Robots
Cookies

Ustawienia cookies

Strona Teraz Środowisko wykorzystuje cookies. Część z nich jest niezbędna do funkcjonowania strony. Inne służą poprawianiu jakości naszych usług.
Więcej  ›
17.09.2021 17 września 2021

GOZ to wciąż wielka niewykorzystana szansa

Biznes jest gotowy, by dokonać realnej zmiany w kwestii działań na rzecz klimatu. Idea GOZ wychodzi temu naprzeciw. Jest szansą na zrealizowanie celów środowiskowych z… wymiernym wynikiem finansowym. O tym, jakie warunki muszą zostać ku temu spełnione, rozmawiamy z Ireną Picholą z Deloitte.

   Powrót       15 lutego 2019       Odpady   
Irena Pichola
Lider Zespołu ds. Zrównoważonego Rozwoju w Polsce i Europie Środkowej, Partner Deloitte

Teraz Środowisko: W Deloitte powstał raport „Zamknięty obieg - otwarte możliwości(1)”. Gospodarka o obiegu zamkniętym (GOZ) daje wiele korzyści, dziś jednak chciałabym skoncentrować się nie tyle na korzyściach środowiskowych, co biznesowych. Czy z punktu widzenia biznesu są to rzeczywiście otwarte możliwości?

Irena Pichola: Bardzo dobrze się składa, że rozmawiamy właśnie teraz, kiedy jestem bogatsza o doświadczenie ciekawego spotkania Forum Odpowiedzialnego Biznesu (FOB), w ramach którego funkcjonuje tzw. Rada Odpowiedzialnego Przywództwa. Miałam przyjemność jako członkini zarządu FOB gościć Radę w Deloitte przewodnicząc rozmowom. W gronie ok. 20 firm, dużych korporacji polskich i międzynarodowych, zastanawialiśmy się, w jaki sposób biznes powinien odnieść się do zmian klimatu. I choć wielokrotnie rozmawialiśmy na ten temat, to właśnie podczas tego ostatniego spotkania nastąpił jakiś przełom: widać zdecydowaną gotowość biznesu na realne dokonanie istotnej zmiany. Od pół wieku żyjemy na kredyt ekologiczny, a w zadłużeniu prym wiodą kraje rozwinięte. Obecnie konsumujemy 1,6 razy więcej zasobów, niż pozwalają na to możliwości regeneracyjne Ziemi. To musi dawać do myślenia.

TŚ: Jakie były konkluzje tego spotkania?

IP: Konkluzja była jedna: nadszedł czas na zdecydowane działania w różnych wymiarach, od legislacyjnego poprzez zmianę świadomości wewnątrzkorporacyjnej w zarządach aż po świadomość ogólnospołeczną. O tym, że biznes powinien zadbać o swój wkład środowiskowy (poznać, zdiagnozować i policzyć), mówimy już od lat. I biznes to zrobił, po części przymuszony za sprawą transparentności raportowania. Posiada więc potrzebną wiedzę, teraz trzeba zacząć robić coś więcej.

TŚ: Na czym ma polegać to „coś więcej”?

IP: Nie dla wszystkich branż będzie taka sama recepta, generalnie rozpatrywaliśmy konieczność sięgania po inne modele biznesowe oraz rezygnację z pewnych postaw, produktów. Punktem wyjścia muszą być jednak dobre regulacje prawne, a w Polsce wciąż tego nie ma. Doszliśmy do wniosku, że Społeczna Odpowiedzialność Biznesu zobowiązuje nas do tego, by aktywniej niż dotąd uczestniczyć w debacie publicznej. Dojrzałość indywidualnych firm i kompetencje wewnętrzne ludzi są już na tyle duże, że powinniśmy jeśli nie wskazywać, to przynajmniej proponować kierunek rozwiązań. Kiedyś osoby odpowiedzialne za środowisko w przedsiębiorstwach miały niewdzięczną i często bagatelizowaną rolę ograniczającą się do sprawozdawczości i zajmowania się kwestiami opłat i kar środowiskowych. Dziś ich kompetencje bardzo wzrosły i są doceniane w organizacji. Można powiedzieć, że wreszcie dojrzeliśmy do tego, żeby w zrównoważonym rozwoju obok spraw społecznych na odpowiednim miejscu stawiać też kwestie środowiskowe i klimatyczne.

TŚ: Środowisko było zawsze lekko z boku, skąd ta zmiana?

IP: Myślę, że istotny wpływ miała grudniowa Konferencja Klimatyczna ONZ w Katowicach. Pamiętam wszystkie trzy Konferencje Klimatyczne, który odbywały się w Polsce i widzę, że po COP24 jesteśmy już na zupełnie innym poziomie świadomości społecznej. Nie można nie zauważać również znaczenia kampanii społecznych wokół smogu i czystego powietrza, ale i coraz bardziej nasilających się w ostatnich latach ekstremalnych zjawisk pogodowych. Media coraz głośniej mówią o przyczynowo-skutkowym kontekście tych zdarzeń.

TŚ: A propos tego, że biznes musi się zmienić, być może przebranżowić. GOZ akcentuje dobrą jakość produktu, który ma wydłużać jego cykl życia. Patrząc na dzisiejsze produkty, chociażby AGD i RTV widzimy, że ich żywotność przewidziana jest na stosunkowo krótki czas, niemal wyłącznie na okres gwarancyjny. Usterki kończą się wymianą na nowy model, sprzętów się nie naprawia. W tym kontekście biznes ma dużą rolę do odegrania. Czy widzi Pani gotowość na zmianę dotychczasowej strategii działania firm?

