Robots
Cookies

Ustawienia cookies

Strona Teraz Środowisko wykorzystuje cookies. Część z nich jest niezbędna do funkcjonowania strony. Inne służą poprawianiu jakości naszych usług.
Więcej  ›
17.06.2021 17 czerwca 2021

Czy szczyt Joe Bidena spełnił pokładane w nim oczekiwania?

Na pewno był to zdecydowany powrót USA do gry o wysoką stawkę, jaką jest ochrona klimatu. Oprócz motywujących i ambitnych deklaracji, były też stanowiska rozczarowujące. Jak zaprezentowała się Polska?

   Powrót       26 kwietnia 2021       Powietrze i klimat   

Mowa o szczycie klimatycznym, który w ubiegłym tygodniu zorganizował nowy prezydent Stanów Zjednoczonych Ameryki Joe Biden. O spotkaniu było głośno jeszcze przed jego rozpoczęciem, o czym pisaliśmy tutaj.

USA wizerunkowo bardzo zyskały na tym wydarzeniu. Ponadto nie bały się przedstawić nowego celu redukcji emisji na rok 2030, który wyniesie 50-52 proc. w porównaniu do roku 2005. Konkretne zobowiązania padły też ze strony m.in. Kanady i Japonii. Kanada zamierza zmniejszyć emisje gazów cieplarnianych o 40–45 proc. do 2030 r. w porównaniu z poziomem z 2005 r. (poprzedni cel zakładał redukcję o 30 proc.). Japonia planuje również zmniejszyć emisję CO2 do 46 proc. do 2030 r. w porównaniu z 2013 r., (wcześniejszy cel: redukcja o 26 proc.).

Jak już pisaliśmy wcześniej, Wielka Brytania ustanawia cel klimatyczny na rok 2035 na poziomie 78 proc.

Według analityków Carbon Action Tracker szczyt zmniejszył lukę pomiędzy deklarowaną trajektorią emisji na poziomie potrzebnym, aby osiągnąć cele Porozumienia paryskiego o 12-14 proc.

- Szczyt pokazuje, że sytuacja zmienia się na korzyść działań na rzecz klimatu, ale przed nami jeszcze długa droga – zauważa António Guterres, Sekretarz Generalny ONZ, witając z zadowoleniem „nowe i wzmocnione wkłady ze Stanów Zjednoczonych, Kanady i Japonii”. Zauważył jednak, że to przywództwo wszystkich głównych emitentów będzie miało zasadnicze znaczenie dla zapewnienia sukcesu w Glasgow. - Obecnie pilne jest, aby wszystkie kraje, w szczególności inni główni emitenci, przedstawili swoje plany dotyczące zmian klimatycznych na długo przed COP 26 - apelował António Guterres.

Minimalizm Chin, Rosji, Indii

Chiny potwierdziły wcześniej deklarowany cel neutralności węglowej do 2060 r., ale de facto ich obietnica, że zaczną obniżać swoją konsumpcję węgla w drugiej połowie tej dekady, nie była niczym nowym. Zobowiązały się natomiast do „współpracy” w walce z globalnym ociepleniem. Jak jednak zauważa prof. Andrzej Kassenberg z Instytutu na rzecz Ekorozwoju, Chiny to przyczajony tygrys, który bardzo prężnie rozwija się w obszarze OZE, więc może jeszcze bardzo pozytywnie zaskoczyć świat, mimo nieśmiałych deklaracji na szczycie. Tym bardziej, że cechą chińskiej polityki jest to, że bardziej koncentruje się na realizowaniu celów, niż na ich deklarowaniu.

Prezydent Rosji Władimir Putin, zapowiedział, że zamierza „znacznie ograniczyć emisje” swojego kraju do 2050 roku. Również niewiele obiecał premier Indii Narendra Modi, ale eksperci z nadzieją patrzą na ogłoszone na szczycie indyjsko-amerykańskim partnerstwo ws. czystej energii.

