Korzystając z naszej strony internetowej, wyrażają Państwo zgodę na używanie cookies. Więcej informacjiClose
SklepSUEZ.pl - podstawiamy kontener na odpady pod Twój dom - i masz to z głowy! firmy SUEZ
Maszyna kompostująca Oklin GG02 firmy Interseroh Polska

GOZ to wciąż wielka niewykorzystana szansa

a+a-    Powrót       15 lutego 2019       Odpady   

Biznes jest gotowy, by dokonać realnej zmiany w kwestii działań na rzecz klimatu. Idea GOZ wychodzi temu naprzeciw. Jest szansą na zrealizowanie celów środowiskowych z… wymiernym wynikiem finansowym. O tym, jakie warunki muszą zostać ku temu spełnione, rozmawiamy z Ireną Picholą z Deloitte.

Irena Pichola
Lider Zespołu ds. Zrównoważonego Rozwoju w Polsce i Europie Środkowej, Partner Deloitte

Teraz Środowisko: W Deloitte powstał raport „Zamknięty obieg - otwarte możliwości”. Gospodarka o obiegu zamkniętym (GOZ) daje wiele korzyści, dziś jednak chciałabym skoncentrować się nie tyle na korzyściach środowiskowych, co biznesowych. Czy z punktu widzenia biznesu są to rzeczywiście otwarte możliwości?

Irena Pichola: Bardzo dobrze się składa, że rozmawiamy właśnie teraz, kiedy jestem bogatsza o doświadczenie ciekawego spotkania Forum Odpowiedzialnego Biznesu (FOB), w ramach którego funkcjonuje tzw. Rada Odpowiedzialnego Przywództwa. Miałam przyjemność jako członkini zarządu FOB gościć Radę w Deloitte przewodnicząc rozmowom. W gronie ok. 20 firm, dużych korporacji polskich i międzynarodowych, zastanawialiśmy się, w jaki sposób biznes powinien odnieść się do zmian klimatu. I choć wielokrotnie rozmawialiśmy na ten temat, to właśnie podczas tego ostatniego spotkania nastąpił jakiś przełom: widać zdecydowaną gotowość biznesu na realne dokonanie istotnej zmiany. Od pół wieku żyjemy na kredyt ekologiczny, a w zadłużeniu prym wiodą kraje rozwinięte. Obecnie konsumujemy 1,6 razy więcej zasobów, niż pozwalają na to możliwości regeneracyjne Ziemi. To musi dawać do myślenia.

TŚ: Jakie były konkluzje tego spotkania?

IP: Konkluzja była jedna: nadszedł czas na zdecydowane działania w różnych wymiarach, od legislacyjnego poprzez zmianę świadomości wewnątrzkorporacyjnej w zarządach aż po świadomość ogólnospołeczną. O tym, że biznes powinien zadbać o swój wkład środowiskowy (poznać, zdiagnozować i policzyć), mówimy już od lat. I biznes to zrobił, po części przymuszony za sprawą transparentności raportowania. Posiada więc potrzebną wiedzę, teraz trzeba zacząć robić coś więcej.

TŚ: Na czym ma polegać to „coś więcej”?

IP: Nie dla wszystkich branż będzie taka sama recepta, generalnie rozpatrywaliśmy konieczność sięgania po inne modele biznesowe oraz rezygnację z pewnych postaw, produktów. Punktem wyjścia muszą być jednak dobre regulacje prawne, a w Polsce wciąż tego nie ma. Doszliśmy do wniosku, że Społeczna Odpowiedzialność Biznesu zobowiązuje nas do tego, by aktywniej niż dotąd uczestniczyć w debacie publicznej. Dojrzałość indywidualnych firm i kompetencje wewnętrzne ludzi są już na tyle duże, że powinniśmy jeśli nie wskazywać, to przynajmniej proponować kierunek rozwiązań. Kiedyś osoby odpowiedzialne za środowisko w przedsiębiorstwach miały niewdzięczną i często bagatelizowaną rolę ograniczającą się do sprawozdawczości i zajmowania się kwestiami opłat i kar środowiskowych. Dziś ich kompetencje bardzo wzrosły i są doceniane w organizacji. Można powiedzieć, że wreszcie dojrzeliśmy do tego, żeby w zrównoważonym rozwoju obok spraw społecznych na odpowiednim miejscu stawiać też kwestie środowiskowe i klimatyczne.

TŚ: Środowisko było zawsze lekko z boku, skąd ta zmiana?

IP: Myślę, że istotny wpływ miała grudniowa Konferencja Klimatyczna ONZ w Katowicach. Pamiętam wszystkie trzy Konferencje Klimatyczne, który odbywały się w Polsce i widzę, że po COP24 jesteśmy już na zupełnie innym poziomie świadomości społecznej. Nie można nie zauważać również znaczenia kampanii społecznych wokół smogu i czystego powietrza, ale i coraz bardziej nasilających się w ostatnich latach ekstremalnych zjawisk pogodowych. Media coraz głośniej mówią o przyczynowo-skutkowym kontekście tych zdarzeń.

TŚ: A propos tego, że biznes musi się zmienić, być może przebranżowić. GOZ akcentuje dobrą jakość produktu, który ma wydłużać jego cykl życia. Patrząc na dzisiejsze produkty, chociażby AGD i RTV widzimy, że ich żywotność przewidziana jest na stosunkowo krótki czas, niemal wyłącznie na okres gwarancyjny. Usterki kończą się wymianą na nowy model, sprzętów się nie naprawia. W tym kontekście biznes ma dużą rolę do odegrania. Czy widzi Pani gotowość na zmianę dotychczasowej strategii działania firm?

