Korzystając z naszej strony internetowej, wyrażają Państwo zgodę na używanie cookies. Więcej informacjiClose
Przedstawiciel ds. obsługi przedsiębiorstw ALBA Południe Polska Sp. z o.o.
SklepSUEZ.pl - podstawiamy kontener na odpady pod Twój dom - i masz to z głowy! firmy SUEZ

Kartony DPŻ: RIPOK-i intensyfikują działania, ale selektywna zbiórka nie nadąża

a+a-    Powrót       11 lipca 2019       Odpady   

Coraz więcej RIPOK-ów decyduje się na wysortowanie kartoników, dzięki czemu odzyskiwany jest wyższy procent surowców wtórnych. Najnowsze badanie rynku.

Badanie „Ocena możliwości technologicznych i ekonomicznych wysortowywania kartoników do pakowania żywności płynnej”, przeprowadzone wśród przedstawicieli 25 regionalnych instalacji przetwarzania odpadów komunalnych (RIPOK) z inicjatywy Fundacji ProKarton wskazuje, że zainteresowanie tym surowcem wzrosło. Spośród ankietowanych 22 instalacje prowadzą wysortowanie kartonów do płynnej żywności (DPŻ). Z pozostałych trzech, jedna także planuje modernizację linii technologicznej, by wdrożyć ten proces.

Sposoby na wysortowanie

Z ankiet wynika, że najpopularniejszym sposobem wybrania kartoników jest selekcja ręczna w kabinie sortowniczej, w drugiej kolejności stosowane są separatory optyczne i balistyczne. Wśród powodów, przez które pozostałe 3 instalacje nie organizują selekcji kartonów, wymieniono m.in. niezbyt atrakcyjną cenę za surowiec, problemy z odbiorcą oraz problemy technologiczne, wynikające z przestarzałych urządzeń i sposobu sortowania odpadów.

Wydzielenie kartonów DPŻ ze strumienia odpadów uważane jest przez większość ankietowanych instalacji za proces prosty, co związane jest z dużą rozpoznawalnością surowca przez pracowników sortowni. Na 25 instalacji aż 22 wskazują, że selekcja opakowań kartonowych jest prosta lub bardzo prosta.

Czystość surowca ma znaczenie

Dane uzyskane od przedstawicieli RIPOK-ów za rok 2018 pozwoliły ustalić, że odsetek DPŻ wydzielanych na linii odpadów zmieszanych to średnio nieco poniżej 0.1 proc. W przypadku strumienia selektywnie zebranego (tzn. po wstępnej segregacji na frakcje przez mieszkańców) ilość wybranych kartoników jest wyraźnie większa – średnio 1,21 proc. Odsetek wybierania kartonów DPŻ jest więc 12-13 razy wyższy w przypadku odbioru odpadów pochodzących z selektywnej zbiórki. Tymczasem, jak stwierdził w rozmowie z redakcją Jan Jasiński, prezes Fundacji ProKarton, wciąż niemal połowa Polaków nie wie, że kartony po mleku i sokach nadają się do recyklingu. Jeśli zaś wiedzą, to tylko ok. 30 proc. potrafi wskazać prawidłowy kolor pojemnika na odpady (żółty). Fundacja postuluje, by opis na żółtych pojemnikach i workach brzmiał np.: Plastik, Metal, Wielomateriały. Dodanie trzeciego członu pozwoliłoby rozwiać wszelkie wątpliwości, gdzie prawidłowo wyrzucać zużyte kartoniki.

Liderami Elbląg i Łężyce

Badanie wykazało, że odsetek instalacji, które wybierają kartoniki wzrósł z 65 proc. w roku 2017, do 88 proc. w roku 2019. Wśród instalacji, które rozpoczęły oddzielanie tej frakcji, znalazły się m.in. Chełm i Katowice. Liderami pod względem wybieranej masy kartoników są instalacje w Elblągu i Łężycach (łącznie 438 Mg). W porównaniu do badania z 2017 r., wyższy jest również odsetek instalacji, które deklarują wybieranie kartoników w sposób „ręczny” – 67 proc., przy 54 proc. w roku 2017.

Dalsze życie kartoników

- W przypadku tego rodzaju opakowań podstawowym surowcem wtórnym jest papier (włókno celulozowe), który odzyskiwany jest w procesie recyklingu kartoników przez papiernie (papier to średnio ok 75 proc. masy kartonika). Zyskuje on następnie drugie życie jako np. ręczniki kuchenne, czy tektura falista, z której produkowane są różnorodne opakowania zbiorcze - wyjaśnia Jan Jasiński. Natomiast polietylen i aluminium zostaje spożytkowany jako paliwo alternatywne, jest też możliwość przetworzenia na wodoodporne płyty wiórowe. Problemem nie jest sama technologia, ale stosunkowo niski poziom selektywnej zbiórki czyli deficyt surowca. – To główna bariera – dodaje prezes Jasiński.

Czy to się może opłacać?

Ankietowani przedstawiciele RIPOK-ów w swoich uwagach sygnalizowali, że udział kartoników do płynnej żywności w ogólnej masie odpadów jest niski, co poddawało w wątpliwość opłacalność wybierania tego surowca. Jako problematyczne wskazywano również znalezienie odbiorców, terminowość odbiorów oraz utratę kartoników o małych pojemnościach (200 ml), które często trafiają do przetwarzania biologicznego.

Jan Jasiński ocenił, że na pewno jest to surowiec, na którym można zarobić, choć rynek jest wciąż daleki do ideału. To Dobrowolne Porozumienia organizują cały proces, a każde z nich ma swoją politykę cenową. Dobrowolne Porozumienia kupują konkretne tony wysortowanych kartoników po cenie rynkowej, zaś cena DPR-ów ma tutaj w zasadzie drugorzędne znaczenie. Aczkolwiek posiadanie DPR-ów jest istotne z punktu widzenia raportowania osiągniętych poziomów recyklingu. - Na pewno byłoby lepiej, gdyby cena [surowca - red.] była trochę bardziej atrakcyjna, bo to zachęcałoby RIPOKi do rzetelniejszego wysortowania tej frakcji – skonkludował Jasiński.

Katarzyna Zamorowska: Dziennikarz, prawnik

Polecamy inne artykuły o podobnej tematyce:

Gdy nowatorski pomysł otrzymuje wsparcie. Rozmowa z prezesem InnoEnergy (15 lipca 2019)Dostępne sposoby na implementację dyrektyw odpadowych – Część 2. Odpadowego ABC (05 lipca 2019)Katowice tworzą znaki ułatwiające segregację odpadów i udostępniają je w trybie „licencji otwartej” (04 lipca 2019)W debacie publicznej o gospodarce odpadami panuje chaos semantyczny. Część 1. Odpadowego ABC (03 lipca 2019)Nowela wprowadzająca ewidencję odpadów wraca do Sejmu (27 czerwca 2019)
©Teraz Środowisko - Wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie i publikacja tekstów, zdjęć, infografik i innych elementów strony bez zgody Wydawcy są zabronione.
▲  Do góry strony