Robots
Cookies

Ustawienia cookies

Strona Teraz Środowisko wykorzystuje cookies. Część z nich jest niezbędna do funkcjonowania strony. Inne służą poprawianiu jakości naszych usług.
Więcej  ›
25.04.2024 25 kwietnia 2024

Elektrownie wodne w cieniu wiatraków? Cichy aspekt głośnej sprawy

Inwestycjami celu publicznego mogą stać się także uznawane za szkodliwe dla środowiska, a przy tym mało wydajne elektrownie wodne - mówi Fundacja Greenmind, włączając się do dyskusji na temat tzw. afery wiatrakowej.

   Powrót       06 grudnia 2023       Energia   

[AKTUALIZACJA]: 6 grudnia organizacje pozarządowe przedstawiły apel na temat ustawy odległościowej. Więcej tutaj: https://www.teraz-srodowisko.pl/aktualnosci/ladowa-energetyka-wiatrowa-apel-ngo-14321.html

Medialne i polityczne zamieszanie, które wybuchło w ub. tygodniu po ujawnieniu przepisów liberalizujących zasady lokalizowania turbin wiatrowych, włączonych w poselski projekt ustawy mrożącej ceny energii, wykroczyło daleko poza klimatyczno-energetyczną „bańkę”. Kontrowersje budziły nie tylko niejasne punkty ustawy, według części interpretacji umożliwiające wywłaszczenia osób prywatnych na cele elektrowni wiatrowych oraz instalowanie wiatraków w bezpośrednim sąsiedztwie terenów chronionych (parków narodowych i rezerwatów przyrody), ale i sam tryb legislacyjny, w którym ją zaproponowano. Dynamika dyskusji o projekcie i ponoszone w związku z nim polityczne ryzyko wskazywały, że parlamentarzyści zdecydują się z niego wycofać. Przewidywania te potwierdziły się wieczorem we wtorek 5 grudnia br., kiedy do projektu wniesiono autopoprawkę, wykreślającą przepisy o wiatrakach. (1)Sprawa pozostaje więc tymczasowo zamknięta, przynajmniej dopóki propozycje nie powrócą w nowej formie, np. jako osobny i niepowiązany z mrożeniem cen energii projekt rządowy – co wcześniej sugerował marszałek sejmu Szymon Hołownia.(2)

Niezgodność z prawem unijnym i konwencją z Aarhus?

Właśnie na możliwość powrotu przez ustawodawcę do rozwiązań ocenianych jako szkodliwe z prospołecznego i prośrodowiskowego punktu widzenia zwraca uwagę Fundacja Greenmind. Przedstawicieli organizacji nie uspokajają dotychczasowe zapowiedzi skoro propozycje w tej czy innej postaci nadal pozostają na stole. W przedstawionym 4 grudnia br. oświadczeniu (3)Greenmind stwierdza niezgodność projektu z unijną dyrektywą nr 2011/92 w sprawie oceny skutków wywieranych przez niektóre przedsięwzięcia publiczne i prywatne na środowisko oraz z konwencją z Aarhus, która mówi o dostępie do informacji, udziale społeczeństwa w podejmowaniu decyzji oraz dostępie do sprawiedliwości w sprawach dotyczących środowiska. Jak mówi organizacja, art. 8 konwencji nakazuje ustalić ramy czasowe pozwalające na rzeczywiste uczestnictwo zainteresowanych stron w konsultacjach, a „rezultaty udziału społeczeństwa brane będą pod uwagę tak dalece, jak to jest możliwe”. Okoliczności przyjęcia projektu, w opinii Greenmind kłócące się ze wspomnianymi wyżej aktami, komentuje dla nas prezes fundacji, Jacek Engel. – Ustawę przedstawiono jako projekt poselski, nie podlega więc konsultacjom społecznym ani uzgodnieniom międzyresortowym. Większość, która ma utworzyć rząd, mogła poczekać. Nasze największe zastrzeżenia dotyczą połączenia zapisów dotyczących źródeł odnawialnych z mrożeniem cen energii. Gdyby projekt ograniczał się tylko do pilnych działań na rzecz ochrony konsumentów i małych firm, które może „dobić” wzrost cen energii, nie byłoby problemu – mówi.

