Robots
Cookies

Ustawienia cookies

Strona Teraz Środowisko wykorzystuje cookies. Część z nich jest niezbędna do funkcjonowania strony. Inne służą poprawianiu jakości naszych usług.
Więcej  ›
14.04.2021 14 kwietnia 2021

System przetargów i jego wpływ na rynek gospodarki odpadami

Mariusz Karpiński jest wiceprezesem Zarządu spółki HSM Polska, która przygotowała raport „Rynek gospodarki odpadami po wprowadzeniu rewolucji śmieciowej”.

   Powrót       12 grudnia 2014       Odpady   
Mariusz Karpiński
Wiceprezes Zarządu HSM Polska, czołowego w Europie producenta pras belujących oraz systemów niszczenia dokumentów, wcześniej Dyrektor Zarządzający polskiego oddziału koncernu ACCO Brands, jednego z największych na świecie dostawców artykułów i urządzeń biurowych.
Absolwent Wydziału Handlu Wewnętrznego Szkoły Głównej Handlowej w Warszawie.

W momencie ogłoszenia zmian do ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach w 2011 roku, firma HSM - czołowy dostawca belownic w Polsce - postawiła sobie ważne pytanie: ile jest wart i jak jest podzielony rynek odpadów komunalnych w Polsce. By na nie odpowiedzieć, wykonaliśmy wielką pracę: przeanalizowaliśmy rozstrzygnięcia postępowań w celu udzielenia zamówienia na odbiór lub na odbiór i zagospodarowanie odpadów komunalnych we wszystkich polskich gminach (jest ich prawie 2500). Dzięki temu zgromadziliśmy obszerną wiedzę na temat stanu rynku odpadów komunalnych w Polsce.

Obecność dużych firm zagranicznych

Rynek zdominowany jest przez firmy międzynarodowe. Grupa Remondis – lider na polskim rynku (9 proc. rynku, obsługuje 248 sektorów, roczna szacunkowa wartość kontraktów ponad 300 mln złotych), a także grupy SITA, ALBA, Toensmeier, Veolia, ASA i PUK van Gansewinkel razem mają w swoich rękach ponad 33 proc. rynku oszacowanego przez nas na 3,3 mld zł brutto w ujęciu rocznym (wartość zawartych umów w przeliczeniu na 12 miesięcy).

Grupy te, dysponując dużą siłą kapitałową, a także profesjonalnym zapleczem techniczno-organizacyjnym, są w stanie zdecydowanie łatwiej sprostać nieraz bardzo złożonym wymaganiom specyfikacji warunków przetargowych.

Polskimi firmami o znaczącym udziale w rynku są: MPO Warszawa, PPH-U Lekaro, PHK Trans-Formers Wrocław oraz Chemeko-System Wrocław. Jednak ich łączny udział w rynku wynosi niespełna 13 proc.

Firmy zagraniczne dominują głównie w obszarach miejskich. Dla małych firm pozostają gminy wiejskie lub miejsko-wiejskie, gdzie na ten moment nie opłaca się inwestować potentatom.

Zauważamy więc prostą logikę: do dużych przetargów stają największe podmioty. W małych prezentują się częściej podmioty lokalne.

Duży może więcej

Wybranemu wykonawcy nowe przepisy dają wyłączność na obsługę danego obszaru - całej gminy lub sektora. Nawet jeśli obszar gminy jest podzielony na sektory, to w przypadku większych miast lub gmin rozległych przestrzennie, ich obsługa jest i tak ogromnym wyzwaniem techniczno-organizacyjnym, któremu nie dadzą rady sprostać mniejsze podmioty. W związku z tym w wielu przypadkach firmy łączą swoje siły, zawiązując konsorcja celowe. W całym kraju powstało ich ponad 180, grupując w różnych konfiguracjach 234 podmioty. Obsługują one 15 proc. gmin lub sektorów reprezentujących 27 proc. wartości całego rynku. Jest to kolejny argument świadczący o postępującej koncentracji rynku i preferowaniu dużych podmiotów.

Ograniczona konkurencyjność

Wielkość zadań i złożoność specyfikacji przetargowych powoduje naturalną selekcję wśród firm ubiegających się o uzyskanie zamówienia. Świadczy o tym duża ilość przetargów, na które wpłynęła tylko jedna oferta. Było ich prawie 800, czyli około 30 proc. wszystkich. W kolejnych około 100 przypadkach wpłynęła tylko jedna ważna oferta. W sumie daje nam to około 40 proc. wartości rynku, który rozdysponowany został bez żadnej rywalizacji między podmiotami.

Ustawa, która poprzez obowiązek wyboru wykonawców w przetargu publicznym miała zapewnić konkurencyjność, de facto przyczynia się do ograniczenia konkurencji i sprzyja jego monopolizacji. Potwierdzają to także inne dane: aż w 70 proc. przypadków nowy przetarg wygrywała firma, która miała już umowę podpisaną z gminą w momencie ogłoszenia tego przetargu.

