Robots
Cookies

Ustawienia cookies

Strona Teraz Środowisko wykorzystuje cookies. Część z nich jest niezbędna do funkcjonowania strony. Inne służą poprawianiu jakości naszych usług.
Więcej  ›
21.02.2024 21 lutego 2024

Więcej lepszych danych o lasach. KE proponuje Forest Monitoring Law

Ma powstać europejski system monitoringu lasów. KE przedstawiła projekt rozporządzenia, które ma wypełnić luki w wiedzy, wzmacniając odporność leśnych ekosystemów oraz ich kluczową funkcję w walce ze zmianami klimatu i utratą bioróżnorodności.

   Powrót       28 listopada 2023       Zrównoważony rozwój   

Jak stwierdza Komisja Europejska, obszary leśne w Europie cierpią wskutek postępującego kryzysu klimatycznego oraz niezrównoważonej działalności człowieka. Rosnąca presja prowadzi do tragicznych zdarzeń, takich jak pożary, które według przedstawionego raportu dotknęły w 2022 r. prawie 900 tys. hektarów lasów - teren równy powierzchni Korsyki(1). 96% pożarów zostało spowodowane przez człowieka. Sprzyjały im jednak wzrost temperatur oraz susze związane ze zmianami klimatu. Ulepszony system monitoringu ma pomóc podejmować działania zwiększające odporność lasów na te zagrożenia (czy też wywołane szkodliwymi gatunkami). Lepszy dostęp do informacji i uzyskany dzięki nim pełniejszy obraz, w przekonaniu Komisji, pomogą lasom lepiej pełnić ich środowiskowe oraz społeczno-ekonomiczne funkcje, w tym te związane z pochłanianiem dwutlenku węgla.

O sprawie wypowiedziało się kilku przedstawicieli najwyższego unijnego organu wykonawczego. – W walce ze zmianami klimatu potrzebujemy zdrowej przyrody. Obecnie lasy w całej Europie borykają się z trudnościami powodowanymi przez szkodniki, fale upałów i niespotykane dotąd pożary. To wyraźne ostrzeżenie przed tym, co mogą spowodować wzrost temperatur i susze. Aby osiągać cele klimatyczne, musimy także zwiększać pochłanianie CO2. Aby podjąć skuteczne działania, musimy dysponować możliwie najlepszymi i porównywalnymi danymi (…) – powiedział komisarz ds. klimatu, Woepke Hoekstra.

Dane od KE i państw członkowskich

Projekt rozporządzenia Forest Monitoring Law zakłada stworzenie kompleksowego systemu integrującego dane na temat wszystkich lasów i terenów zadrzewionych. Dokument miałby się opierać na stosowanych już praktykach państw członkowskich oraz zapewnionych przez UE rozwiązaniach teledetekcji. System gromadzenia danych leśnych obejmie dane gromadzone bezpośrednio przez KE poprzez Program Obserwacji Ziemi Copernicus, a także zharmonizowane i porównywalne dane z narodowych inwentaryzacji lasów. Państwa oraz KE będą publikować dane m.in. za pomocą FISE (System Informacji o Lasach w Europie – ang. Forest Information System for Europe). Uzyskany w ten sposób zasób wiedzy pozwoli na zintegrowane zarządzanie i współpracę państw członkowskich, które będą mogły łatwiej tworzyć długoterminowe strategie leśne, uwzględniając wszystkie istotne informacje i wielofunkcjonalność lasów. Komisja zaznacza, że „propozycja rozporządzenia nie wprowadza nowych, bezpośrednich wymagań administracyjnych wobec biznesu, właścicieli lasów czy leśników”.

Nowa regulacja ma za to zaowocować korzyściami dla dysponujących aktualnymi informacjami ustawodawców, leśników i firm. W przypadku leśników KE wspomina o potencjalnie lepszych możliwościach prowadzenia tzw. „rolnictwa węglowego” (ang. carbon farming), czyli pochłaniania CO2. Dokładniejsze i łatwiej dostępne dane pomogą też w zdobywaniu odpowiedniej certyfikacji i stworzą „nowe możliwości biznesowe, zapewniające dodatkowy dochód”. Dla firm z sektora usług cyfrowych rozporządzenie to nowe szanse na rozwój nowoczesnych narzędzi do monitoringu. KE wyraźnie zaznacza, że projektowany system oprze się na rozwiązaniach krajowych i nie ma na celu je zastąpić - „uzupełni, a nie zduplikuje to co, już istnieje na poziomie narodowym, z pełnym poszanowaniem zasady subsydiarności”.

Rozporządzenie pozostaje zgodne z już istniejącymi unijnymi regulacjami – rozporządzeniem o użytkowaniu gruntów i zmianach użytkowania gruntów i leśnictwa, dyrektywą siedliskową i ptasią, tzw. rozporządzeniem przeciwko wylesianiu, certyfikacją pochłaniania dwutlenku węgla oraz rozporządzeniem Nature Restoration Law. W ramach standardowej unijnej procedury legislacyjnej projektem mają teraz zająć się Parlament Europejski oraz Rada UE.

