Robots
Cookies

Ustawienia cookies

Strona Teraz Środowisko wykorzystuje cookies. Część z nich jest niezbędna do funkcjonowania strony. Inne służą poprawianiu jakości naszych usług.
Więcej  ›
12.05.2021 12 maja 2021

Środowisko schodzi na drugi plan?

Opracowana przez resort energii nowelizacja Prawa energetycznego zakłada, że konkurencyjność gospodarki i ochrona środowiska mają być podrzędne wobec bezpieczeństwa energetycznego. Do tej pory kategorie te były sobie równoważne.

   Powrót       26 października 2018       Energia   

We wtorek Ministerstwo Energii przedstawiło projekt ustawy o zmianie ustawy - Prawo energetyczne oraz niektórych innych ustaw(1), który zmienia m.in. zasady powoływania kierownictwa Urzędu Regulacji Energetyki, a także tworzy podwaliny pod przyszłe funkcjonowanie w Polsce inteligentnych liczników. Uwadze większości komentatorów umknęła zaś jedyna zmiana, w której pojawia się słowo „środowisko”. Tymczasem porównując dotychczasowe oraz proponowane brzmienie nowelizowanego przepisu okazuje się, że ta pozornie drobna korekta może być wstępem do znacznie głębszych zmian w przyszłości.

Po pierwsze: bezpieczeństwo energetyczne

Istotna dla ochrony środowiska wydaje się przede wszystkim planowana zmiana art. 13 ustawy Prawo energetyczne. W nowym brzmieniu przepis określa, że celem polityki energetycznej państwa jest „bezpieczeństwo energetyczne kraju, przy zapewnieniu wzrostu konkurencyjności gospodarki, a także zmniejszenia negatywnego oddziaływania sektora energii na środowisko”. Norma nie byłaby kontrowersyjna, gdyby nie jej obecne brzmienie przewidujące, że „celem polityki energetycznej państwa jest zapewnienie bezpieczeństwa energetycznego kraju, wzrostu konkurencyjności gospodarki i jej efektywności energetycznej, a także ochrony środowiska”. Struktura przepisu i w ogóle fakt chęci jego zmiany sugeruje bowiem, że w nowym porządku prawnym konkurencyjność gospodarki i ochrona środowiska będą niejako podrzędne wobec głównego celu polityki energetycznej państwa, jakim ma być wkrótce bezpieczeństwo energetyczne. Środowisko nie będzie już bowiem wymienione „jednym tchem” z pozostałymi wartościami, ale stanowi niejako dodatek. Można wyobrazić sobie sytuację, w której wspomniany przepis będzie uzasadniał w przyszłości przyjęcie zmian korzystnych przede wszystkim dla bezpieczeństwa energetycznego kraju, ale nie zawsze korzystnych dla środowiska. Co ciekawe, efektywność energetyczna w ogóle zniknęła z przepisu. Niewykluczone, że zmiana ma przygotować podłoże pod przygotowywaną przez resort energii Politykę Energetyczną Państwa (PEP), czyli istotny dla Polski dokument strategiczny. Ministerstwo zapowiada, że przedstawi PEP do uzgodnień międzyresortowych w połowie listopada br.

Jeden Prezes to za mało

Jeżeli proponowane przez resort energii zmiany wejdą w życie, nabór na stanowisko Prezesa URE ma przeprowadzać trzyosobowy, powoływany przez Ministerstwo Energii zespół. Wyboru mają dokonywać z kolei osoby, których „wiedza i doświadczenie dają rękojmię wyłonienia najlepszych kandydatów”. Oceniane ma być „doświadczenie zawodowe kandydata, wiedza niezbędna do wykonywania zadań na stanowisku, na które jest przeprowadzany nabór, oraz kompetencje kierownicze”. Nowością ma być także powoływanie przez Prezesa URE dwóch wiceprezesów. - Powyższe znajduje swoje uzasadnienie w przypisaniu regulatorowi szeregu nowych zadań i stale wzrastającej jej liczby. Wzmocnienie Prezesa dwoma zastępcami gwarantuje większą skuteczność wykonywania obowiązków oraz mniejszą podatność na wpływy przy podejmowaniu decyzji w sektorze energetyki – czytamy w uzasadnieniu do projektu nowelizacji. Rozwiązanie pozostaje w zgodzie z prawem UE i jest zbliżone do rozwiązań przyjętych w wielu innych państwach Unii Europejskiej, m.in. Francji, Belgii, Bułgarii, Irlandii, Łotwy, Litwy czy Niemiec. Zgodnie z obecnymi przepisami Prezesa URE powołuje Prezes Rady Ministrów.

Inteligentne liczniki czekają w blokach startowych

Omawiana nowelizacja określa także m.in. zasady funkcjonowania systemu inteligentnego opomiarowania w sektorze elektroenergetycznym. Zgodnie z unijnym prawem, liczniki mają zostać zainstalowane u co najmniej 80 proc. odbiorców końcowych przyłączonych do sieci o napięciu znamionowym nie wyższym niż 1 kV w terminie do 31 grudnia 2026 r. Projektowana ustawa precyzuje zaś szczegółowy harmonogram osiągania tego celu. I tak, do 31 grudnia 2019 r. liczniki mają znaleźć się u co najmniej 5 proc. odbiorców końcowych w Polsce, do końca 2021 r. u co najmniej 20 proc., 2023 r. u 40 proc., zaś do końca 2025 r. u co najmniej 65 proc. odbiorców.

Projekt ustawy został skierowany do konsultacji społecznych, które potrwają do 9 listopada br.

Kamil Szydłowski: Dziennikarz, prawnik

Przypisy

1/ Projekt ustawy o zmianie ustawy - Prawo energetyczne oraz niektórych innych ustaw
http://legislacja.rcl.gov.pl/docs//2/12317354/12543035/12543036/dokument363664.pdf

Polecamy inne artykuły o podobnej tematyce:

Co mówią dane o fotowoltaicznym boomie? (10 maja 2021)Trwa konkurs na Najbardziej Innowacyjny Energetycznie Samorząd (06 maja 2021)Ogłoszono wyniki dodatkowych aukcji mocy na rok 2022 (07 kwietnia 2021)URE wyznaczył przedsiębiorstwa energetyczne do pełnienia funkcji operatorów ogólnodostępnych stacji ładowania (29 marca 2021)Polska może poradzić sobie bez węgla szybciej, niż PEP2040 wskazuje (26 marca 2021)
©Teraz Środowisko - Wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie i publikacja tekstów, zdjęć, infografik i innych elementów strony bez zgody Wydawcy są zabronione.
▲  Do góry strony