Robots
Cookies

Ustawienia cookies

Strona Teraz Środowisko wykorzystuje cookies. Część z nich jest niezbędna do funkcjonowania strony. Inne służą poprawianiu jakości naszych usług.
Więcej  ›
30.11.2022 30 listopada 2022

Przemysł tworzyw sztucznych a GOZ. W Polsce nie możemy mówić jeszcze o zamknięciu obiegu

W Polsce przetworzono w 2019 r. niewiele ponad 490 Mg odpadów z tworzyw sztucznych, to mniej niż ćwierć tego, co mogłyby przetworzyć instalacje. Problemem jest brak zakładów, zajmujących się przetwarzaniem specyficznych rodzajów tworzyw sztucznych.

   Powrót       31 stycznia 2022       Odpady   
tworzywa sztuczne, recykling

W polskich warunkach system GOZ na razie nie działa na tyle sprawnie, żeby można było mówić o zamknięciu obiegu materiałowego – wskazuje Instytut Ochrony Środowiska – Państwowy Instytut Badawczy (IOŚ-PIB) w najnowszej analizie(1) pt. „Analiza możliwości i barier zagospodarowania odpadów z tworzyw sztucznych, pochodzących z selektywnego zbierania odpadów komunalnych, a kwestie GOZ”.

Zdolności przetwórcze instalacji? Wykorzystano mniej niż ćwierć dostępnych zdolności

Choć przemysł tworzyw sztucznych w Polsce rozwija się intensywnie od wielu lat (średnio w tempie ok. 7,4 proc. rocznie, a wzrost branży w latach 2008-2019 wyniósł 134 proc.), wciąż zapotrzebowanie Polski na tworzywa sztuczne przekracza obecnie zdolności produkcyjne. Lukę zapełnić mogłyby tworzywa sztuczne z recyklingu (obecnie wypełnia ją import). Na razie jednak - jak wskazuje IOŚ-PIB - wykorzystanie tego procesu nie jest wystarczające. W 2019 r. przetworzono niewiele ponad 490 tys. Mg odpadów z tworzyw sztucznych, natomiast zdolności przetwórcze instalacji wynosiły w tym samym roku ponad 2,1 mln Mg (zgodnie z danymi zawartymi w bazie BDO). - Całkowita masa odpadów przetworzonych w 2019 roku stanowiła ok. 23 proc. całkowitej zdolności przetwórczej instalacji recyklingu (wynikającej z decyzji na przetwarzanie odpadów) – czytamy w analizie IOŚ-PIB. Jak dodano, dane te nie uwzględniają kilku dużych zakładów, „prawdopodobnie z uwagi na brak weryfikacji części instalacji przez urzędy marszałkowskie”.

Czytaj też: Dlaczego za odpady płacimy coraz więcej? Analiza IOŚ-PIB

Efektywność selektywnego zbierania tworzyw sztucznych

Przyczyną tego stanu rzeczy – jak wskazuje IOŚ-PIB – jest niedostatecznie efektywny system selektywnej zbiórki. Problem stanowi ponadto jakość zbieranych odpadów. - Selektywnie zebrane odpady z tworzyw sztucznych (w żółtym worku/pojemniku) w strumieniu odpadów komunalnych, charakteryzują się niską jakością, wysokim stopniem zanieczyszczenia, dużą różnorodnością rodzajową, znacznym zróżnicowaniem granulometrycznym. W efekcie, w wyniku dwukrotnego sortowania – w sortowni komunalnej oraz w zakładzie recyklingu – faktyczna masa tworzyw sztucznych poddanych recyklingowi zmniejsza się do około 30-40 proc. masy tych odpadów zebranych selektywnie – czytamy. 

W analizie określono efektywność selektywnego zbierania dla poszczególnych grup odpadów z tworzyw sztucznych (jako ilość selektywnie zebranych w stosunku do ilości całkowitej odpadów z tworzyw sztucznych). Jak wynika z przedstawionych danych, najwyższy poziom selektywnego zbierania dotyczy odpadów opakowań PET (58,1 proc. – 80,2 proc.), natomiast najniższy małych opakowań z PP, PS czy PE (opakowania po jogurtach) – 25,9 proc. (szczegóły w tabeli obok).

W przypadku butelek PET, w wyniku ich ponownego sortowania w zakładzie recyklingu i przetwarzania, efektywność uzysku produktu wynosi:

  • około 70 proc. masy dostarczonych odpadów w przypadku przetwarzania butelek na płatek,
  • około 65 proc. masy dostarczonych odpadów w przypadku przetwarzania butelek na regranulat.

