Robots
Cookies

Ustawienia cookies

Strona Teraz Środowisko wykorzystuje cookies. Część z nich jest niezbędna do funkcjonowania strony. Inne służą poprawianiu jakości naszych usług.
Więcej  ›
24.04.2024 24 kwietnia 2024

Recykler galernikiem GOZ-u? Dobre praktyki w recyklingu tworzyw sztucznych

Czy recyklerzy nie lubią koloru czerwonego? A może chodzi o kolor czarny? Dlaczego w 6 lat liczba recyklerów spadła o 40%? To niektóre z tematów poruszonych przez ekspertów na konferencji Sustainable Industry Lab '24.

   Powrót       15 lutego 2024       Odpady   

Wyjście z „plastikowego labiryntu starali się pokazać paneliści prowadzeni przez prof. Joannę Kulczycką z Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie, podczas konferencji Sustainable Industry Lab '24.

- Od wielu lat producenci próbują wdrażać zasadę ekoprojektowania opakowań i produktów w opakowaniach. To czasami eliminacja klipsa, zawieszki, usunięcie jednej bariery z opakowania barierowego, usunięcie elementów koloru czerwonego, którego „nie lubią” recyklerzy - mówiła Marta Krawczyk Environmental Products Development Manager w SGS (jak później doprecyzowała, problematyczne jest wykorzystywanie go w etykietach, nie w korpusie opakowania). - To nasze zadanie jako doradców (…), żeby opakowanie nadawało się do recyklingu, a to, co z niego powstanie – ponownie nadawało się do recylingu. Niektóre wyroby możemy w tę pętlę zamykać, niektórych nie – są inne metody zagospodarowania. To, że zasady ekoprojektowania nie są powszechnie zauważalne, nie znaczy, że producenci nie stają na rzęsach, żeby je wprowadzać – mówiła Marta Krawczyk. Dodała, że nie wszędzie można stosować materiały pochodzące z recyklingu w opakowaniach (np. w tych przeznaczonych do kontaktu z żywnością).

50 projektów recyklingu chemicznego

Różne oblicza tworzyw sztucznych wskazała też Anna Kozera-Szałkowska, dyrektor zarządzająca Plastics Europe Polska. – To grupa ok. 130-140 materiałów odmiennych chemicznie, dzięki czemu wykorzystujemy je w różnych dziedzinach życia (…). To zróżnicowanie to wada i zaleta – wskazywała, odwołując się z jednej strony do zastosowań, a z drugiej do możliwości zagospodarowania danego tworzywa. – Nie zawsze recykling mechaniczny jest rozwiązaniem efektywnym ekologicznie i ekonomicznie. Potrzebujemy nowych technologii, taką technologią jest recykling chemiczny. Dla mnie odzwierciedla ideę GOZ – wskazała, opisując proces rozpadu polimerów na najmniejsze łańcuchy, z których ponownie można budować nowe polimery. Choć inwestycje w recykling chemiczny jeszcze nie przybrały „wielkiej skali”, trend widać już w Europie. Członkowie reprezentowanej przez ekspertkę organizacji prowadzą obecnie ok. 50 przedsięwzięć w tym obszarze (na różnym etapie zaawansowania: projektu, pilotażu lub działającej instalacji). - W Polsce nawet 40 % odpadów ląduje na składowiskach (…) Zarówno te spalane, jak i te składowane to bardzo duża grupa, którą możemy wykorzystać w recyklingu chemicznym  – dodała Kozera-Szałkowska.

Nie tylko PET do recyklingu

W kwestii ograniczeń w recyklingu mechanicznym wypowiedział się Andrzej Kubik z REPLAS Recycling Plastics. Zapytany czy materiały projektowane spełniają oczekiwania recyklerów, stwierdził, że po sześciokrotnym wykorzystaniu danego tworzywa („pętlach”) recykler mierzy się z faktem, że tworzywa podlegają degradacji (mechanicznej czy pod wpływem temperatury), powodującej, że nie mają już właściwości materiałów pierwotnych.  Jak stwierdził, „kolory w żadnym stopniu nie przeszkadzają”, za wyjątkiem czarnego. - Jeżeli materiał pierwotny zostanie od razu zabarwiony na czarno to dla recyklera oznacza to, co barwa żółta w naturze. Jeśli pojawia się czarny, maskujący, to być może jest już recyklatem, a tu trzeba uważać na stopień downcyclingu – wyjaśnił. Jeśli chodzi o materiały takie jak nakrętki, korpusy opakowań koloru czerwonego, można je przetworzyć na inne materiały (pokazał przykład małej wielkości koła, którego opona była ze zużytych opon, a felga z czerwonych nakrętek „znanego napoju”).

