Robots
Cookies

Ustawienia cookies

Strona Teraz Środowisko wykorzystuje cookies. Część z nich jest niezbędna do funkcjonowania strony. Inne służą poprawianiu jakości naszych usług.
Więcej  ›
27.11.2022 27 listopada 2022

Lasy już nie są w stanie pochłaniać CO2 w stopniu wystarczającym, trzeba nowych działań

Las Energii to ważny element strategii energetycznej Lasów Państwowych obejmującej m.in. inwestycje w farmy fotowoltaiczne, turbiny wiatrowe oraz pojazdy elektryczne – mobilne magazyny energii. O szczegółach projektu mówi Jerzy Fijas, autor strategii.

   Powrót       04 października 2022       Zrównoważony rozwój       Artykuł promocyjny   
Jerzy Fijas
Główny specjalista służby leśnej ds. projektów rozwojowych i kierownik projektu Las Energii

Teraz Środowisko (TŚ): Jakie cele obejmuje projekt Las Energii, realizowany przez Lasy Państwowe?

Jerzy Fijas (JF): Głównym celem projektu jest przeciwdziałanie zmianom klimatu poprzez redukcję emisji gazów cieplarnianych do atmosfery. Projekt ma przyczynić się do zwiększenia udziału energii ze źródeł odnawialnych (OZE), poprawy bezpieczeństwa energetycznego oraz zapewnienia samowystarczalności energetycznej Lasów Państwowych (LP). Notabene stanowi kontynuację projektu „Odnawialne źródła energii podstawą zaopatrzenia w energię elektryczną budynków i środków transportu PGL Lasy Państwowe” realizowanego w latach 2017-2020. Wtedy koncentrowaliśmy się na kwestiach związanych z wytwarzaniem energii na potrzeby naszych obiektów w całej Polsce, głównie budynków nadleśnictw. Z uwagi na fakt, że w przeważającej części są to stare budynki, uruchomiliśmy specjalny projekt „Termomodernizacja budynków Lasów Państwowych” i skupiliśmy się na efektywności energetycznej. To pozwoliło nam zidentyfikować potrzeby i myśleć o OZE znacznie szerzej.

Drugi element tego projektu to elektromobilność, postrzegana jako źródło mobilnej energii. Wychodzimy poza tradycyjne zastosowanie pojazdów elektrycznych do przewożenia towarów i ludzi, ale wykorzystujemy je jako mobilne magazyny energii elektrycznej, z których możemy dostarczać energię do budynków wolnostojących. Zgłaszaliśmy nasze potrzeby producentom elektryków, w efekcie nasze samochody są wyposażone w system V2G, czyli możliwości pozyskiwania energii elektrycznej z pojazdu elektrycznego na potrzeby budynku. Większość leśniczówek położona jest w miejscach oddalonych od zabudowy, w lesie, na końcu linii energetycznej. Mieszkając w leśniczówce wielokrotnie doświadczałem niedogodności związanych z brakiem zasilania prądem. Mało tego, ze względu na położenie, zawsze byliśmy na końcu rozdzielnika pilności naprawy. Elektromobilność otworzyła zupełnie nowe możliwości.

TŚ: Jak dużą flotę samochodów elektrycznych posiadacie?

JF: Zaczęliśmy się tym tematem interesować stosunkowo wcześnie, bo w 2016 r., więc dziś dysponujemy już flotą 50 aut. Planujemy zwiększenie liczby pojazdów z napędem elektrycznym lub alternatywnym do ponad 120 sztuk, ale obecnie nie jest to takie łatwe ze względu na trudną sytuację z ich dostępnością rynkową. Dostawcy nie są w stanie zapewnić gwarancji dostawy, więc nie przystępują do przetargów. Oczywiście wraz z pozyskiwaniem aut, budowaliśmy również stacje ładowania. Wszystkie dotychczas wybudowane stacje ładowania pojazdów w LP (ok. 60 szt.) są publicznie dostępne i w ramach promocji elektromobilności ładowanie pojazdów prywatnych możliwe jest bezpłatnie. Docelowo planujemy zainstalowanie 402 stacji ładowania zlokalizowanych w nadleśnictwach i Regionalnych Dyrekcjach LP. Ze stacji tych będą mogli korzystać także użytkownicy zewnętrzni.

