Robots
Cookies

Ustawienia cookies

Strona Teraz Środowisko wykorzystuje cookies. Część z nich jest niezbędna do funkcjonowania strony. Inne służą poprawianiu jakości naszych usług.
Więcej  ›
12.05.2021 12 maja 2021

Dość plastiku w kosmetykach

Po tym, jak USA zdecydowały o wprowadzeniu w 2017 r. zakazu sprzedaży kosmetyków zawierających mikrocząsteczki plastiku, podobną decyzję podjął rząd Wielkiej Brytanii. Zobowiązania w tej kwestii podejmują dobrowolnie także znane firmy kosmetyczne.

   Powrót       09 września 2016       Ryzyko   

W Wielkiej Brytanii zakaz stosowania w kosmetykach pielęgnacyjnych mikrocząsteczek plastiku ma zacząć obowiązywać pod koniec 2017 roku. Stany Zjednoczone wprowadzą go wcześniej, bo już w połowie 2017 r. i obejmie on pasty do zębów, mydła i inne kosmetyki myjące.

Obostrzenia związane są z negatywnym wpływem tych cząsteczek na środowisko morskie, dlatego decyzję rządu brytyjskiego z zadowoleniem przyjęli ekolodzy, którzy jednak uważają, że ograniczenie powinno dotyczyć także innych produktów, np. detergentów czy kosmetyków niespłukiwanych. Petycję wzywającą do wprowadzenia zakazu w tym kraju podpisało ponad 357 tys. osób.

„Jedwabistość” bierze się z plastiku

Chodzi o drobiny plastiku znajdujące się w wielu kosmetykach myjących, w tym pilingujących, ale obecne też w kosmetykach do makijażu, kremach; poza tym w detergentach, czasem lekach. Jeden produkt myjący może zawierać setki tysięcy mikrocząsteczek. Wykonane są one najczęściej z polietylenu, choć bywają też zrobione z polipropylenu czy polistyrenu. W przemyśle kosmetycznym pełnią różne funkcje: oprócz poprawy właściwości myjących czy ścierających, mają za zadanie odbijać światło czy – jako składnik kremów i mleczek do ciała – zapewniać łatwiejsze rozsmarowywanie, a nawet „nadawać skórze jedwabistość”.

Ryby wolą plastik od planktonu

Problem polega na tym, że spłukiwane do kanalizacji mikrocząsteczki trafiają do wód powierzchniowych, a stamtąd do oceanów, ponieważ tylko nieliczne oczyszczalnie ścieków są w stanie je zatrzymać. Jak wykazali naukowcy z Uniwersytetu w Uppsali w Szwecji, okonie wzrastające w środowisku, w którym koncentracja polistyrenowych cząsteczek była wysoka, „żywiły się” nimi chętniej niż plantkonem. Naukowcy zaobserwowali również, że młode okonie połykające plastik wydają się obojętne na zapach drapieżników, co czyni je bardziej bezbronnymi. Stąd już tylko krok do zaburzenia całego ekosystemu morskiego. Co więcej, cząstki te mogą prowadzić do śmierci głodowej koralowców, ponieważ, połykane w dużych ilościach, zatykają ich układy trawienne. Inne wykryte przez badaczy zagrożenie związane z mikrocząsteczkami wynika stąd, że mogą one wchłaniać i akumulować pestycydy i wielopierścieniowe węglowodory.

Szkodliwość mało znacząca?

Wpływ na zdrowie ludzkie tego rodzaju zanieczyszczeń nie został jeszcze dostatecznie zbadany. W czerwcu br. roku Europejski Urząd ds. Bezpieczeństwa Żywności stwierdził, że nie ma naukowych dowodów, które pozwalałyby ocenić, jak mikrocząsteczki plastiku, które trafiły do przewodu pokarmowego człowieka w związku ze spożyciem owoców morza, oddziałują na jego zdrowie.(1)

Organizacja ekologiczna One earth - one ocean uważa, że mikrocząsteczki plastiku stanowią stosunkowo niewielki wkład w całość zanieczyszczeń środowiska morskiego (torebki plastikowe, opony czy większe kawałki tworzyw sztucznych).

Firmy kosmetyczne świadome problemu

Na zimne wolą jednak dmuchać znane firmy kosmetyczne, świadome światowych tendencji prośrodowiskowych. Znany potentat tej branży, firma L'Oréal, już w 2014 r. zapowiedział, że do końca 2017 roku wycofa ze swoich pilingów polietylenowe mikrocząsteczki. Grupa poszukuje w zamian naturalnych substytutów (np. drobinek mineralnych, nasion owoców). Plastikowe cząsteczki L'Oréal usunął jak dotąd z kosmetyków marki Biotherm (w 2014 r.) oraz The Body Shop (w 2015 r.). Johnson and Johnson także rozpoczął działania w tym kierunku (do końca 2017 r. całkowicie wycofa mikrocząsteczki plastiku ze wszystkich produktów).

Międzynarodowa organizacja branżowa Cosmetics Europe wydała w październiku 2015 r. rekomendację dla swoich członków dotyczącą zaprzestania stosowania mikrocząsteczek w spłukiwanych kosmetykach pielęgnacyjnych do 2020 roku.

Ewa Szekalska: Dziennikarz

Przypisy

1/ http://onlinelibrary.wiley.com/doi/10.2903/j.efsa.2016.4501/full/

Polecamy inne artykuły o podobnej tematyce:

NIK: Przed nami jeszcze długa droga do zamknięcia obiegu (08 stycznia 2021)Po skażeniu na Kamczatce zginęły organizmy zasiedlające dno morskie (08 października 2020)Ilość odpadów wyrzucona do oceanu przez Chiny wzrosła w 2018 r. o 27 proc. (30 października 2019)Farmaceutyki w środowisku: lepiej zapobiegać, niż leczyć (13 marca 2019)Postawiono zarzuty ws. zanieczyszczenia terenu i spowodowania pożaru odpadów w Legnicy (12 marca 2019)
©Teraz Środowisko - Wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie i publikacja tekstów, zdjęć, infografik i innych elementów strony bez zgody Wydawcy są zabronione.
▲  Do góry strony