Robots
Cookies

Ustawienia cookies

Strona Teraz Środowisko wykorzystuje cookies. Część z nich jest niezbędna do funkcjonowania strony. Inne służą poprawianiu jakości naszych usług.
Więcej  ›
21.02.2024 21 lutego 2024

Większość Polaków uzależniona jest od spółek wod-kan. Te mają poważne problemy finansowe

W 2022 r. aż 81 % przedsiębiorstw odpowiedzialnych za dostawy wody i odbiór ścieków odnotowało straty. Znakomita większość przestała inwestować. Wśród postulatów branży do nowego rządu jest m.in. wprowadzenie rocznej taryfikacji.

   Powrót       14 grudnia 2023       Woda   

Najważniejsze postulaty spółek odpowiedzialnych za dostawy wody pitnej i odbiór ścieków komunalnych w całym kraju wyraża opublikowany we czwartek wspólny apel Izby Gospodarczej Wodociągi Polskie, Unii Metropolii Polskich, Związku Miast Polskich i Związku Gmin Wiejskich RP. Dokument dostępny jest tutaj.

O niezbędnych zmianach rozmawiano także podczas debaty dotyczącej gospodarki wodno-ściekowej na kongresie Envicon, organizowanym przez Abrys w podwrocławskich Bielanach.

Jaki problem mają spółki wod-kan?

Brak możliwości urealnienia cen za wodę i ścieki spowodował załamanie płynności finansowej wielu przedsiębiorstw. W niedalekiej przyszłości może to doprowadzić do ich upadłości – wynika z wypowiedzi Piotra Sikorskiego, prezesa Izby Gospodarczej Wodociągi Polskie, zrzeszającej ponad 530 podmiotów, które obsługują 80 % mieszkańców Polski.

Chodzi o taryfy, które od 2018 r. podlegają zatwierdzaniu przez regulatora cen wody (Państwowe Gospodarstwo Wodne Wody Polskie) w cyklach trzyletnich, uprzednio weryfikowane przez lokalne samorządy. Presja polityczna na utrzymanie niskich opłat za wodę i ścieki uderzyła w rentowność przedsiębiorstw, które w 2022 r. nie tylko przestały inwestować (90% badanych przez IGWP podmiotów), ale też odnotowały straty (81%) lub sygnalizowało utratę płynności finansowej (40%). Niektóre miesiącami czekają na zatwierdzenie taryf, część ma sprawy sądowe.

Jak podał Sikorski, stratę na podstawowej działalności wodociągowej odniosło 68% podmiotów, a średnia wartość wskaźnika rentowności przedsiębiorstw wodociągowych to -6,77% w 2022 r. W 2017 r. było to 0,94%, analogiczną stratę na działalności podstawowej poniosło wtedy 37% podmiotów.

W wyżej wymienionym apelu wskazuje się, że stawki taryfowe na lata 2021-2024 w większości wodociągów zatwierdzano przy założeniu ok. 3% inflacji, a w 2022 roku wzrosła ona do ok. 18%, zaś skumulowana inflacja lat
2022-2027 (w oparciu o wskaźniki Ministerstwa Finansów) to 50,26%. Autorzy odnoszą się do konkretnego projektu senackiego, który mógłby stać się podstawoą rozwiazań i proponują, by kompetencje zatwierdzania taryf za zbiorowe zaopatrzenie w wodę i zbiorowe odprowadzenie ścieków wróciły do organów samorządu terytorialnego. To jednak niejedyne możliwe rozwiązanie.

Natychmiast wprowadzić zmiany w taryfikacji

Działania potrzebne są natychmiast – wynika z wypowiedzi przedstawicieli branży wod-kan. Postawiono ważkie pytanie o zasadność utrzymania roli Wód Polskich jako regulatora cen wody. Odpowiedzi nie były jednoznacznie. Choć część głosów przemawiała za przeniesieniem kompetencji zatwierdzania taryf na poziom samorządów, pozostałe wskazywały, że część zadań, m.in. związanych z wdrażaniem najnowszych dyrektyw jest odpowiedzialnością krajową.

