Robots
Cookies

Ustawienia cookies

Strona Teraz Środowisko wykorzystuje cookies. Część z nich jest niezbędna do funkcjonowania strony. Inne służą poprawianiu jakości naszych usług.
Więcej  ›
28.11.2021 28 listopada 2021

Poziom recyklingu nie jest „na zawsze"

O sposobach odzysku opakowań aluminiowych, rzeczywistej skali ich recyklingu, a także o wadach systemu depozytowego mówi w wywiadzie Jacek Wodzisławski, prezes Fundacji na rzecz Odzysku Opakowań Aluminiowych RECAL.

   Powrót       21 sierpnia 2017       Odpady   
Jacek Wodzisławski
prezes Fundacji na rzecz Odzysku Opakowań Aluminiowych RECAL

Teraz Środowisko: Jak wygląda poziom odzysku opakowań aluminiowych w Polsce na tle innych krajów europejskich?

Jacek Wodzisławski: Średni poziom recyklingu aluminiowych puszek po napojach w Europie wynosi aż 70 proc., a w Polsce 80 proc(1). Polska wypada podobnie jak kraje „starej unii" zajmując wysokie, bo szóste miejsce w zestawieniu obejmującym 28 krajów UE. Gdy przełożymy wyniki osiągane w Polsce przez puszki po napojach na całość opakowań z aluminium, dodając do tego recykling innych opakowań, w których metaliczny glin jest materiałem dominującym, mamy do czynienia z poziomem recyklingu wynoszącym ok. 66 proc. Jest to wynik o kilkanaście punktów procentowych wyższy niż krajowe wymagania, ale nie można zapominać o tym, że poziom recyklingu nie jest „na zawsze".

Wytwórcy aluminium i producenci opakowań aluminiowych prowadzą zatem liczne działania mające na celu dalsze zwiększenie odzysku aluminium. Aluminiowe puszki po napojach np. znakomicie zbiera się z wykorzystaniem gęstej sieci punktów skupu, które na zasadach komercyjnych przyjmują od mieszkańców opakowania pochodzące z gospodarstw domowych.

Oprócz tego mamy aktywności nakierowane na odzysk folii i innego aluminium „cienkiego" (o grubości poniżej 50 mikronów), w tym nawet aluminiowych kapsułek z kawą.

Jako Fundacja od lipca br. prowadzimy w ramach międzynarodowej kampanii „Every Can Counts" także zbiórkę aluminiowych puszek po napojach w miejscu pracy.

TŚ: Czy branża nie chciałaby wprowadzenia systemu depozytowego?

JW: Nie wydaje się, by system depozytowy był dziś kierunkiem preferowanym w branży. Należy pamiętać, że koszt takiego systemu jest bardzo duży. Dla przykładu w Niemczech to ponad 600 mln euro rocznie. W Polsce wskaźnik zrealizowanego recyklingu puszek aluminiowych jest bardzo wysoki i wynosi 80 proc. Praktycznie co roku od 1995 roku odnotowujemy jego przyrost. Nie wydaje się zatem zasadna zmiana obecnego systemu na zdecydowanie droższy, by osiągnąć podobny wynik. Pamiętajmy jednocześnie, że system depozytowy nie obejmuje wszystkich opakowań aluminiowych - a te należy również odzyskiwać.

Teraz należy zadbać o selektywne zbieranie wszystkich rodzajów materiałów opakowaniowych na terenie 100 proc. samorządów. Jeszcze w 2015 roku ponad 200 gmin, czyli około 9 proc., nie prowadziło w ogóle zbiórki opakowań metalowych. Ta niekorzystna sytuacja wkrótce generalnie się zmieni w związku z wprowadzeniem przez MŚ rozporządzenia regulującego standard selektywnego zbierania w gminach.

TŚ: A jak ma się odzysk aluminium do odzysku innych odpadów opakowaniowych?

JW: Statystyka dotycząca odpadów opakowaniowych w Polsce rozdziela pojęcie „metale" na „stal" i „aluminium". Rynek opakowań ze stali jest w ujęciu wagowym większy niż aluminium, ale na szczęście krajowy regulator od początku rozdzielił w Polsce „metale" na dwie kategorie materiałowe. Unia Europejska dopiero dochodzi do powszechnego zastosowania tego podziału w ramach procedowanego obecnie pakietu „circural economy".

Oba materiały, tj. aluminium i stal są liderami odzysku z uwagi na unikalną cechę fizyczną, jaką jest możliwość przetwarzania w nieskończoność - i to bez utraty jakości. Z drugiej strony krajowe statystyki dotyczące recyklingu nie oddają rzeczywistego obrazu, bo w całości wykazywane są surowce pochodzące zazwyczaj z systemów gminnych. Ministerstwo Środowiska słusznie stoi na stanowisku, że gminy powinny uwzględniać w swojej statystyce recyklingowej masę odpadów opakowaniowych odebranych przez punkty skupu od mieszkańców. Obszar ten wymaga regulacji, która będzie satysfakcjonować obie strony, tj. samorządy oraz przedsiębiorców prowadzących tego typu działalność.

