Korzystając z naszej strony internetowej, wyrażają Państwo zgodę na używanie cookies. Więcej informacjiClose
Zespoły kogeneracyjne zasilane paliwami gazowymi Horus Energia
Dom bez rachunków Columbus Energy

Orędzie o stanie Unii – plan odnowy świata z akcentem na ochronę klimatu

a+a-    Powrót       18 września 2020       Powietrze i klimat   

Zbudujmy świat, w którym chcemy żyć – oto motto orędzia Ursuli von der Leyen o stanie UE. Ma to być unia witalności w świecie kruchości. Unia, która sprosta kryzysom: zdrowotnym, gospodarczym, migracyjnym i klimatycznym. Jak to komentują eksperci?

Przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen od początku do końca swego przemówienia(1) akcentowała znaczenie „ukrytej siły ludzkiego ducha”, która pozwala wychodzić z wielkich kryzysów obronną ręką, zachować człowieczeństwo, solidarność i szacunek dla różnorodności.

- Wirus tysiąc razy mniejszy od ziarenka piasku pokazał, jak delikatne może być życie – mówiła von der Leyen, wskazując szereg inicjatyw, jakie podjęła UE w walce z pandemią. O kruchości mówi nie tylko w kontekście ludzkiego życia, ale i całej Planety. - Widzimy to wszędzie wokół nas: od domów ewakuowanych z powodu zawalenia się lodowca na Mont Blanc, przez pożary płonące w Oregonie, po plony zniszczone w Rumunii przez najpoważniejszą suszę od dziesięcioleci – wymieniała.

Czytaj: Nie mamy dobrych wieści, patogeny czają się też w topniejących lodowcach i wiecznej zmarzlinie

Na ratunek Planety

Przekonywała, że by osiągnąć cel neutralności klimatycznej do 2050 r., trzeba działać szybciej i lepiej, czego wyrazem stała się propozycja, by zwiększyć cel redukcji emisji gazów cieplarnianych do 2030 r. do co najmniej 55 proc. w stosunku do 1990 r. - Zdaję sobie sprawę, że ten wzrost z 40 do 55 proc. to dla niektórych za dużo, a dla innych za mało. Jednak nasza ocena skutków jasno pokazuje, że biznes i przemysł mogą sobie z tym poradzić. I oni też tego chcą. Zaledwie wczoraj 170 liderów biznesu i inwestorów - od małych i średnich przedsiębiorstw po niektóre z największych światowych firm - napisało do mnie, wzywając Europę do wyznaczenia celu na poziomie co najmniej 55 proc. – przekonywała przewodnicząca KE.

Polska za czy przeciw?

Stanowiska są podzielone. Ministerstwo Klimatu „z niepokojem przyjmuje propozycję KE dot. zwiększenia celu redukcji emisji do 2030 r. "co najmniej do 55 proc." bez przedstawienia środków, mających służyć jego realizacji”. Ale już Urszula Stefanowicz, ekspertka ds. klimatu z Koalicji Klimatycznej uważa, że podniesienie celu jest konieczne. - Z punktu widzenia nauki nawet proponowane przez Komisję 55 proc. jest niewystarczające. By zatrzymać wzrost średniej temperatury globalnej na poziomie 1,5 st. C, Unia Europejska powinna przyjąć cel 65 proc. do 2030 r. – wyjaśnia.

Z kolei Kacper Szulecki z Uniwersytetu w Oslo przekonuje, że redukcja emisji o 55 proc. do 2030 r., która jeszcze pięć lat temu wydawała się radykalnym postulatem, dziś jest propozycją raczej konserwatywną. Jednak nawet ta najmniej ambitna z krążących w Brukseli propozycji jest nie tyle poza zasięgiem, co poza horyzontem wyobraźni polskiego rządu. - W opublikowanej w zeszłym tygodniu propozycji PEP2040, Ministerstwo Klimatu zakłada redukcję emisji w 2030 r. o ok. 30 proc. Ponieważ rozwój kluczowych dla dekarbonizacji (wg Ministerstwa) źródeł, czyli morskich farm wiatrowych i elektrowni jądrowych, przewidziany jest dopiero na lata 2030-2040, a o wychwytywaniu dwutlenku węgla z atmosfery czy to przez lasy, czy przez choćby pilotażowe projekty CCUS (skrót z ang., od technologii wychwytywania, wykorzystania i składowania ditlenku węgla) rząd nie pisze w dostępnej wersji PEP2040 wcale. Polska dryfuje coraz bardziej na margines unijnej polityki klimatycznej. A za kadencji von der Leyen to oznacza dryfowanie na margines w ogóle – dodaje.

