Robots
Cookies

Ustawienia cookies

Strona Teraz Środowisko wykorzystuje cookies. Część z nich jest niezbędna do funkcjonowania strony. Inne służą poprawianiu jakości naszych usług.
Więcej  ›
04.12.2022 04 grudnia 2022

Panta rei, czyli o kierunkach rozwoju polskiej branży wodno-kanalizacyjnej

Fotowoltaika, biogaz, wykorzystanie energii hydraulicznej... Polskie przedsiębiorstwa wod-kan wychodzą poza swój core business i są otwarte na rozwiązania interdyscyplinarne. O nowych ścieżkach rozwoju opowiada prezes Izby Gospodarczej „Wodociągi Polskie” Dorota Jakuta.

   Powrót       15 kwietnia 2020       Woda   
Dorota Jakuta
Prezes Izby Gospodarczej Wodociągi Polskie

Teraz Środowisko: Wzrost cen energii dotknął energochłonną branżę wod-kan. Na ile odpowiedzią mogą być instalacje odnawialnych źródeł energii?

Dorota Jakuta: Zainteresowanie instalacjami OZE jest w naszej branży coraz większe, a pole do rozwoju - wciąż ogromne. Bilans na koniec 2019 r.: odnawialne źródła energii w ok. 200 przedsiębiorstwach wod-kan, z czego większość to instalacje na biogaz z osadów ściekowych oraz fotowoltaika (PV). Oszczędności finansowe dostrzegamy już od momentu uruchomienia instalacji, co skutkuje z kolei mniejszym obciążeniem finansowym odbiorców naszych usług. Obecna produkcja energii elektrycznej z biogazu to 300 GWh. Zapowiadane inwestycje powinny wkrótce zwiększyć ją do ok. 500 GWh, a potencjał krajowy to ok. 1200 GWh. Potencjał PV także czeka na wykorzystanie i to tu widzimy największe możliwości rozwojowe. Izba jest też partnerem europejskiego programu NEXUS, wspierającego odzysk energii hydraulicznej z płynącej wody lub ścieków i przetwarzanie go na energię elektryczną. Pierwsze instalacje w Polsce już pracują, czekamy na kolejne. Mamy już kilka przedsiębiorstw wod-kan samowystarczalnych energetycznie, co pokazuje kierunek przyszłych inwestycji. Przy sprzyjających regulacjach prawnych, ważną ścieżką będzie wykorzystanie potencjału naszej branży w powstających klastrach i spółdzielniach energetycznych – to dodatkowy impuls do inwestycji w OZE, a także sposób na zwiększenie lokalnego bezpieczeństwa energetycznego.

TŚ: Kolejnym wyzwaniem jest dążenie do zamknięcia obiegu, tu: w kontekście osadów ściekowych. Co powinno zmienić się w prawie, poza ich obligatoryjnym wykorzystaniem?

DJ: Znaczącym sukcesem naszej branży jest niedawne uznanie osadów ściekowych za biomasę(1). Jednak rozwiązania prawne wciąż nie są wystarczające – co widać choćby na przykładzie tego, jak mało uwagi poświęcono osadom ściekowym w Krajowym Programie Gospodarki Odpadami. Zdaniem wielu ekspertów IGWP, biogazownia osadowa powinna powstać w każdym powiecie. Obecnie takich instalacji jest ok. 130 i działają w ramach oczyszczalni. Zakładając powstanie instalacji powiatowych, jest przestrzeń na drugie tyle. Jednak bez systemowych rozwiązań prawnych oraz wsparcia finansowego na poziomie krajowym lub wojewódzkim, to się nie uda. Kolejnym krokiem w stronę gospodarki o obiegu zamkniętym (GOZ) byłoby pogłębienie przeróbki osadów, bo stanowią one znakomity nawóz fosforowo-humusowy, odpowiedni do zagospodarowania lokalnie. Śledzimy nowe technologie, mające na celu odzysk biogenów ze ścieków i osadów. Są to jednak rozwiązania pilotażowe, a liderów w tej dziedzinie jeszcze nie widzimy. Choć warto podkreślić, że województwo pomorskie opracowało kompleksowy program zagospodarowania osadów ściekowych. Tak mógłby wyglądać program krajowy.

TŚ: Aglomeracje zostały zobligowane do przeglądu stanu sieci kanalizacyjnej wraz z oczyszczalniami, a wojewódzkie inspekcje ochrony środowiska i „Wody Polskie” zapowiedziały kontrole. Jak Pani ocenia potrzeby modernizacyjne w tym obszarze?

