraz komfort życia ludności, takie jak wzmocnienie służb ratowniczych i jednostek zarządzania kryzysowego, budowa systemu rozwiązań dla zapewnienia komfortu termicznego mieszkańców czy uwzględnienie celów adaptacyjnych i zmian klimatu w dokumentach strategicznych i planistycznych na potrzeby systemu planowania przestrzennego.

TŚ: Czy Ministerstwo będzie egzekwować realizacje planów?

ST: Traktujemy przygotowanie MPA jako zadanie, które pozwoli miastom na zaadaptowanie się do zachodzących i prognozowanych zmian klimatu, a zarazem uniknięcie kosztów, strat i zagrożeń związanych z brakiem adaptacji – tym samym w interesie miast leży realizacja planów. Nie ma obowiązku prawnego ich sporządzania - w tym sensie nie będzie egzekwowana ich realizacja. Nie przypuszczam zresztą, żebyśmy mieli kiedykolwiek taki wymóg wprowadzać. Natomiast z pewnością chcemy jako rząd promować powstawanie planów adaptacji do zmian klimatu w większych i mniejszych miastach, a nawet na poziomie gminnym, dlatego, że wspierają zintegrowane podejście do zarządzania rozwojem.

Priorytety w zakresie wdrażania będą ustalane przez same miasta. Wiemy, że część miast szykuje się do przyjęcia MPA przez rady miast, a następnie przystąpi do wdrożenia. Jeśli rzeczywiście rada przyjmie plan jako obowiązujący dokument, powinny iść za tym alokacje finansowe na odpowiednie działania adaptacyjne. Warto podkreślić, że Ministerstwo Środowiska ma pomysł uzależnienia finansowania ze środków Unii Europejskiej na realizację projektów adaptacyjnych od posiadania wysokiej jakości planu adaptacji do zmian klimatu. Zatem to będzie stanowiło zachętę, żeby MPA nie pozostały tylko na papierze.

TŚ: Czy szykują Państwo wsparcie właśnie w kontekście finansowania realizacji MPA?

ST: Będziemy przeznaczać środki finansowe, zarówno z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej (NFOŚiGW), funduszy wojewódzkich, jak i w ramach programów unijnych. Troszczymy się, by również po roku 2020 działania adaptacyjne mogły być finansowane, zwłaszcza w zakresie zagospodarowania wód opadowych, zielonej i błękitnej infrastruktury.

TŚ: Czy miasta już mogą się ubiegać o te środki?

ST: Dostępne są już środki w programie priorytetowym NFOŚiGW pn. Adaptacja do zmian klimatu i ograniczanie skutków zagrożeń środowiska, którego celem jest podniesienie poziomu ochrony przed skutkami zmian klimatu i zagrożeń naturalnych. Nabór ruszył z początkiem lutego i potrwa do połowy grudnia 2021 r.

TŚ: Jakie działania będą objęte dofinansowaniem?

ST: Przedsięwzięcia, które będą wspierane w ramach programu priorytetowego, to błękitno-zielona infrastruktura (np. ogrody deszczowe czy miejskie ekosystemy wodne), działania z zakresu zapobiegania powodzi i suszy, systemy gospodarowania wodami opadowymi, zaopatrzenie ludności w wodę do picia w obszarach zagrożonych suszą, MPA oraz systemy wczesnego ostrzegania. W ciągu ostatnich kilku lat na wsparcie budowy systemów gospodarowania wodami opadowymi w miastach skierowano kwotę niemal miliarda złotych, w trzech konkursach w ramach typu projektów 2.1.5 unijnego Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko. Nie wykluczamy kolejnej edycji w miarę dostępności środków. Warto zwróci uwagę, że w projekcie budżetu UE na lata 2021-2028 kwota w wysokości ok. 380 mld euro zostanie przeznaczona na m.in. walkę ze zmianami klimatycznymi oraz adaptację do zmian klimatu, co stanowi około 25 proc. wszystkich środków. To oznacza, że będzie możliwość przeznaczenia funduszy na przygotowanie i wdrażanie MPA w Polsce, zarówno w programach krajowych, jak i regionalnych (RPO).

TŚ: Jeśli chodzi o sam projekt tworzenia planów adaptacji, będzie kontynuacja?

ST: Projekt kończy się na przygotowaniu planów przez konsorcjum wspólnie z miastami. Obejmował m.in. strategiczną ocenę ich oddziaływania na środowisko i konsultacje społeczne. Ministerstwo, jako beneficjent unijnego programu, rozlicza całe przedsięwzięcie. Uważam jednak, że proces adaptacji do zmian klimatu w oparciu o MPA powinien być dynamiczny, co oznacza, że plany mogą być uzupełniane, jeśli zajdzie taka potrzeba. Dajemy miastom prawa autorskie do MPA – to dopiero punkt wyjścia. Nic nie stoi na przeszkodzie, aby np. zwiększyć poziom ambicji w zakresie adaptacji w danym mieście, jeżeli samorząd uzna to za stosowne.

TŚ: A wspomniane mniejsze miasta i gminy – kiedy mogą spodziewać się wsparcia w opracowaniu planów adaptacji do zmian klimatu?

ST: Zadbamy, aby mniejsze miasta otrzymały wsparcie na opracowanie planów adaptacji w ramach unijnej perspektywy finansowej w okresie 2021-2028. Już teraz w ramach bieżących kontaktów, np. komitetów monitorujących, zachęcamy marszałków województw, aby w RPO przeznaczyli środki na te działania, nie tylko dla mniejszych miast, ale również całych obszarów funkcjonalnych np. w ramach ZIT. Warto wskazać, że tylko wysokiej jakości plany ze ściśle określonymi i konkretnymi działaniami adaptacyjnymi, sporządzone na podstawie rzetelnej i szczegółowej diagnozy oraz analizy podatności i ryzyka klimatycznego, gwarantują pomyślną adaptację do zmian klimatu w miastach i ich obszarach funkcjonalnych.

Marta Wierzbowska-Kujda: Redaktor naczelny, specjalista ds. ochrony środowiska Teraz SamorządWięcej treści dotyczących samorządów w zakładce Teraz Samorząd.

Polecamy inne artykuły o podobnej tematyce:

Klimatyczny stan wyjątkowy, czyli Warszawa vs. globalne ocieplenie (08 lipca 2019)Naukowcy z UW do środowiska akademickiego: uznajmy kryzys klimatyczny za kwestię priorytetową (24 czerwca 2019)Mała retencja zamiast betonowej dżungli (19 czerwca 2019)Eksperci: miasta zdecydują o wyniku batalii przeciwko zmianom klimatu (17 czerwca 2019)Zielona fala w Parlamencie Europejskim (28 maja 2019)
©Teraz Środowisko - Wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie i publikacja tekstów, zdjęć, infografik i innych elementów strony bez zgody Wydawcy są zabronione.
▲  Do góry strony