Robots
Cookies

Ustawienia cookies

Strona Teraz Środowisko wykorzystuje cookies. Część z nich jest niezbędna do funkcjonowania strony. Inne służą poprawianiu jakości naszych usług.
Więcej  ›
04.12.2022 04 grudnia 2022

Recykling a łańcuch dostaw. Czy rynek wyeliminuje samotnych graczy?

Aby odpad stał się produktem, musi przejść długą drogę. W proces zaangażowane są podmioty zbierające, sortujące i przetwarzające. Duzi gracze dyktują warunki. W jaki sposób ci mniejsi mogą wynegocjować korzystne warunki umów i dobre ceny surowców?

   Powrót       25 października 2022       Odpady       Artykuł promocyjny   
Renaglunat

Wiele czynników wpływa na oferowaną cenę surowców w branży odpadowej. O jej spadku lub wzroście decyduje krzywa popytu i podaży, którą wyznacza ogólna kondycja gospodarki. Dla przykładu jeszcze dwa miesiące temu recyklerzy płacili ponad 7 tys. zł. za tonę odpadów PET, podczas gdy obecnie cena wynosi około 1500 zł. Dla tej kalkulacji ogromne znaczenie mają koszty energii i surowców pierwotnych, które z kolei uzależnione są od ceny ropy naftowej. Podobnie jest w zakresie innych rodzajów odpadów. Znaczenie ma także otoczenie prawne, gdyż regulacje mogą dać impuls np. do większego udziału surowców wtórnych w produkcji opakowań.

Rynek recyklingu w Polsce

Jak wyjaśnia Zbigniew Skowronek, dyrektor Działu Recyklingu w Interzero (wcześniej Interseroh), obecnie współpracujemy z ok. 600 firmami w Polsce zajmującymi się zbieraniem, sortowaniem i recyklingiem odpadów. W niektórych asortymentach rynek jest silnie skonsolidowany, np. w przypadku papieru i szkła.

Obecnie mierzymy się z sytuacją zmniejszonego popytu konsumenckiego, co wpływa na spadek zapotrzebowania na opakowania, a to z kolei skutkuje mniejszym zapotrzebowaniem na usługi recyklerów. Nie bez znaczenia pozostaje również koszt energii, który spowodował zachwianie dotychczasowym modelem biznesowym. W efekcie np. papiernie czy huty szkła ograniczają odbiory dedykowanego im asortymentu odpadów. W pierwszej kolejności wywiązują się z umów zawartych wcześniej z większymi graczami, którzy zakontraktowali duże wolumeny. To wszystko powoduje znaczne wahania popytu i podaży – wyjaśnia ekspert.

Duże firmy zazwyczaj odpowiednio wcześniej kontraktują przekazanie określonego wolumenu odpadów w danym okresie i za konkretną stawkę. Jak podkreśla Zbigniew Skowronek, w całym procesie ważna jest nie tylko cena, ale właśnie gwarancja ciągłości odbioru. Szczególnie istotne jest to w tak delikatnej frakcji jak np. papier, który nie może być składowany przez długi czas, bo traci swoje właściwości. Po ich utracie (np. w wyniku zawilgocenia) papiernie już nie przyjmą danej partii papieru i makulatury do przerobu, co oznacza, że zamiast do recyklingu trafi ona do przeróbki na RDF. Bywa, że firma zbierająca zamiast zarobić na sprzedaży surowca, będzie musiała jeszcze dopłacić. Swego czasu taka sytuacja dotyczyła frakcji odpadów kalorycznych i współpracy z cementowniami.

Uwaga, szkło!

W ubiegłym roku silne wahania wstrząsnęły rynkiem przetwarzania szkła. - O recyklingu mówimy wtedy, kiedy odpad staje się produktem. Na rynku szkła to nie huty są odpowiedzialne za utratę statusu odpadów szklanych, ale instalacje odpowiedzialne za ich sortowanie, czyszczenie i mielenie. W momencie, kiedy huty szkła miały wypełnione magazyny, ograniczyły moce produkcyjne, a w konsekwencji zredukowały również zakup surowca (stłuczki szklanej). Efekt rynkowy był taki, że o ile wcześniej instalacje odbierające frakcję szklaną płaciły dostawcom około 50 zł za tonę odpadów szklanych, to w sytuacji ograniczonych odbiorów przez huty, nie tyle nie płaciły, co pobierały analogiczne opłaty za odbiór każdej tony odpadów – wyjaśnia Zbigniew Skowronek. Czy można czekać ze sprzedażą zebranego wolumenu odpadów na lepszą koniunkturę rynkową? Nie zawsze, np. zakłady komunalne są zobligowane do osiągnięcia określonych poziomów recyklingu w gminach, więc nie mogą czekać. Bez frakcji szklanej, która ma duży udział wagowy, wymaganych poziomów by nie osiągnęły.

Co zrobić, żeby zarabiać, a nie tracić na surowcach?

