Robots
Cookies

Ustawienia cookies

Strona Teraz Środowisko wykorzystuje cookies. Część z nich jest niezbędna do funkcjonowania strony. Inne służą poprawianiu jakości naszych usług.
Więcej  ›
23.05.2024 23 maja 2024

Trzy kluczowe dokumenty dla europejskiego wiatru. Co na to polski przemysł?

Europejski zwrot ku energetyce wiatrowej potwierdziły w ostatnim półroczu trzy istotne dokumenty. By Polska wsiadła do rozpędzającego się pociągu potrzebna jest mądra strategia przemysłowa. Przy gigantach może „ogrzać się” wiele rodzimych firm.

   Powrót       19 lutego 2024       Energia   
Piotr Czopek

Polski strategiczny projekt budowy morskich farm wiatrowych jest wart 40 mld zł po 3 latach od uchwalenia ustawy offshore'owej – wynika z wypowiedzi Dominiki Taranko, wiceprezeski Wind Industry Hub (WIH), podczas spotkania „Wiatr napędza flagowe inwestycje. Wizja rozwoju przemysłu sektora wiatrowego w Polsce” w piątek w Warszawie. W oczach zaproszonych prelegentów na ten moment kluczowe jest stworzenie w Polsce strategii przemysłowej. Ta miałaby wskazywać priorytety rozwojowe dla krajowego przemysłu, w tym łańcucha dostaw dla energetyki wiatrowej w Europie i na świecie. A tu tort do podziału jest spory.

- Chcemy mieć dużo energii z OZE, być samowystarczalni energetycznie, ale nie mamy wystarczających mocy produkcyjnych, by te cele zrealizować (…). Państwo polskie musi mieć tę wizję i aktualizować wszystkie nasze dokumenty strategiczne – mówił Piotr Czopek, dyrektor w Wind Industry Hub, od lat związany z Polskim Stowarzyszeniem Energetyki Wiatrowej. Zdiagnozował, że przemysł w polskiej polityce to „niechciane dziecko”, a całą politykę przemysłową, dotyczącą 20% PKB w Polsce, prowadzi jeden departament. Za pozytywny sygnał uznał utworzenie ministerstwa przemysłu. Czas jednak na politykę przemysłową, która uwzględni rozwój odnawialnych źródeł energii.

- Bardzo dużo dyskutujemy o potrzebie aktualizacji PEP, KPEiKU (…). Aby zrealizować cele tych strategicznych dokumentów musimy wiedzieć (…) w jaki sposób chcemy przeprowadzić reindustrializację polityki w Polsce – mówiła Dominika Taranko. Moment ma być wyjątkowy, projekt unikatowy, gdyż jest co do niego konsensus polityczny, a zainteresowanie Polską, jako rynkiem do rozwoju hubu wiatrowego, jest znaczne (Taranko wyliczyła choćby Danię, Hiszpanię, Francję czy Portugalię). Co więcej, Polacy pracują już w energetyce wiatrowej, także morskiej na całym świecie. - Kompetencji w narodzie jest bardzo wiele, ale są one „wyeksportowane” jeśli chodzi o specjalistów. Musimy rozmawiać o tym, jak specjalistów wykształcić i przyciągnąć do naszego kraju – mówiła. Piotr Czopek wskazał też na potrzebę większego zaangażowania państwa, które „powinno tworzyć zachęty inwestycyjne, strefy inwestycyjne”. Poza inwestycjami Europejskiego Banku Inwestycyjnego, oczekiwałby aktywności również krajowych banków odpowiedzialnych za narzędzia rozwojowe.

Czytaj też: Wiatraki „made in Poland”? Zapomnieliśmy o strategii przemysłowej

Triada na szczeblu europejskim

Małgosia Bartosik, wiceprezes WindEurope, odniosła się do trzech kluczowych dokumentów, wskazujących, że energetyka wiatrowa, wraz z łańcuchem dostaw, to jedna z głównych osi rozwoju nowej unijnej polityki przemysłowej. Po pierwsze, chodzi o ogłoszony wrześniowym wystąpieniem przewodniczącej Komisji Europejskiej Ursuli von der Layen Wind Power Package(1), z wiatrowym „planem działania”. Unia zobowiązała się do ułatwienia procesu pozwoleń, m.in. przez digitalizację procesów czy podniesienie poprzeczki jeśli chodzi o łańcuch dostaw. – Od lat firmy europejskie musiały podlegać bardzo wyśrubowanym normom. Chodzi o to, by te obowiązywały wszystkich – podkreśliła Bartosik. Drugim istotnym sygnałem prawnym, była Europejska Karta Energetyki Wiatrowej, podpisana przez 300 firm, 26 krajów i samą KE w grudniu ub. roku (więcej: Kraje UE podpisują Europejską Kartę Energetyki Wiatrowej).

- 7 lutego PE i Rada osiągnęły porozumienie co do Net Zero Industry Act – wyliczyła trzeci kluczowy dokument Małgosia Bartosik. Poza zobowiązaniami dotyczącymi przyspieszenia permittingu dla samych inwestycji w źródła odnawialne, procedury mają zostać ułatwione także na projekty, ale też projekty fabryk i infrastruktury krytycznej, które tym inwestycjom towarzyszą. Dokument wskazuje, że inwestycje powinny bazować na tzw. kryteriach wstępnej kwalifikacji oraz kryteriach poza cenowych. - Oczekujemy że to wszystko zacznie działać w praktyce do listopada 2025 r. Kryteria poza cenowe mają stanowić 30% oceny. – wskazywała Bartosik, dodając, że rządy będą mogły „nagradzać” firmy z kraju inwestującego.

Jak wskazywali paneliści, w świetle tych zmian, niezbędna jest spójna definicja local content i przemyślana strategia co do tego, w jakich elementach łańcucha dostaw polskie firmy będą się specjalizować. Dla biznesu z kolei kluczowa jest przewidywalność. Na Europejskim poziomie wizja jest klarowna. A w Polsce? Piotr Czopek, mówiąc o przewidywalności wyliczył trzy kluczowe elementy: aktualizację PEP i Polityki przemysłowej polski, gwarancję realizacji aukcji oraz rozpoczęcie rozmów o III i IV fazie rozwoju morskiej energetyki wiatrowej w Polsce.

Marta Wierzbowska-Kujda: Redaktor naczelna, sozolog

Przypisy

1/ Sam dokument opublikowano w październiku 2023 r.:
https://www.teraz-srodowisko.pl/aktualnosci/UE-chce-wesprzec-przemysl-wiatrowy-14121.html

Polecamy inne artykuły o podobnej tematyce:

Sposoby pozyskania kapitału na inwestycje wiatrowe (22 maja 2024)Wyzwania sektora PV w Polsce: Jak sprostać rosnącym oczekiwaniom? (22 maja 2024)Polski offshore potrzebuje decyzyjności i patriotyzmu gospodarczego (21 maja 2024)Coraz gorsza kondycja sieci – skąd wziąć 500 mld zł na infrastrukturę energetyczną (16 maja 2024)Tereny przemysłowe – idealne dla wiatru? (15 maja 2024)
©Teraz Środowisko - Wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie i publikacja tekstów, zdjęć, infografik i innych elementów strony bez zgody Wydawcy są zabronione.
▲  Do góry strony