DJ: Do zapowiedzianych kontroli branża podchodzi bardzo spokojnie – oczyszczalnie ścieków są na bieżąco kontrolowane, ich działalność reguluje prawo, większość sieci kanalizacyjnej to rozwiązania typowe, nie nastręczające większych problemów eksploatacyjnych. Co do potrzeb inwestycyjnych – te główne są ujęte w Krajowym Programie Oczyszczania Ścieków Komunalnych (KPOŚK). Choć program miał się skończyć w 2015 r., do jego realizacji brakuje jeszcze ponad 20 mld złotych. W obecnej perspektywie finansowej UE, program powinien być kontynuowany, prace postępują. Co istotne, wybudowany wielkim wysiłkiem na przestrzeni minionych dwudziestu lat majątek firm wod-kan jest szacowany na ponad 150 mld zł. Powoli zaczynają się inwestycje odtworzeniowe, których koszt w skali kraju szacujemy na 3-5 mld zł rocznie. Ich realizacja jest możliwa m.in. dzięki możliwości zaliczenia kosztów amortyzacji do taryfy.

Zobacz również infografikę: Taryfy za wodę: To była walka z czasem – mówią praktycy.

TŚ: Zatrzymajmy się przy taryfach. Ceny za wodę i ścieki będą rosły?

DJ: Mogą rosnąć, dlatego warto zrozumieć, co za tym stoi. Konstrukcja cen za wodę i ścieki, z którą silnie związane są podwyżki taryf w ostatnich latach, jest odkosztowa. Zgodnie z przepisami, ceny te ustala się na podstawie niezbędnych przychodów, które stanowią wartość przychodów zapewniających ciągłość zbiorowego zaopatrzenia w wodę odpowiedniej jakości i ilości oraz zbiorowego odprowadzania ścieków, które przedsiębiorstwo wod-kan powinno osiągnąć na pokrycie uzasadnionych kosztów (zw. z ujęciem i poborem wody, eksploatacją, utrzymaniem i rozbudową urządzeń wodociągowych i urządzeń kanalizacyjnych) oraz osiągnięcie zysku. Koszty eksploatacyjne, które w największym stopniu wpływają na wysokość taryf, to: amortyzacja środków trwałych, wynagrodzenia wraz z narzutami, podatek od nieruchomości czy koszty energii. Na różnice w taryfach wpływają czynniki charakterystyczne dla danej gminy, takie jak ukształtowanie terenu czy technologia budowy sieci, często wymuszona uwarunkowaniami geograficzno-geologicznymi. W przedsiębiorstwach, w których w ramach KPOŚK ukończono kosztowne inwestycje, wystąpił znaczny wzrost wartości majątku, a z nim amortyzacji i podatku od nieruchomości. W gminach nieobjętych KPOŚK taki skokowy wzrost nie wystąpił. Stąd należy być ostrożnym w porównywaniu taryf. W ujęciu globalnym, ceny za wodę i ścieki będą rosły, w związku z potrzebą realizacji inwestycji, zmieniającymi się wskaźnikami gospodarczymi w skali makro i mikro czy wymogami prawa.

TŚ: Co mogłaby Pani wskazać jako główne wyzwania na najbliższe lata?

DJ: Przywołam wymienione już wcześniej: dobre prawo, wdrożenie rozwiązań GOZ oraz dokończenie KPOŚK. Także legislacja unijna - wprowadzenie nowej dyrektywy o jakości wody przeznaczonej do spożycia oraz spodziewana rewizja dyrektywy ściekowej - stawia przed nami kolejne, ambitne zadania. Pracy na najbliższe lata nie zabraknie, ale do podjęcia wyzwań jesteśmy przygotowani!

Marta Wierzbowska-Kujda: Redaktor naczelna, sozolog Publikacja: Ochrona środowiska w PolsceTekst został opublikowany w jubileuszowej publikacji Ochrona środowiska w Polsce. Perspektywy najbliższych lat.
Zachęcamy do zapoznania się z jej pełną treścią!

Przypisy

1/ W ustawową definicję biomasy włączono odpady z uzdatniania wody i oczyszczania ścieków, w szczególności osady ściekowe, jednolity tekst ustawy o odnawialnych źródłach energii dostępny w Bazie Aktów Prawnych Teraz Środowisko, pod linkiem:
https://www.teraz-srodowisko.pl/media/pdf/prawo-reglamentacja/3917.pdf

Polecamy inne artykuły o podobnej tematyce:

MI odpowiada IGWP po 2 miesiącach. Odsyła spółki wod-kan do programów dofinansowań (29 listopada 2022)Oczyszczalna ścieków w Białej Podlaskiej dostosowana do wymogów UE (29 listopada 2022)Tańszy prąd nie tylko dla wodociągów. Do 30 listopada czas na złożenie oświadczenia (24 listopada 2022)Jakość łódzkiej kranówki pod kontrolą świecących bakterii (15 listopada 2022)Co zrobić, by zwiększyć retencję w Polsce? (14 listopada 2022)
©Teraz Środowisko - Wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie i publikacja tekstów, zdjęć, infografik i innych elementów strony bez zgody Wydawcy są zabronione.
▲  Do góry strony