Robots
Cookies

Ustawienia cookies

Strona Teraz Środowisko wykorzystuje cookies. Część z nich jest niezbędna do funkcjonowania strony. Inne służą poprawianiu jakości naszych usług.
Więcej  ›
18.06.2024 18 czerwca 2024

Polska łapie opóźnienie we wdrożeniu przepisów dotyczących jakości wody pitnej

Komisja Europejska wezwała Polskę do wdrożenia zapisów zaktualizowanej dyrektywy 2020/2184 ws. jakości wody pitnej. Ministerstwo Infrastruktury wyjaśnia powody opóźnień, z kolei ekspert ocenia, że wdrożenie regulacji może być trudne.

   Powrót       14 kwietnia 2023       Woda   
Woda pitna

27 marca br. Komisja Europejska wezwała Polskę do wdrożenia dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady 2020/2184 z dnia 16 grudnia 2020 r. w sprawie jakości wody przeznaczonej do spożycia przez ludzi. Powinniśmy to zrobić do 12 stycznia 2023 r. KE przypomniała w stanowisku, że Unia Europejska ma jedne z najwyższych na świecie standardów jakości wody pitnej, co jest efektem ponad 30 lat prowadzonej polityki i przepisów UE w zakresie wody pitnej. Dyrektywa 2020/2184 obejmuje obecnie zaktualizowane normy bezpieczeństwa, wprowadza metodykę identyfikacji zagrożeń dla jakości w całym łańcuchu dostaw wody i zarządzania nimi, ustanawia listę kontrolną nowych substancji i wprowadza przepisy dotyczące zgodności produktów przeznaczonych do kontaktu z wodą pitną. Nowe przepisy dotykają też problemu wycieków wody powstających podczas jej dystrybucji, co skutkuje stratami średnio 23% uzdatnionej wody.

Polska nie jest jedynym krajem, który nie dokonał transpozycji zapisów dyrektywy do krajowych regulacji. Jak czytamy w komunikacie KE, zapisów nie wdrożyły Belgia, Bułgaria, Czechy, Dania, Niemcy, Estonia, Irlandia, Grecja, Chorwacja, Cypr, Łotwa, Litwa, Malta, Austria, Portugalia, Słowenia, Słowacja, Finlandia i Szwecja. Wszystkie kraje dostały „wezwanie do usunięcia uchybień” w tym zakresie.

Dyrektywa zobowiązuje do poprawy i utrzymania dostępu do wody pitnej dla wszystkich, a w szczególności dla grup wrażliwych i zmarginalizowanych.

Szymon Huptyś, rzecznik prasowy Ministerstwa Infrastruktury wyjaśnia w komentarzu dla Teraz-Środowisko.pl, że dyrektywa nakłada na państwa członkowskie UE szereg nowych obowiązków i z tego powodu jej wdrożenie wymaga wielu uzgodnień, szczególnie z jednostkami samorządu terytorialnego i przedsiębiorstwami wodociągowo-kanalizacyjnymi.

- Projekt podstawowego aktu prawnego implementującego omawianą dyrektywę, czyli nowelizacja ustawy z 7 czerwca 2001 r. o zbiorowym zaopatrzeniu w wodę i zbiorowym odprowadzaniu ścieków, był dwukrotnie poddawany uzgodnieniom międzyresortowym, co znacząco wydłużyło proces legislacyjny. Ponadto w ramach opiniowania tego projektu przez Komisję Wspólną Rządu i Samorządu Terytorialnego odbyły się spotkania ze stroną samorządową – wyjaśnia.

Huptyś wskazuje dalej, że nowa dyrektywa zakłada podniesienie parametrów jakości wody pitnej oraz wdrożenie przez wszystkich dostawców podejścia do bezpieczeństwa wody opartego o ocenę i zarządzanie ryzykiem w całym łańcuchu dostawy, począwszy od ujęcia a skończywszy na punkcie, w którym woda jest dostarczana konsumentom.

- Wypracowanie takiego podejścia oznacza zasadniczą zmianę koncepcji zapewniania bezpiecznej wody pitnej o odpowiedniej jakości. Oznacza też całkowicie nowe wyzwania i koszty dla właścicieli i zarządców nieruchomości, którzy zgodnie z dyrektywą będą musieli przeprowadzić ocenę ryzyka swoich wewnętrznych instalacji wodociągowych – wyjaśnia.