Kolejne jednostki Lasów Państwowych zgłaszają swoje zapotrzebowanie na powiększenie floty aut elektrycznych, a trzeba dodać, że wyposażamy w nie te, które dysponują własnymi źródłami OZE. Elektryki mają takie atuty jak: zero hałasu, olejów i spalin, niskie koszty eksploatacyjne. Dodatkowo prowadzimy modernizację pojazdów LP w kierunku ekokonwersji (ekokonwersja to proces wymiany silnika spalinowego na elektryczny, wraz z całym systemem zarządzania). W tym obszarze przystąpiliśmy do współpracy z Klastrem Zgorzeleckim i z firmą Innovation.

TŚ: I chętnie dzielicie się swoimi doświadczeniami z instytucjami publicznymi.

JF: Rzeczywiście, zostaliśmy zaproszeni przez Polskie Stowarzyszenie Paliw Alternatywnych do przeprowadzenia cyklu szkoleń dla samorządów. Właściwie w każdym mieście powyżej 100 tys. mieszkańców odbyły się takie szkolenia, podczas których mówiliśmy o naszych doświadczeniach, kwestiach technicznych i eksploatacyjnych, ale też o organizowaniu przetargów.

TŚ: Jakie cele na przyszłość?

JF: Rok 2021 r. to data rozpoczęcia projektu rozwojowego Las Energii, którego czas trwania został zakreślony do 2027 r., ale jest to data umowna. Leśnicy codziennie obserwują negatywne zmiany klimatu w lasach i to doprowadziło nas do wniosku, że tradycyjne działania bazujące na ochronie lasu czy prowadzeniu zalesień są konieczne, ale nie są już wystarczające w obliczu globalnych wyzwań. Zgodnie z ustawą o lasach nadrzędnym celem Lasów Państwowych jest zachowanie trwałości ekosystemów leśnych w Polsce dla przyszłych pokoleń. To pozostaje w pełni aktualne, ale pora wyjść „poza las” i wejść w innowacyjne zagadnienia energetyczne. Patrząc globalnie, w obecnym status quo lasy nie są już wstanie pochłaniać takiej ilości emitowanych gazów cieplarnianych, z jaką mamy teraz do czynienia. Mimo lesistości Polski na poziomie 30%, polskie lasy mogą pochłonąć jedynie 12% emisji CO2. Patrząc w tym kontekście, odnawialne źródła energii mają ogromną rolę do odegrania w obszarze zapobiegania emisji. Dobrze obrazuje to następujący przykład: 1 ha lasu jest w stanie pochłonąć 5 ton CO2 w ciągu roku, a jedna turbina wiatrowa pozwala uniknąć rocznie takiej emisji, jaka musiałaby być pochłaniania przez ok. 2,5 tys. ha lasów przez 12 miesięcy. To pokazuje skalę możliwości, jakie daje OZE.

TŚ: Gdzie i kiedy powstaną pierwsze turbiny wiatrowe na terenie lasów?

JF: Planujemy pilotażowy projekt budowy turbin wiatrowych nad lasami, którego celem jest stworzenie dobrych praktyk dla rozwoju inwestycji tego typu w Polsce. Zarówno w Skandynawii, jak i za naszą zachodnią granicą takie rozwiązania już nikogo nie dziwią. Na dziś rozważamy 5 lokalizacji. Pragnę podkreślić, że nie chodzi o sztuczne stworzenia miejsca w lasach dla turbin wiatrowych, ale wykorzystanie w tym celu powierzchni z naturalnymi przerzedzeniami, poza korytarzami migracyjnymi ptaków etc. Sam fundament pod turbinę zajmuje jedynie 20 arów gruntu, więc jest to niewielka przestrzeń.

