Robots
Cookies

Ustawienia cookies

Strona Teraz Środowisko wykorzystuje cookies. Część z nich jest niezbędna do funkcjonowania strony. Inne służą poprawianiu jakości naszych usług.
Więcej  ›
28.09.2021 28 września 2021

Wyrok TSUE w sprawie Turowa – dla jednych wielkie zaskoczenie, dla innych spodziewany fakt

Trybunał Sprawiedliwości UE nakazał natychmiastowe wstrzymanie prac wydobywczych kopalni Turów. Z kolei KE potwierdziła, że Zagłębie Turoszowskie nie dostanie pieniędzy z Funduszu Sprawiedliwej Transformacji - bo tej transformacji nie planuje…

   Powrót       24 maja 2021       Planowanie przestrzenne   

Oto wynik konsekwentnej polityki rządu w kwestii odkrywki węgla brunatnego Turów. Pikanterii dodaje fakt, że przed zaledwie kilkoma dniami otwarto w tamtejszej elektrowni nowy blok węglowy - zasilany ze wspomnianej odkrywki - którego koszt wyniósł 4 mld zł.

Wyrok TSUE jak kubeł zimnej wody

21 maja 2021 roku Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej wydał orzeczenie: „Polska zostaje zobowiązana do natychmiastowego zaprzestania wydobycia węgla brunatnego w kopalni Turów. Podnoszone przez Czechy zarzuty dotyczące stanu faktycznego i prawnego uzasadniają zarządzenie wnioskowanych środków tymczasowych".

- Jest to środek tymczasowy nałożony w związku ze skargą, jaką rząd Republiki Czeskiej złożył w wyniku szkód, jakie na terenie Czech powoduje praca kopalni. Nakaz wstrzymania prac kopalni Turów nałożony przez TSUE to jedyna decyzja, jaka mogła zostać podjęta w tej sytuacji. Nasi sąsiedzi od dawna zwracali uwagę na szkodliwy wpływ kopalni i byli ignorowani – wskazuje Joanna Flisowska, szefowa Działu Klimat i Energia, Greenpeace Polska.

Czesi dowodzą, że kopalnia, która znajduje się w gminie Bogatynia, zagraża dostępowi do wody pitnej dla tysięcy rodzin po czeskiej stronie granicy oraz powoduje osiadanie gruntu, które może zniszczyć domy w niemieckiej Żytawie.

Przed takim obrotem sprawy przestrzegaliśmy od dawna – komentuje Kuba Gogolewski, koordynator projektów w Fundacji „Rozwój TAK – Odkrywki NIE”. – Niestety zarówno polskie władze, jak i PGE, zamiast szukać porozumienia z sąsiadami, uparcie ignorowały wszelkie próby dialogu, doprowadzając do eskalacji konfliktu. Nagłe zamknięcie kopalni będzie niewątpliwym dramatem dla regionu, który w żaden sposób nie jest przygotowany na natychmiastowe wstrzymanie wydobycia. Teraz mieszkańcy Bogatyni poniosą koszty arogancji PGE. A jeśli wydobycie wbrew orzeczeniu, będzie kontynuowane, to jako podatnicy zapłacimy wszyscy. PGE nie dołoży do tego ani złotówki, ponieważ - jak twierdzi - „nie jest stroną w tym sporze” - wskazuje.

PGE odpiera zarzuty

PGE Polska Grupa Energetyczna opublikowała 22 maja (czyli dzień po wydaniu wyroku) protokół z października 2019 roku, kończący konsultacje transgraniczne z Republiką Czeską ws. przedłużenia koncesji dla Kopalni Turów do 2044 r. PGE argumentuje, że konsultacje ze stroną czeską prowadzone były przez 5 lat z ponadstandardową intensywnością. - W protokole z uzgodnień, Czesi przyjęli zaproponowane przez kopalnię środki minimalizujące wpływ kopalni na przygraniczne tereny czeskie. Na tej podstawie kopalnia otrzymała decyzję środowiskową, a w dalszej kolejności koncesję na wydobycie do 2044 r. Mimo to Czesi domagają się natychmiastowego zamknięcia Kopalni Turów – czytamy w komunikacie. - Wszystkie zobowiązania zawarte w protokole spełniliśmy. Kończymy również budowę prewencyjnego ekranu chroniącego wody gruntowe na granicy kopalni - mówi Wojciech Dąbrowski, prezes zarządu PGE Polskiej Grupy Energetycznej.

