Robots
Cookies

Ustawienia cookies

Strona Teraz Środowisko wykorzystuje cookies. Część z nich jest niezbędna do funkcjonowania strony. Inne służą poprawianiu jakości naszych usług.
Więcej  ›
25.04.2024 25 kwietnia 2024

TSUE: Volkswagen może być pozywany tam, gdzie sprzedawano auta ze zmanipulowanym oprogramowaniem

   Powrót       10 lipca 2020       Planowanie przestrzenne   

Volkswagen może być pozywany przed sądami w krajach, w których były sprzedawane samochody ze zmanipulowanym oprogramowaniem - orzekł w czwartek Trybunał Sprawiedliwości UE (TSUE). Sprawa może mieć znaczenie również dla tysięcy nabywców aut tej marki w Polsce.

- Producent pojazdów, które zostały niezgodnie z prawem wyposażone w oprogramowanie manipulujące danymi, a następnie były sprzedawane w innych państwach członkowskich, może zostać pozwany przed sądami tychże państw - wskazał TSUE.

Sędziowie w Luksemburgu zwrócili uwagę, że szkoda ponoszona przez nabywcę urzeczywistnia się w państwie członkowskim, w którym nabywa on pojazd za cenę przewyższającą jego rzeczywistą wartość.

Czytaj też: Afera Volkswagena to tylko wierzchołek góry lodowej

Konkretna sprawa, jaką zajął się TSUE, dotyczyła pozwu, jaki przeciwko niemieckiemu koncernowi złożyło austriackie stowarzyszenie ochrony konsumentów. Rozstrzygnięcie Trybunału rozciąga się na sądy w całej UE. Volkswagen, którego siedziba mieści się w Wolfsburgu, kwestionował w tej sprawie jurysdykcję międzynarodową sądów austriackich. Trybunał Sprawiedliwości uznał, że w przypadku, gdy pojazdy zostały niezgodnie z prawem wyposażone w Niemczech przez ich producenta w oprogramowanie manipulujące danymi dotyczącymi emisji spalin, a następnie zostały nabyte od osoby trzeciej w innym państwie członkowskim (w tej konkretnej sprawie była to Austria), miejsce urzeczywistnienia się szkody znajduje się w tym ostatnim kraju. - W przypadku sprzedaży pojazdów wyposażonych przez ich producenta w oprogramowanie manipulujące danymi dotyczącymi emisji spalin szkoda, którą ponosi ostateczny nabywca, nie ma charakteru pośredniego ani też czysto majątkowego i urzeczywistnia się w momencie zakupu owego pojazdu od osoby trzeciej - wskazał TSUE.

Największy skandal w branży motoryzacyjnej

We wrześniu 2015 roku w efekcie dochodzenia przeprowadzonego przez podległą władzom USA Agencję Ochrony Środowiska (EPA) Volkswagen przyznał się, że w około 11 mln swych samochodów z silnikami wysokoprężnymi zainstalował oprogramowanie, które w celach oszczędnościowych manipulowało układem neutralizowania tlenków azotu. Wyłączony podczas normalnej eksploatacji samochodu układ zaczynał funkcjonować dopiero po rozpoznaniu, że silnik poddawany jest testom.

Volkswagen znalazł się w ten sposób w centrum największego skandalu, jaki dotknął w ostatnich latach globalną branżę motoryzacyjną. Niemiecki koncern stanął w obliczu wieloletnich procesów sądowych oraz miliardowych kar za łamanie przepisów o normach technicznych i ochronie środowiska. (PAP)

Polecamy inne artykuły o podobnej tematyce:

Stare-nowe Euro 7. Osiągnięto porozumienie w sprawie przepisów redukujących emisje w transporcie (20 grudnia 2023)Ciężarówki wożące prezenty wyemitują dodatkowe tony tlenków azotu. Emisje CO2 też wzrosną (19 grudnia 2022)120 mln zł kary za aferę dieselgate. UOKiK zakończył postępowanie przeciwko koncernowi Volkswagen (16 stycznia 2020)W 2030 r. w Polsce może jeździć 70 tys. aut elektrycznych. Zanim to jednak nastąpi... (07 sierpnia 2019)Komisarz Bieńkowska ostrzega przed rosnącą liczbą diesli w Polsce (22 stycznia 2019)
©Teraz Środowisko - Wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie i publikacja tekstów, zdjęć, infografik i innych elementów strony bez zgody Wydawcy są zabronione.
▲  Do góry strony