Korzystając z naszej strony internetowej, wyrażają Państwo zgodę na używanie cookies. Więcej informacjiClose
Technolog w Zakładzie Mechaniczno-Biologicznego Przetwarzania Odpadów Prospreco Polska sp. z o.o.
Pojemnik do segregacji bioodpadów bez pogorszenia jakości Eco-Clean Tomasz Malanowicz

Plastic tax a globalny niedobór recyklatu

a+a-    Powrót       23 lipca 2020       Odpady   

Zaproponowany właśnie podatek od opakowań z tworzyw sztucznych nie poddanych recyklingowi w wysokości 0,80 euro za kilogram to ogromny motywator do selektywnej zbiórki. W USA koncerny dają zielone światło dla plastic tax, bo potrzebują recyklatu.

Wiadomość o obowiązkowym wprowadzeniu przez wszystkie kraje członkowskie podatku od opakowań z tworzyw sztucznych nie poddanych recyklingowi w wysokości 0,80 euro za kilogram od roku 2021 odbiła się szerokim echem. Za przyjęciem zapisu opowiedziały się wszystkie kraje członkowskie, w tym Polska. Więcej na temat propozycji nowego podatku tutaj.

Impuls do selektywnej zbiórki

Polski Związek Przetwórców Tworzyw Sztucznych (PZPTS) w swoim stanowisku stwierdził, że dla tej branży „to wydarzenie bez precedensu i informacja najgorsza z możliwych”. - Oznacza ona, że nowa danina będzie stanowiła od 25 do 80 procent produktu, co w oczywisty sposób wpłynie na nasze firmy i ich kondycję - stwierdza Robert Szyman, dyrektor generalny PZPTS .

Zauważa przy tym, że nowa regulacja w szczególności dotknie polskie podmioty z branży, ponieważ Polska jako kraj nie dysponuje sprawnym systemem zbiórki, selekcji i przerobu odpadów z tworzyw sztucznych, w tym opakowaniowych, bo mimo obietnic rządu, nadal nie wiadomo jak ten problem ma zostać rozwiązany.

- W oczywisty sposób niższe koszty poniosą kraje, które takie systemy wdrożyły, jak np. Niemcy czy Holandia. Kraje rozwinięte uzyskają w ten sposób kolejną przewagę rozwojową, Polska zyskuje nową przeszkodę do pokonania na drodze do zrównania poziomu życia i stopnia rozwoju gospodarki. Podatek w zaproponowanej przez EU formule powoduje, że Polska będzie zmuszona wpłacać środki finansowe do unijnego budżetu, co pomniejszy skalę środków uzyskiwanych z Unii na rzecz naszego kraju – wskazuje.

W stanowisku PZPTS wskazuje się także, że nikt nie konsultował takiego pomysłu z branżą. Ten zamysł trzeba będzie jeszcze przekłuć w konkretne zapisy prawne. - Na dzisiaj nie wiemy jeszcze, jakie one będą (brak również deklaracji w tej sprawie): czy wyłączone z niego będą opakowania przemysłowe (co może wydatnie wspomóc naszą branżę) oraz czy np. wyłączony z niego będzie papier łączony z tworzywami – konkluduje Robert Szyman.

Czytaj: Nic o nas bez nas? Przy zaostrzaniu przepisów należy uwzględnić perspektywę biznesu

PZPTS wskazuje, że podobne stanowisko w sprawie ma organizacja Europejskich Przetwórców Tworzyw Sztucznych (European Plastics Converters). Na stronie organizacji nie ma jednak jeszcze oficjalnego stanowiska w tej sprawie.

USA: odważne stanowisko producentów

Za to kilka dni temu Plastic Soup Foundation (PSF) informował, że Coca-Cola i PepsiCo nie są już przeciwne wprowadzeniu podatku od pierwotnego plastiku w Stanach Zjednoczonych(1). Może dziwić, że międzynarodowe koncerny produkujące napoje opowiadają się na podatkiem, który sprawi, że ich plastikowe butelki staną się droższe. O co więc chodzi? Mówiąc w skrócie, o rzucenie koła ratunkowego zagrożonemu bankructwami sektorowi recyklingu. Bez recyklerów nie będzie recyklatu, a np. Coca-Cola chce wykorzystywać aż 50 proc. recyklatu do 2030 r. we wszystkich opakowaniach, a PepsiCo wyznaczyło sobie target 25 proc. do 2025 r.

Jednak żeby nie było tak różowo, trzeba też dodać, że Amerykańska Rada Chemii (ACC), która reprezentuje przemysł naftowy i tworzyw sztucznych, nie kryła zaskoczenia taką zmianą stanowiska koncernów. Zamiast podatku od pierwotnego plastiku, ACC opowiada się za formami recyklingu chemicznego.

Czytaj: Recykling chemiczny rozpocznie zupełnie nową erę

Surowiec pierwotny tańszy niż wtórny

Globalnym problemem jest to, że pierwotne tworzywo sztuczne jest obecnie tańsze niż to pochodzące z recyklingu, a plastic tax sprawiłby, że bardziej atrakcyjne (bo uzasadnione ekonomicznie) stałoby się używanie recyklatu do produkcji opakowań plastikowych. Podatek od pierwotnego surowca ma jeszcze jedną zaletę: kiedy surowiec staje się droższy, zużywa się go mniej.

Zresztą sytuacja w europejskim sektorze recyklingu nie różni się zasadniczo od amerykańskiego. W Polsce recyklerzy również alarmowali o swoich problemach.

Czytaj: Czy podatek od plastiku uratuje branżę recyklerów? Na pewno rozgrzewa dyskusję do czerwoności

Dyrektywa w sprawie ograniczenia wpływu niektórych produktów z tworzyw sztucznych na środowisko (dyrektywa SUP - Single-Use Plastics) przewiduje różne rodzaje działań (szczegóły tutaj). Unijne prawodawstwo przewiduje ponadto, że od 2025 roku wszystkie butelki PET będą musiały być wykonane w co najmniej w 25 proc. z surowca wtórnego. Od 2030 r. wszystkie butelki plastikowe (niezależnie od rodzaju tworzywa) - w 30 proc.

Katarzyna Zamorowska: Dziennikarz, prawnik

Przypisy

1/ Jak podaje PSF, tę propozycję można znaleźć w raporcie Achieving America's Recycling Future opublikowanym w kwietniu przez Consumer Brands Association (w skład którego wchodzą Coca-Cola i PepsiCo).

Polecamy inne artykuły o podobnej tematyce:

Wiceminister Ozdoba: Od 2022 r. producenci zaczną płacić za wprowadzane na rynek opakowania (05 sierpnia 2020)Podatek od plastiku? To już pewne (22 lipca 2020)Rok bez plastikowych jednorazówek na Wyspie Księcia Edwarda (13 lipca 2020)31 proc. plastiku z Europy trafia do oceanu (06 lipca 2020)Możemy już panikować. Tylko czy chcemy wiedzieć dlaczego? (01 czerwca 2020)
©Teraz Środowisko - Wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie i publikacja tekstów, zdjęć, infografik i innych elementów strony bez zgody Wydawcy są zabronione.
▲  Do góry strony