Korzystając z naszej strony internetowej, wyrażają Państwo zgodę na używanie cookies. Więcej informacjiClose
Certyfikacja dla miast ISO 37120 – Smart City Arcadis

Wrocław i jego „Polityka zieleni bez granic”: strategia, realizacja i ewaluacja

a+a-    Powrót       12 października 2020       Zrównoważony rozwój       Artykuł promocyjny   

Wrocław został laureatem tegorocznej edycji Eco-Miasto w kategorii Zieleń w miastach powyżej 100 tys. mieszkańców. Jaki jest przepis na sukces? Współpraca, dialog i … pokora, o czym w rozmowie z Katarzyną Szymczak-Pomianowską, dyrektor Departamentu Zrównoważonego Rozwoju Urzędu Miasta Wrocław.

Katarzyna Szymczak-Pomianowska
Dyrektor Departamentu Zrównoważonego Rozwoju Urzędu Miasta Wrocław

Teraz Środowisko: Skąd pomysł na podzielenie zieleni w mieście na dominującą, równorzędną i współtworzącą?

Katarzyna Szymczak-Pomianowska (KSP): Taki pomysł zrodził się w 2015 r. podczas prac nad Studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego Wrocławia. Zespół planistów miejskich w Biurze Rozwoju Wrocławia zaproponował wtedy podejście określane „Polityką zieleni bez granic”, według której zieleń stanowi równorzędną, a nie jedynie uzupełniającą formę zagospodarowania przestrzeni miejskiej. Studium zostało przyjęte w 2018 r. i dzięki temu bazowemu dokumentowi podniesiono rangę zieleni miejskiej. I tak, strefa zieleni dominującej obejmuje obszary kluczowe z punktu widzenia ochrony wartości przyrodniczych, korytarzy ekologicznych i bioróżnorodności. Strefa zieleni równorzędnej integruje i stwarza możliwości współistnienia człowieka i przyrody na obszarach zabudowanych (tereny mieszkaniowe i usługowe), natomiast w ramach zieleni współtworzącej planuje się bufor wypełniony zielenią przy obszarach o najwyższym stopniu uprzemysłowienia.

TŚ: Jak dużą rolę w kształtowaniu zieleni odgrywają kontakty międzynarodowe i co wnosi taka współpraca? Przedstawiony w Konkursie Eco-Miasto projekt GrowGreen jest właśnie takim przykładem.

KSP: Wrocław jest zrzeszony w stowarzyszeniach międzynarodowych i sieciach współpracy, a taką współpracę warto traktować w kategoriach inspiracji (wizyty studyjne, wymiana doświadczeń), ale też jako wartość dodaną na etapie pozyskiwania środków unijnych. Konkretnie na projekt GrowGreen pozyskaliśmy środki bezpośrednio z Komisji Europejskiej w ramach unijnego programu ramowego Horyzont 2020. Ten projekt jest tak skonstruowany, że są trzy miasta wiodące: Manchester (Wielka Brytania), Walencja (Hiszpania) i Wrocław (Polska), a także trzy miasta uczące się: Brest (Francja), Zadar (Chorwacja) i Modena (Włochy). Miasta wiodące realizują projekty pilotażowe (demonstratory). Każde miasto realizuje je skupiając się na innych problemach. Manchester realizuje modelowy przykład współpracy miasta z prywatnym inwestorem, Walencja powiększa istniejące tereny zielone, Wrocław wprowadza zieleń w zwartą tkankę miejską. Ważnym elementem projektu było zaangażowanie mieszkańców w proces współtworzenia demonstratorów, a wspólnym mianownikiem wszystkich projektów jest wykorzystanie błękitno-zielonej infrastruktury, rozwiązań opartych o naturę (nature-based solutions), a następnie monitoring wpływu błękitno-zielonej infrastruktury na poprawę mikroklimatu.

TŚ: Kto zdecydował, które miasta będą miały status partnera wiodącego, a które uczącego się?

KSP: Była to decyzja podjęta w ramach partnerstwa,ale szczerze mówiąc, kiedy Wrocław był zapraszany do projektu GrowGreen, miał dostać status miasta uczącego się, czyli jego rola miała być znacząco mniejsza. Natomiast już na pierwszym etapie konstruowania założeń projektu pomysły, które płynęły z Wrocławia, były tak atrakcyjne dla innych partnerów, że postanowiono odwrócić role i ustanowić Wrocław liderem. Zadecydował więc substrat intelektualny, jaki wnieśliśmy.

TŚ: Jak na zwiększanie powierzchni terenów zielonych reagują mieszkańcy? Z jednej strony wszyscy chcą zieleni, ale z drugiej więcej zieleni to np. mniej miejsc parkingowych… Nowe zagospodarowanie ulic wedle zasad: rośliny w słońcu, samochody w cieniu, bezpieczeństwo pieszego priorytetem i wprowadzenie reguły „Tempo 30” to jednocześnie obostrzenia dla kierowców. Jak wyważyć racje wszystkich stron?

KSP: Rzeczywiście są to złożone kwestie, dlatego metoda przekonywania mieszkańców za pomocą wdrażania małymi krokami projektów demonstracyjnych jest dobrym i skutecznym rozwiązaniem. Projekt GrowGreen zrealizowano w dzielnicy Ołbin, charakteryzującej się intensywną zabudową śródmiejską i niewielką ilością zieleni. Powstało tam 6 parków kieszonkowych, podwórza zyskały zupełnie inny wygląd, uporządkowaliśmy miejsca parkowania, mieszkańcy zyskali przestrzeń do relaksu.

