Korzystając z naszej strony internetowej, wyrażają Państwo zgodę na używanie cookies. Więcej informacjiClose

Czas wykorzystać polskie zasoby biomasy

a+a-    Powrót       13 marca 2018       Energia   

Eksportujemy 80 proc. pelletu, w lasach zalega drewno po ubiegłorocznej klęsce żywiołowej, a 4 mln ton odpadów biodegradowalnych pozostaje niezagospodarowane. Branża biomasowa widzi szanse wykorzystania krajowych zasobów.

Spalanie biomasy na cele energetyczne mogłoby w Polsce rozwinąć się na dużo większą skalę. Nad problemami i kierunkami rozwoju branży dyskutowano ostatnio na VII Forum Spalania Biomasy zorganizowanym przez CBE Polska w Warszawie.

0,5 mld zł zamrożone w bioodpadach

Wiele trudności wynika z zawiłości prawnych. Jedną z proponowanych przez branżę zmian jest ułatwienie wykorzystania odpadów biodegradowalnych. Na Słowacji wprowadzono w tym celu ustawę utraty statusu odpadów, która m.in. pozwala na uznanie odpadów biodegradowalnych za biomasę. Podobne rozwiązania są szykowane w Wielkiej Brytanii i w Austrii. Jak mówił na Forum Jerzy Ziaja, prezes Ogólnopolskiej Izby Gospodarczej Recyklingu, polski resort środowiska nie podejmuje takich inicjatyw, mimo że byłoby to bardzo opłacalne. - W Polsce mamy około 4 mln ton biodegradowalnych odpadów(...), [co] odpowiada takiej ilości biomasy, jaka jest importowana do Polski – komentował. Biomasa ta warta jest 0,5 miliarda złotych, a sprowadza się ją na potrzeby wytwarzania zielonej energii.

Biomasa leśna nadal trudno dostępna

Lepiej pod prawnym kątem ma się toryfikat(1). Poprzez wprowadzenie definicji do najnowszej propozycji nowelizacji ustawy OZE, został on właśnie uznany za odnawialne źródło energii. Problemy w tym aspekcie nadal stwarza drewno energetyczne. Ogólna jego definicja widnieje w ustawie OZE z 2015 roku natomiast nadal nie ma rozporządzenia, które określałoby dokładne cechy tego surowca. - Z tego powodu nie możemy (...) udostępniać towaru, nikt nie potrafi w tej chwili powiedzieć, czym jest drewno energetyczne – komentował sytuację Mariusz Błasiak, naczelnik wydziału ds. koordynacji wdrażania projektów rozwojowych w Dyrekcji Generalnej Lasów Państwowych. Błasiak podkreślił, że wygospodarowanie biomasy na cele utleniania nie jest priorytetowym celem Lasów Państwowych, ale nie znaczy to, że jej ilość jest znikoma. W roku 2015 leśnicy pozyskali 4970 mln m sześc. drewna na cele energetyczne. Objętość ta ma wzrastać aż do roku 2050 (prognozy mówią o 6820 mln m sześc. w 2021 roku).

Na korzyść instalacji spalania biomasy działa też walka ze smogiem. Obecnie głównym klientem Lasów Państwowych jest odbiorca indywidualny. Ten zaś coraz mniej chętnie rozpala drewno w kominkach. Wygoda podpowiada łatwiejsze w obsłudze paliwa (pellet, gaz), a przepisy coraz częściej zakazują używania paliw stałych w domowych piecach. Dodatkowe ograniczenia wprowadza rozporządzenie ws. jakości kotłów na paliwo stałe. - (...) to jest potencjał, o którym możemy mówić, który w perspektywie kilku lat będzie do zagospodarowania przez energetykę – zapowiadał naczelnik.

Innym źródłem biomasy z lasów mogłyby być drzewa powalone podaczas ubiegłorocznej klęski żywiołowej, która była bezprecedenesowa. Podobnej sytuacji nie zaobserwowano w polskich lasach nigdy wcześniej. Huragan uszkodził 80 tys. ha lasów, co oznacza 10 mln m sześc. powalonych i połamanych drzew. - Nie potrafimy teraz powiedzieć, jaka część tego surowca będzie drewnem energetycznym, ale zapewne znacząca – przyznał Błasiak.

Popyt na pellet rośnie

Paliwem biomasowym o ugruntowanej pozycji na rynku jest pellet. Jak mówił Adam Sarnaszek, prezes firmy Biocontrol, w wielu krajach Europy zachodniej jest to jedyne dopuszczone paliwo stałe. Roczne zużycie pelletu wynosi 13,5 mln ton, z czego tylko nieco ponad połowa (bo 7,5 mln ton) pochodzi z samej Unii - reszta jest importowana. W Polsce popyt na to paliwo zaczyna się właśnie rozwijać. Tak jak w przypadku drewna, na zmiany mają wpływ uchwały antysmogowe podejmowane przez liczne samorządy. Drugim czynnikiem są programy wymiany pieców – piece wyższych klas są przystosowane do spalania lepszej jakości paliw, m.in. właśnie pelletu. Indywidualny odbiorca zaczyna rozglądać się za tym paliwem. – Mieliśmy na rynku deficyt około pół miliona ton pelletu – referował Sarnaszek. Tymczasem polski pellet jest w 80 proc. eksportowany. Klient zagraniczny jest gotów zapłacić więcej, więc procudentom bardziej się to opłaca.

Paliwo, które może zastąpić cały import węgla

Zdaniem Sarnaszka "boom" na pellet w Polsce mogłoby spowodować obniżenie VAT-u. Paliwo to, mogłoby być wykorzystane przez energetykę, m.in. ciepłownictwo rozroszone. Obecny na konferencji Andrzej Kaźmierski z ministerstwa energii wskazał z kolei, że polski pellet mógłby zastąpić cały import węgla. Dyrektor Departamentu Energii Odnawialnej zapewnił przy okazji, że ministerstwo energii zauważa konieczność stworzenia wspólnej wizji rozwoju biomasy na kolejne 10 lat. Sprawą zajmie się jednak po zakończeniu negocjacji pakietu zimowego.

Marta Wierzbowska-Kujda: Redaktor naczelny, specjalista ds. ochrony środowiska

Przypisy

1/ Biomasa poddana obróbce termicznej, w której wyniku otrzymujemy produkt m.in. o wyższej wartości opałowej i mniejszej wilgoci, co zwiększa jego atrakcyjność jako paliwa.

Polecamy inne artykuły o podobnej tematyce:

NFOŚiGW przekaże 25 mln zł na produkcję energii z biomasy (03 grudnia 2018)Prezes URE: Wyniki aukcji OZE nie „napawają optymizmem” (22 listopada 2018)Znamy zwycięzców tegorocznego Smogathonu (20 listopada 2018)ME: COP24 to dobry moment na ogłoszenie polityki energetycznej Polski (16 listopada 2018)Podkarpackie: 50 mln zł na wymianę pieców (09 listopada 2018)
©Teraz Środowisko - Wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie i publikacja tekstów, zdjęć, infografik i innych elementów strony bez zgody Wydawcy są zabronione.
▲  Do góry strony
20 przykładów dobrych praktyk polskich gmin - pobierz Przewodnik ECO-MIASTO