Robots
Cookies

Ustawienia cookies

Strona Teraz Środowisko wykorzystuje cookies. Część z nich jest niezbędna do funkcjonowania strony. Inne służą poprawianiu jakości naszych usług.
Więcej  ›
28.02.2024 28 lutego 2024

Zmienią się oznaczenia produktów chemicznych i kosmetyków

Rada i Parlament Europejski osiągnęły kolejne porozumienie w kwestii rozporządzenia CLP. To jednak dopiero krok na drodze ku zrównoważonym chemikaliom w Europie.

   Powrót       07 grudnia 2023       Ryzyko środowiskowe   

We wtorek 5 grudnia br. Parlament Europejski i Rada UE osiągnęły porozumienie w sprawie proponowanej zmiany rozporządzenia z dnia 16 grudnia 2008 r. w sprawie klasyfikacji, oznakowania i pakowania chemikaliów, czyli rozporządzenia CLP (ang. Classification, Labeling, Packaging). Rozpatrywany dokument przedstawiła w grudniu 2022 r. Komisja Europejska. Rada przyjęła swoje stanowisko 30 czerwca br., a Parlament Europejski 4 października br.

Nowelizacja ma umożliwić aktualizację zasad klasyfikacji mieszanin wieloskładnikowych (tzw. MOCS), z wyjątkiem olejków eterycznych. Zakłada też zwiększenie ochrony konsumentów przy zakupie chemikaliów przez Internet; poprawę etykietowania produktów niebezpiecznych; umożliwienie firmom stosowania etykiet składanych i cyfrowych; przyznanie Komisji, (a nie, jak do tej pory, tylko państwom członkowskim i przemysłowi), prawa do sporządzania wniosków dotyczących klasyfikacji; oraz uregulowanie chemikaliów sprzedawanych luzem do opakowań wielorazowych.

- Rewizja CLP oznacza zmianę podstawy jednego z najbardziej kompleksowych prawodawstw chemicznych na świecie. Zmiany w CLP wpłyną na REACH, jak również na przepisy UE dotyczące konkretnych produktów (np. kosmetyków, produktów biobójczych i środków ochrony roślin, itp.) oraz będą powodowały dalsze rozbieżności między CLP a Globalnie Harmonizowanym Systemem Klasyfikacji i Oznakowania (UN GHS), z którego wywodzi się CLP – komentuje dla Teraz Środowisko Szymon Domagalski, Radca ds. Regulacji w Pionie Rzecznictwa i Legislacji Polskiej Izby Przemysłu Chemicznego. Jak wskazuje ekspert, większość elementów przewidzianych w rewizji rozporządzenia CLP odzwierciedla doświadczenia zdobyte do tej pory i zwiększa przejrzystość prawną w wielu aspektach. Chodzi m.in. o odpowiedzialność za oznakowanie dla platform handlu internetowego, wprowadzenie oznakowania cyfrowego dla niektórych elementów etykiet, wyjaśnienia dotyczące pewnych limitów stężenia oraz zwiększoną przejrzystość wykazu klasyfikacji i oznakowania (Classification and Labelling Inventory - CLI). Domagalski podkreśla jednak, że dopóki ostateczna treść dokumentu nie zostanie opublikowana, trudno go jednoznacznie oceniać.

Mnożenie etykiet

Spośród spornych kwestii będących przedmiotem wcześniejszych negocjacji, nasz rozmówca wyliczył mieszaniny wieloskładnikowe oraz zmiany dotyczące czcionek na etykietach. Ostatnia kwestia, choć pozornie błaha, ma oznaczać dodatkowe koszty dla branży i nieść ryzyko wytwarzania większej ilości odpadów. Dlaczego? - Zwiększenie czcionek i wprowadzenie różnych rozmiarów czcionki w zależności od wielkości opakowania zwiększa złożoność projektowania etykiet i operacji dla dostawców. Jest tak, ponieważ liczba języków, które mogą być wyświetlane na etykiecie, zostanie znacznie ograniczona (…). Mniejsza liczba języków na etykiecie spowoduje stałe koszty związane z przeprojektowywaniem, przekształcaniem, ponownym drukowaniem i ponownym etykietowaniem operacji związanych z wysyłką do różnych miejsc docelowych (…). Zapewnienie i przechowywanie wielu różnych artykułów z mniejszą liczbą języków spowoduje większą ilość odpadów pochodzących z produktów, co jest sprzeczne z działaniami na rzecz celów Europejskiego Zielonego Ładu – mówi Domagalski.

