Korzystając z naszej strony internetowej, wyrażają Państwo zgodę na używanie cookies. Więcej informacjiClose
Specjalista ds. przygotowania dokumentacji projektowej Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad
EVB – Stacja ładowania pojazdów elektrycznych firmy PRE Edward Biel

Szybkie tempo prac nad ustawą o elektromobilności w ogniu krytyki

a+a-    Powrót       11 stycznia 2018       Transport   

Sejm w czwartek przyjął ustawę o elektromobilności i paliwach alternatywnych. Zgłoszony kilkanaście minut wcześniej wniosek PO o odrzucenie projektu w całości nie zyskał poparcia całego Sejmu. Ustawa trafi teraz do Senatu.

Więcej o projekcie ustawy o elektromobilności i paliwach alternatywnych pisaliśmy tutaj.

W trakcie drugiego czytania - również w czwartek rano - poseł Zdzisław Gawlik w imieniu klubu PO zgłosił wniosek o odrzucenie projektu w całości, argumentując, że tempo prac nad nim w Sejmie było zbyt duże i pozostał szereg wątpliwości. Wskazał, że w czasie pierwszego czytania - w środę - w połączonych komisjach infrastruktury oraz energii i skarbu odrzucono propozycję powołania podkomisji w celu dokładnego przeanalizowana proponowanych regulacji.

Głos zabrał też przedstawiciel PSL Mieczysław Kasprzak, zapowiadając, że jego klub nie poprze ustawy z tych samych powodów, które wskazała PO. - Projekt jest potrzebny, ale tempo procedowania jest nie do zaakceptowania – mówił. Rząd przyjął projekt ustawy 28 grudnia, pierwsze czytanie i skierowanie do komisji odbyło się we wtorek, a komisje zajmowały się nim w środę.

Z kolei marszałek Sejmu Marek Kuchciński zwrócił uwagę, że projekt m.in. wdraża prawo UE (dyrektywę ws. rozwoju infrastruktury paliw alternatywnych - PAP), w związku z tym nie stosuje się do niego terminów regulaminowych. Wskazał również, że rząd ostrzegał, iż niewdrożenie przepisów do 1 lutego 2018 r. grozi wysokimi karami.

Ustawa zakłada m.in. możliwość tworzenia przez samorządy stref czystego transportu. Według pierwotnej wersji ME za wjazd pojazdów o tradycyjnym napędzie spalinowym gmina mogłaby pobierać opłaty w wysokości maksymalnie 30 zł dziennie. Jednak w środę komisje przyjęły zgłoszoną przez posła Krzysztofa Sitarskiego z Kukiz'15 poprawkę, skreślającą zapisy o poborze opłat i ich maksymalnej wysokości.

Druga wprowadzona w Sejmie merytoryczna zmiana polega na dopisaniu punktów tankowania wodoru - wraz z jego definicją - do planu lokalizacji ogólnodostępnych stacji ładowania i stacji gazu ziemnego wzdłuż pozostających w zarządzie Generalnego Dyrektora Dróg Krajowych i Autostrad dróg sieci bazowej TEN-T. (PAP)

Polecamy inne artykuły o podobnej tematyce:

Niemiecki plan miliona samochodów elektrycznych do 2020 r. zagrożony (21 września 2018)Trolejbusem bez trakcji, tak jeżdżą w Lublinie (19 września 2018)Będzie prawie 160 nowych ładowarek aut elektrycznych (18 września 2018)Czy rowery mogą wjechać do stref czystego transportu? (17 września 2018)W Nysie powstanie fabryka akumulatorów (14 września 2018)
©Teraz Środowisko - Wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie i publikacja tekstów, zdjęć, infografik i innych elementów strony bez zgody Wydawcy są zabronione.
▲  Do góry strony