– To czego nie lubią recyklerzy, to hipokryzja. Jesteśmy galernikami, którzy wiosłują, żeby, określony jako gospodarka obiegu zamkniętego, okręt mógł płynąć – podniósł Kubik. Jego zdaniem, w obecnych warunkach „recykling nie zafunkcjonuje”, co wynika z „fundamentalnej zasady kosztu netto”. - Jako recyklerzy przeżywamy rollercoaster, który nas wozi od niskiej do wysokiej ceny – stwierdził. Gdy ceny ropy na światowych rynkach spadają, a surowce pierwotne „dołują”, to „pies z kulawą nogą do recyklera nie zagląda”. Przypomniał, że na początku każdej działalności biznesowej stoi imperatyw ekonomiczny, ale nie może być jedyny. - Musi zafunkcjonować imperatyw prawny (…). Mam nadzieję, że zostanie dopracowane rozwiązanie, które pozwoli galernikom dalej płynąć – stwierdził. Jak skonkludował, liczba recyklerów od 2018 r. spadła o 40%.

Podkreślił, że poza butelkami PET (politereftalan etylu) istnieje wiele tworzyw, które jeszcze są poza wzrokiem Komisji Europejskiej. Wyliczył poliolefiny, polipropylen niskiej i wysokiej gęstości czy polietylen. W jego ocenie „60% opakowań z tworzyw sztucznych do tej pory nie doczekało się zainteresowania ze strony KE”, jeśli chodzi o dopuszczenie do kontaktu z żywnością. Dotychczasowe wymogi istnieją tylko dla PET, a potrzebne byłyby także dla innych tworzyw. – Jako recyklerzy nie wiemy jakie wymogi możemy spełnić, by przedstawić dany materiał jako regranulat gotowy do wykorzystania w konktakcie z żywnością – podkreślił, apelując o stworzenie takich możliwości.

Przykłady biznesowe

Doświadczeniem w recyklingu tworzyw sztucznych podzielił się Kiril Marinov, dyrektor zarządzający Henkel Consumer Brands. Wskazał, że aby wykonać zwrot z 55% opakowań z recyklingu do 100% w jednej z linii produktów, konieczne było przejście z butelek przezroczystych do butelek białych. Zastosowanie poliolefin ułatwiło oddzielenie części opakowań i ich recykling. Nie pominął znaczenia zasilania produkcji energią odnawialną (cel 100% do 2030 r. na poziomie firmy), a także kluczowej roli zrównoważonego podejścia do wykorzystania biomasy czy produktów odpadowych z rolnictwa. Na redukcję śladu węglowego pozwoliło też zastąpienie w niektórych produktach nakrętek z tworzyw tymi z aluminium. Istotnym trendem jest też kompaktowość opakowań, która pozwala zmniejszyć masę opakowania o nawet 8-10%.

Rozwiązanie w duchu GOZ zaprezentował też przedstawiciel polskiej firmy EcoBean wskazując, że fusy kawowe można przetworzyć na nawet 5 różnych frakcji, w tym biotworzywa. Tak wytworzone produkty chemiczne, mają o 20-30% mniejszy ślad węglowy niż te ze składników pierwotnych. – Świadomość konsumencka jest o wiele większa (…). Po stronie biznesu transformacja z dobrowolności w kierunku obligatoryjności jest ewidentna – powiedział.

LCA lekiem na całe zło?

Przy myśleniu o zmianie procesów produkcyjnych trzeba jednak działać w sposób przemyślany. – Musimy oceniać to samo zastosowanie, tę samą odległość, gdzie jest napełniona etc., podchodzić bardzo ostrożnie, by podjąć decyzję świadomie – podkreślała Marta Krawczyk. Kluczowa jest ostrożność przy porównaniu do siebie poszczególnych elementów. Ekspertka stwierdziła, że rolą nauki jest pomoc przedsiębiorcom w wykorzystaniu tych wskaźników. Odnosząc się do raportu „Tworzywa sztuczne w gospodarce, nie w środowisku” stwierdziła, że np. ocena LCA (ang. life cycle assessement) nie zawsze jest dobrym modelem. - Z danych musimy umieć korzystać – zwieńczyła Krawczyk.

Marta Wierzbowska-Kujda: Redaktor naczelna, sozolog
©Teraz Środowisko - Wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie i publikacja tekstów, zdjęć, infografik i innych elementów strony bez zgody Wydawcy są zabronione.
▲  Do góry strony