Robots
Cookies

Ustawienia cookies

Strona Teraz Środowisko wykorzystuje cookies. Część z nich jest niezbędna do funkcjonowania strony. Inne służą poprawianiu jakości naszych usług.
Więcej  ›
27.11.2022 27 listopada 2022

Wiatraki wracają na ląd. Rząd przyjął nowy projekt ustawy odległościowej

Zasada 10H zostanie złagodzona? Zgodnie z nowymi przepisami, lokalizacje nowych elektrowni wiatrowych wybierane będą w oparciu o zapisy planów miejscowych – wiatraki będą mogły stanąć w odległości 500 m od najbliższych zabudowań.

   Powrót       06 lipca 2022       Energia   
energetyka wiatrowa

Rada Ministrów przyjęła projekt ustawy o zmianie ustawy o inwestycjach w zakresie elektrowni wiatrowych oraz niektórych innych ustaw. Ustawa ta ma na celu liberalizację wprowadzonej w 2016 r. zasady 10H, zgodnie z którą odległość elektrowni wiatrowej od zabudowań mieszkalnych ma wynosić co najmniej 10-krotność wysokości wiatraka. Zasada ta – jak wskazywali niejednokrotnie przedstawiciele branży OZE - zablokowała możliwość budowy nowych farm wiatrowych na lądzie. Szacunki wskazują, że nawet 99,7% powierzchni kraju wyłączono wówczas z możliwości lokalizacji tego typu inwestycji.

- Sześć lat temu rządowi udało się wylać dziecko z kąpielą. Na polityczne zamówienie, na przekór prognozom, potrzebom gospodarki i zobowiązaniom klimatycznym, zablokowano w Polsce na lata najbardziej opłacalny sektor energetyki odnawialnej. Zmarnowaliśmy kilka bezcennych lat. W tym czasie ani nie inicjowano nowych projektów wiatrowych, ani nie zwiększano mocy istniejących turbin – wskazuje Jan Ruszkowski, ekspert Konfederacji Lewiatan.

500 metrów od zabudowań mieszkalnych

Wkrótce jednak wiatraki mają wrócić na ląd. Przedłożony przez Ministerstwo Klimatu i Środowiska (MKiŚ) projekt ustawy zakłada, że lokalizacje nowych elektrowni wiatrowych wybierane będą w oparciu o zapisy Miejscowego Planu Zagospodarowania Przestrzennego (MPZP). Zgodnie z nowymi przepisami MPZP będzie mógł „określać inną – niż wyznaczoną przez regułę 10H – odległość elektrowni wiatrowej od budynku mieszkalnego, biorąc pod uwagę zasięg oddziaływań elektrowni wiatrowej, jednak z zachowaniem bezwzględnej odległości minimalnej wynoszącej 500 metrów”.

- Podstawą dla określania odległości elektrowni wiatrowej od zabudowań mieszkalnych będą m.in. wyniki przeprowadzonej strategicznej oceny oddziaływania na środowisko (SOOŚ), wykonywanej w ramach MPZP. W SOOŚ analizuje się m.in. wpływ emisji hałasu na otoczenie i zdrowie mieszkańców – wskazano w komunikacie KPRM. Zaznaczono przy tym, że identyczna minimalna bezwzględna odległość bezpieczeństwa będzie dotyczyć lokalizowania nowych budynków mieszkalnych w odniesieniu do istniejącej lub planowanej elektrowni wiatrowej.

Co ważne, władze gminy nie będą mogły odstąpić od wykonania SOOŚ dla projektu MPZP, który uwzględnia elektrownię wiatrową – dodano.

Czytaj też: Wiatr to potężny impuls dla gospodarki

Projekt liberalizacji ustawy odległościowej zakłada ponadto utrzymanie zakazu lokalizacji elektrowni wiatrowych na obszarach parków narodowych, rezerwatów przyrody, parków krajobrazowych i obszarów Natura 2000. W mocy pozostać mają także postanowienia MPZP oraz decyzje i pozwolenia dotyczące elektrowni wiatrowych, które zostały wydane przed wejściem w życie proponowanych przepisów. - Na ich podstawie możliwa będzie realizacja poszczególnych przedsięwzięć inwestycyjnych, pod warunkiem jednak, że spełniają one wymagania minimalnych odległości od zabudowań mieszkalnych – wskazuje KPRM.

6-10 GW nowych mocy

Zdaniem MKiŚ zaproponowane przepisy stanowią „kompromis pomiędzy możliwością rozwoju energetyki wiatrowej a potrzebami lokalnych społeczności”. Resort informuje przy tym, że wprowadzenie proponowanych rozwiązań umożliwi powstanie nowych instalacji wiatrowych o łącznej mocy 6-10 GW.

Konfederacja Lewiatan podkreśla jednak, że, „reguła 10H bynajmniej nie znika”. Ustawa ta – wskazano - daje jedynie samorządom możliwość ustanawiania od niej wyjątków, a i tak żaden wiatrak nie będzie mógł stanąć bliżej niż pół kilometra od najbliższych zabudowań, nawet jeśli mieszkańcy nie mieliby nic przeciwko.

- Trudno przewidzieć, na ile skuteczne okaże się to poluzowanie przepisów. Śmigła nowych wiatraków stawianych na gruncie tych przepisów zaczną się kręcić najwcześniej za kilka lat – dodano.

Kiedy zatem przepisy łagodzące zasadę 10H wejdą w życie? KPRM informuje, że nowe rozwiązania mają wejść w życie po 30 dniach od ogłoszenia w Dzienniku Ustaw. Zanim jednak projekt ustawy uzyska podpis Prezydenta i zostanie ogłoszony w Dzienniku Ustaw, musi przejść przez parlament.

Zdaniem minister klimatu i środowiska Anny Moskwy, „biorąc pod uwagę procedurę legislacyjną, nowe przepisy zaczną obowiązywać za kilka miesięcy".

Joanna Spiller: Dziennikarz, inżynier środowiska Teraz SamorządWięcej treści dotyczących samorządów w zakładce Teraz Samorząd.

Polecamy inne artykuły o podobnej tematyce:

Czy wiatraki na lądzie są bezpieczne dla zdrowia? Raport PAN rozwiewa wątpliwości (16 listopada 2022)Zyska: możemy mieć w polskim miksie energetycznym przewagę OZE (16 listopada 2022)Jaka przyszłość czeka Bełchatów? Możliwe scenariusze przewidują nawet 11 GW w OZE (20 października 2022)Konferencja Offshore Wind Poland już 16-17 listopada w Warszawie (18 października 2022)Port instalacyjny oraz serwisowy i fabryka turbin. Najnowsze wieści z postępów polskiego offshoru (17 października 2022)
©Teraz Środowisko - Wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie i publikacja tekstów, zdjęć, infografik i innych elementów strony bez zgody Wydawcy są zabronione.
▲  Do góry strony