Moje doświadczenie zawodowe potwierdza regułę, że mikro, małe i średnie przedsiębiorstwa nie są w stanie wynegocjować tak dobrych kontraktów, jak duże podmioty, które operują odpowiednio wysokimi wolumenami i mają wyspecjalizowane kadry odpowiedzialne za kontraktowanie – wskazuje Zbigniew Skowronek.

To naturalne, że jedno małe przedsiębiorstwo ze swoim ograniczonym wolumenem odpadów będzie mieć dużo gorszą pozycję negocjacyjną, niż 20-30 podmiotów zrzeszonych w ramach jednego hubu. – Interzero dysponuje szeroką ofertą dla firm z każdej strony łańcucha wartości, co daje nam doskonałe rozeznanie na rynku odpadów wszystkich frakcji. Cały czas analizujemy uwarunkowania rynkowe i prawne, weryfikujemy dane, a to pozwala z wyprzedzeniem planować posunięcia biznesowe. Mamy wiedzę na temat przestojów technologicznych, remontów, co odpowiednio wcześnie pozwala nam modyfikować strategię działania. Z uwagi na fakt, że jesteśmy międzynarodową firmą działającą w 7 krajach Europy, jesteśmy w stanie wdrażać elastyczne rozwiązania na wypadek nieprzewidzianych problemów na krajowym rynku – przekonuje Zbigniew Skowronek.

Kompleksowość usług i nisze rynkowe

W biznesie ważne jest holistyczne spojrzenie na gospodarkę odpadami, a nie jedynie na jej wycinek. Małe firmy nie posiadają wystarczających zasobów, żeby monitorować i przewidywać trendy rynkowe. – Ważne jest postrzeganie procesów w duchu zero waste. Interzero, kontaktując się z partnerami biznesowymi po każdej stronie łańcucha wartości, jest w stanie zagwarantować zamknięcie obiegu. Dostarczamy surowce do recyklerów finalnych, ale także odbieramy od nich odpady resztkowe. Nic nie powinno się zmarnować – taka jest filozofia działania Interzero – dodaje Zbigniew Skowronek.

Rynek przetwarzania odpadów jest bardzo zróżnicowany. Jedne inwestycje mają stosunkowo proste modele biznesowe, a inne przewidują stopę zwrotu w horyzoncie 7–9 lat. – Obserwujemy, że na krajowym rynku pojawiają się nowe, wyspecjalizowane linie do przetwarzania wąskiej grupy odpadów, jak np. opakowań po dezodorantach w aerozolu albo kartonikach po sokach. Wprowadzający na rynek produkty w opakowaniach coraz większą wagę przykładają do redukcji śladu węglowego, bo dzięki temu budują swoją przewagę konkurencyjną na rynku. To jest bardzo obiecujący trend – przewiduje ekspert.

Przyszłość gospodarki obiegu zamkniętego w Polsce

Przyszłość zagospodarowania odpadów jest jasno zdefiniowana przez legislację unijną. Przepisy krajowe w mniejszym lub większym stopniu podążają za wytycznymi UE, niemniej jednak nikt nie ma już wątpliwości, że nie istnieje przyszłość bez zamykania obiegu. – To zaś oznacza jedno, zamykanie obiegu w każdej grupie odpadów jest konieczne. Ta determinanta będzie mieć wpływ na już istniejące instalacje do recyklingu poszczególnych frakcji odpadów, a także na budowę nowych. To co udało się dotąd wypracować recyklerom, było determinowane niemal tylko i wyłącznie cenami surowców. Sprawiało to, że tego typu modele biznesowe były opłacalne ekonomicznie i takie instalacje powstawały. Dziś to już nie wystarczy, biorąc pod uwagę poziomy recyklingu, jakie jesteśmy zobowiązani osiągnąć – wyjaśnia Zbigniew Skowronek. Bez nowego modelu rozszerzonej odpowiedzialności producenta, czyli dodatkowego zastrzyku pieniędzy dla branży odpadowej, nowe linie technologiczne do recyklingu nie powstaną. – Potencjał dalszego dynamicznego rozwoju tej gałęzi gospodarki jest ogromny, zarówno wartościowo jak i wolumenowo. Czy zostanie wykorzystany, zależy w dużej mierze od ostatecznej wersji kluczowych dla branży odpadowej aktów prawnych oraz stabilizacji sytuacji makroekonomicznej, bo wszelkie projekty inwestycyjne muszą uwzględniać globalizację również rynku surowców wtórnych – konkluduje Zbigniew Skowronek.

INTERZERO Organizacja Odzysku Opakowań S.A.Artykuł powstał we współpracy z firmą Interzero

Polecamy inne artykuły o podobnej tematyce:

Gospodarka odpadami opakowaniowymi. Dane z BDO za 2020 r. (03 listopada 2022)Ekomodulacja – czy to się może udać w Polsce? (19 maja 2021)W oczekiwaniu na ROP (02 czerwca 2020)Jak segregują Polacy? Najnowsze statystyki (11 października 2019)Recykling – nie zawsze tak piękny, jak go malują (24 lipca 2017)
©Teraz Środowisko - Wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie i publikacja tekstów, zdjęć, infografik i innych elementów strony bez zgody Wydawcy są zabronione.
▲  Do góry strony