Czytaj także: Ustawa ocenowa dziś w Sejmie. NGO apelują o odrzucenie w I czytaniu

„W szczególności”

Problem według fundacji polega natomiast m.in. na nadaniu inwestycjom w OZE statusu inwestycji celu publicznego. Choć opinia publiczna skupiła się na podniesionej w ten sposób randze inwestycji elektrowni wiatrowych, Greenmind zwraca jednak uwagę na użyte w projekcie sformułowanie, które może otworzyć szerszy katalog. Definiująca inwestycje celu publicznego ustawa o gospodarce nieruchomościami z 21 sierpnia 1997 r. miała zostać uzupełniona punktem mówiącym o „budowie, przebudowie i utrzymaniu instalacji odnawialnego źródła energii (...) o łącznej mocy zainstalowanej elektrycznej większej niż 1 MW, w szczególności elektrowni wiatrowej (…)”. Fraza „w szczególności” zdaniem fundacji otwiera katalog inwestycji w pozostałe źródła odnawialne, w tym elektrownie wodne. Jak czytamy w oświadczeniu, dzięki statusowi inwestycji celu publicznego te „bardzo negatywnie oddziałujące na środowisko” obiekty będą mogły powstawać w parkach krajobrazowych oraz obszarach chronionego krajobrazu.  – Zgodnie z projektem, wszystkie odnawialne źródła energii o mocy większej niż 1 MW będą inwestycjami celu publicznego. Obecnie inwestycje mogące znacznie oddziaływać na środowisko przechodzą całą procedurę i na ogół nie otrzymują pozwolenia na lokalizację na obszarach chronionego krajobrazu czy w parkach krajobrazowych. Inwestycje celu publicznego będą z tego zwolnione – kontynuuje Jacek Engel. Według eksperta elektrownie wodne, choć mieszczą się w definicji źródeł odnawialnych, w wielu obszarach wpływają negatywnie na ekosystemy. – To m.in. przerywanie szlaków migracyjnych ryb oraz wzrost ich śmiertelności, z powodu wpadania w turbiny. Kiedy rzeka zwalnia swój bieg albo zamienia się w zbiornik ze stojącą wodą, zmieniają się siedliska i gatunki rzeczne albo prądolubne padają ofiarą zwiększonego drapieżnictwa ze strony np. kormoranów, czapli albo ryb drapieżnych. Tych oddziaływań jest mnóstwo i zapisy takie jak w projekcie ustawy zwiększają ich ryzyko – dodaje Engel.

700 inwestycji na rzekach za 0,2% energii

Przedstawiciel Fundacji Greenmind opowiada też o wątpliwościach dotyczących energetycznej wydajności takich inwestycji. Uwarunkowania naturalne Polski mają sprawiać, że elektrownie wodne nie są w stanie dostarczać pożądanej ilości energii, a ich udział w całościowym miksie pozostaje niewielki. – W krajach takich jak Szwajcaria, Austria, Szwecja albo Norwegia potencjał energetyki wodnej faktycznie jest duży, ponieważ tamtejsze rzeki mają spore przepływy i spore spadki. Można więc dyskutować o tym, czy straty środowiskowe są równoważone produkcją prądu. Tymczasem w Polsce tam, gdzie występują duże spadki, czyli na terenach górskich, przepływy są bardzo małe, i na odwrót – rzeki takie jak Wisła, Odra albo Warta niosą dużo wody na nizinach. Możliwości produkcji energii przez nasze rzeki są więc niewielkie i straty środowiskowe znacząco przewyższają ewentualne korzyści energetyczne – tłumaczy Jacek Engel. Aby zobrazować zjawisko, przytacza przykład planowanej elektrowni wodnej w Siarzewie. – Nawet ta ogromna inwestycja, kosztująca prawie 8 mld zł, ma mieć moc zaledwie 80 MW. To tyle co kilka wiatraków offshorowych. Energetyka wodna to ułamek procenta całej produkcji energii, bez znaczenia nawet wśród samych źródeł odnawialnych – puentuje.

