Robots
Cookies

Ustawienia cookies

Strona Teraz Środowisko wykorzystuje cookies. Część z nich jest niezbędna do funkcjonowania strony. Inne służą poprawianiu jakości naszych usług.
Więcej  ›
18.05.2021 18 maja 2021

Rozwój ciepłownictwa kluczowym wyzwaniem samorządów

Przed samorządami stoi wiele wyzwań w zakresie likwidacji niskiej emisji. Rozwiązanie problemu obejmuje wiele płaszczyzn - od planowania przestrzennego, poprzez zwiększenie wykorzystania OZE, aż po diametralną zmianę systemów ciepłowniczych.

   Powrót       26 kwietnia 2019       Energia   

Działania związane z likwidacja niskiej emisji oraz rozwiązaniem problemu złej jakości powietrza nie powinny polegać jedynie na wymianie pieców w domach jednorodzinnych. Powinny one obejmować wiele płaszczyzn, m.in. wykorzystywanie odnawialnych źródeł energii, głęboką termomodernizację budynków czy też skuteczne planowanie przestrzenne – wynika z wczorajszej debaty współorganizowanej przez Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej.

Ciepłownictwo systemowe i rola samorządów

Jednym z instrumentów niezbędnych do likwidacji problemu złej jakości powietrza w Polsce ma być także rozwój ciepłownictwa systemowego. Instrument ten należy traktować jednak nie jako remedium na problem, lecz element szerszej układanki, która składać ma się na rozwój miast i gmin pod kątem samowystarczalności energetycznej. - Ciepło systemowe jest jedną z lepszych odpowiedzi na problem niskiej emisji w miastach. Dlatego też rozwój miejskiego ciepła sieciowego jest dla samorządów kluczowy – zauważył Leszek Drogosz, reprezentujący Związek Miast Polskich oraz Stowarzyszenie Gmin Polska Sieć „Energie Cités”.

Jak mówił, samorządy powinny widzieć, w których miejscach ciepłownictwo systemowe warto rozwijać i gdzie zastępować nim indywidualne źródła ciepła. - Musimy [samorządy – przyp. red.] być aktywnym partnerem do szukania nowych rynków zbytu – podkreślał.

Jak zauważył wiceprezes Izby Gospodarczej Ciepłownictwo Polskie Bogusław Regulski, „nasz system ciepłowniczy nie dostaje do standardów, które wyznacza się w perspektywie do 2030 r.”. Zwrócił uwagę, że do tego czasu samorządy muszą dokonać kosztownych i diametralnych zmian, które uwzględnią wzrost produkcji ciepła z OZE czy kogeneracji. - Kwota ta sięga około 100 mld zł – powiedział.

Obecnie ciepło systemowe dociera do około 15 mln odbiorców za pośrednictwem 21 tys. km sieci ciepłowniczych. Sieci te pokrywają około 42 proc. krajowego zapotrzebowania na ciepło. Zaznaczyć należy jednak, że blisko 83 proc. systemów nie spełnia wymagań efektywnego systemu ciepłowniczego.

W tym kontekście przypominamy, że NFOŚiGW wystartował na początku marca z programem „Ciepłownictwo Powiatowe”, więcej o programie pisaliśmy tutaj.

Spalarnie potrzebne od zaraz?

- Spalanie odpadów jest czystszym źródłem energii niż jakakolwiek inna instalacja ciepłownicza czy energetyczna – powiedział dr hab. inż. Grzegorz Wielgosiński z Politechniki Łódzkiej. Jak argumentował „obecnie około 27 mln ton frakcji kalorycznej leży w różnych miejscach w Polsce”. - Trzeba zatem znaleźć miejsce, żeby te odpady wykorzystać energetycznie – mówił.

Jak podkreślał prezes SUEZ Polska Stephane Heddesheimer, spółki zarządzającej m.in. spalarnią odpadów w Poznaniu, jedynym rozwiązaniem wydaje się ich spalanie w przeznaczonych do tego instalacjach termicznego przekształcania odpadów. Ma to pozwolić jednocześnie rozwiązać problem szarej strefy i zapewnić produkcję ciepła i energii elektrycznej.

Wiceminister Sławomir Mazurek przypominał jednak, że nie możemy zapomnieć o decyzjach Unii Europejskiej dotyczących odchodzenia od finansowania tego typu inwestycji. Jak mówił, musimy pamiętać o hierarchii postępowania z odpadami.

Planowanie przestrzenne to podstawa

Niska emisja ma swoje źródła w indywidualnej energetyce cieplnej, a także transporcie drogowym. -  Oba zjawiska są determinowane przez sposób zagospodarowania terenu - mówił prezes Towarzystwa Urbanistów Polskich Tomasz Majda. Dodał, że przyczyną tego stanu rzeczy jest niestabilny system prawny - W 2018 r. prawo zmieniało się średnio co 3 godziny, uwzględniając jedynie godziny robocze – tylko co 48 minut – mówił.

Racjonalne planowanie przestrzenne jest w stanie na najtańszym, tym „papierowym” etapie procesu inwestycyjnego optymalizować rozmieszczenie przyszłych aktywności w przestrzeni – podkreślił.

Joanna Spiller: Dziennikarz, inżynier środowiska Teraz SamorządWięcej treści dotyczących samorządów w zakładce Teraz Samorząd.

Polecamy inne artykuły o podobnej tematyce:

Pięć poprawek Senatu do zmiany ustawy o handlu emisjami (14 maja 2021)Jak przeciwdziałać wysokim cenom ciepła? (17 marca 2021)Dowozić ciepło ciężarówką? To możliwe z mobilnym magazynem ciepła (21 stycznia 2021)Polskie ciepłownictwo i przemysł energochłonny na zakręcie (21 września 2020)W perspektywie dekady miks energetyczny będzie znacznie bardziej zróżnicowany (17 września 2020)
©Teraz Środowisko - Wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie i publikacja tekstów, zdjęć, infografik i innych elementów strony bez zgody Wydawcy są zabronione.
▲  Do góry strony