Korzystając z naszej strony internetowej, wyrażają Państwo zgodę na używanie cookies. Więcej informacjiClose
Specjalista ds. logistyki Eneris Surowce S.A.
c-trace: Redukcja kosztów odbioru odpadów dzięki nowoczesnym rozwiązaniom IT c-trace Sp. z o.o.

Wielkie reformowanie systemów ROP w Europie, a co z Polską?

a+a-    Powrót       30 kwietnia 2020       Odpady   

Aby rozszerzona odpowiedzialność producenta nie była fikcją lub działaniem PR, producenci muszą realnie partycypować w finansowaniu całego cyklu życia produktu. W różnych krajach udaje się to w mniejszym lub większym stopniu, w Polsce nie udaje się to w ogóle – o czym w rozmowie z Anną Larsson.

Anna Larsson
Dyrektor ds. wdrażania modeli GOZ, Reloop Platform

Teraz Środowisko: Zacznijmy od początku, jaka była geneza powstania koncepcji rozszerzonej odpowiedzialnej producenta (ROP) w Unii Europejskiej?

Anna Larsson: Idea rozszerzonej odpowiedzialności producenta narodziła się w latach 80. XX w., kiedy to kraje europejskie zaczęły odnotowywać gwałtowny wzrost ilości odpadów opakowaniowych. W odpowiedzi Wspólnota Europejska rozpoczęła prace nad stosowną regulacją już z początkiem lat 90., czego rezultatem było przyjęcie Dyrektywy o opakowaniach i odpadach opakowaniowych w 1994 r. (która potem była kilkakrotnie zmieniana). Pierwsza krajowa regulacja dotycząca odpadów opakowaniowych pojawiła się natomiast w Niemczech w 1991 r., a jej bezpośrednim efektem było powołanie pierwszej organizacji odzysku opakowań.

Definicji ROP jest wiele, ale najbardziej popularna jest ta autorstwa prof. Thomasa Lindhqvista, notabene autora całego konceptu rozszerzonej odpowiedzialności producenta. Według niej ”ROP to strategia ochrony środowiska mająca na celu zmniejszenie wpływu na środowisko poprzez nałożenie na wytwórcę odpowiedzialności za całkowity cykl życia produktu, a w szczególności za proces zbiórki, recyclingu oraz unieszkodliwienia(1)”.

TŚ: Jeszcze ważniejsze jest pytanie, jak ta idea została wcielona w życie w UE?

AL: Odpowiedź nie może być jednoznaczna, ponieważ w różnych krajach systemy ROP są na innych poziomach zaawansowania, ale też ambicji. Generalnie jednak nigdzie nie udało się wcielić w życie w pełni tej idei, są też kraje, w których system ROP jest daleki od urzeczywistnienia tej koncepcji - tak niestety jest w Polsce. Ale nawet w Zachodniej Europie definicja prof. Lindhqvista nie znalazła pełnego urzeczywistnienia, bo przemysł nie ma realnych bodźców ku temu, by maksymalizować zbiórkę i recykling materiałowy. Robi tylko tyle, na ile obligują go do tego regulacje krajowe. Nawet w krajach skandynawskich, gdzie systemy są bardzo zaawansowane, a poziomy zbiórki dla pewnych rodzajów opakowań są bardzo wysokie (szkło i metal – blisko 90 proc.), to wciąż problematyczna jest zbiórka komunalnych opakowań z tworzyw sztucznych i np. w Szwecji nie przekracza 40 proc. W Szwecji producenci organizują we własnym zakresie system zbiórki (gniazda recyklingu) i jest to system paralelny do istniejącego systemu gminnego (w ramach którego obierane są odpady resztkowe i bio). W 2018 r. rząd Szwecji podjął jednak decyzję, że punkty zbiórki mają być przeniesione z gniazd recyklingu bliżej mieszkańca, czyli mają być odbierane bezpośrednio z gospodarstw domowych.

Problemem jest to, że nie ma dodatkowych mechanizmów, które motywowałyby producentów do maksymalizacji poziomów zbiórki odpadów opakowaniowych. Wyjątkiem jest instrument fiskalny zastosowany w Norwegii i Finlandii celujący w jedną grupę producentów, a mianowicie przemysł napojów. Finlandia ustanowiła obowiązkowy podatek od napojów wprowadzonych na rynek w opakowaniach z plastiku, szkła i metalu (0,51 euro za litr, grupa CN22). Producent/importer jest z niego zwolniony, o ile przyłączy się do systemu kaucyjnego. W Norwegii wysokość takiej należności zależy od poziomu zbiórki: im większa zbiórka, tym mniejsza należność, przy czym po osiągnięciu 95 proc. producenci zwolnieni są z obowiązku wpłaty. Norweska stawka podstawowa to 0,58 euro za puszkę oraz 0,35 euro za butelkę z plastiku.