Czeski punkt widzenia bez zmian

Zgoła inne stanowisko prezentuje Petra Urbanová, prawniczka z czeskiej organizacji prawniczej Frank Bold, która stwierdza, że koncesja dla Turowa została przedłużona bezprawnie. - To ośmieliło PGE do tego stopnia, iż przeforsował drugie przedłużenie koncesji dla Turowa do 2044 roku, nie rekompensując strat wywołanych swoimi poprzednimi działaniami – dodała Urbanová. Stwierdza, że TSUE słusznie podjął działania, aby zapobiec dalszemu pogłębianiu kryzysu, w czasie kiedy rozpatruje skargę Republiki Czeskiej. - Oczekujemy, że sąd będzie równie stanowczy w swoim ostatecznym orzeczeniu - konkluduje.

Bez pieniędzy i bez przyszłości

Prezes Stowarzyszenia Ekologicznego EKO-UNIA Radosław Gawlik stwierdza, że nikt nie wie, jakie będą długofalowe skutki tego wyroku. Stowarzyszenie liczy jednak na to, że pozwoli to przyspieszyć dyskusję o sprawiedliwej transformacji. - Przyszłość regionu jest teraz w rękach rządu Polski, który musi zmierzyć się z decyzją TSUE. Musi wziąć pod uwagę interes 3,5 tys. osób zatrudnionych w Kompleksie Turów, ale i liczniejszego społeczeństwa tego regionu, które chce odejść od węglowej tradycji - podsumował.

Komisja Europejska potwierdziła, że region Bogatyni nie otrzyma środków z Funduszu Sprawiedliwej Transformacji, jeśli nie zadeklaruje odejścia od węgla w tej dekadzie.

A co z bezpieczeństwem energetycznym?

Premier Mateusz Morawiecki stwierdził, że rząd zrobi wszystko, żeby utrzymać bezpieczeństwo energetyczne Polski i będzie z całą mocą przekonywać do swoich racji w Luksemburgu. - Elektrownia Turów, zasilana węglem wydobywanym z Kopalni Turów, to - w zależności od tego, ile mocy jest uruchomionych - 4-7 proc. mocy w Krajowym Systemie Elektroenergetycznym – wskazał premier.

Zgoła inaczej ocenia sytuację Paweł Czyżak, członek zarządu think tanku Instrat, który zauważa, że jak zostało to wykazane w raporcie „Droga do celu”, całkowite zamknięcie Turowa w 2026 - kilkanaście lat przed datą forsowaną przez PGE, nie ma negatywnego wpływu na bezpieczeństwo energetyczne Polski. - Pytanie tylko, kto poniesie konsekwencje finansowe absurdalnej inwestycji we właśnie oddany blok, którą podjęto mimo kontrowersji dotyczących koncesji wydobywczej. Przypomina to sytuację z Ostrołęką C. Po raz kolejny podatnicy i inwestorzy zapłacą za zaklinanie rzeczywistości przez państwowe spółki energetyczne – konkluduje.

Katarzyna Zamorowska: Dziennikarz, prawnik

Polecamy inne artykuły o podobnej tematyce:

Kolejna odsłona sporu o KWB Turów. Fala komentarzy po postanowieniu Trybunału Sprawiedliwości UE (22 września 2021)Polskie Terytorialne Plany Sprawiedliwej Transformacji pod lupą obywatelską (03 września 2021)Ochrona złóż węgla brunatnego bólem głowy dla samorządów (30 lipca 2021)BCC: konieczne zmiany w zarządzaniu jakością środowiska przez administrację rządową i samorządową (30 czerwca 2021)We wtorek ciąg dalszy negocjacji ws. sporu wokół kopalni Turów (22 czerwca 2021)
©Teraz Środowisko - Wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie i publikacja tekstów, zdjęć, infografik i innych elementów strony bez zgody Wydawcy są zabronione.
▲  Do góry strony