Robots
Cookies

Ustawienia cookies

Strona Teraz Środowisko wykorzystuje cookies. Część z nich jest niezbędna do funkcjonowania strony. Inne służą poprawianiu jakości naszych usług.
Więcej  ›
30.11.2022 30 listopada 2022

Bałtyk kontra eutrofizacja. Przyszłość morskiego ekosystemu leży w rękach rolników

Martwe strefy - powstałe wskutek eutrofizacji wód - stanowią 17-22 proc. dna Bałtyku. O tym, że przyszłość Bałtyku jest związana z kierunkiem rozwoju rolnictwa, mówi Maria Staniszewska z Polskiego Klubu Ekologicznego, obserwator HELCOM.

   Powrót       28 marca 2022       Woda   
Maria Staniszewska
Przedstawicielka Polskiego Klubu Ekologicznego i obserwatorka HELCOM

Teraz Środowisko: W jakim stanie jest Morze Bałtyckie?

Maria Staniszewska: Stan Morza Bałtyckiego pogarsza się z roku na rok. Zjawisko to zostało zauważone w połowie lat 70. XX w., stąd państwa nadbałtyckie zdecydowały się na stworzenie organizacji HELCOM - Komisji Ochrony Środowiska Morskiego Bałtyku. Zajmuje się ona czynnikami, które wpływają na pogarszanie się stanu Morza, m.in. kwestiami portów i przewozu materiałów, bioróżnorodności, czy gatunkami inwazyjnymi. Z czasem kluczowym problemem do rozwiązania dla HELCOM stała się eutrofizacja. Co ciekawe, początkowo było trudno ją w ogóle zidentyfikować. Badania dotyczące eutrofizacji wód Bałtyku rozpoczęto dopiero w latach 90. XX w., czyli ok. 20 lat po powstaniu HELCOM.

TŚ: Jakie są główne źródła eutrofizacji wód Morze Bałtyckiego?

MS: Istnieją dwa źródła związków azotu i fosforu doprowadzających do eutrofizacji: punktowe - pochodzące ze ścieków bytowych, a także niepunktowe - z sektora rolnego. Na przestrzeni ostatnich kilkudziesięciu lat zmniejszyliśmy ładunek fosforu i azotu uciekających do wód Bałtyku dzięki temu, że zbudowaliśmy w Polsce sporą liczbę oczyszczalni ścieków. Jeśli chodzi o rolnictwo, zobowiązania w ramach HELCOM właściwie nie mają przełożenia na praktykę i sytuacja w tym aspekcie systematycznie się pogarsza.

Nie będzie zatem przesadą stwierdzenie, że w tej chwili największym odpowiedzialnym za eutrofizację Bałtyku jest rolnictwo przemysłowe, gdzie nastąpiła intensyfikacja upraw. W Polsce jest teraz 1 400 000 gospodarstw rolnych - produkcję na skalę przemysłową prowadzi ok. 400-500 tys. gospodarstw. Ich sposób produkcji ogranicza jedynie ustawa azotanowa, dając limit wykorzystania nawozów na poziomie 170kg/ha. Jedyną nadzieją na ograniczenie popytu na nawozy są teraz ich znacząco wyższe ceny. Do 2004 r. ucieczka związków azotu i fosforu była w Polsce mniejsza, bo rolnictwo wyglądało inaczej i używało się wtedy mniej nawozów. Po wejściu do Unii Europejskiej, wraz z dopłatami rolnictwo zaczęło się znacząco zmieniać.

Staliśmy się ponadto krajem, w którym intensywnie rozwija się produkcja zwierzęca. Wielkie fermy drobiu, świń czy bydła mięsnego są bardzo dużym źródłem zanieczyszczeń. W okolicach ferm wykrywany jest nie tylko fosfor i azot, ale też hormony wzrostu i antybiotyki, które dodaje się do pasz. W znaczącej części Polski gleby są lekkie, piaszczyste, co ułatwia przepływ wszelkich niepożądanych substancji do Bałtyku. Np. mineralne związki azotu łatwo rozpuszczają się w wodzie, a po pierwszym deszczu od razu wędrują do wód powierzchniowych i gruntowych, a potem - do Bałtyku.

Warto też wspomnieć, że ok. 20-30 lat temu co rok lub co dwa lata występowały bardzo silne sztormy, które umożliwiały wpływ świeżych, natlenionych morskich wód z Morza Północnego do Bałtyku. Ostatni raz taki duży wlew miał miejsce ok. 5-7 lat temu, ale przed tym przez dekadę takie zjawisko nie występowało. Jest to czynnik, który nie wspomaga zatrzymania postępującej eutrofizacji. Bałtyk jest najsłodszym morzem na świecie, ma bardzo dużą zlewnię, duży dopływ słodkich wód i słabą wymianę z pozostałymi morzami i ocenami.

TŚ: Dlaczego eutrofizacja jest dla Bałtyku zabójcza?

MS: Eutrofizacja doprowadza do zaniku tlenu na dnie morza, gdzie z czasem powstają tzw. martwe strefy. Obecnie stanowią one od 17 do 22 proc. powierzchni dna morskiego Bałtyku. Jak wygląda ten proces krok po kroku? Azot jest rozpuszczalnym związkiem mineralnym i jest transportowany do Bałtyku drogą wodną. Z kolei fosfor trafia do Morza z cząstkami gleby, które tworzą się w wyniku erozji gruntów. Obydwa wspomniane składniki odżywiają rośliny uprawne, a późnej - kwitnące wiosną algi i cyjanobakterie (tzw. sinice) latem. Organizmy te zakwitają, przekwitają, opadają na dno, a potem rozkładają się, dopóki mają dostęp do tlenu. Kiedy go zabraknie, kontynuują rozkład w warunkach beztlenowych - pojawia się wtedy siarkowodór i uwalnia fosfor. Fosfor wędruje na powierzchnię wody i od tej pory nieustannie krąży w ekosystemie. Bardzo trudno jest przerwać ten cykl, a ten stan jest jeszcze pogłębiany przez niewłaściwe praktyki rolnicze.