Czytaj: Co składa się na sukces fińskiego systemu kaucyjnego?

TŚ: Jakie są modele systemów ROP w UE, jeśli jako kryterium przyjmiemy podmiot odpowiedzialny za odbiór opakowań?

AL: Obowiązują dwa podstawowe modele: taki, gdzie odpowiedzialność organizacyjna i finansowa spoczywa na producentach (producenci organizują zbiórkę), oraz taki, w którym odpowiedzialność za zbiórkę nałożono na gminy, a producenci partycypują w kosztach zbiórki. System gminny obowiązuje np. we Francji i Norwegii. Trzeba zauważyć, że poszczególne modele mimo podobieństw, mają swoją krajową specyfikę. Generalnie jednak uważa się, że to systemy, w których to gmina odpowiada za zbiórkę są bardziej efektywne. Zarówno ze względu na korzyści ekonomiczne, jak i środowiskowe.

Istnieją także wyraźne różnice w działalności organizacji odzysku w poszczególnych państwach. Np. w Polsce, Rumunii, Austrii, na Sƚowacji organizacje odzysku działają na zasadzie konkurencji, podczas gdy w Niemczech i Francji punktem wyjścia były systemy monopolistyczne (niemiecki DSD lub francuski Eco- Emballages, dziś CITEO).

TŚ: Czy i wśród systemów opartych na monopolu zauważa się trend do zmian?

AL: Tak, obserwujemy, że nawet systemy do tej pory monopilistyczne reformują się teraz i np. Norwegia i Francja otworzyły rynek dla organizacji odzysku z innych państw. Obwarowane jest to jednak bardzo restrykcyjnymi wymaganiami: ustalono bardzo wysokie progi co do miejsca, sposobu i częstotliwości zbierania odpadów opakowaniowych. Na rynek jest dopuszczony tylko taki podmiot, który będzie zbierał wszystkie frakcje regularnie i to w całym kraju (a nie tylko w wybranych zurbanizowanych „wisienkach” np. Oslo czy Lyon). W Norwegii, po pierwszych nieudanych postępowaniach, dodatkowy operator ostatecznie otrzymaƚ licencję, natomiast we Francji wƚadze nie dopuściƚy jeszcze kolejnej organizacji (obecnie na zasadzie monopolu działa organizacja CITEO). Co warte uwagi, w Norwegii wprowadzono także dodatkowy wymóg, że wszystkie organizacje muszą składać sprawozdania osobno dla opakowań konsumpcyjnych i komercyjnych (tzn. tych pochodzących z działalności gospodarczej, np. z centr handlowych czy przedsiębiorstw).

TŚ: A który z tych systemów jest najbardziej zbliżony do polskiego modelu?

AL: Ze względu na sposób rozliczania się organizacji odzysku za pomocą DPR, czyli dokumentów potwierdzających recykling, polski system jest najbardziej podobny do systemu angielskiego. Trzeba jednak podkreślić, że obecnie trwają bardzo zaawansowane prace nad zmianą systemu ROP w Anglii (także w Północnej Irlandii i Walii). Bezpośrednim impulsem do rozpoczęcia reformy było niezadowolenie gmin, które argumentowały, że ciążą na nich obowiązki zbiórki odpadów opakowaniowych, a przemysł nie rekompensuje kosztów z tym związanych w wystarczającym stopniu. Z analizy rządowej wynika, że rekompensata dla gmin wynosi jedynie 7 proc. kosztów, jakie gminy ponoszą w ramach swych obowiązków. Te 7 proc. to bardzo mało, ale w Polsce jest jeszcze mniej.

TŚ: Na jakich filarach ma opierać się ta angielska reforma?

AL: Planowana w Anglii, Walii oraz Północnej Irlandii reforma sytemu ROP przewiduje dwa komponenty organizacyjno-finansowe. Jeden dla opakowań po napojach, drugi dla pozostałych opakowań konsumpcyjnych w sektorze komunalnym. Reforma zakłada likwidację systemu opartego na dokumentach potwierdzających odzysk (ang. PRN – Packaging Recycling Notes; odpowiednik polskich DPR) oraz realizację rozszerzonej odpowiedzialności producenta w zakresie opakowań poprzez organizacje odzysku założone przez producentów. Zakłada się dwa typy organizacji odzysku: jedną dla odpadów opakowaniowych po napojach, a drugą dla pozostałych konsumenckich komunalnych odpadów opakowaniowych.

Przewiduje się też, że to na producentach i importerach ciążył będzie obowiązek zorganizowania i sfinansowania systemu kaucyjnego, jaki zaplanowano dla odpadów opakowaniowych po napojach - szklanych, metalowych i z tworzyw sztucznych. Angielskie Ministerstwo Środowiska, Żywności i Rolnictwa (DEFRA) bierze jeszcze pod uwagę możliwość obciążenia producentów i importerów kosztami unieszkodliwania swoich odpadów. Takie rozwiązanie byƚoby zgodne z ideą ROP zdefiniowaną przez prof. Lindhqvista (za całkowity cykl życia produktu, a w szczególności za proces zbiórki, recyclingu oraz unieszkodliwienia), ale niesie ze sobą ryzyko mniejszych ambicji dotyczących poziomów zbiórki i recycklingu po stronie gmin.

