Robots
Cookies

Ustawienia cookies

Strona Teraz Środowisko wykorzystuje cookies. Część z nich jest niezbędna do funkcjonowania strony. Inne służą poprawianiu jakości naszych usług.
Więcej  ›
25.06.2021 25 czerwca 2021

Wyrok TSUE w sprawie Turowa – dla jednych wielkie zaskoczenie, dla innych spodziewany fakt

Trybunał Sprawiedliwości UE nakazał natychmiastowe wstrzymanie prac wydobywczych kopalni Turów. Z kolei KE potwierdziła, że Zagłębie Turoszowskie nie dostanie pieniędzy z Funduszu Sprawiedliwej Transformacji - bo tej transformacji nie planuje…

   Powrót       24 maja 2021       Planowanie przestrzenne   

Oto wynik konsekwentnej polityki rządu w kwestii odkrywki węgla brunatnego Turów. Pikanterii dodaje fakt, że przed zaledwie kilkoma dniami otwarto w tamtejszej elektrowni nowy blok węglowy - zasilany ze wspomnianej odkrywki - którego koszt wyniósł 4 mld zł.

Wyrok TSUE jak kubeł zimnej wody

21 maja 2021 roku Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej wydał orzeczenie: „Polska zostaje zobowiązana do natychmiastowego zaprzestania wydobycia węgla brunatnego w kopalni Turów. Podnoszone przez Czechy zarzuty dotyczące stanu faktycznego i prawnego uzasadniają zarządzenie wnioskowanych środków tymczasowych".

- Jest to środek tymczasowy nałożony w związku ze skargą, jaką rząd Republiki Czeskiej złożył w wyniku szkód, jakie na terenie Czech powoduje praca kopalni. Nakaz wstrzymania prac kopalni Turów nałożony przez TSUE to jedyna decyzja, jaka mogła zostać podjęta w tej sytuacji. Nasi sąsiedzi od dawna zwracali uwagę na szkodliwy wpływ kopalni i byli ignorowani – wskazuje Joanna Flisowska, szefowa Działu Klimat i Energia, Greenpeace Polska.

Czesi dowodzą, że kopalnia, która znajduje się w gminie Bogatynia, zagraża dostępowi do wody pitnej dla tysięcy rodzin po czeskiej stronie granicy oraz powoduje osiadanie gruntu, które może zniszczyć domy w niemieckiej Żytawie.

Przed takim obrotem sprawy przestrzegaliśmy od dawna – komentuje Kuba Gogolewski, koordynator projektów w Fundacji „Rozwój TAK – Odkrywki NIE”. – Niestety zarówno polskie władze, jak i PGE, zamiast szukać porozumienia z sąsiadami, uparcie ignorowały wszelkie próby dialogu, doprowadzając do eskalacji konfliktu. Nagłe zamknięcie kopalni będzie niewątpliwym dramatem dla regionu, który w żaden sposób nie jest przygotowany na natychmiastowe wstrzymanie wydobycia. Teraz mieszkańcy Bogatyni poniosą koszty arogancji PGE. A jeśli wydobycie wbrew orzeczeniu, będzie kontynuowane, to jako podatnicy zapłacimy wszyscy. PGE nie dołoży do tego ani złotówki, ponieważ - jak twierdzi - „nie jest stroną w tym sporze” - wskazuje.

PGE odpiera zarzuty

PGE Polska Grupa Energetyczna opublikowała 22 maja (czyli dzień po wydaniu wyroku) protokół z października 2019 roku, kończący konsultacje transgraniczne z Republiką Czeską ws. przedłużenia koncesji dla Kopalni Turów do 2044 r. PGE argumentuje, że konsultacje ze stroną czeską prowadzone były przez 5 lat z ponadstandardową intensywnością. - W protokole z uzgodnień, Czesi przyjęli zaproponowane przez kopalnię środki minimalizujące wpływ kopalni na przygraniczne tereny czeskie. Na tej podstawie kopalnia otrzymała decyzję środowiskową, a w dalszej kolejności koncesję na wydobycie do 2044 r. Mimo to Czesi domagają się natychmiastowego zamknięcia Kopalni Turów – czytamy w komunikacie. - Wszystkie zobowiązania zawarte w protokole spełniliśmy. Kończymy również budowę prewencyjnego ekranu chroniącego wody gruntowe na granicy kopalni - mówi Wojciech Dąbrowski, prezes zarządu PGE Polskiej Grupy Energetycznej.