IP: Sprawa jest wieloaspektowa. Bez wątpienia sprzedaż stanowi priorytet w celach biznesowych i jest swego rodzaju miernikiem osiąganego efektu. Ale ma też swoje granice, bo wbrew pozorom konsument jest w stanie stawić opór. Pamiętamy jakich kryzysów doświadczyły firmy, kiedy ujawniono ich celowe działania na rzecz skrócenia cyklu życia produktu. Z jednej strony strach przed zdemaskowaniem, ale mam nadzieję i poczucie odpowiedzialności, będzie nas chroniło. Druga sprawa to wyzwanie dotyczące zagospodarowania zużytego sprzętu. To już się dzieje, rozszerzona odpowiedzialność producenta znalazła się w unijnych regulacjach Circular Economy Package. W momencie, kiedy producent będzie odpowiadał za cały cykl życia produktu wzrosną koszty produktu, a wtedy ten rachunek ekonomiczny będzie już inny. Wyższe koszty to bardzo poważny argument. Myślę, że z samego rachunku ekonomicznego będzie wynikała troska o jakość produktu i łatwo dostępne serwisowanie.

TŚ: W Raporcie możemy przeczytać taką konkluzję, że wprowadzenie gospodarki o obiegu zamkniętym zmienia podejście nie tylko do surowców i produktów, ale również do usług, przez co wiąże się ze zmianami na rynku pracy.

IP: Dokładnie tak, zwiększy się zapotrzebowanie na usługi związane z naprawą, ponownym wykorzystaniem produktów oraz gospodarką odpadami. Analiza Cambridge Econometrics wykonana na zlecenie Komisji Europejskiej wyraźnie pokazuje, że rozwój w kierunku gospodarki o obiegu zamkniętym doprowadzi do zwiększenia (netto) liczby miejsc pracy w UE o 700 tysięcy do 2030 roku w porównaniu ze scenariuszem bazowym.

TŚ: W jakich obszarach powstaną te dodatkowe miejsca pracy?

IP: Głównie w gospodarce odpadami, usługach, naprawach. Poza tym zauważa się inwestycje w nowe modele biznesowe, z których wiele wymaga zwiększenia zatrudnienia.

TŚ: Czy bez regulacji się nie obędzie?

IP: Tak, z całą pewnością GOZ nie powstanie oddolnie, potrzebna jest przemyślana i systemowa interwencja państwa. Tymczasem blokowanie rozwoju gospodarki o obiegu zamkniętym może być niezamierzoną konsekwencją istniejących regulacji. Na przykład przyjęte definicje odpadów mogą hamować rozwój rynków wtórnych, a regulacje zmierzające do ochrony konsumenta – prowadzić do nadmiernego wykorzystania surowców lub większego wytwarzania odpadów. Ocena barier wymaga głębokiej wiedzy technicznej oraz zrozumienia specyfiki produktów i linii biznesowych. Dlatego bardzo istotne jest zaangażowanie przedsiębiorstw w ten proces, bo obecny plan wdrażania gospodarki o obiegu zamkniętym w Polsce jest zbyt fragmentaryczny, obejmując głównie kwestię zagospodarowania odpadów. Najwięcej miejsca poświęca się odpadom komunalnym.

TŚ: A co ciekawe, to odpady przemysłowe przodują i mają ogromny potencjał.

IP: Tak, największą grupę odpadów stanowią odpady przemysłowe, których wytwarzanie na świecie jest 18-krotnie wyższe niż odpadów komunalnych i wynosi 12,7 kg na dzień na osobę. Na drugim oraz trzecim miejscu plasują się odpady rolnicze (3,4 kg/capita/dzień) oraz odpady budowlane i rozbiórkowe (1,7 kg/capita/dzień). W Polsce aż 45 proc. wszystkich odpadów generuje wydobywanie węgla (kamiennego i brunatnego) oraz górnictwo rud metali. Ważne jednak, że w założeniach „Mapy drogowej GOZ dla Polski” zauważa się potrzebę zmiany legislacji, by zwiększyć gospodarcze wykorzystanie ubocznych produktów spalania (UPS). W tym obszarze tkwi ogromny potencjał.

TŚ: Na zakończenie, dlaczego warto traktować gospodarkę cyrkularną na poważnie?

IP: Powiedziałabym, że na poważnie, ale i z determinacją. Nasze wyliczenia pokazują wyraźnie, że redukcja już o 1 proc. zużycia materiałów i energii we wszystkich sektorach daje możliwość uzyskania wartości dodanej dla gospodarki na poziomie 19,5 miliarda złotych. Ta idea ma więc, oprócz środowiskowo-klimatycznego wymiaru, bardzo wymierną wartość. GOZ opłaca się wszystkim.

Katarzyna Zamorowska: Dziennikarz, prawnik

Polecamy inne artykuły o podobnej tematyce:

Polska nie może być tylko biernym obserwatorem (13 marca 2019)Recykling chemiczny rozpocznie zupełnie nową erę (21 lutego 2019)EBI wspiera przejście na gospodarkę o obiegu zamkniętym (02 listopada 2018)Koniec dofinansowań dla spalarni coraz bliżej (26 października 2018)Kongres ENVICON Environment w tym roku w Warszawie (17 października 2018)
©Teraz Środowisko - Wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie i publikacja tekstów, zdjęć, infografik i innych elementów strony bez zgody Wydawcy są zabronione.
▲  Do góry strony