Jeśli chodzi o mieszaniny wieloskładnikowe (MOCS), w grze były derogacje i zakres obowiązywania tych substancji. - Parlament Europejski nie wykazał zbytniej elastyczności negocjacyjnej w sprawie zastosowania zasady MOCS. Wskazał jedynie na gotowość do odstępstwa od zasady dla olejków eterycznych. Z treści notatki prasowej na stronie Rady (…), możemy wywnioskować, że zgodzono się z propozycją PE polegającą na ustanowieniu odstępstwa jedynie dla substancji pochodzenia roślinnego odnawialnego, które nie są chemicznie ani genetycznie modyfikowane. Nie jest to naukowo uzasadnione, ponieważ traktuje określoną klasę substancji inaczej niż inne rodzaje substancji. Przepisy dotyczące klasyfikacji powinny być stosowane w taki sam sposób dla wszystkich substancji chemicznych (niezależnie od tego, czy są pochodzenia roślinnego, czy nie) i opierać się na dostępności danych. Dlatego PIPC popierała propozycję Rady dotyczącą usunięcia przepisów dotyczących MOCS dla wszystkich substancji chemicznych, z klauzulą przeglądu po 4 latach, po której może nastąpić ewentualne działanie legislacyjne – komentuje Domagalski.

Można zjeść, ale nie można użyć w kosmetyku?

Ewa Starzyk, dyrektor ds. naukowych i legislacyjnych w Polskim Związku Przemysłu Kosmetycznego, stwierdza w podobnym tonie, że rozporządzenie w dużym stopniu odchodzi od dotychczasowych zasad regulacji i toksykologii, dając pierwszeństwo klasyfikacji substancji wieloskładnikowych w oparciu o obliczenia teoretyczne. – Zasady teoretyczne nie są nowe i dotychczas były zapisane w przepisach chemicznych. Natomiast w ocenie substancji wieloskładnikowych pierwszeństwo stosowania miały badania eksperymentalne nad wyliczeniami teoretycznymi jako dane bardziej wiarygodne. Teraz nastąpi odwrócenie zasad – klasyfikacja jakiegoś składnika może decydować o klasyfikacji całej substancji wieloskładnikowej jako całości na podstawie reguł matematycznych. To poniekąd przeczy dotychczasowym zasadom toksykologii, gdzie o ocenie substancji wieloskładnikowej decydował ciężar dowodu i cała historia badań eksperymentalnych, często pochodzących z wieloletnich badań. - stwierdza chemiczka.

Czytaj też: Zielone chmury nad europejską chemią? Zmiany dotkną nawet 12 tys. substancji

Przypomnijmy, ze obowiązujące od kwietnia br. klasy zagrożenia zebrane są w jednym miejscu, w rozporządzeniu UE 2023/707 CLP. Przełom dotyczył zwłaszcza związków zaburzających funkcjonowanie układu hormonalnego (ED), wcześniej uwzględnianych wyłącznie w przepisach dotyczących produktów biobójczych i środków ochrony roślin. ED są podzielone na te oddziałujące na zdrowie człowieka (ED HH) i na środowisko (ED ENVI). Pozostałe dwie klasy to substancje trwałe, wykazujące zdolność do bioakumulacji i toksyczne (PBT) lub  bardzo trwałe i wykazujące bardzo dużą zdolność do bioakumulacji (vPvB) oraz trwałe, mobilne i toksyczne (PMT) lub bardzo trwałe i bardzo mobilne (vPvM).