- Dodatkowym wyzwaniem dla przedsiębiorstw wodociągowo-kanalizacyjnych będzie również wymagane dyrektywą oszacowanie i ograniczenie wycieków wody z instalacji wodociągowych, zaś dla gmin – poprawa zaopatrzenia w wodę pitną dla osób zagrożonych ubóstwem i wykluczeniem społecznym. Zbiorowe zaopatrzenie w wodę stanowi bowiem zadanie własne gmin, zatem implementacja omawianej dyrektywy będzie się wiązała z koniecznością poczynienia inwestycji przez gminne przedsiębiorstwa wodociągowo-kanalizacyjne – dodaje Huptyś.

To będzie trudny proces dla Polski

Dr inż. Tadeusz Rzepecki, prezes spółki Tarnowskie Wodociągi, wskazuje w komentarzu dla Teraz-Środowisko.pl, że wdrożenie do prawodawstwa polskiego nowej dyrektywy dotyczącej jakości wody to bardzo trudny proces. Wyjaśnia, że w polskich warunkach prace trwają już ponad 2 lata i według zapowiedzi Ministerstwa Infrastruktury mają zakończyć się przekazaniem projektu nowelizacji ustawy o zbiorowym zaopatrzeniu w wodę i zbiorowym odprowadzaniu ścieków jeszcze w tym półroczu do polskiego Parlamentu. O skali zmian ustawowych może świadczyć konsultowany obecnie projekt nowelizacji.

- Projekt ten ma kilkadziesiąt stron i spowoduje, iż ustawa branżowa będzie co najmniej dwukrotnie bardziej obszerna, niż jest dzisiaj. Ze względu na charakter zmian konieczna będzie zmiana nazwy ustawy – będzie to już „ustawa o zaopatrzeniu w wodę”, a nie o „zbiorowym zaopatrzeniu w wodę”. Już sam ten fakt świadczy o poważnym poszerzeniu zakresu podmiotów objętych znowelizowaną ustawą – wyjaśnia.

Wskazuje, że nowymi beneficjentami ustawy będą np. wszyscy właściciele i zarządcy budynków wielolokalowych (np. bloków mieszkalnych) i obiektów priorytetowych (szpitali, szkół, przedszkoli, żłobków itp.). Na właścicieli lub zarządców tych obiektów zostanie nałożony obowiązek oceny ryzyka zaopatrzenia w wodę w tzw. wewnętrznych systemach wodociągowych – od sieci wodociągowej do końcowego punktu poboru wody, najczęściej kranu.

- Zmiany obowiązków dla przedsiębiorstw wodociągowo–kanalizacyjnych były już znane i spodziewane od kilku lat – niektóre, szczególnie większe przedsiębiorstwa wod–kan, w ramach dobrowolnego przygotowania do nowej filozofii oceny ryzyka wdrożyły już nowe procedury. Będzie zatem łatwiej w pełni wdrożyć nowe regulacje – ocenia.

Zgodnie z nowymi przepisami Ministerstwo Zdrowia i Państwowa Inspekcja Sanitarna będą miały kluczowe znaczenie w organizacji i kontroli procesu wdrażania ocen ryzyka w obiektach objętych regulacjami.

Patrycja Rapacka: Redaktor Teraz SamorządWięcej treści dotyczących samorządów w zakładce Teraz Samorząd.

Polecamy inne artykuły o podobnej tematyce:

Z 400 km3 ścieków rocznie oczyszczane jest niecałe 20%. Co mogłoby zyskać rolnictwo i nie tylko (17 czerwca 2024)Agrowoltaika i farmy pływające – przyszłość dla rolnictwa? (13 czerwca 2024)Zapora w Wilkowicach, czyli ponad 8 mln zł przeznaczonych na budowę i rozbudowę (11 czerwca 2024)Monitoring dla wszystkich. Każdy może zadbać o jakość wód (23 maja 2024)Przydomowe oczyszczalnie ścieków muszą spełniać standardy i być pod kontrolą gminy (22 kwietnia 2024)
©Teraz Środowisko - Wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie i publikacja tekstów, zdjęć, infografik i innych elementów strony bez zgody Wydawcy są zabronione.
▲  Do góry strony