
W pierwszej połowie 2024 r. Unia Europejska osiągnęła 50% własnej produkcji energii elektrycznej ze źródeł odnawialnych. Okres ostatniej unijnej kadencji zaowocował ponad trzykrotnym wzrostem inwestycji w czyste technologie. Te w zielony wodór są w Europie popularniejsze niż w USA i Chinach łącznie. W ostatnich latach UE zawarła z globalnymi partnerami 35 nowych umów dotyczących czystych technologii, wodoru i surowców krytycznych. Powyższe dane, w wystąpieniu w Parlamencie Europejskim 18 lipca br., przedstawiła Ursula von der Leyen, po raz drugi wybrana na przewodniczącą Komisji Europejskiej. Dodała także wymowny komentarz: „Oto Europejski Zielony Ład w działaniu”.
Szefowa KE podkreśliła, że polityka celów klimatycznych wyznaczonych na 2030 i 2050 r. będzie kontynuowana także w tej kadencji. Obecnie należy jednak skupić się na inwestowaniu i wdrażaniu pomysłów, by określone strategie zaistniały w praktyce. Przykładem udanego efektu wspólnych starań, skupiających się wokół inwestycji w tanie i lokalne odnawialne źródła energii, jest częściowe uwolnienie się od „brudnych rosyjskich paliw kopalnych”, które w przyszłości może zaowocować całkowitą niezależnością.
Czytaj też: Co sądzimy o polityce klimatycznej? 78% poparcia dla inwestycji w OZE, ale prawie 75% boi się strat
Co dalej z przemysłem?
Polityczka zapowiedziała przedstawienie nowego porozumienia ws. czystego przemysłu w ciągu pierwszych 100 dni nowej kadencji. Ma ono stawiać nacisk na inwestycje w infrastrukturę i przemysł, szczególnie w sektorach energochłonnych. Dzięki temu rynki – od czystej stali po czyste technologie – mają stać się wiodącymi, przyspieszając planowanie, przetargi i wydawanie pozwoleń. Porozumienie wesprze też proces obniżania rachunków za energię, które swoją wysokością – ograniczają konkurencyjność europejskich firm oraz zwiększają ryzyko wystąpienia ubóstwa energetycznego wśród obywateli. Von der Leyen zaznaczyła, że cel osiągnięcia redukcji emisji gazów cieplarnianych o 90% do 2040 r. zostanie wpisany do europejskiego prawa klimatycznego.
Czytaj też: Dekarbonizacja przemysłu energochłonnego. Potrzeba 650 instalacji CCS do 2028 r.?
„Musimy wzmocnić pozycję naszych rolników”
W swoim przemówieniu von der Leyen poruszyła także temat rolnictwa, którego przyszłość określiła jako kwestię ważną, ale i drażliwą. Poinformowała, że przedstawi plan, dzięki któremu sektorowi łatwiej będzie uporać się z adaptacją do zmiany klimatu oraz strategię zrównoważonego wykorzystania cennych zasobów wodnych.
Jej zdaniem priorytetem jest pokonanie różnic pomiędzy stronami biorącymi udział w konflikcie wokół rolnictwa. Poinformowała o powołaniu „Dialogu Strategicznego na temat przyszłości rolnictwa w Europie”. Zgromadzenie skupia rolników, grupy ekologiczne i ekspertów z całego łańcucha żywnościowego. Zapowiedziała przy tym przedstawienie nowej strategii dla sektora rolno-spożywczego oraz zabieganie o „godziwe dochody” dla rolników. Według przewodniczącej KE, „nikt nie powinien być zmuszany do sprzedaży dobrej żywności poniżej kosztów produkcji”, a pozycja unijnych rolników w łańcuchu wartości przemysłu spożywczego musi zostać wzmocniona. – Każdy, kto w sposób zrównoważony traktuje przyrodę i różnorodność biologiczną oraz pomaga w zrównoważeniu bilansu CO2, musi otrzymać za to odpowiednią rekompensatę. Nasi rolnicy kształtują nasze krajobrazy. Kształtują oblicze Europy. Są częścią naszej kultury. Zabezpieczają bezpieczeństwo żywnościowe. I jesteśmy z nich dumni – mówiła. Jak stwierdziła, ze względu na te kwestie, współpraca na rzecz łagodzenia zmiany klimatu jest kluczowa - to właśnie jej skutkiem są ekstremalne zjawiska pogodowe i niedobory wody oraz szybki wzrost temperatur (w Europie postępujące dwa razy szybciej niż wyliczona średnia światowa), będące sporym problemem właśnie dla przedstawicieli sektora rolnego. Efektem tych zjawisk są już widoczne zniszczenia dotykające pola czy lasy. Von der Leyen zaznaczyła, że rolnicze działania adaptacyjne mają nie tylko zapewnić Unii bezpieczeństwo żywnościowe, ale także pozytywnie wpłynąć na jej ogólną konkurencyjność.
Czytaj też: Gorzkie zwycięstwo przyrody? Nature Restoration Law przyjęte, Polska głosowała przeciw
Transportowe plany bez zmian
Przewodnicząca KE odniosła się również do kwestii związanych z transportem. Zaznaczyła, że podtrzyma wcześniejszą decyzję o zakazie sprzedaży nowych samochodów spalinowych po 2035 r. Przypomnijmy, że wg przyjętych w zeszłym roku przez Radę UE przepisów, w latach 2030-2034 emisje nowych samochodów osobowych mają zmniejszyć się o 55%, a te, które powstają wskutek jazdy samochodami dostawczymi – o 50%. Od 2035 r. wszystkie nowe samochody – zarówno dostawcze, jak i osobowe – mają być zeroemisyjne.

Koordynatorka redakcji