Czytaj także: Wątki leśne na forum unijnym. Migawki z obrad Rady ds. rolnictwa i rybołówstwa

Las to nie tylko drzewa

Rozmówca Teraz Środowisko prof. Krzysztof Świerkosz z Muzeum Przyrodniczego Wydziału Nauk Biologicznych Uniwersytetu Wrocławskiego, przypomina o podstawowej funkcji monitoringu lasów – dostarczaniu wiedzy o aktualnej kondycji ekosystemów. – Pomiary wybranych wskaźników prowadzone w określonym miejscu i przy zastosowaniu ustalonej i powtarzalnej, szczegółowo opisanej metodyki pozwalają np. podejmować działania naprawcze, kiedy stan zdrowotny lasów lub wskaźniki różnorodności biologicznej pogorszą się. Bardzo ważnymi zasadami są regularność i powtarzalność obserwacji, a także dokładne przemyślenie celów monitoringu, tak żeby wybrane metody i wskaźniki odpowiadały na pytania, które chcemy zadać – wyjaśnia ekspert.

Metody teledetekcyjne proponowane przez UE – monitorowania lasów za pomocą dobrych jakościowo zdjęć satelitarnych – uzupełnią krajowe systemy pozyskiwania danych. Prof. Świerkosz wskazuje, że w Polsce istnieje już kilka takich systemów, jak monitoring realizowany od 2006 roku przez Główny Inspektorat Ochrony Środowiska na obszarach Natura 2000, którego wyniki co sześć lat są raportowane do KE, skupiona na kwestiach zasobności i stanu zdrowotnego drzewostanów Wielkoobszarowa Inwentaryzacja Stanu Lasów czy monitoringi lokalne w parkach narodowych i rezerwatach przyrody. W ocenie eksperta projekt rozporządzenia poza drzewostanem powinien jednak uwzględniać także inne biologiczne komponenty, składające się na las. – Las to nie tylko drzewa, ale również żyjące w nim zwierzęta, rośliny i grzyby. W moim przekonaniu monitoring powinien poświęcać więcej uwagi wskaźnikom dotyczącym bioróżnorodności. W proponowanym dokumencie znajdujemy jak dotąd tylko dwa - stan populacji ptaków leśnych oraz ilość martwego drewna – mówi prof. Świerkosz. Nasz rozmówca szczególnie docenia przedstawioną w projekcie rozporządzenia propozycję zmapowania do 2028 roku wszystkich funkcjonujących w Europie starodrzewów, a także obszarów, w których gospodarka leśna jest nieopłacalna, ale mają za to dużą wartość przyrodniczą. – To m.in. lasy rosnące na suchych piaskach, stromych stokach, płytkich skalistych glebach czy na torfowiskach. Pozyskiwanie z nich drewna jest deficytowe i powoduje jedynie szkody w środowisku przyrodniczym. Pozostawienie ich w naturalnej sukcesji znacznie poprawiłoby kondycję lasów w Europie. Dzisiaj próbuje się je nadal wykorzystywać produkcyjnie, co jest zarówno ekonomicznym, jak i przyrodniczym absurdem – stwierdza.

Dopingować nowe władze

Na ułatwienie publicznego dostępu do danych o lasach wskutek nowego rozporządzenia liczą organizacje społeczne. Mówi nam o tym Augustyn Mikos z Pracowni na rzecz Wszystkich Istot. – Wśród podanych wskaźników Komisja Europejska wymieniła m.in. te, które mówią o pozyskiwaniu drewna oraz celach tego pozyskiwania. Oceniamy to pozytywnie – stronie społecznej może być łatwiej przyglądać się zarządzaniu lasów i podejmowaniu działań, kiedy np. presja gospodarcza okaże się zbyt duża – mówi Mikos.

Do atutów planowanej regulacji przedstawiciel trzeciego sektora zalicza również zapis o strategicznych planach krajowych dla sektora leśnego, wolałby jednak, żeby były obowiązkowe. – Państwa członkowskie mogą, ale nie muszą wdrażać takie plany, według nas są jednak bardzo potrzebne. Mamy nadzieję, że nowe polskie władze zdecydują się na wdrożenie tego zapisu – zauważa Augustyn Mikos.

Podsumowując odczucia organizacji pozarządowych, nasz rozmówca dodaje, że projekt rozporządzenia jest dopiero początkiem długiej legislacyjnej drogi, na której może się jeszcze wiele wydarzyć. – Kadencja Parlamentu Europejskiego oraz Komisji dobiega właśnie końca. Obie instytucje nie zdążą w obecnym kształcie sfinalizować prac nad rozporządzeniem – sprawa będzie aktualna po europejskich wyborach. Będziemy naciskać na nowych eurodeputowanych oraz nową Komisję, żeby przyjęła rozporządzenie w jak najlepszej i najbardziej korzystnej dla przyrody formie – dodaje ekspert.

Szymon Majewski: Dziennikarz

Przypisy

1/ Więcej pod tym linkiem:
https://joint-research-centre.ec.europa.eu/jrc-news-and-updates/wildfires-eu-2022-was-second-worst-year-warning-changing-climate-2023-11-22_en

Polecamy inne artykuły o podobnej tematyce:

GDOŚ mówi o zagrożeniach populacji rysia i żbika. Dzień kota (17 lutego 2024)Prof. Jaroszewicz powołany na zastępcę szefa Lasów Państwowych (12 lutego 2024)Ponowne nawadnianie torfowisk to realne zyski ekonomiczne (09 lutego 2024)Próby osuszania dotknęły większości torfowisk w Polsce. Obraz sytuacji przed Światowym Dniem Mokradeł (31 stycznia 2024)Opcja atomowa (29 stycznia 2024)
©Teraz Środowisko - Wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie i publikacja tekstów, zdjęć, infografik i innych elementów strony bez zgody Wydawcy są zabronione.
▲  Do góry strony