Korzystając z naszej strony internetowej, wyrażają Państwo zgodę na używanie cookies. Więcej informacjiClose
Kompleksowa linia technologiczna do recyklingu odpadów Pronar
SklepSUEZ.pl - podstawiamy kontener na odpady pod Twój dom - i masz to z głowy! SUEZ

Pokrętna ścieżka do zamknięcia obiegu

a+a-    Powrót       03 czerwca 2020       Odpady   

Jako członek UE, Polska podjęła pierwsze działania, mające na celu wprowadzanie w życie zasad gospodarki o obiegu zamkniętym. O związanych z tym wyzwaniach opowiada na potrzeby naszej jubileuszowej publikacji Tomasz Wojciechowski z IGOZ.

Tomasz Wojciechowski
Koordynator Instytutu Gospodarki o Obiegu Zamkniętym

Teraz Środowisko: Na jakim etapie jesteśmy na drodze do gospodarki o obiegu zamkniętym w Polsce?

Tomasz Wojciechowski: Jesteśmy na etapie absolutnie wstępnym. Przechodzenie do gospodarki o obiegu zamkniętym (GOZ) oznacza całkowitą zmianę koncepcji gospodarowania wszystkim, usunięcie starych modeli liniowych i wejście na ścieżkę cyrkularną. W ciągu ostatnich kilku lat nastąpiła w Polsce jedna zasadnicza zmiana: zaczęliśmy o GOZ rozmawiać. Sukcesem jest fakt, że idea ta weszła do mainstreamu i stała się tematem dyskusji, ale, jak to zwykle bywa w przypadku nowych koncepcji, doprowadziło to do podziałów. Mamy więc inspirowanych polityką Brukseli teoretyków oraz praktyków, którzy ogłaszają, że chcieliby GOZ wprowadzać w życie, ale rzeczywistość i istniejące warunki bardzo im to utrudniają.

TŚ: Na ile polski ustawodawca wpływa i decyduje o postępach w tym zakresie?

TW: Ustawodawca wykonuje ruchy pozorne. Opublikowano mapę drogową, wprowadzane są pewne – mniej lub bardziej ambitne – działania, które jednak zawsze chcemy ekonomicznie i technologicznie uzasadniać. Ta obsesja technologicznego i ekonomicznego uzasadniania kończy się najczęściej przeprowadzeniem dowodu, że nic zmienić się nie da.

Polska droga do GOZ. Cele do realizacji:

— przemyślana polityka surowcowa;
— wydajność zasobów;
— zasobooszczędne i efektywne energetycznie produktów;
— ekoefektywność i ekoinnowacyjność przedsiębiorstw;
— przeciwdziałanie marnowaniu żywności;
— zmiana paliw i przeprojektowanie łańcuchów dostaw;
— zrównoważone wzorce konsumpcji;
— system dla ponownego użycia i napraw;
— system zbiórki produktów, ich części oraz odpadów;
— obligatoryjne poziomy recyklingu dla wielu rodzajów odpadów;
— ekologiczna reforma podatkowa;
— gospodarka oparta o energię pochodzącą̨ ze źródeł odnawialnych.

TŚ: Jakie są konkretne sposoby wprowadzania circular economy w życie na szeroką skalę?

TW: Istnieją cztery podstawowe narzędzia, które można stosować na poziomie państwowym. Pierwszym jest system podatkowy, który powinien wprowadzać ulgi na towary używane, produkty z recyklingu, usługi polegające na dzieleniu się czy wypożyczaniu sprzętów.

Drugim narzędziem jest rozszerzona odpowiedzialność producenta, której kompletna realizacja polega na obarczeniu producenta odpowiedzialnością za pełny cykl życia produktu, od wydobycia surowca po zagospodarowanie odpadu. Ważne też, by kosztem został obciążony odpowiednio wcześniej poinformowany konsument, a nie przypadkowy mieszkaniec.

