Robots
Cookies

Ustawienia cookies

Strona Teraz Środowisko wykorzystuje cookies. Część z nich jest niezbędna do funkcjonowania strony. Inne służą poprawianiu jakości naszych usług.
Więcej  ›
29.01.2022 29 stycznia 2022

Bitwa o puszkę. Polski system kaucyjny a spory wokół aluminium

Choć w 18 krajach Europy systemy kaucyjne uwzględniają recykling aluminiowych puszek po napojach, to nie stanie się w tak w powstającym systemie kaucyjnym w Polsce. Opinie na temat takiej decyzji są podzielone i budzą spore emocje.

   Powrót       05 stycznia 2022       Odpady   
Puszka

Jak zapowiada Ministerstwo Klimatu i Środowiska, przepisy dotyczące ustanowienia systemu kaucyjnego w Polsce mają wejść w życie w połowie 2022 roku. Sprawne przełożenie teorii na praktykę może zająć dodatkowe miesiące, w których trakcie branża będzie mogła odnaleźć się w nowej rzeczywistości odpadowej.

Choć system kaucyjny w Polsce ma objąć butelki na napoje (do 3 litrów z PET i do 1,5 litra ze szkła), to nie uwzględni on opakowań aluminiowych. Sprawa ta polaryzuje środowisko związane z zarządzaniem odpadami. Jak przekazuje Polskie Stowarzyszenie Zero Waste, wszystkie funkcjonujące systemy kaucyjne w Europie - a jest ich osiemnaście - uwzględniają recykling puszek.

- Znacznie lepiej jest korzystać z doświadczeń europejskich. Skoro wszystkie funkcjonujące i projektowane na naszym kontynencie systemy kaucyjne obejmują opakowania metalowe, to nie ma najmniejszego powodu, by nie stało się tak w Polsce - twierdzi Filip Piotrowski z Zero Waste.

Druga strona medalu

O to, dlaczego aluminium nie jest uwzględnione w propozycji polskiego systemu kaucyjnego, zapytaliśmy Jacka Wodzisławskiego, prezesa zarządu Fundacji na rzecz Odzysku Opakowań Aluminiowych RECAL:

- W przypadku butelek PET system depozytowy jest jedynym znanym dzisiaj rozwiązaniem, który w krótkim może przyczynić się do wyższego poziomu zbiórki tych opakowań - wyjaśnia. - W przypadku puszek aluminiowych, których już dzisiaj zbiera się 80 proc., możliwości jest więcej. Z jednej strony mamy sprawnie działający obrót komercyjny prowadzony przez skupy złomu. Z drugiej, stosunkowo łatwy proces odseparowania aluminium ze strumienia odpadów przy użyciu separatorów wiroprądowych - wskazuje.

W podobnym tonie wypowiada się Piotr Szewczyk, przewodniczący Rady RIPOK z ZUOK Orli Staw.

- Puszki aluminiowe i stalowe nie stanowią problemu dla sortowni, jakimi dysponują nowoczesne instalacje komunalne - wskazuje. - Są one wysortowywane z dużą skutecznością, a większość instalacji komunalnych posiada separatory metali żelaznych i nieżelaznych. Część instalacji nie posiada separatorów metali nieżelaznych na wszystkich frakcjach, ale zawsze istnieje możliwość ich doposażenia - dodaje.

Stowarzyszenie Zero Waste podaje, że na polski rynek wprowadza się rocznie 82 tys. ton puszek, a poziom ich recyklingu wynosi 80,5 proc. Stowarzyszenie prognozuje, że w przypadku uwzględnienia puszek w systemie kaucyjnym, odsetek zebranych opakowań wzrósłby o 9,5 proc. Innego zdania jest Jacek Wodzisławski:

- Wartość 82 tys. ton puszek nie jest prawdziwa. Masa wszystkich wprowadzanych na krajowy rynek opakowań w których materiałem dominującym jest aluminium, wynosi około 95 tys. ton, a puszki do napojów stanowią 2/3 tej kategorii - wylicza. - Dla porównania roczna masa wprowadzanych w Polsce opakowań z tworzyw sztucznych to blisko 1 mln ton, a szkła i papieru to ponad 1 mln ton w obu przypadkach. Osiągane przez te materiały poziomy recyklingu są dalekie od realizowanego obecnie 80 proc. poziomu recyklingu aluminiowych puszek po napojach - twierdzi prezes Fundacji RECAL.

Co dalej?

Jak twierdzi Wodzisławski na podstawie wstępnych wyliczeń przeprowadzonych we współpracy z Politechniką Śląską, osiągnięcie recyklingu aluminiowych puszek na poziomie 90 proc. jest możliwe poprzez niwelację luki inwestycyjnej w zakresie opakowań aluminiowych.

- Wspomnianą lukę Instytut Ochrony Środowiska – Państwowy Instytut Badawczy oszacował na poziomie 100-120 mln zł - przekazuje Jacek Wodzisławski. - Można ją zlikwidować poprzez doposażenie instalacji sortowniczych w 250-300 automatycznych wiroprądowych separatorów wydzielających wszystkie opakowanie aluminiowe. Dla porównania roczny koszt funkcjonowania systemu kaucji szacowany jest na poziomie 1 mld zł i nie obejmuje on kosztu inicjalnego, który jest kilkukrotnie wyższy. Nowy system depozytowy, traktowany jako uzupełnienie dobrze działającego modelu ROP, powinien być w pierwszej kolejności zaprojektowany z myślą o opakowaniach, które są trudne w wydzieleniu ze strumienia odpadów i nie osiągają wymaganych poziomów odzysku. W przyszłości należy przewidzieć możliwość jego rozszerzenia na inne opakowania, być może również puszki aluminiowe, jeśli wymagane poziomy odzysku nie będą realizowane - dodaje.

- O wiele mniej kosztownym ekonomicznie, jak i mniej obciążającym środowisko, jest doposażenie części instalacji komunalnych, niż budowa nowego logistycznego systemu zbierania i transportu tego rodzaju odpadów. Każdy dodatkowy system transportu powoduje zużycie energii nieodnawialnej oraz dodatkowe emisje do środowiska. Puszki zbierane razem z innymi odpadami w ramach selektywnej zbiórki w żółtym worku z pewnością trafią z sortowni do recyklingu na odpowiednim, wymaganym przepisami poziomie - zapewnia Piotr Szewczyk.

Magdalena Więckowska: Dziennikarz

Polecamy inne artykuły o podobnej tematyce:

Aluminium – pierwiastek łączący sortownię odpadów i Męskie Granie (04 października 2021)Co składa się na sukces fińskiego systemu kaucyjnego? (09 kwietnia 2020)Ruda Śląska uruchomiła aplikację, która wspomóc ma selektywną zbiórkę odpadów (24 kwietnia 2019)Każda puszka cenna (31 lipca 2017)Recykling to nie tylko butelki i puszki (09 września 2015)
©Teraz Środowisko - Wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie i publikacja tekstów, zdjęć, infografik i innych elementów strony bez zgody Wydawcy są zabronione.
▲  Do góry strony