Korzystając z naszej strony internetowej, wyrażają Państwo zgodę na używanie cookies. Więcej informacjiClose
Główny specjalista ds. rynku mocy Urząd Regulacji Energetyki
Pożyczka Termomodernizacyjna dla spółdzielni i wspólnot mieszkaniowych firmy Alior Bank

Ile kosztuje bezpieczeństwo energetyczne w Polsce?

a+a-    Powrót       23 października 2019       Energia   

Forum Energii przeanalizowało wyniki trzech aukcji rynku mocy. Wnioski: bezpieczeństwo energetyczne jest zagwarantowane, ale za wysoką cenę i bez dywersyfikacji źródeł.

Z analizy opublikowanej wczoraj przez Forum Energii pt. „Rynek mocy do przeglądu. Analiza wyników trzech aukcji(1)” wynika, że mimo iż wykresy przedstawiające wyniki wszystkich trzech aukcji są zdecydowanie czarne (przytłaczająca dominacja węgla), to jednak generalna ocena jest bardziej złożona. Wprowadzenie rynku mocy podzieliło ekspertów, bo jak wyjaśnia Aleksandra Gawlikowska-Fyk, autorka analizy, „wprowadzenie rynku mocy jest potężną interwencją w sektorze energii, która zmieniła jego architekturę. Przeszliśmy z rynku jednotowarowego do rynku dwutowarowego”.

Po co nam rynek mocy?

Rynek mocy w Polsce miał przede wszystkim stworzyć zachęty finansowe do pozostania w Krajowym Systemie Energetycznym i tym samym ułatwić zbilansowanie mocy. Ustanowienie rynku dwutowarowego i opłacania wytwórców za samą gotowość do pracy było uzasadniane niedostatecznymi przychodami spółek energetycznych ze sprzedaży energii elektrycznej (ang. missing money). Jak pokazuje analiza zakontraktowanej mocy, aukcje zdominowała Polska Grupa Energetyczna, która wygrała połowę (wg mocy) kontraktów w każdym roku dostaw i która w konsekwencji będzie otrzymywać największe wsparcie rynku mocy w każdym roku dostaw. ENEA zdobyła 16 proc. kontraktów, a Tauron 11 proc. To pokazuje, że głównymi beneficjentami rynku mocy są przedsiębiorstwa kontrolowane przez państwo, czyli silni jeszcze bardziej umocnili swoją pozycję, zyskując nowe źródło przychodów.

Aukcje mocy były realną weryfikacją potencjału mocy dyspozycyjnych w Krajowym Systemie Elektroenergetycznym (KSE). Forum Energii szacuje, że zgłoszona nadwyżka wyniosła nie więcej niż 23 proc. To mniej w porównaniu do Wielkiej Brytanii, w której na aukcji z dostawami na lata 2021-2022 nadwyżka wyniosła 32,1 proc. Ta nadwyżka pokazuje, że w KSE jest relatywnie mało dyspozycyjnych zasobów energetycznych, bo trzeba pamiętać, że rynek mocy to nie tylko należność za gotowość, ale także szereg obowiązków i wysokie kary na wypadek niedyspozycyjności.

Bezpieczeństwo a dywersyfikacja

Rynek mocy pozwolił na zabezpieczenie mocy w systemie elektroenergetycznym na lata 2021-2023, co niewątpliwie jest plusem tego mechanizmu. Realny test rzeczywistej dostępności zakontraktowanych mocy dla operatora systemu przesyłowego będzie miał miejsce w 2021 r. – ocenia autorka analizy. Rynek mocy utrwalił inwestycje węglowe (utrzymuje stare bloki i wspiera nowe inwestycje węglowe), nie przyczynił się więc do dywersyfikacji miksu. Natomiast na rynku mocy zyskała strona popytowa (ang. Demand Side Response, DSR), w perspektywie czasu zyskają także magazyny energii. Rynek mocy nie okazał się także impulsem dla nowych inwestycji (za wyjątkiem elektrowni Ostrołęka C w dotychczasowych aukcjach nie pojawiły się nowe projekty).

Będzie drożej

Dr Aleksandra Gawlikowska-Fyk wskazuje, że cena na aukcjach ustaliła się na poziomie wyższym niż oczekiwano, a koszt zaciągniętych zobowiązań w ramach rynku mocy sięga 35 mld zł. Polepszy to kondycję finansową wytwórców, ale zapłacą za to odbiorcy. Opłata mocowa zostanie doliczona do rachunków za energię już w 2021 r.

Dodatkowo trzeba pamiętać, że rynek mocy w Polsce wymaga pilnej reformy, a zaplanowana na grudzień aukcja będzie ostatnią, która odbędzie się na dotychczasowych zasadach. Wynika to z tego, że od 1 stycznia 2020 r. polski rynek mocy będą obowiązywać unijne limity emisji CO2 na poziomie 550 g CO2/kWh dla nowych jednostek (dla istniejących będzie to 1 lipca 2025 r.). I jak stwierdziła autorka podczas spotkania prasowego, inne kraje (np. Francja, Wielka Brytania), w których funkcjonuje rynek mocy, nie mają takiego problemu z wysokoemisyjna energetyką jak Polska, więc ten wskaźnik 550 g CO2/kWh jest wymierzony w Polskę.

Skonkludowała, że Polska potrzebuje dywersyfikacji miksu energetycznego, w tym nowych elastycznych źródeł oraz określenia wizji rozwoju krajowej energetyki. O ile do tej pory można było odkładać na później kluczowe decyzje, to teraz nie będzie to już możliwe. Sprawa pierwsza z pilnych, 1 stycznia 2020 r. ma być gotowy „Krajowy plan na rzecz energii i klimatu na lata 2021-2030” (KPEiK).

Katarzyna Zamorowska: Dziennikarz, prawnik

Przypisy

1/ Analiza dostępna jest tutaj:
https://www.forum-energii.eu/pl/analizy/rynek-mocy-do-przegladu

Polecamy inne artykuły o podobnej tematyce:

Prezes UPEBI: W branży umiarkowany optymizm (23 października 2019)Poferment z biogazowni – odpad, produkt uboczny i nawóz naturalny (23 października 2019)Niezbędne wsparcie finansowe. To nie jedyny postulat branży recyklingu (14 października 2019)Poczta Polska, Grupa Enea i KZŁ podpisały list intencyjny na rzecz rozwijania elektromobilności (08 października 2019)Małymi krokami do wielkich zmian w energetyce (17 września 2019)
©Teraz Środowisko - Wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie i publikacja tekstów, zdjęć, infografik i innych elementów strony bez zgody Wydawcy są zabronione.
▲  Do góry strony