Niech regulator będzie, ale działa odważnie, zgodnie z prawem, na ujednoliconych zasadach. Nie może być tak, że moim problemem [blokującym zatwierdzenie taryf – przyp. red.] są wody przypadkowe, a w innych przedsiębiorstwach temat nie jest wcale poruszany (…) Cała bolączka branży polega na tym, że wmieszano w te działania politykę, choć jest to dobro kluczowe, strategiczne dla całej Polski – mówiła Beata Wiśniewska, prezes zarządu Wodociągów Białostockich, Stowarzyszenie Wodociągi Podlaskie.

Poza równymi zasadami wskazane byłyby też szkolenia dla pracowników zatwierdzających taryfy. W opinii mówczyni przekazywanie kompetencji taryfikacji z powrotem do rad gminnych może być kolejną trudnością, a „rozwiązania są potrzebne natychmiast”.

Zdaniem prezesa Janusz Dawidziaka, prezesa Zarządu Goleniowskie Wodociągi i Kanalizacja sp. z o.o. w Goleniowie i reprezentującego Zachodniopomorskie Forum Wodociągowe, ta sprawa dotyczy zwłaszcza małych przedsiębiorstw. Im mniejsza gmina, tym kompetencje radnych bywają niewystarczające. – Włodarze powinni zdać sobie sprawę, że „dołowanie” taryf spowoduje kłopoty z dostawami wody – mówił. Trudności kompetencyjne pojawiają się także na poziomie regionalnych zarządów gospodarki wodnej (RZGW), które zatwierdzają taryfy.

Czytaj też: Od mokradeł po wodociągi. Rekomendacje dla unijnego Niebieskiego Ładu

Roczne taryfy – potrzebne, choć niełatwe

Dawidziak wskazał, że na jeden regionalny zarząd gospodarowania wodami przypada ze swoimi taryfami nawet 200 przedsiębiorstw. Zwrócił uwagę, że przy rocznej taryfie zatwierdzenie ich w ciągu 2-3 miesięcy byłoby karkołomnym zadaniem. Odwołał się do projektu senackiego dotyczącego taryf, który mógłby stanowić punkt wyjścia do dyskusji.

- Wiele przedsiębiorstw ma niedoszacowane koszty historyczne jeszcze z czasów samorządowych – stwierdził Łukasz Ciszewski, mecenas w Kancelarii Zygmunt Jerzmanowski i Wspólnicy. Wskazał, że po stronie samorządowej nie zawsze widać entuzjazm na myśl o przyjęciu na powrót kompetencji, gdyż wiąże się to z braniem odpowiedzialności politycznej za podwyżki tarf, które są nieuniknione. Dla kontekstu dodał, że do 2045 r. trzeba się spodziewać licznych aktualizacji Krajowego Planu Oczyszczania Ścieków Komunalnych. Mamy VI aktualizację i 14 mld zł na najbliższe lata, by dostosować do stanu, który wymagała dyrektywa ściekowa w dotychczasowym kształcie. Tymczasem trwa debata nad jej aktualizacją.

Czytaj też: Prawo dotyczące sektora wod-kan musi nadążyć za postępem technologicznym i wiedzą o środowisku

Marek Kornatowski, prezes zarządu Fundacji Dolnośląskie Forum Wodociągowe, reprezentujący 49 spółek wod-kan doprecyzował, że potrzeby finansowe szacowane przez branżę wod-kan (nie ustawodawcę) do realizacji KPOŚK to 32 mld zł. Podkreślił, że kluczem do przełamania impasu są pieniądze. Bez zatwierdzenia racjonalnych taryf niemożliwe jest realizowanie dalszej działalności. – Czy zlikwidować Wody Polskie? Są bardzo głęboko umocowane w Prawie wodnym, co wymagałoby bardzo poważnych zmian ustawowych. A działania są potrzebne już. Kluczem jest kwestia rocznej taryfy, obojętnie kto będzie je zatwierdzał. [Prognozy na trzy lata – przyp. red.] to jest wróżenie z fusów – dodał mówca. Podał przykład, że we Wrocławiu w 2018 r. założono 4-procentowy wzrost kosztów. Potem przyszła pandemia, wojna i inflacja, wzrost cen za energię, przez co prognoza trzyletnia okazała się zupełnie nietrafiona. Podjęcie działań jest tym bardziej konieczne, że Polsce grożą kary za niewdrożenie unijnych dyrektyw. Mieliśmy wdrożyć dyrektywę ściekową do 2015 r., termin został przedłużony, ale kilka państw europejskich już płaci kary za brak realizacji tej dyrektywy.