TŚ: Kto będzie odpowiedzialny za zbiórkę pozostałej frakcji opakowaniowej?

AL: Nie będzie istotnej zmiany w tym obszarze, w dalszym ciągu to gminy będą odpowiedzialne za zorganizowanie systemu zbiórki, ale za to z rewolucyjną zmianą co do udziału przemysłu w koszach. Reforma zakłada mianowicie pokrycie przez producentów i importerów 100 proc. kosztów netto dotyczących zbiórki i sortowania odpadów opakowaniowych (innych niż opakowania po napojach) prowadzonej przez gminy. Koszty netto należy rozumieć jako koszty zbiórki i sortowania pomniejszone o przychody gmin uzyskane ze sprzedaży surowców.

Na podstawie analiz stwierdzono, że ze względów ekonomicznych, logistycznych i ochrony środowiska najbardziej pożądane są takie modele, jak system francuski, gdzie odpady są zbierane przez gminy, ale zbiórka finansowana jest przez producentów. Oba proponowane systemy: zarówno na zbiórkę opakowań w ramach systemu kaucyjnego, jak i system zbiórki pozostałych opakowań muszą być mocno umocowane w prawie. Konsultacje techniczne w sprawie wprowadzenia tej reformy w Anglii przewidziane są na jesień 2020 r.

TŚ: Jak na tle Europy prezentuje się Polska?

AL: Sytuacja w Polsce jest dramatyczna. W jak minimalnym stopniu producenci i importerzy finansują system zbiórki opakowań, widać wyraźnie w zestawieniu europejskich stawek organizacji odzysku opublikowanych niedawno przez Słowacki Instytut Ochrony Środowisk(2)a. Polskie liczby w kontekście poziomów z innych krajów europejskich nie pozostawiają złudzeń, co do udziału finansowego producentów.

To na pewno wkrótce się zmieni. Wspólnota europejska nakƚada na wszystkie kraje czƚonkowskie obowiązki dopasowania ROP do nowych przepisów Ramowej Dyrektywy Odpadowej. Kluczowe są również wymagania dotyczące poziomów zbiórki wymagające efektywnej oragnizacji systemów. Nie bez znaczenia jest także rozdzielenie obowiązków dot. odpadów opakowaniowych po napojach od innych odpadów opakowaniowych na poziomie Dyrektywy SUP, co powoduje konieczność większego zaangażowania ze strony wszystkich producentów wprowadających opakowania, nie tylko branży napojów.

Z uwagą analizujemy dodatkowe instrumenty wspierające ideę ROP, dające impuls do intensyfikacji recyklingu, ponownego użytkowania oraz minimalizacji wytwarzania odpadów, np. wƚoski podatek od korzystania z tworzyw sztucznych z surowców pierwotnych, austriacki podatek naƚożony na orgnizacje odzysku, z którego wpƚywy wspomagają projekty promujące minimalizację wytwarzania odpadów, francuski 5-proc. podatek na fundusz ponownego użytkowania. Oczekujemy również na wiążące wytyczne Komisji Europejskiej dotyczące niezbędnych wymagań oraz stawek zróżnicowanych dla opakowań. Wytyczne wymuszą stosowanie opakowań przydatnych do recyklingu i powinny zmotywować do wprowadzania systemów ponownego użytkowania.

Katarzyna Zamorowska: Dziennikarz, prawnik Teraz SamorządWięcej treści dotyczących samorządów w zakładce Teraz Samorząd.

Przypisy

1/ Thomas Lindhqvist, Towards an [EPR]- analysis of experiences and proposals, April 19922/ Zestawienie tutaj:
https://www.minzp.sk/files/iep/pro_fees_in_europe_en.xlsx

Polecamy inne artykuły o podobnej tematyce:

Od środy konferencja online: Optymalne funkcjonowanie instalacji MBP w czasie epidemii COVID-19 (22 maja 2020)Czy podatek od plastiku uratuje branżę recyklerów? Na pewno rozgrzewa dyskusję do czerwoności (18 maja 2020)GOZ obrósł mitami i stereotypami. Raport ING obala je konkretnymi argumentami (15 maja 2020)Wszyscy uczestnicy systemu otrzymają nowe role (07 maja 2020) Branża odpadowa potrzebuje stabilizacji prawa (10 kwietnia 2020)
©Teraz Środowisko - Wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie i publikacja tekstów, zdjęć, infografik i innych elementów strony bez zgody Wydawcy są zabronione.
▲  Do góry strony