Co do pogodzenia racji pieszych i kierowców samochodów, to projekt pokazał, że rezygnacja z kilku miejsc parkingowych na poczet zieleni zwiększającej komfort życia okazała się nie taka straszna. Tym bardziej, że w wielu przypadkach te miejsca były zajmowane przez przyjezdnych kierowców, a nie mieszkańców osiedla. Swoją drogą Wrocław na poważnie przymierza się do tego, by ograniczyć liczbę wjeżdżających samochodów do miasta, bo dziś to przytłaczająca ilość ok. 240 tys. samochodów dziennie.

Spotykaliśmy się również z komentarzami, dlaczego zajmujemy się zielenią, skoro kamienice są w takim złym stanie. Nie mogliśmy ich rewitalizować z własnego budżetu, bo nie są naszą własnością, natomiast już samo wprowadzenie zieleni przyulicznej, pnączy, zazielenienie altan śmietnikowych sprawiło, że zrobiło się tam po prostu ładniej i przyjemniej. I mieszkańcy to docenili, a efekt rewitalizacji przyszedł sam, bo jesteśmy w trakcie realizacji programu „Wrocław bez smogu”, w ramach którego dotujemy programy wymiany kopciuchów, natomiast wspólnoty we własnym zakresie realizują termomodernizację budynków.

TŚ: We Wrocławiu budżet obywatelski został wprowadzony w 2013 r. Jak wiele projektów ma status zielonych?

KSP: Jako projekty zielone uważamy nie tylko te dotyczące stricte np. sadzenia drzew, ale też np. projekty pieszo-rowerowe. Cieszą się dużą popularnością, o czym świadczy fakt, że rok do roku jest ich ponad połowa zarówno ilościowo, jak i finansowo. Urząd Miasta ze swej strony stara się dodatkowo angażować mieszkańców. Stworzyliśmy np. projekt „Wrośnij we Wrocław”, gdzie wspólnie z mieszkańcami aranżujemy parki młodych wrocławian, ale paleta mniejszych lub większych działań jest naprawdę szeroka. Doceniamy oddolną inicjatywę i w tymcelu utworzyliśmy fundusz mikrograntów, gdzie mniej lub bardziej zorganizowane grupy mogą pozyskać środki na działania miękkie na osiedlach. Tutaj element środowiskowy jest dominujący.

TŚ: A propos dofinansowań, daje zauważyć się ich skoncentrowanie na wodzie i jej retencji w mieście. 

KSP: To prawda, w ramach polityki kreowanej przez Departament Zrównoważonego Rozwoju, zaproponowaliśmy mieszkańcom program „Złap deszcz” i dopłaty do instalacji umożliwiających zagospodarowanie wody deszczowej na posesji do 5 tys. zł. Dużym komplementem było dla nas to, że rządowy program „Moja Woda” jest właściwie przełożeniem naszego programu 1 do 1. Oprócz finansów oferujemy mieszkańcom także wsparcie merytoryczne w postaci Katalogu Dobrych Praktyk (zawierający m.in. instruktaż sprawdzania przesiąkalności gruntu czy doboru i sadzenia roślin). Naszym autorskim projektem jest także stworzenie standardów ochrony drzew w procesie inwestycyjnym w mieście.

TŚ: Jakich rad udzieliłaby Pani innym miastom, które aplikują w konkursie Eco-Miasto i też chciałyby sięgnąć po laur zwycięzcy?

KSP: W mojej ocenie należy patrzeć na cały proces kształtowania zieleni w trzech kategoriach: na etapie przygotowania, realizacji, ale i utrzymania. Punktem wyjścia są dokumenty strategiczne i planistyczne, następnie wdrażanie działań i ich standaryzacja, a potem ich ewaluacja. Bo tu nic nie zostało dane raz na zawsze, mamy dużo zmiennych, jak np. zmiany klimatu, dlatego potrzebna jest ciągła ewaluacja i przystosowywanie rozwiązań do konkretnych warunków. Dobrym doradcą jest pokora, bo mimo tegorocznej nagrody zdajemy sobie sprawę, że ciągle dużo pracy i wyzwań przed nami.

Katarzyna Zamorowska: Dziennikarz, prawnik Eco-MiastoTekst powstał w ramach projektu Eco-Miasto, którego celem jest rozpowszechnienie i wdrażanie w polskich gminach dobrych praktyk w zrównoważonym rozwoju. Projekt organizowany jest przez Ambasadę Francji w Polsce, Centrum UNEP/GRID-Warszawa oraz Teraz Środowisko.

Polecamy inne artykuły o podobnej tematyce:

Staszów: Ostatni element kompleksowego zagospodarowania obszarów zielonych (29 września 2020)Program Czyste Powietrze 3.0. i wskaźniki dostępności zieleni. II dzień Międzynarodowej Konferencji Eco-Miasto (23 września 2020)Które miasta dołączyły do grona zwycięzców konkursu Eco-Miasto? (21 września 2020)Czujniki badają wilgoć w korzeniach drzew na bielskim rynku (07 września 2020)Woda w regionach przemysłowych - co robić, by jej nie zabrakło? Zapraszamy na e-warsztaty Eco-Miasto (20 lipca 2020)
©Teraz Środowisko - Wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie i publikacja tekstów, zdjęć, infografik i innych elementów strony bez zgody Wydawcy są zabronione.
▲  Do góry strony
Sprawdzone zielone technologie made in Poland