Kilka krajów - Indonezja czy RPA - sugerowały, że mogą więcej, jeżeli dostaną wsparcie finansowe.

Jak wypadła Polska?

Prezydent Andrzej Duda przemawiał drugiego dnia szczytu jako ostatni z liderów politycznych i było to jedno z dłuższych przemówień. Padło dużo słów, ale ile było w tym treści?

Izabela Zygmunt, analityczka ds. klimatu z WiseEuropa, ocenia, że wypowiedź prezydenta Andrzeja Dudy mocno odbiegała od ogólnego tonu – prezydent w przeciwieństwie do innych nie mówił z optymizmem o przyszłości. - Przypomniał za to katalog przeszłych osiągnięć Polski, a jako nasz najnowszy sukces przedstawił wynegocjowaną właśnie umowę społeczną, w myśl której Polska odejdzie od węgla w 2049 roku - czyli o wiele za późno, by wypełnić zobowiązania z Porozumienia paryskiego. Widać stąd, że myślenie polskich władz o transformacji energetycznej ciągle jest na etapie wyobrażania sobie jej jako kosztu i wyzwania, podczas gdy świat jest już w zupełnie innym miejscu - wskazała.

Z kolei Ilona Jędrasik, z ClientEarth Prawnicy dla Ziemi zauważa, że prezydent Duda słusznie pochwalił podniesiony z 40 do 55 proc. względem 1990 r. cel redukcji gazów cieplarnianych w Unii Europejskiej. - To nowość w polskiej dyplomacji klimatycznej. Dotychczas polskie rządy raczej blokowały lub nie podpisywały się pod wyższymi celami redukcyjnymi Europy - wskazała. Jak jednak dodaje, te słowa prezydenta Dudy niestety mogły zostać zrozumiane opacznie, gdyż my jako kraj zapowiedzieliśmy redukcję emisji do 2030 r. zaledwie o 30 proc. Znacznie poniżej możliwości gospodarczych Polski – podkreśla Jędrasik.

Sukces Ameryki, porażka Polski?

Marcin Korolec, dyrektor Instytutu Zielonej Gospodarki, ocenił, że szczyt Bidena miał przywrócić miejsce USA przy globalnym stole klimatycznym i zmobilizować polityków najwyższego szczebla przed COP 26 w Glasgow. - Te dwa cele zostały osiągnięte. Organizatorzy liczyli na bardziej ambitne deklaracje ze strony liderów, jednak ogólny pozytywny odzew i aktywny udział w szczycie ze strony największych gospodarek światowych to dobry sygnał – wskazywał. Jednak jego ocena polskiego stanowiska jest już zgoła inna i zamyka się stwierdzeniem, że „zdecydowanie zabrakło skupionego, dogłębnego odniesienia do celów Unii Europejskiej, w tym deklaracji o gotowości włączenia się w realizację celu neutralności klimatycznej UE do 2050 roku i jak Polska zamierza je osiągnąć w ramach zielonej transformacji”.

Czytaj: Porozumienie paryskie mają wygrać wszyscy

Katarzyna Zamorowska: Dziennikarz, prawnik

Polecamy inne artykuły o podobnej tematyce:

Czy region bełchatowski załapie się na środki z Funduszu Sprawiedliwej Transformacji? (10 czerwca 2021)Już 16 czerwca Webinarium „Geopolityka energetyczna i klimatyczna z perspektywy Francji i Polski” (09 czerwca 2021)Bez znajomości prawa ochrony środowiska nie można dziś podejmować racjonalnych decyzji biznesowych (09 czerwca 2021)Powołanie Pełnomocnika do spraw międzynarodowej współpracy klimatycznej i energetycznej (08 czerwca 2021)Na UW powołano pełnomocnika rektora ds. środowiska i zrównoważonego rozwoju (27 maja 2021)
©Teraz Środowisko - Wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie i publikacja tekstów, zdjęć, infografik i innych elementów strony bez zgody Wydawcy są zabronione.
▲  Do góry strony