Korzystając z naszej strony internetowej, wyrażają Państwo zgodę na używanie cookies. Więcej informacjiClose
Smart Room Heating - aplikacja, która wspiera wydajność pomp ciepła firmy Glen Dimplex Polska
Pożyczka Termomodernizacyjna dla spółdzielni i wspólnot mieszkaniowych firmy Alior Bank

Spółdzielnie energetyczne – kolej na ruch biznesu

a+a-    Powrót       29 października 2019       Energia   

Wprowadzona lipcową nowelą ustawy o OZE formuła spółdzielni energetycznych otwiera nowe możliwości, także dla branży biogazowej. Pole do elastycznych rozwiązań jest szerokie, teraz czas na krok biznesu.

Najnowsza nowelizacja ustawy o odnawialnych źródłach energii pozwala na rozliczenie spółdzielni energetycznej na wzór zbliżony do systemu opustów, z którego korzystają już prosumenci. W ramach spółdzielni może funkcjonować wiele podmiotów, zarówno wytwórców, jak i odbiorców energii elektrycznej, a energia wytworzona przez wytwórców i zużyta w tej samej godzinie przez odbiorców zwolniona jest z wielu opłat. - Koszty zmienne dystrybucyjne pokrywa sprzedawca zobowiązany, a opłaty typu OZE, kogeneracyjna, umorzenie praw majątkowych są zwolnione ustawowo. W praktyce spółdzielnię energetyczną można określić mianem zbiorowego prosumenta – mówi w komentarzu dla Teraz Środowisko Daniel Raczkiewicz, doradca zarządu IEN Energy. Energia wytworzona i zużyta w ramach spółdzielni jest traktowana jako autokonsumpcja. Nadwyżka zaś jest rozliczana w stosunku 1 do 0,6, o czym mówi artykuł 38c znowelizowanej ustawy.

- Przepis w art. 38c został skonstruowany w dość ciekawy sposób. Odczytuję to tak, że spółdzielnia, po pierwsze mając osobowość prawną może prowadzić wytwarzanie energii i ją odbierać. Natomiast jeśli członkowie spółdzielni będą prowadzić działalność wytwórczą, to i tak z opustu korzystać może tylko spółdzielnia – mówi Maciej Szambelańczyk z kancelarii Wiercinski, Kwiecinski, Baehr. Przykładowo, jeśli biogazownia wygeneruje „nadwyżkę” energii i wprowadzi ją do sieci, to może zdarzyć się tak, iż do odbioru tej „nadwyżki” w systemie opustów będzie uprawniona spółdzielnia. Biogazownia wprowadza więc określony wolumen energii do sieci, a wzbogaca się spółdzielnia (która z prawnego punktu widzenia jest innym podmiotem). Czy kosztem biogazowni? - Nie postrzegam tego jako mankament, ale pole do elastycznych rozwiązań umownych między spółdzielnią a jej członkami, również biogazowniami – odpowiada Szambelańczyk. Przykładem takiego ustalenia może być formuła kontraktowa. - Spółdzielnia odbiera energię, ale rozlicza się po określonej cenie z biogazownią, bez potrzeby zawierania zewnętrznych umów sprzedaży – wskazuje Szambelańczyk, uznając, że nadszedł moment, by branża (lub zrzeszające wytwórców organizacje) podjęły działania, aby wypracować wzorce takich relacji umownych.

Brak rozporządzenia, oczekiwanie na notyfikację KE i niestabilność przepisów

Czy przepisy zwiększą zainteresowanie formułą spółdzielni? - Jeżeli przedsiębiorcy zauważą, że wiąże się z tym wartość dodana, ruch się ożywi. Czas na krok biznesu – twierdzi Szambelańczyk. Choć rozwiązanie wydaje się rewolucyjne, zdaniem Raczkiewicza rozwój spółdzielni energetycznych będzie raczej ewolucyjny, ze względu na brak przepisów wykonawczych w formie rozporządzenia, oczekiwanie na notyfikację ze strony Komisji Europejskiej, a także niestabilność przepisów. - Kluczowym elementem determinującym (…) będzie sama organizacja spółdzielni, lokalne uwarunkowania i relacje pomiędzy jej członkami. Z punktu widzenia systemu rozliczeń należy właściwie dobrać źródła energii do struktury zużycia i opracować system rozliczeń uwzględniający podział korzyści pomiędzy członkami spółdzielni - komentuje Raczkiewicz. Dodaje, że „prawdopodobnym scenariuszem rozwoju spółdzielni, będzie powstanie kilku spółdzielni pilotażowych, a w późniejszym okresie w zależności od efektów ekonomicznych oraz możliwości porozumienia się lokalnych społeczności będą powstawały spółdzielnie energetyczne na szerszą skalę”.

Konieczność odliczania uzyskanych wcześniej dotacji

Dodatkowym czynnikiem będzie wzrost kosztów dystrybucji i opłat w relacji do niższych dopłat w systemach wsparcia. - W zależności od struktury wytwarzania i zużycia oraz taryf, oszczędności są porównywalne do innych systemów wsparcia, a w przypadku spółdzielni brak jest obowiązku odliczania pomocy publicznej przy wykorzystaniu wsparcia inwestycyjnego. Z tego punktu widzenia spółdzielnie energetyczne mogą być interesującym rozwiązaniem dla biogazowni rolniczych, które są naturalnym elementem spółdzielni energetycznych na terenach wiejskich – zaznacza Raczkiewicz. Ten czynnik może odegrać istotna rolę, zwłaszcza że niektórzy przedsiębiorcy są niezadowoleni z powodu konieczności odliczania uzyskanych wcześniej dotacji, przy ubieganiu się o nowe wsparcie ze strony Urzędu Regulacji Energetyki. Wyraz tego niezadowolenia można usłyszeć na wydarzeniach branżowych, jak na przykład konferencja Green Gas Poland.

Marta Wierzbowska-Kujda: Redaktor naczelny, specjalista ds. ochrony środowiska

Polecamy inne artykuły o podobnej tematyce:

Forum OZE dla przemysłu – własne źródło OZE vs. umowy PPA - w Warszawie (15 listopada 2019)Seminarium Przedsiębiorca jako prosument OZE w grudniu (14 listopada 2019)Nowy projekt PEP2040 tylko pozornie bardziej ambitny (14 listopada 2019)Ponowne konsultacje Polityki Energetycznej Polski do 2040 r. (12 listopada 2019)ME: jest zgoda KE na ostatnie zmiany w systemie aukcyjnym dla OZE (08 listopada 2019)
©Teraz Środowisko - Wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie i publikacja tekstów, zdjęć, infografik i innych elementów strony bez zgody Wydawcy są zabronione.
▲  Do góry strony