Robots
Cookies

Ustawienia cookies

Strona Teraz Środowisko wykorzystuje cookies. Część z nich jest niezbędna do funkcjonowania strony. Inne służą poprawianiu jakości naszych usług.
Więcej  ›
18.05.2024 18 maja 2024

Małe biogazownie rolnicze czekają na wsparcie rządu

Rolnicy chcący inwestować w małe biogazownie mogą liczyć nawet na 80-proc. dotacje z RPO, jednak wstrzymują się z decyzjami ze względu na niekorzystne otoczenie prawne – mówi Małgorzata Kachniarz, kierownik projektu BIOGAS3.

   Powrót       27 kwietnia 2016       Energia   
Małgorzata Kachniarz
kierownik projektu BIOGAS3 w firmie Fundeko

Teraz Środowisko: Zakończyliście Państwo niedawno międzynarodowy projekt BIOGAS3(1), który miał promować małoskalową produkcję biogazu z odpadów przemysłu rolno-spożywczego oraz stworzyć sprzyjające warunki dla nowych inwestycji. Czy w Polsce sektor rolno-spożywczy interesuje się biogazowniami na własne potrzeby?

Małgorzata Kachniarz: Przedstawiciele sektora spożywczego nie byli dotąd nimi zainteresowani, bo kojarzyli je z biznesem nieopłacalnym. Wszyscy patrzą na duże biogazownie, które są obecnie w złej sytuacji, bo załamał się system zielonych certyfikatów. Małych biogazowni z kolei w Polsce praktycznie nie ma. Te o mocy do 100 kW, działające i podłączone do sieci są dwie, choć istnieje jeszcze kilka instalacji demonstracyjnych, off-gridowych albo czekających na podłączenie.

Zainteresowanie biogazowniami obserwujemy bardziej ze strony rolników niż przedstawicieli sektora spożywczego.

TŚ: Jakie trudności wiążą się z inwestycjami w małe biogazownie?

MK: Im mniejsza biogazownia, tym wyższy jest jej koszt w przeliczeniu na 1 kW mocy zainstalowanej. Chociaż w ramach Regionalnych Programów Operacyjnych rolnicy mogą liczyć nawet na 80-proc. dotacje, trudno im podjąć decyzję o inwestycji. Powód? Ceny zakupu energii nie są na tyle atrakcyjne (brak taryf gwarantowanych), by czas zwrotu z inwestycji był dostatecznie krótki (dla rolnika opłacalny czas zwrotu to nie więcej niż 10 lat).

Pojedyncze firmy szykują inwestycje tego typu, ale tak skalibrowane, aby nie trzeba było ich podłączać do sieci - w większych zakładach buduje się po prostu instalacje, które przewidują maksymalną produkcję energii na poziomie minimalnego zużycia stałego.

TŚ: Rząd zapowiada jednak, że wkrótce warunki do inwestowania w biogazownie się poprawią...

MK: Tak, sytuacja niedługo powinna się zmienić. Wejdzie w życie od dawna oczekiwana ustawa o OZE, chociaż na dzisiaj z jej projektu jeszcze niewiele dla takich przedsiębiorców wynika. Dobry system wsparcia to podstawa, dlatego np. w Niemczech, gdzie on dobrze działa, jest już kilkaset małych biogazowni. Gdy w Polsce ustabilizuje się prawo, inwestycji tego typu też zacznie przybywać.

TŚ: Projekt BIOGAS3 skupia się m.in. na poprawie warunków inwestycyjnych. Co udało się Państwu osiągnąć w tej materii?

MK: W czasie dwóch lat trwania projektu staraliśmy się jak najszerzej informować władze centralne i regionalne, instytucje wsparcia i stowarzyszenia branżowe o zaletach koncepcji małych biogazowni i przeszkodach, jakie przed nimi stoją. Odbyliśmy 20 spotkań z przedstawicielami Ministerstwa Środowiska, Ministerstwa Energii, Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi, urzędów marszałkowskich (warszawskiego, lubelskiego i warmińsko-mazurskiego), NFOŚiGW, funduszy wojewódzkich, ARiMR; kontaktowaliśmy się z PIGEO (Polską Izbą Gospodarczą Energii Odnawialnej) i UBEPI (Unią Producentów i Pracodawców Przemysłu Biogazowego). Mieliśmy też prezentację w Parlamencie.

Staraliśmy się oczywiście docierać z informacją do potencjalnych inwestorów. W ramach projektu BIOGAS3 organizowaliśmy wizyty studyjne w małych biogazowniach, poza tym webinaria, warsztaty, szkolenia stacjonarne i on-line. W Polsce wzięło w nich udział łącznie ponad 200 osób.

TŚ: Kiedy ujrzymy efekty Państwa starań? Czy podpisano w wyniku projektu jakieś umowy na realizację biogazowni?

MK: Umów jeszcze nie zawarto, chociaż udało się podpisać jeden list intencyjny. Wynika to z tego, że rolnik przed uzyskaniem dotacji z RPO nie może mieć podpisanej żadnej umowy na realizację z dostawcą technologii. Wielu potencjalnych inwestorów czeka też na otwarcie nowych konkursów z RPO i na ustawę o OZE, która wejdzie w lipcu br. Dlatego liczymy, że rynek obudzi się w 2017 roku.

Jak wspominałam, pewne zainteresowanie ze strony rolników jest. Na 150 wysłanych przez nas kwestionariuszy odpowiedziało 33 rolników, w tym kilka firm. Z 26 chętnymi przeprowadziliśmy wstępne konsultacje i analizy wykonalności projektów.

TŚ: Jak oceniacie Państwo możliwość realizacji tych projektów?

MK: Wyniki analiz nie były niestety zadowalające. Na tle pozostałych projektów biogazowych (np. na potrzeby sektora spożywczego) najbardziej opłacalne wydają się uproszczone mikrobiogazownie (do 40 kW mocy zainstalowanej), dla których substratem jest gnojowica krów mlecznych. Technologia produkcji biogazu jest w tym przypadku tańsza ze względu na brak obróbki wstępnej substratu i brak konieczności jego magazynowania.

Ciekawostką jest, że w niektórych krajach europejskich rolnicy otrzymują premię za każdą kilkowatogodzinę wyprodukowaną z odchodów zwierzęcych jako nagrodę na przechwytywanie metanu. W Polsce do takich rozwiązań zapewne jeszcze daleko...

Ewa Szekalska: Dziennikarz

Przypisy

1/ Projekt BIOGAS3 obejmował działania prowadzone w siedmiu europejskich krajach: Hiszpanii, Francji, Niemczech, Szwecji, Polsce, Irlandii i we Włoszech. Był dofinansowany ze środków UE w ramach programu Intelligent Energy EUROPE.
http://www.biogas3.eu/eng/

Polecamy inne artykuły o podobnej tematyce:

Odorowe refleksje nt. biogazowni (23 kwietnia 2024)Biogazownię karmi człowiek (15 kwietnia 2024)Prawidłowe mieszanie to wyzwanie (11 kwietnia 2024)Biometan jako alternatywa dla gazu ziemnego (09 kwietnia 2024)Dynamika budowy biogazowni rolniczych będzie się zwiększać (08 kwietnia 2024)
©Teraz Środowisko - Wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie i publikacja tekstów, zdjęć, infografik i innych elementów strony bez zgody Wydawcy są zabronione.
▲  Do góry strony