TŚ: Czy istnieją możliwości odwrócenia skutków eutrofizacji w wodach?

MS: Oczyścić martwe jezioro z fosforu udało się naukowcom Politechniki Śląskiej. Jezioro pierwotnie pełniło funkcję rekreacyjną, ale w ciągu kilku lat od założenia w pobliżu dużej fermy świń stało się martwe, z dużą ilością bakterii kałowych. Był to stosunkowo niewielki zbiornik, gdzie metodami chemicznymi wytrącano i usuwano fosfor. Zbiornik był też intensywnie natleniany, co doprowadziło do rozkładu substancji organicznych. Proces oczyszczania zakończył się sukcesem po kilku latach prac, a z jeziora można obecnie znowu korzystać.

TŚ: Czy martwe strefy w Bałtyku udałoby się oczyścić w analogiczny sposób?

MS: Na małą skalę - jak w przypadku wspomnianego jeziora - takie działania są możliwe. Obecnie nie mamy jednak możliwości technicznych, by podobną operację przeprowadzić w wodach Bałtyku. Po 20 latach pracy i kontaktów z HELCOM w tej dziedzinie obawiam się, że sobie z tym nie poradzimy, chyba że znajdziemy nowe metody umożliwiające efektywne usuwanie fosforu. Teraz toczy się głównie walka o to, by martwe strefy w Bałtyku się nie powiększały.

TŚ: W jaki sposób ocenia Pani skuteczność dotychczasowych działań HELCOM na rzecz środowiska morskiego Bałtyku?

MS: Pewne plany dały pozytywne efekty, inne - nie. Mamy np. funkcjonujący Bałtycki Plan Działania, aktualizowane co kilka lat przykłady dobrych praktyk, zatrzymano ucieczkę metali ciężkich do wód Morza Bałtyckiego. Z drugiej strony trzeba szczerze przyznać, że nad eutrofizacją Bałtyku kompletnie nie panujemy. Musimy przy tym pamiętać, że zobowiązania, które podejmują państwa członkowskie HELCOM, są dobrowolne. Nie mają one takiej mocy prawnej jak regulacje Komisji Europejskiej.

TŚ: Jakie oddolne działania mogą wspomóc walkę z eutrofizacją wód Bałtyku?

MS: Ucieczka azotu i fosforu do wód może być ograniczona poprzez stosowanie dobrych praktyk rolniczych, do których zalicza się m.in. właściwe wykorzystanie obornika. Rośliny są w stanie pobierać azot tylko w formie związku mineralnego, a nie organicznego, jaki mamy w nawozach naturalnych. Mineralizacja związków organicznych rozkłada się w czasie, około 30 proc. rocznie. Roślina pobiera związki azotu zmineralizowane, a związki organiczne azotu nie rozpuszczają się w wodzie i zostają w glebie. W ten sposób ograniczamy ucieczkę azotu do wód.

Ważne jest trzymanie zwierząt gospodarskich na ściółce - odchody już w słomie przechodzą wstępny proces fermentacyjny. Właściwie przygotowany kompost może być od razu wyrzucony na pole. Jeśli na grunt trafia świeży obornik, trzeba przykryć go glebą, by zapobiec ucieczce amoniaku do atmosfery.

W przypadku ucieczki fosforu warto zadbać o ograniczenie erozji gleby. Pomóc w tym może obecność okrywy zielonej na polu przez całą zimę dzięki wysianiu poplonów. Bardzo ważne jest też tworzenie roślinnych stref buforowych wzdłuż cieków wodnych, gdzie korzenie rosnących tam roślin wyłapują uciekający azot z przenawożonych pól.

TŚ: Jaka przyszłość czeka Morze Bałtyckie?

MS: Klucz jakości wód w Bałtyku leży w rolnictwie. Ze względu na potrzeby Morza Bałtyckiego i klimatu potrzebna jest zatem solidna zmiana systemu rolnictwa. Młode pokolenie producentów rolnych ma świeższe spojrzenie na świat i jest otwarte na nowe metody działania. Na szczęście coraz więcej osób widzi, że życie w zniszczonym środowisku nie jest korzystne dla nikogo.

Magdalena Więckowska: Dziennikarz

Polecamy inne artykuły o podobnej tematyce:

Powołano międzyresortowy zespół ds. niebezpiecznych substancji na dnie Bałtyku (07 listopada 2022)Bałtyk jest dotknięty globalnym ociepleniem (08 września 2022)KE wnosi sprawę przeciwko Polsce w związku z nieprzestrzeganiem dyrektywy o ściekach komunalnych. MI odpowiada (10 lutego 2022)Liczenie śladu węglowego – od nieśmiałego trendu po biznesową konieczność (15 listopada 2021)Program azotanowy. Pojawiły się nowe stawki kar (22 października 2021)
©Teraz Środowisko - Wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie i publikacja tekstów, zdjęć, infografik i innych elementów strony bez zgody Wydawcy są zabronione.
▲  Do góry strony