Oczywiście cała procedura toczy się na gruncie obecnie obowiązującego prawa, czyli z zachowaniem reguły 10 H i z wyłączeniem wszelkich form ochrony przyrody. Obecnie jesteśmy na etapie uzgodnień i zgód administracyjnych, prowadzimy badania i monitoring środowiskowy.

Chcemy zastosować turbiny najbardziej wydajne, o dużej mocy i wysokości ponad 200 m. W celu uniknięcia kolizji ptaków z wiatrakami turbiny będą wyposażone w najnowocześniejsze systemy detekcji, z funkcją hamowania i zatrzymania łopat. Na wieży zostanie zamontowany całodobowy system monitoringu lasu pod kątem ochrony przeciwpożarowej. Chcemy, by te inwestycje dawały jak najwięcej korzyści środowiskowych i były realizowane rozważnie. Dlatego prowadzimy rozmowy i konsultacje z producentami turbin, uczelniami wyższymi, stowarzyszeniami branżowymi, Strażą Pożarną, Lotnictwem Cywilnymi i szeregiem innych organów administracji państwowej.

Planowana łączna moc turbin wiatrowych to 240 MW, a termin realizacji to 2024 r.

TŚ: Strategia przewiduje również budowę farm fotowoltaicznych. Na jakim etapie jest ten projekt?

JF: Prowadzimy analizę potencjalnych zasobów gruntowych, które mogłyby zostać wykorzystane pod instalacje OZE, nie tylko farmy fotowoltaiczne, ale też pod instalacje hydroenegetyczne i wspomnianą już energetykę wiatrową. Dodatkowo angażujemy się kapitałowo w wielkoskalowe inwestycje OZE, z których prąd popłynie w przyszłosci do różnych grup odbiorców, choć oczywiście priorytetem dla nas jest osiągnięcie samowystarczalności energetycznej Lasów Państwowych.

Jeśli chodzi o energetykę słoneczną to planujemy osiągnąć moc 300 MW. Do budowy farm PV chcemy wykorzystać te grunty, które mają najniższą wartość bonitacyjną i użytkową, np. tereny po rekultywacjach górniczych czy grunty wokół lotnisk, gdzie ze względów bezpieczeństwa nie można sadzić drzew, a infrastruktura sieci jest dobra. Planowane inwestycje miałyby zająć powierzchnię ok. 500-600 ha z 9 mln ha będących w dyspozycji Lasów Państwowych.

Oczywiście nasza strategia obejmuje też zwiększenie efektywności energetycznej poprzez stosowanie dostępnych metod zarządzania energią, w tym zakupów nośników energii – wspólnych dla kilkuset jednostek LP. Docelowo chcielibyśmy też zawierać umowy cPPA. Planów jest wiele, staramy się realizować je krok po kroku. Widzimy przyszłość w energetyce rozproszonej, stąd angażujemy się również w działania klastrowe.

Lasy PaństwoweArtykuł powstał we współpracy z Lasami Państwowymi

Polecamy inne artykuły o podobnej tematyce:

Zielony Kraków, czyli adaptacja do zmian klimatu w praktyce (18 listopada 2022)UE zwiększy pochłanianie dwutlenku węgla przez grunty i lasy (15 listopada 2022)Poziom retencji w Wielkopolsce ma wzrosnąć o niemal 1 mld m sześc. do 2025 r. (09 listopada 2022)ClientEarth: Polska straciła kontrolę nad swoimi lasami (25 października 2022)PE przygląda się zarządzaniu lasami w Polsce. Wizytacja Komisji PETI (21 września 2022)
©Teraz Środowisko - Wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie i publikacja tekstów, zdjęć, infografik i innych elementów strony bez zgody Wydawcy są zabronione.
▲  Do góry strony