- Niewątpliwie, zasady wprowadzane przez CLP, sprawią, że będziemy regulować szybciej i eliminować większą liczbę potencjalnie najbardziej szkodliwych związków chemicznych. Ta redukcja zostanie osiągnięta przez zasadę grupowania. Cała grupa związków będzie poddawana ocenie (np. wszystkie glikole łącznie, zamiast oceny każdej substancji odrębnie) – wyjaśnia Justyna Żerańska, dyrektor generalna Polskiego Związku Przemysłu Kosmetycznego. Rozporządzenie objęło uregulowanie substancji wieloskładnikowych, co wzbudziło wątpliwości podczas konsultacji dokumentu. – Dla przemysłu kosmetycznego najważniejsze jest to, że udało się uzyskać wyłączenie dla substancji wieloskładnikowych pochodzenia botanicznego, na przykład olejków eterycznych i ekstraktów roślinnych. CLP, traktując tak samo naturalne substancje wieloskładnikowe, jak te syntetyczne, omal nie zakazało stosowania w kosmetykach około 2 tysięcy naturalnych olejków eterycznych i ekstraktów roślinnych. A przecież wiele z nich jest i będzie dopuszczone do spożycia. Chodzi m.in. o olejek różany, cytrynowy czy tymiankowy, stosowane w kompozycjach zapachowych kosmetyków – mówi Justyna Żerańska. Dodaje przy tym, że pod kątem bezpieczeństwa produktów kosmetycznych sensu stricto, rozporządzenie nie zmieni tak wiele, gdyż substancje uznawane za kancero- czy teratogenne były już automatycznie objęte zakazem stosowania w kosmetykach.

Zwrot ku środowisku

Przepisy skierują większą uwagę branży kosmetycznej na oddziaływanie na środowisko. - To co się zmieni, to przede wszystkim lista substancji uważanych za najbardziej zagrażające zdrowiu ludzi i środowisku. Wcześniej były to głównie substancje z grupy CMR, PBT oraz vPvB. Teraz będzie ich więcej. CLP włączy nowe klasy substancji do grupy substancji uważanych za szczególnie szkodliwe, podlegające szczególnemu reżimowi prawnemu, a najczęściej automatycznemu zakazowi stosowania, chyba, że uzyskano dla nich odstępstwo, np. specjalne zezwolenie. Zgodnie z naszymi regulacjami sektorowymi, do tej pory zajmowaliśmy się przede wszystkim oceną substancji pod kątem zdrowia ludzi. Wpływ na środowisko był regulowany rozporządzeniem REACH. Teraz, jako branża będziemy musieli się uważniej przyglądać toksyczności środowiskowej substancji chemicznych – ponieważ będą one bardziej rygorystycznie regulowane. Jeżeli te substancje będą trudno-biodegradowalne – będą co do zasady automatycznie zakazywane – wyjaśnia Ewa Starzyk.

Największe zmiany jednak dopiero na horyzoncie. – Przyjęcie zmian w rozporządzeniu CLP to nie koniec historii. To połowa drogi do realizacji Strategii Chemicznej na Rzecz Zrównoważenia. Rozporządzenie CLP wprowadza nowe zasady klasyfikacji i nowe klasy zagrożeń substancji chemicznych. Jednak dopiero w nowelizacji rozporządzenia REACH znajdą się mechanizmy, które będą prowadziły do automatycznych zakazów grupowych jak na przykład mechanizm GRA – generycznej oceny ryzyka. Nad tymi prace rozpoczną się prawdopodobnie w drugiej połowie 2024 r. – konkluduje Ewa Starzyk.

Marta Wierzbowska-Kujda: Redaktor naczelna, sozolog

Polecamy inne artykuły o podobnej tematyce:

Rada UE przyjęła stanowisko ws. rozporządzenia CLP (04 lipca 2023)Branża farmaceutyczna i kosmetyczna negatywnie ocenia projekt zmian dyrektywy ściekowej (06 lutego 2023)Zielone chmury nad europejską chemią? Zmiany dotkną nawet 12 tys. substancji (12 grudnia 2022)Emisje rtęci w Bełchatowie – pod kontrolą czy nie? (01 kwietnia 2021)Recykling – nie zawsze tak piękny, jak go malują (24 lipca 2017)
©Teraz Środowisko - Wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie i publikacja tekstów, zdjęć, infografik i innych elementów strony bez zgody Wydawcy są zabronione.
▲  Do góry strony