Korzystając z naszej strony internetowej, wyrażają Państwo zgodę na używanie cookies. Więcej informacjiClose

Poznański Uniwersytet Przyrodniczy uruchamia biogazownię

a+a-    Powrót       09 października 2019       Energia   

Innowacyjną biogazownię uruchomiono we wtorek w gospodarstwie doświadczalnym należącym do poznańskiego Uniwersytetu Przyrodniczego. Instalacja bazuje w całości na polskich rozwiązaniach technicznych i technologicznych.

Biogazownię oficjalnie otwarto we wtorek w Rolniczo–Sadowniczym Gospodarstwie Doświadczalnym Przybroda (woj. wielkopolskie) należącym do Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu. Instalacja bazuje w całości na polskich rozwiązaniach technicznych i technologicznych.

- Tego typu instalacja pracuje osiem i pół tysiąca godzin w skali roku. Rok ma 8760 godzin, czyli osiągamy efektywność rzędu 97 proc. Żaden inny rodzaj odnawialnego źródła energii ani energetyki konwencjonalnej nie jest w stanie tak wydajnie pracować – powiedział prof. dr hab. Jacek Dach z Instytutu Inżynierii Biosystemów Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu.

Biogazownia może przetwarzać zarówno odpady roślinne, jak i pozostałości po produkcji zwierzęcej

Naukowiec dodał, że „najbardziej zaawansowane technologicznie panele fotowoltaiczne mają sprawność dochodzącą do 22 proc., wiatraki do 29 proc., wiatraki morskie do 49 proc.”. - Tu mówimy o 97 proc. sprawności teoretycznej – podkreślił Dach. Według konstruktora tak wysoka wydajność biogazowni została osiągnięta m.in. dzięki odpornemu na uszkodzenia systemowi mieszania substratów do fermentacji, z pojedynczym mieszadłem umieszczonym centralnie.

W instalacji zastosowano również akcelerator biotechnologiczny. - My to nazywamy „świński żołądek”. Jesteśmy tam w stanie przyspieszyć kilkadziesiąt razy procesy fermentacji i powodować, że rozkład substratów jest bardzo głęboki, dochodzący do 99 proc. – wyjaśnił Dach.

Według jej twórców biogazownia może przetwarzać zarówno odpady roślinne, jak i pozostałości po produkcji zwierzęcej, np. odpady z mleczarni.

Zapraszamy do obejrzenia naszego filmu o biogazowni we francuskim ogrodzie zoologicznym. Film dostępny jest tutaj.

- Ta instalacja jako jedyna jest przygotowana do pracy szczytowej. Czyli zamiast pracować 24 godz. na dobę możemy zastosować mocniejszy agregat, zgromadzić gaz wyprodukowany w ciągu nocy w większej kopule i pracować od godz. 6. do 21. produkując energię elektryczną w czasie, kiedy jest ona najbardziej potrzebna – zaznaczył prof. Dach.

Ograniczenie uciążliwości zapachowych

W instalacji zamiast pochodni do spalania nadmiaru biogazu zamontowano kocioł do produkcji ciepłej wody. Rektor Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu prof. dr hab. Jan Pikul podkreślił, że „biogazownia wpisuje się w kwestie ochrony środowiska i społeczne”. Dodał, że biogazownia będzie zasilana obornikiem produkowanym w uniwersyteckim gospodarstwie doświadczalnym w Przybrodzie i odpadami po produkcji rolno-spożywczej z okolicznych firm.

- Przetwarzając obornik w energię, zlikwidowana zostanie uciążliwość odorowa związana z jego sezonowym rozrzucaniem na pola – zaznaczył rektor. Przypomniał, że ciepło wytworzone przez biogazownię będzie wykorzystane do ogrzewania budynków gospodarstwa i okolicznych domów. Według obliczeń naukowców, biogazownia w Przybrodzie „przyczyni się do zmniejszenia emisji dwutlenku węgla o 6,8 tys. ton”.

W Polsce działa obecnie około 100 biogazowni rolniczych

Według prof. Dacha Polska ma "gigantyczny" potencjał dla rozwoju rynku rolniczych biogazowni przetwarzających odpady z biomasy. - Jesteśmy w stanie wyprodukować, w skali kraju, blisko osiem miliardów metrów sześciennych metanu. To jest znacznie więcej gazu niż importujemy z Rosji - powiedział naukowiec. W Polsce działa obecnie około 100 biogazowni rolniczych, w Niemczech ponad dziewięć tysięcy, w całej Europie około 20 tys.

- Wiemy, że potrzebujemy takich instalacji zdecydowanie więcej, bo to jest jedyna droga w poszukiwaniu taniego, czystego źródła energii, źródła gazu – przyznała obecna na otwarciu biogazowni minister przedsiębiorczości i technologii Jadwiga Emilewicz.

Koszt budowy instalacji takiej jak w Przybordzie wynosi około dziewięć milionów złotych. Jak zaznaczali naukowcy z Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu, przy zastosowaniu odpowiednich odpadów inwestycja w biogazownię tego typu może się zwrócić po pięciu, siedmiu latach od uruchomienia. (PAP)

Polecamy inne artykuły o podobnej tematyce:

Biogazownia, która zaskarbiła sobie lokalną społeczność (18 października 2019)Opatentowane technologie instalacji biogazowych czekają na wdrożenie (17 października 2019)Rząd odkrywa karty w sprawie przyszłorocznych aukcji OZE (16 października 2019)Nowe paliwo przyszłości? Europa zachodnia już coś o tym wie (15 października 2019)Browar, który chce zredukować zużycie wody o połowę (01 października 2019)
©Teraz Środowisko - Wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie i publikacja tekstów, zdjęć, infografik i innych elementów strony bez zgody Wydawcy są zabronione.
▲  Do góry strony