- Oznacza to, że nawet odpady zebrane selektywnie i poddane sortowaniu w instalacji komunalnej lub odrębnej sortowni zawierają jeszcze 30-35 proc. innych materiałów, które muszą zostać usunięte z odpadów w zakładzie recyklingu poprzez zaawansowane technologicznie procesy sortowania i oczyszczania przed skierowaniem odpadów do właściwego procesu recyklingu – wskazano.

Jak podano, pozostałości po sortowaniu (zanieczyszczenia, tworzywa zabrudzone i kompozytowe) selektywnie zbieranych frakcji odpadów z tworzyw sztucznych wynoszą średnio ok. 50 proc., dodatkowo odpady z tworzyw sztucznych wydzielane ze zmieszanych odpadów komunalnych mają niską jakość, a ich akceptacja przez recyklerów jest niepewna.

Trudny lub ograniczony recykling niektórych rodzajów odpadów

Problem stanowi także brak zakładów, zajmujących się przetwarzaniem niektórych specyficznych rodzajów odpadów tworzyw sztucznych. Wśród odpadów z tworzyw sztucznych, których recykling jest trudny lub nie jest prowadzony, wymienia się polistyren i polistyren spieniony, tacki PET oraz folie PE/PP. - Ogólnie problemem jest coraz większe rozpowszechnienie kompozytowych materiałów opakowaniowych, składających się z kilku materiałów (np. opakowania z papieru i tworzywa lub aluminium i tworzywa), czy opakowania wielowarstwowe. Obecnie na rynku tacek PET zaledwie 40 proc. wszystkich produktów wytworzonych zostało z materiału mono-PET. Pozostałe 60 proc. jest połączeniem materiałów, takich jak przykładowo PET, PP, PVC lub podobne oraz PE. W związku z tym, że przy użyciu prostych i tanich metod mechanicznych trudno jest rozdzielić warstwę barierową i/ lub warstwę zgrzewalną PE takiego „złożonego” opakowania, jego recykling jest bardzo utrudniony i wpływa na jakość końcowego produktu. Na dzień dzisiejszy brak efektywnych technologii umożliwiających przetwarzanie tego typu opakowań – czytamy.

Zalecane kierunki działań w celu intensyfikacji recyklingu odpadów z tworzyw sztucznych w ramach GOZ

Wśród zalecanych działań Instytut wskazuje m.in. wdrożenie sprawiedliwego systemu Rozszerzonej Odpowiedzialności Producenta, „który zapewni finansowanie wszystkich podmiotów uczestniczących w systemie zbierania, sortowania i recyklingu odpadów opakowaniowych z tworzyw sztucznych (ewentualnie także szkła i metali,) oraz innych odpadów poużytkowych (np. ZSEE)”. Wskazuje się także na intensyfikację selektywnego zbierania odpadów z tworzyw sztucznych, zarówno w sektorze komunalnym, jak i sektorze handlu oraz przedsiębiorstw przemysłowych oraz powszechne stosowanie zasad ecodesignu.

Niezbędna jest ponadto budowa instalacji do recyklingu tych odpadów z tworzyw sztucznych, dla których brakuje obecnie mocy przetwórczych w istniejących instalacjach. - Szczegółowej analizy wymagają też kwestie potrzeb i zakresu rozwoju chemicznego recyklingu odpadów z tworzyw sztucznych jako rozwiązania umożliwiającego recykling odpadów zanieczyszczonych lub będących mieszaniną różnych polimerów. Te rozwiązania będą potrzebne wraz ze wzrostem ilości zbieranych selektywnie odpadów tworzyw sztucznych – wskazano.

Joanna Spiller: Dziennikarz, inżynier środowiska

Przypisy

1/ Pełna treść analizy dostępna jest tutaj:
https://www.teraz-srodowisko.pl/media/pdf/aktualnosci/11386-Raport-Gospodarka-odpadami-komunalnymi-w-Polsce.pdf

Polecamy inne artykuły o podobnej tematyce:

Trwają dyskusje ONZ o zanieczyszczeniu plastikiem (29 listopada 2022)Odpady z renowacji będą pod lupą. Unijny plan działania już w 2024 r. (29 listopada 2022)Recykling tworzyw sztucznych na potrzeby branży spożywczej – nowe regulacje (25 listopada 2022)NFOŚiGW wspiera promocję recyklingu surowcowego opon (22 listopada 2022)Co tydzień zjadamy nawet 5 gramów mikroplastiku (21 listopada 2022)
©Teraz Środowisko - Wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie i publikacja tekstów, zdjęć, infografik i innych elementów strony bez zgody Wydawcy są zabronione.
▲  Do góry strony