Robots
Cookies

Ustawienia cookies

Strona Teraz Środowisko wykorzystuje cookies. Część z nich jest niezbędna do funkcjonowania strony. Inne służą poprawianiu jakości naszych usług.
Więcej  ›
14.05.2021 14 maja 2021

Urban farming alternatywą dla tradycyjnego rolnictwa

Urban farming, czyli uprawa żywności w miastach, zyskuje na świecie coraz większą popularność. Rozwiązuje problem braku zieleni, nie obciąża zbytnio środowiska, pozwala też zacieśniać więzi międzyludzkie.

   Powrót       31 lipca 2015       Zrównoważony rozwój   

Organizacja Narodów Zjednoczonych do spraw Wyżywienia i Rolnictwa szacuje, że około 800 mln osób na całym świecie hoduje warzywa i owoce lub zwierzęta w miastach. Takich miejskich mikrofarm powstaje na świecie coraz więcej – trend jest widoczny zwłaszcza w USA, choć również w Kanadzie, Chinach, Niemczech czy Holandii.

Jedzenie wyhodowane w miastach ma wiele zalet. Po pierwsze, ponieważ wyrasta tam, gdzie jest spożywane, jego cena może być niższa niż w supermarkecie, który nie zawsze współpracuje z lokalnymi dostawcami (w cenę nie są więc wliczone m.in. koszty transportu). Z tego samego powodu warzywa i owoce wyhodowane w mieście będą też świeższe. Nie należy też zapominać o emisjach, np. związanych z transportem, które w tym przypadku nie powstają.

Poza tym farmy miejskie, mimo stosunkowo niewielkich rozmiarów, są bardzo wydajne - (FAO podaje, że nawet 15 razy bardziej niż gospodarstwa wiejskie). Po pierwsze, w miastach nie ma naturalnych szkodników, z którymi tradycyjni hodowcy żywności zazwyczaj muszą walczyć. Po drugie, „miejscy rolnicy” mogą doglądać swoich działek niemal w każdej chwili, szybciej też są w stanie rozwiązywać problemy. Miejską działkę można też eksploatować bardziej intensywnie (np. gęściej sadzić rośliny), jako że jest ona uprawiana, nawożona i nawadniana ręcznie.

Uwaga na metale ciężkie

Do tego typu hodowli wykorzystuje się przydomowe ogródki, przestrzeń między blokami, balkony i tarasy. Rośliny uprawia się nawet na dachach budynków, a nawet na ich ścianach. Zakładając ogród warzywny na terenie zurbanizowanym, warto jednak pamiętać o tym, że środowisko w mieście jest bardziej zanieczyszczone niż na wsi – chodzi zwłaszcza o skażenie metalami ciężkimi związane z ruchem samochodowym. Jak podkreśla Joanna Sarnecka związana z projektem "Usługi ekosystemów dla zrównoważonego rozwoju miast", warzywa i owoce, które urosły w mieście, trzeba bardzo dobrze myć oraz obierać. Jak bowiem wykazują badania, spora część zanieczyszczeń trafiających do naszych organizmów nie pochodzi z samych warzyw, ale śladowych ilości gleby, którą razem z nimi zjadamy.

Ekologiczna hodowla... pod ziemią

Pewnym rozwiązaniem tego problemu może być Growing Underground - pionierski projekt polegający na hodowaniu warzyw w podmiejskich tunelach służących podczas drugiej wojny światowej mieszkańcom Londynu za schrony przeciwlotnicze. W projekcie wykorzystywana jest metoda hydroponiczna, czyli bezglebowa (oparta na pożywkach wodnych) oraz oświetlenie LED. Jak chwalą się pomysłodawcy na stronie projektu, uprawa tego typu pochłania o 70 proc. mniej wody niż tradycyjna, ponadto nie jest przyczyną zanieczyszczeń obszarowych, tak jak tradycyjne rolnictwo.

Urban farming łączy ludzi

A jeśli do tematu miejskich upraw podejść dodatkowo od strony społecznej? Niedawno w Rudzie Śląskiej powstał pierwszy ogród w ramach programu „Nasz ogród społeczny”. W jego tworzeniu wzięło udział kilkudziesięciu mieszkańców osiedla Kaufahus. Zasiano i zasadzono kilkanaście gatunków roślin jadalnych i ozdobnych, nie nudziły się także dzieci - pod okiem dorosłych chętnie przynosiły wodę i podlewały tworzące się grządki. Inicjatorem programu jest organizacja Green Cross Poland. - (...) chcemy pokazać, że również na silnie zurbanizowanych terenach możemy być blisko natury i siebie, czerpać z tego radość” – powiedziała Dominika Kulczyk, założycielka organizacji. - Dzięki temu programowi jest możliwe, żeby mieszkańcy mogli stworzyć wokół własnych domów przestrzeń, gdzie poczują się dobrze i po pracy czy w dni wolne będą chcieli przebywać, integrując się przy tym z sąsiadami – mówiła obecna na wydarzeniu Aleksandra Kruszewska, naczelnik Wydziału Rozwoju Miasta. Green Cross Poland urochomiła również pionierski portal z kompleksowymi informacjami, poradami i inspiracjami na temat urban farmingu.

Ewa Szekalska: Dziennikarz

Polecamy inne artykuły o podobnej tematyce:

Europejski Zielony Ład: Działania w celu pobudzenia produkcji ekologicznej (26 marca 2021)Dofinansowania na innowacje dla przedsiębiorców. Kto może składać wnioski? (08 października 2020)Podpisano list intencyjny ws. inwestycji w biogazownie rolnicze (30 lipca 2020)Pokryzysowa odbudowa gospodarki oczami unijnych ministrów środowiska (25 czerwca 2020)Końcowe wersje KPEiK nieco lepsze od pierwotnych – ale wciąż za mało ambitne. Część 1 (08 czerwca 2020)
©Teraz Środowisko - Wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie i publikacja tekstów, zdjęć, infografik i innych elementów strony bez zgody Wydawcy są zabronione.
▲  Do góry strony