Oszczędności i kontekst europejski

Gdzie spółki mogą szukać oszczędności? - Wskazałabym trzy nurty (…). Zagospodarowanie odpadów, odprowadzenie ścieków oczyszczonych do cieków wodnych oraz wymiana urządzeń i remonty - mówiła dr inż. Aleksandra Sowińska-Giertych, Krevox Wielkopolska w Jarocinie. - Remonty to naturalny element eksploatacji (…), podstawowy problem to struwit - mówiła, podkreślając możliwość odzysku biogenów i fosforu. Dodała, że ta ścieżka nie tyle obniża koszty, co generuje zysk, polepszając kondycję danego przedsiębiorstwa. Przykładem była możliwość sprzedaży nawozu, za decyzją nawozową.

Dr Jędrzej Bylka z Politechniki Poznańskiej wskazał, że na poziomie europejskim szacuje się, iż wydatkowanie środków na inwestycje wod-kan do 2040 r. wzrośnie, wynosząc 3,8 mld euro rocznie. 51% miałoby pochodzić ze wzrostu taryf, 21% z budżetów krajowych, a 27% planuje się pokryć przez mechanizm rozszerzonej odpowiedzialności producenta. Ten jednak, jak na razie, „nie do końca został wdrożony”. Bylka podał, że wzrost taryfy miałby być na poziomie 2,31%. Choć zakłada się, że nowa dyrektywa ws. jakości wody pitnej ma nie wpłynąć na dostępność usług, ceny z pewnością zostaną podniesione. Przywołał przepisy, które w przyszłości będą wymagały od spółek wod-kan zwiększenia efektywności energetycznej.

Wod-kan: Kluczowe wskazówki dla rządzących

Dotarcie z informacją o problemach branży do świadomości rządzących, przede wszystkim w kwestii taryf, które blokują racjonalne zarządzanie przedsiębiorstwami to priorytet dla przedstawicieli branży. Podkreślono konieczność zwiększania poziomu świadomości (po stronie rządzących) oraz przeprowadzenie ogólnopolskiej kampanii edukacyjnej dotyczącej stawek za wody i ścieki i tego, z czego wynikają. Zasugerowano utworzenie komisji sejmowej ds. gospodarki wodno-kanalizacyjnej w Polsce, która kompleksowo i długofalowo pozwoliłaby zająć się tematami dotyczącymi gałęzi usług wykorzystywanych codziennie w całej Polsce.

Marta Wierzbowska-Kujda: Redaktor naczelna, sozolog Teraz SamorządWięcej treści dotyczących samorządów w zakładce Teraz Samorząd.

Polecamy inne artykuły o podobnej tematyce:

Oczyszczalnie drenażowe jak bomba z opóźnionym zapłonem (09 lutego 2024)Wyrok NSA. Proces zatwierdzania taryf wodno-ściekowych (09 lutego 2024)Wiceszef MI: to, co zrobiono w kwestii ustalania taryf, było błędem (08 lutego 2024)Model 3T optymalny dla branży wod-kan. Co zmieni nowa dyrektywa i co dzieje się nad Bałtykiem (07 lutego 2024)Wody Polskie: powrót do zatwierdzania taryf wod.-kan. przez gminy sprzeczny z zaleceniami NIK (11 stycznia 2024)
©Teraz Środowisko - Wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie i publikacja tekstów, zdjęć, infografik i innych elementów strony bez zgody Wydawcy są zabronione.
▲  Do góry strony