Robots
Cookies

Ustawienia cookies

Strona Teraz Środowisko wykorzystuje cookies. Część z nich jest niezbędna do funkcjonowania strony. Inne służą poprawianiu jakości naszych usług.
Więcej  ›
20.06.2021 20 czerwca 2021

Polski plan na e-mobilność: najpierw elektryki, potem wodór

W przyszłym roku będziemy mogli podjąć ten temat. Dziś tylko tworzymy zalążki do dyskusji, ale jej początkiem będzie przygotowany na nasze zlecenie raport o wykorzystaniu wodoru w transporcie – mówił w Sejmie wiceminister energii Michał Kurtyka.

   Powrót       23 kwietnia 2018       Transport   

Podczas ostatniego posiedzenia sejmowej podkomisji do spraw polityki rozwoju inteligentnych miast i elektromobilności posłowie dyskutowali na temat rozwoju e-mobilności opartej na wodorze. Głównym tematem rozmów były technologiczne atuty oraz niezbędne rozwiązania legislacyjne wspierające wdrażanie projektów pilotażowych z tego obszaru. - Najpierw chcemy rozwinąć rynek i upowszechnić wiedzę na temat pojazdów elektrycznych. Kolejnym krokiem zdecydowanie będzie wodór. Nasze dotychczasowe obserwacje pozwalają patrzeć na tę technologię z nadzieją – mówił w Sejmie wiceminister energii, Michał Kurtyka.

Cudze chwalimy...

Pierwszym krokiem na drodze do rozwoju sektora będzie zdaniem Ministerstwa Energii powołanie rządowego zespołu ds. współpracy polsko-japońskiej. Temat wodoru będzie jednym z pierwszych, jakimi zajmie się ten zespół. Japonia nie bez powodu jest zresztą państwem, na który z podziwem patrzy dziś polski rząd. Stopniowe wzmacnianie roli wodoru w transporcie jest elementem jej długoterminowej strategii rozwoju. Japończycy szacują, że do 2020 r. po kraju będzie jeździło nawet 40 tysięcy pojazdów napędzanych ogniwami wodorowymi. Do ich obsługi, w ciągu najbliższej dekady, ma powstać 160 stacji tankowania. W Polsce pierwsze fundamenty stworzyła przyjęta niedawno ustawa o elektromobilności. Określono w niej prawne pojęcie autobusu zeroemisyjnego (w ramach którego mieści się również wodór), ponadto umożliwiono ujmowanie punktów ładowania wodorem w infrastrukturalnych planach Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad, tworzenie stref czystego transportu, a także zwolnienie pojazdów napędzanych wodorem z akcyzy. - W grudniu br. powinniśmy już mieć mapę drogową rozwoju naszego kraju w tym obszarze – zapowiada Kurtyka.

...swego nie znamy

Za kluczowe minister uważa teraz powstanie masy krytycznej podmiotów, których łączny potencjał będzie wystarczający do wzięcia przez nasz kraj udziału w międzynarodowym wyścigu o palmę pierwszeństwa w sektorze. Jego zdaniem mamy ku temu spory potencjał. Wysokiej jakości oczyszczony wodór produkują np. puławskie Azoty. – Wytwarzany przez nas wodór mógłby wprost, bez konieczności jego dalszej obróbki, być wykorzystany w transporcie – mówił w Sejmie Grzegorz Kądzielawski, wiceprezes Grupy Azoty S.A. Wsparciem w poszczególnych procesach technologicznych już teraz służyć mogą zresztą m.in. Lotos, PGE Energia Odnawialna, a także Tauron. Rzecz w tym, że dziś traktujemy zazwyczaj wodór jako odpad i nie wykorzystujemy go do żadnych dodatkowych procesów. Alternatywne wykorzystanie wodoru może zmienić stopniowa zmiana postrzegania energii elektrycznej, która jeszcze niedawno nie była uznawana za paliwo wykorzystywane w transporcie.

Kamil Szydłowski: Dziennikarz, prawnik

Polecamy inne artykuły o podobnej tematyce:

Magazynowanie energii. Brakujące ogniwo? (18 czerwca 2021)Megatrendy w energetyce i niekonwencjonalne myślenie – niecodzienna konferencja Innowatorzy PGNiG (17 czerwca 2021)Hydrogen Eagle czyli międzynarodowy program wodorowy Polski, Czech i Słowacji (14 czerwca 2021)Trigeneracja wodorowa tylko dla odważnych: Pszczyna zrezygnowała, Tarnowskie Góry złapały okazję (02 czerwca 2021)Wyspy energetyczne na Bałtyku – plany czy mrzonki? (01 czerwca 2021)
©Teraz Środowisko - Wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie i publikacja tekstów, zdjęć, infografik i innych elementów strony bez zgody Wydawcy są zabronione.
▲  Do góry strony