Mamy w Polsce przykład dużej gminy, która wliczyła odpady z punktów skupu w sprawozdaniu za 2016 r. Efekt jest taki, że statystyka dla czterech frakcji przygotowanych do ponownego użycia i poddanych recyklingowi wzrosła o blisko 10 proc. i to w skali województwa. Według moich wyliczeń, statystyka prezentowana przez MŚ w skali całego kraju niedoszacowana jest rocznie nawet na 500 tys. ton różnych materiałów opakowaniowych, które trafiają do recyklingu za pośrednictwem obrotu komercyjnego, czyli punktów skupu.

TŚ: Czy wszystkie sortownie w Polsce są wyposażone w sposób pozwalający na sprawny odzysk aluminium?

JW: Pojęcie „sortownia" często mylone jest z Regionalnymi Instalacjami Przetwarzania Odpadów Komunalnych. Wydajność niektórych RIPOK-ów w warunkach krajowych to zaledwie kilkanaście procent przyjętej masy odpadów. Według naszej wiedzy jedynie ok. 20-30 proc. RIPOK-ów w Polsce jest wyposażonych w separatory wiroprądowe pozwalające na automatyczne wydzielanie aluminium. Część instalacji ratuje się wydzielaniem puszek aluminiowych w kabinach sortowniczych, ale efektywność takiego rozwiązania jest dużo mniejsza w porównaniu do procesu zautomatyzowanego. Sformułowanie „sortownia" powinno być zarezerwowane wyłącznie dla nowoczesnych instalacji prowadzących doczyszczanie selektywnie zebranych materiałów podstawowych, w tym oczywiście całości aluminium, a nie tylko puszek po napojach.

Rozwiązanie polegające na zbiórce metali, tworzyw sztucznych i opakowań wielomateriałowych do jednego pojemnika lub worka uważam za optymalne, przy założeniu, że aluminiowe nakrętki możemy zbierać również z opakowaniami szklanymi.

TŚ: A myślałam, że nie powinno się zostawiać nakrętek na butelkach...

JW: To wręcz polecany sposób na ich zbieranie i spore ułatwienie dla mieszkańców. Jeszcze kilka lat temu fakt, że poziom recyklingu szkła wpływa na poziom recyklingu aluminium, uznałbym za absurdalny. Dużym zaskoczeniem było więc „odkrycie", że obecnie w Polsce już ok. 25 proc. aluminiowych nakrętek trafia do ponownego zagospodarowania dzięki zbiórce szkła. Wszyscy recyklerzy szkła opakowaniowego w Polsce oddzielają frakcję aluminium od stłuczki szklanej.

TŚ: A czy istnieją możliwości odzyskiwania aluminium zużytego, zanieczyszczonego tłuszczem bądź resztkami jedzenia?

JW: Zagospodarowanie aluminium mocno zanieczyszczonego np. pozostałościami żywności prowadzone jest najczęściej w oparciu o pirolizę. Pozwala ona na uzyskanie aluminium o czystości ponad 90 proc. z materiału, w którym aluminium stanowiło jedynie ok. 30 proc. w ujęciu wagowym. Na krajowym rynku to rozwiązanie stosunkowo nowe, ale pozwala na odzysk metalicznego glinu np. z laminatów wykonanych z połączenia np. aluminium i tworzyw sztucznych. Piroliza to lepsze rozwiązanie niż współspalanie opakowań z aluminium w instalacjach termicznego przekształcania. Aluminium wydzielone z popiołów pozostałych po spalaniu odpadów komunalnych jest mocno utlenione i posiada bardzo niejednorodną strukturę chemiczną. Dla porównania ten sam surowiec pochodzący z pirolizy jest zdecydowanie lepszej jakości i praktycznie od razu może trafić do przetopu bez konieczności przeprowadzenia kosztownego uszlachetniania stopu.

Ewa Szekalska: Dziennikarz

Przypisy

1/ Najnowsze dostępne dane prezentowane są pod adresem
https://www.european-aluminium.eu/data/packaging-data/recycling-rate-of-aluminium-beverage-cans/

Polecamy inne artykuły o podobnej tematyce:

Zrównoważony produkt? UE myśli jak powiedzieć: sprawdzam (26 listopada 2021)Projekt ReFlex – polska technologia, która ma szansę zdobyć zagraniczne rynki (26 listopada 2021)Dlaczego za odpady płacimy coraz więcej? Analiza IOŚ-PIB (23 listopada 2021)Drugie życie elektroodpadów. Paczkomaty przysłużą się recyklingowi (22 listopada 2021)Recykling i sprzedaż oryginalnych części do napraw. Szykują się spore zmiany w Apple (22 listopada 2021)
©Teraz Środowisko - Wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie i publikacja tekstów, zdjęć, infografik i innych elementów strony bez zgody Wydawcy są zabronione.
▲  Do góry strony