Warto też zwrócić uwagę na jakość specyfikacji istotnych warunków zamówienia przygotowywanych przez samorządy. Zdarza się bowiem, że są one układane pod danego wykonawcę lub zawierają dziwne kryteria, którym wiele firm nawet nie próbuje podołać (np. zatrudnienie konkretnej ilości osób niepełnosprawnych).

18-miesięczna umowa

Nasz raport wykazał, że najczęściej (44 proc.) umowy zawierane są okres 18 miesięcy. Zaraz po wejściu w życie nowych przepisów wiele umów zawierano na krótkie okresy 6 miesięcy, czyli do końca 2013 roku. Można sądzić, że były to umowy na okres przejściowy. Obecnie takich krótkich umów jest niewiele, mniej niż 2 proc. Nowe umowy zawierane są coraz częściej na okres jednego roku (17 proc.) lub dwóch lat (15 proc.). Pomijając przypadki skrajne – miasto Lubin podpisało umowę na 10 lat! – przeciętny okres zawieranych umów wynosi niespełna 20 miesięcy.

Można zauważyć, że na długość zawieranych umów pewien wpływ ma także cykl wyborczy. Pierwsze stawki opłat śmieciowych uchwalane przez samorządy tuż przed schyłkiem poprzedniej kadencji były nierzadko bardzo skromne, z pewnością nie pokrywające kosztów funkcjonowania całego systemu. Wobec konieczności ich podwyższenia w następstwie rozstrzygnięcia nowych przetargów, niektóre samorządy starają się przesunąć ten moment na początek nowej kadencji, tak aby mieszkańcy przyzwyczaili się i przed nowymi wyborami zdążyli zapomnieć o podwyżce. Mówi się, że podwyżki opłat komunalnych najlepiej wdrażać w drugim roku nowej kadencji. Jeśli jest to prawdą można spodziewać się znaczących podwyżek począwszy od roku 2016.

Czekają nas duże zmiany

Nowy system jest wciąż w stadium rozwojowym, można powiedzieć w fazie pewnego kontrolowanego chaosu i docierania się. Minione półtora roku było okresem weryfikowania założeń i gromadzenia doświadczeń, zarówno po stronie uczestników rynku (samorządów i firm komunalnych), jak i jego regulatorów. Niebawem wejdą w życie znowelizowane przepisy ustawy o czystości i porządku w gminach, na etapie zmian jest też ustawa o odpadach. Z pewnością nie będą to ostatnie zmiany.

Niedawno została też ogłoszona nowa strategia Unii Europejskiej w zakresie gospodarki odpadami. Zakłada się drastyczne ograniczenie składowania odpadów do roku 2025 i zwiększenie poziomu ponownego wykorzystania i recyklingu odpadów komunalnych do 50 proc. do roku 2020. Obecnie poziom recyklingu odpadów komunalnych w Polsce wynosi 10 proc. Oznacza to konieczność 3-4 krotnego zwiększenia selektywnej zbiórki odpadów i wdrożenia nowych, innowacyjnych technologii recyklingu. Na tle tych nowych wyzwań okazuje się, że budowane w ostatnich latach z rozmachem, przy ogromnych nakładach środków, instalacje MBP nie spełnią swojej roli, jako podstawowa metoda przetwarzania odpadów komunalnych. To oznacza konieczność przewartościowania całego obecnego systemu i prawdopodobnie zmianę całego podejścia.

Niezależnie od tego, jaki będzie docelowy kształt przepisów, uczestnicy tego rynku z pewnością nie będą mogli się nudzić. Nasz rynek jest duży i atrakcyjny wartościowo. Zajęcie na nim dobrej pozycji obecnie, w fazie kształtowania się jego struktury zapewnia stabilność i perspektywy obiecujących zysków na długie lata. Podmioty będą walczyć o jak największą cześć tortu.

W HSM w dalszym ciągu pracujemy nad zbieraniem danych o przetargach. Na wiosnę powinniśmy mieć gotowy kolejny, uaktualniony raport. Już widzę, że od czasu poprzedniego zaszło wiele zmian – rosną ceny, pojawiają się nowi gracze. Czekają nas interesujące lata i dalsza ewolucja rynku odpadów.

Mariusz Karpiński

Polecamy inne artykuły o podobnej tematyce:

MF: Skutki ulg za kompostowniki gmina powinna wykazać w sprawozdaniu Rb-27S (09 kwietnia 2021)MKiŚ wprowadzi maksymalne stawki za odbiór odpadów (02 kwietnia 2021)Ruda Śląska zaskarży unieważnienie programu osłonowego dot. cen odpadów (24 marca 2021)Międzynarodowy Dzień Recyklingu – czy polscy recyklerzy mają co świętować? (18 marca 2021)Poznań występuje z GOAP. Miasto chce odzyskać pełną „władzę” nad odpadami (11 marca 2021)
©Teraz Środowisko - Wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie i publikacja tekstów, zdjęć, infografik i innych elementów strony bez zgody Wydawcy są zabronione.
▲  Do góry strony