Trzecim narzędziem jest edukacja, która jednak nie powinna ograniczać się do uczenia dzieci, jak segregować odpady, ale promować radykalne ograniczanie konsumpcji (hasło reklamowe „wszystkiego najtańszego” zdaje się być kwintesencją upadku ludzkości…); edukacja musi być wyrafinowana, odwołująca się do psychologii, do ideologii.

Czwartym, coraz poważniej branym pod uwagę, narzędziem, są zielone zamówienia publiczne (GPP – Green Public Procurement), których rozwój mógłby wpłynąć na kształt inwestycji infrastrukturalnych.

TŚ: Czy narzędzia te zaczynają być wprowadzane w życie?

TW: Unia Europejska obliguje nas do pewnych ambitnych działań, których przykładem może być choćby zakaz używania jednorazowych sztućców i innych plastików żywnościowych. Jednak o większości narzędzi dużo się dyskutuje, a realne postępy są zbyt powolne.

TŚ: Jak na idee GOZ reaguje społeczeństwo?

TW: Wprowadzane obostrzenia często odbierane są jako ograniczanie komfortu, wygody. Chociaż istnieją odmiennie funkcjonujące grupy obywateli, mocno izolują się one od reszty społeczeństwa. Ludzie generalnie nie chcą zmian i ciężko im zmienia się swoje przekonania. Krecią robotę wykonują korporacje, starannie pracując nad marketingiem i zwiększaniem sprzedaży.

Cień nadziei pojawił się w momencie opublikowania papieskiej encykliki Laudato si, która miała szansę z ambon przeniknąć do naszego mocno katolickiego społeczeństwa. Niestety, mimo jasno wskazanego przez papieża kierunku, przesłanie to zostało w Polsce niemal zupełnie zignorowane.

TŚ: Jakie mamy więc perspektywy na przyszłość?

TW: Jedyną ścieżką pozwalającą na przeżycie gatunku ludzkiego jest ścieżka działań niewygodnych, takich, na które nikt nie będzie głosował. Jest to ścieżka niewytwarzania, niebudowania, nietworzenia nowej infrastruktury. Mamy 12 lat na to, żeby zredukować ilość spalanych paliw kopalnych o połowę. Póki co ilość ta rośnie…

TŚ: Czy jest nadzieja na zmianę?

TW: Zmiana zależy od tego, jak bardzo radykalne okażą się skutki zmian klimatycznych. Czy wydarzy się katastrofa, która nami wstrząśnie i zostanie równocześnie podchwycona przez masowe media. Mógłby to być kilkudniowy blackout albo wielki huragan. Trochę nadziei widzę w Unii Europejskiej, o ile Polska nie zdecyduje się z niej wystąpić. I w kobietach, które, poprzez typową dla siebie siłę i pozycję w społeczeństwie, mogą doprowadzić do radykalnej zmiany paradygmatu.

Marta Wojtkiewicz: Dyrektor operacyjny francuskiego odpowiednika Teraz Środowisko - Actu-Environnement.com Publikacja: Ochrona środowiska w PolsceTekst został opublikowany w jubileuszowej publikacji Ochrona środowiska w Polsce. Perspektywy najbliższych lat.
Zachęcamy do zapoznania się z jej pełną treścią!

Polecamy inne artykuły o podobnej tematyce:

Pokryzysowa odbudowa gospodarki oczami unijnych ministrów środowiska (25 czerwca 2020)W Tarnowie powstanie instalacja kogeneracyjna produkująca energię z odpadów (15 czerwca 2020)Polscy naukowcy mają sposób na UPS-y. Wskazują na korzyści ekonomiczne i środowiskowe (29 maja 2020)Czy podatek od plastiku uratuje branżę recyklerów? Na pewno rozgrzewa dyskusję do czerwoności (18 maja 2020)Blisko 2 mln zł na trzy projekty GOZ w Gminie Łukowica (21 kwietnia 2020)
©Teraz Środowisko - Wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie i publikacja tekstów, zdjęć, infografik i innych elementów strony bez zgody Wydawcy są zabronione.
▲  Do góry strony