Czytaj: Powstaje strategia rozwoju technologii CCUS dla Górnego Śląska

Wysiłek, który ma dać wiele korzyści

Jednak, jak podkreślała von der Leyen, misja Europejskiego Zielonego Ładu to coś znacznie więcej niż tylko redukcja emisji. Chodzi o systemową modernizację całej gospodarki, społeczeństwa i przemysłu, ale realizacja tego nowego celu ma doprowadzić do konkretnych profitów, takich jak: zmniejszenie zależności od importu energii, stworzenie milionów dodatkowych miejsc pracy i zmniejszenie o ponad połowę zanieczyszczenie powietrza. By to osiągnąć, przewodnicząca zapowiedziała, że do lata przyszłego roku zostaną zmienione unijne przepisy dotyczące klimatu i energii, KE zintensyfikuje handel emisjami, pobudzi rozwój energii odnawialnej, poprawi efektywność energetyczną, zreformuje opodatkowanie energii.

- Dlatego zajmiemy się wszystkim, od niebezpiecznych chemikaliów, przez wylesianie, po zanieczyszczenia - słyszymy w orędziu. Ważnym narzędziem ma być NextGenerationEU, którego 37 proc. zostanie wydane bezpośrednio na cele Europejskiego Zielonego Ładu, a jego istotnym instrumentem finansowym będą zielone obligacje. Przewodnicząca podkreślała, że UE jest światowym liderem w dziedzinie zielonych finansów i największym emitentem zielonych obligacji na świecie. I w tej kwestii przedstawiła konkretny plan: „po pierwsze ustalimy cel w postaci pozyskania 30 proc. z 750 miliardów euro NextGenerationEU za pomocą zielonych obligacji. A po drugie NextGenerationEU powinno zainwestować w europejskie projekty o największym wpływie, czyli wodór, renowację i milion punktów ładowania elektrycznego”.

Polityka sobie, biznes sobie?

Mimo sceptycyzmu rządzących, spółki skarbu państwa komunikują swoje ambicje. Np.​ PKN Orlen, jako pierwszy koncern paliwowy z Europy Środkowej, zadeklarował cel osiągnięcia neutralności emisyjnej w 2050 roku i już m.in. rozpoczął przetarg na reazlizację Hubu Wodorowego. Z kolei Wojciech Dąbrowski, prezes zarządu PGE Polska Grupa Energetyczna, zakomunikował, że „PGE jako największa spółka w sektorze odegra kluczową rolę w osiągnięciu zeroemisyjności przez Polskę. Naszą aspiracją strategiczną jest 100 proc. zielonej energii dla Klientów PGE w 2050 roku”.

Marcin Korolec, były Minister Środowiska, obecnie prezes Fundacji Promocji Pojazdów Elektrycznych, potwierdza, że ten proces redukcyjny będzie trudny dla wszystkich państw członkowskich, ale najważniejsze to odnaleźć się w warunkach negocjacyjnych. - Wymaga to przede wszystkim ustrukturyzowania naszej strategii, szczególnie w nowych obszarach negocjacyjnych: rolnictwie czy transporcie. To może być także na przykład określenie takiej lub innej koperty uprawnień w EU ETS, które chcielibyśmy mieć - wskazuje.

Kopalnie i motoryzacja

- Wiele jest krajów, dla których te cele są tak samo trudne lub trudniejsze do osiągnięcia. Klasycznym przykładem jest Słowacja – z 12 proc. PKB z sektora produkcji samochodów, gdzie zatrudnionych jest 80 tys. pracowników, przy liczebności kraju na poziomie 6 mln obywateli. Elektryfikacja transportu oznacza rewolucję przemysłową i kompletną zmianę w przemyśle motoryzacyjnym i redukcję miejsc pracy. My mamy górników, Słowacy pracowników sektora motoryzacyjnego - i jest ich tam wielokrotnie więcej w porównaniu do liczby ludności – wskazuje Korolec.

W orędziu mowa też o pracach nad podatkiem węglowym. - Węgiel musi mieć swoją cenę - ponieważ natura nie może już jej zapłacić- przekonuje przewodnicząca KE.

Czytaj: Z jakimi konsekwencjami wiązałoby się wprowadzenie podatku granicznego od emisji?

Katarzyna Zamorowska: Dziennikarz, prawnik

Przypisy

1/ Treść orędzia dostępna jest tutaj:
https://ec.europa.eu/commission/presscorner/detail/en/SPEECH_20_1655

Polecamy inne artykuły o podobnej tematyce:

PGE deklaruje neutralność klimatyczną w 2050 r. (21 października 2020)Zielona transformacja już trwa (20 października 2020)Szczyt Rady Europejskiej w sprawie klimatu bez konkluzji, czyli zgodnie z przewidywaniami (16 października 2020)Premier Czech w zastępstwie premiera Polski podczas Szczytu Rady Europejskiej. Czekamy na konkluzje (15 października 2020)„Fala renowacji" to m.in. zwiększanie udziału OZE w energii konsumowanej przez budynki (15 października 2020)
©Teraz Środowisko - Wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie i publikacja tekstów, zdjęć, infografik i innych elementów strony bez zgody Wydawcy są zabronione.
▲  Do góry strony