IP: Sprawa jest wieloaspektowa. Bez wątpienia sprzedaż stanowi priorytet w celach biznesowych i jest swego rodzaju miernikiem osiąganego efektu. Ale ma też swoje granice, bo wbrew pozorom konsument jest w stanie stawić opór. Pamiętamy jakich kryzysów doświadczyły firmy, kiedy ujawniono ich celowe działania na rzecz skrócenia cyklu życia produktu. Z jednej strony strach przed zdemaskowaniem, ale mam nadzieję i poczucie odpowiedzialności, będzie nas chroniło. Druga sprawa to wyzwanie dotyczące zagospodarowania zużytego sprzętu. To już się dzieje, rozszerzona odpowiedzialność producenta znalazła się w unijnych regulacjach Circular Economy Package. W momencie, kiedy producent będzie odpowiadał za cały cykl życia produktu wzrosną koszty produktu, a wtedy ten rachunek ekonomiczny będzie już inny. Wyższe koszty to bardzo poważny argument. Myślę, że z samego rachunku ekonomicznego będzie wynikała troska o jakość produktu i łatwo dostępne serwisowanie.

TŚ: W Raporcie możemy przeczytać taką konkluzję, że wprowadzenie gospodarki o obiegu zamkniętym zmienia podejście nie tylko do surowców i produktów, ale również do usług, przez co wiąże się ze zmianami na rynku pracy.

IP: Dokładnie tak, zwiększy się zapotrzebowanie na usługi związane z naprawą, ponownym wykorzystaniem produktów oraz gospodarką odpadami. Analiza Cambridge Econometrics wykonana na zlecenie Komisji Europejskiej wyraźnie pokazuje, że rozwój w kierunku gospodarki o obiegu zamkniętym doprowadzi do zwiększenia (netto) liczby miejsc pracy w UE o 700 tysięcy do 2030 roku w porównaniu ze scenariuszem bazowym.

TŚ: W jakich obszarach powstaną te dodatkowe miejsca pracy?

IP: Głównie w gospodarce odpadami, usługach, naprawach. Poza tym zauważa się inwestycje w nowe modele biznesowe, z których wiele wymaga zwiększenia zatrudnienia.

TŚ: Czy bez regulacji się nie obędzie?

IP: Tak, z całą pewnością GOZ nie powstanie oddolnie, potrzebna jest przemyślana i systemowa interwencja państwa. Tymczasem blokowanie rozwoju gospodarki o obiegu zamkniętym może być niezamierzoną konsekwencją istniejących regulacji. Na przykład przyjęte definicje odpadów mogą hamować rozwój rynków wtórnych, a regulacje zmierzające do ochrony konsumenta – prowadzić do nadmiernego wykorzystania surowców lub większego wytwarzania odpadów. Ocena barier wymaga głębokiej wiedzy technicznej oraz zrozumienia specyfiki produktów i linii biznesowych. Dlatego bardzo istotne jest zaangażowanie przedsiębiorstw w ten proces, bo obecny plan wdrażania gospodarki o obiegu zamkniętym w Polsce jest zbyt fragmentaryczny, obejmując głównie kwestię zagospodarowania odpadów. Najwięcej miejsca poświęca się odpadom komunalnym.

TŚ: A co ciekawe, to odpady przemysłowe przodują i mają ogromny potencjał.

IP: Tak, największą grupę odpadów stanowią odpady przemysłowe, których wytwarzanie na świecie jest 18-krotnie wyższe niż odpadów komunalnych i wynosi 12,7 kg na dzień na osobę. Na drugim oraz trzecim miejscu plasują się odpady rolnicze (3,4 kg/capita/dzień) oraz odpady budowlane i rozbiórkowe (1,7 kg/capita/dzień). W Polsce aż 45 proc. wszystkich odpadów generuje wydobywanie węgla (kamiennego i brunatnego) oraz górnictwo rud metali. Ważne jednak, że w założeniach „Mapy drogowej GOZ dla Polski” zauważa się potrzebę zmiany legislacji, by zwiększyć gospodarcze wykorzystanie ubocznych produktów spalania (UPS). W tym obszarze tkwi ogromny potencjał.

TŚ: Na zakończenie, dlaczego warto traktować gospodarkę cyrkularną na poważnie?

IP: Powiedziałabym, że na poważnie, ale i z determinacją. Nasze wyliczenia pokazują wyraźnie, że redukcja już o 1 proc. zużycia materiałów i energii we wszystkich sektorach daje możliwość uzyskania wartości dodanej dla gospodarki na poziomie 19,5 miliarda złotych. Ta idea ma więc, oprócz środowiskowo-klimatycznego wymiaru, bardzo wymierną wartość. GOZ opłaca się wszystkim.

Katarzyna Zamorowska: Dziennikarz, prawnik

Przypisy

1/ Raport można pobrać tutaj:
https://www2.deloitte.com/pl/pl/pages/zarzadzania-procesami-i-strategiczne/articles/innowacje/raport-zamkniety-obieg-otwarte-mozliwosci.html

Polecamy inne artykuły o podobnej tematyce:

Rusza 5. edycja konkursu promującego ideę gospodarki obiegu zamkniętego (16 września 2021)Biała Księga Rozwoju Przemysłu: wyzwania dla firm to m.in. wymogi dot. odpadów, wdrażanie GOZ i ceny energii (11 marca 2021)Powstają demonstratory, które mają technologicznie zazielenić Polskę (12 lutego 2021)Wciąż jest szansa zostać tegorocznym Liderem GOZ 2021! Nowy termin zgłoszeń do Stena Circular Economy Award (03 lutego 2021)PE dopinguje KE w podkręcaniu GOZ-owej śruby. Jak? Np. poprzez ograniczanie zużycia surowców (27 stycznia 2021)
©Teraz Środowisko - Wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie i publikacja tekstów, zdjęć, infografik i innych elementów strony bez zgody Wydawcy są zabronione.
▲  Do góry strony