Czytaj też: Kolejne podejście do stopnia w Siarzewie. Rząd ogłosił nowy program

W 2020 r. ogłoszono skierowany do instytucji unijnych manifest, w którym budowie elektrowni wodnych sprzeciwia się ponad 150 organizacji, w tym WWF, BirdLife czy Polska Zielona Sieć(4). Sygnatariusze mówili o zagrożeniach dla bioróżnorodności i niewielkim wkładzie w transformację energetyczną. - Spośród wszystkich hydroelektrowni ok. 680 to instalacje poniżej 1MW, które produkują łącznie ok. 0,2% energii. To znaczy, że przegradzamy i niszczymy rzeki w prawie 700(!) miejscach tylko po to, aby wyprodukować 0,2% energii – mówił Marek Elas z Fundacji WWF Polska. Autorzy manifestu zwracali uwagę na pogłębiającą się wskutek powstawania elektrowni erozję rzek i spowodowane tym lokalne susze, mówili także o emisji gazów cieplarnianych. Przedstawiciele Fundacji Greenmind, która zauważyła potencjalną furtkę dla rozwoju takich inwestycji w „aferze wiatrakowej”, obawiają się, że rozszerzenie inwestycji celu publicznego może jeszcze pojawić się w kolejnej legislacyjnej odsłonie. Zachęcają więc ustawodawców, aby odstąpili od tych, ich zdaniem groźnych dla środowiska, pomysłów.

Czytaj Publikację Energetyka wiatrowa w Polsce 2023

Szymon Majewski: Dziennikarz

Przypisy

1/ https://www.sejm.gov.pl/Sejm10.nsf/druk.xsp?nr=72-A
https://www.sejm.gov.pl/Sejm10.nsf/druk.xsp?nr=72-A
2/ https://biznes.pap.pl/pl/news/pap/info/3517709,projekt-tzw--ustawy-wiatrakowej-i-projekt-dot--wakacji-kredytowych-do-decyzji-przyszlego-rzadu----marszalek-sejmu
https://biznes.pap.pl/pl/news/pap/info/3517709,projekt-tzw--ustawy-wiatrakowej-i-projekt-dot--wakacji-kredytowych-do-decyzji-przyszlego-rzadu----marszalek-sejmu
3/ Całość oświadczenia tutaj. Fundacja Greenmind zwraca także uwagę na wykorzystanie przepisów ustawy ocenowej (tzw. Lex Knebel).
https://greenmind.pl/2023/12/ustawa-wiatrakowa-z-lex-knebel-w-tle/
4/ https://www.wwf.pl/aktualnosci/manifest-nie-dla-elektrowni-wodnych
https://www.wwf.pl/aktualnosci/manifest-nie-dla-elektrowni-wodnych

Polecamy inne artykuły o podobnej tematyce:

237 m3 wody na 1 MWh w Elektrowni Skawina. O mokrych długach termicznych elektrowni w Światowy Dzień Wody (22 marca 2024)Wszyscy będziemy elastyczni? O nowych trendach na rynku energii (13 lutego 2024)Próby osuszania dotknęły większości torfowisk w Polsce. Obraz sytuacji przed Światowym Dniem Mokradeł (31 stycznia 2024)Usługi ekosystemowe ponad funkcje gospodarcze. Jak mądrze zarządzać wodami w Polsce? (20 grudnia 2023)Zwiększono budżet dla programu "Energia dla wsi" do 1 mld zł (15 grudnia 2023)
©Teraz Środowisko - Wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie i publikacja tekstów, zdjęć, infografik i innych elementów strony bez zgody Wydawcy są zabronione.
▲  Do góry strony