Czeski punkt widzenia bez zmian

Zgoła inne stanowisko prezentuje Petra Urbanová, prawniczka z czeskiej organizacji prawniczej Frank Bold, która stwierdza, że koncesja dla Turowa została przedłużona bezprawnie. - To ośmieliło PGE do tego stopnia, iż przeforsował drugie przedłużenie koncesji dla Turowa do 2044 roku, nie rekompensując strat wywołanych swoimi poprzednimi działaniami – dodała Urbanová. Stwierdza, że TSUE słusznie podjął działania, aby zapobiec dalszemu pogłębianiu kryzysu, w czasie kiedy rozpatruje skargę Republiki Czeskiej. - Oczekujemy, że sąd będzie równie stanowczy w swoim ostatecznym orzeczeniu - konkluduje.

Bez pieniędzy i bez przyszłości

Prezes Stowarzyszenia Ekologicznego EKO-UNIA Radosław Gawlik stwierdza, że nikt nie wie, jakie będą długofalowe skutki tego wyroku. Stowarzyszenie liczy jednak na to, że pozwoli to przyspieszyć dyskusję o sprawiedliwej transformacji. - Przyszłość regionu jest teraz w rękach rządu Polski, który musi zmierzyć się z decyzją TSUE. Musi wziąć pod uwagę interes 3,5 tys. osób zatrudnionych w Kompleksie Turów, ale i liczniejszego społeczeństwa tego regionu, które chce odejść od węglowej tradycji - podsumował.

Komisja Europejska potwierdziła, że region Bogatyni nie otrzyma środków z Funduszu Sprawiedliwej Transformacji, jeśli nie zadeklaruje odejścia od węgla w tej dekadzie.

A co z bezpieczeństwem energetycznym?

Premier Mateusz Morawiecki stwierdził, że rząd zrobi wszystko, żeby utrzymać bezpieczeństwo energetyczne Polski i będzie z całą mocą przekonywać do swoich racji w Luksemburgu. - Elektrownia Turów, zasilana węglem wydobywanym z Kopalni Turów, to - w zależności od tego, ile mocy jest uruchomionych - 4-7 proc. mocy w Krajowym Systemie Elektroenergetycznym – wskazał premier.

Zgoła inaczej ocenia sytuację Paweł Czyżak, członek zarządu think tanku Instrat, który zauważa, że jak zostało to wykazane w raporcie „Droga do celu”, całkowite zamknięcie Turowa w 2026 - kilkanaście lat przed datą forsowaną przez PGE, nie ma negatywnego wpływu na bezpieczeństwo energetyczne Polski. - Pytanie tylko, kto poniesie konsekwencje finansowe absurdalnej inwestycji we właśnie oddany blok, którą podjęto mimo kontrowersji dotyczących koncesji wydobywczej. Przypomina to sytuację z Ostrołęką C. Po raz kolejny podatnicy i inwestorzy zapłacą za zaklinanie rzeczywistości przez państwowe spółki energetyczne – konkluduje.

Katarzyna Zamorowska: Dziennikarz, prawnik

Polecamy inne artykuły o podobnej tematyce:

We wtorek ciąg dalszy negocjacji ws. sporu wokół kopalni Turów (22 czerwca 2021)Polska i Czechy chcą zawarcia porozumienia ws. Turowa bez angażowania instytucji unijnych (18 czerwca 2021)Czy region bełchatowski załapie się na środki z Funduszu Sprawiedliwej Transformacji? (10 czerwca 2021)Polska popiera neutralność klimatyczną UE, ale... (26 maja 2021)Elektrownia Bełchatów – wielka awaria, z której udało się wyjść bez blackoutu (19 maja 2021)
©Teraz Środowisko - Wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie i publikacja tekstów, zdjęć, infografik i innych elementów strony bez zgody Wydawcy są zabronione.
▲  Do góry strony