Robots
Cookies

Ustawienia cookies

Strona Teraz Środowisko wykorzystuje cookies. Część z nich jest niezbędna do funkcjonowania strony. Inne służą poprawianiu jakości naszych usług.
Więcej  ›
02.08.2021 02 sierpnia 2021

Gospodarskie myślenie sprawdza się zawsze, a w gospodarce odpadami szczególnie

Jarocin osiąga wysokie poziomy selektywnej zbiórki i recyklingu, nie obciążając przy tym horrendalnymi opłatami śmieciowymi mieszkańców. Działa w ramach Porozumienia Międzygminnego, co pozwoliło osiągnąć efekt skali, o czym w rozmowie z Adamem Pawlickim, burmistrzem Jarocina.

   Powrót       11 lutego 2021       Odpady       Artykuł promocyjny   
Adam Pawlicki
Burmistrz Jarocina

Teraz Środowisko (TŚ): Jarocin został laureatem 7 edycji Konkursu Eco-Miasto w kategorii gospodarka odpadami. Również wiceminister klimatu i środowiska Jacek Ozdoba w jednej z wypowiedzi bardzo pozytywnie ocenił dokonania gminy w tym obszarze, co na mapie Polski jest wyjątkiem. Jak do tego doszliście?

Adam Pawlicki (AP): Punktem wyjścia jest jasny przekazdo mieszkańców, co robimy i po co. Mamy określone cele do spełnienia i je konsekwentnie od lat realizujemy. Zakład Gospodarki Odpadami sp. z o.o. w Jarocinie (ZGO) – Wielkopolskie Centrum Recyklingu obsługuje nie tylko naszą gminę, ale w sumie 22 gminy środkowej Wielkopolski (praktycznie od granic Poznania aż po Kalisz, czyli ponad 300 tys. mieszkańców). Już w 2008 r. 16 gmin, w tym Jarocin, zawarło Porozumienie Międzygminne, którego przedmiotem jest powierzenie realizacji zadania publicznego pn. „Zorganizowanie i nadzór nad funkcjonowaniem systemu gospodarki odpadami i osadami ściekowymi dla gmin objętych Porozumieniem wraz z budową Zakładu Gospodarowania Odpadów w Witaszyczkach wraz z ewentualnymi punktami przeładunkowymi”. W międzyczasie dołączyły kolejne gminy, a obecnie czynimy starania o utworzenie Związku Międzygminnego. Jarocin ma ponad 58 proc. udziałów w ZGO, a pozostałe gminy ok. 40 proc.

TŚ: I wszyscy są zadowoleni z tej współpracy?

AP: Tak, co udowadnia dołączanie kolejnych gmin. Już dziś spełniamy wymogi dotyczące uzyskiwania poziomów recyklingu, które będą obowiązywały dopiero za kilka lat. Zarówno Gminę Jarocin, jak i partnerów, którzy z nami współpracują, cieszy to, że jesteśmy w stanie świadczyć dobre usługi w rozsądnej cenie. Bo mieszkańców, dla których pracujemy, najbardziej interesuje przecież efekt końcowy, czyli kwota, jaką muszą uiścić w ramach opłaty śmieciowej. W dużej części było to możliwe za sprawą pozyskania środków z UE na rozbudowę i unowocześnienie Zakładu Gospodarowania Odpadami. Dziś Zakład jest samodzielny energetycznie, a nadwyżkę oddajemy do sieci, co w sytuacji, gdy zatrudnia się 200 osób przy obsłudze zmechanizowanych urządzeń zasilanych energią elektryczną, ma duże znaczenie dla kalkulacji kosztów.

TŚ: W jaki sposób osiągnęliście tę niezależność?

AP: W pierwszej kolejnościzainwestowaliśmy w panele fotowoltaiczne na obiektach Zakładu, moc naszych instalacji PV to ponad 40 kWp. Drugim filarem jest natomiast inwestycja w biogazownię. Biogaz wytwarzany jest w specjalnej komorze fermentacyjnej zwanej fermenterem do przetwarzania odpadów biodegradowalnych, a następnie zamieniany jest w energię elektryczną i cieplną za pomocą zespołu kogeneracyjnego. Zespół kogeneracyjny składa się z agregatu produkującego energię elektryczną i cieplną (zasilanego biogazem) wraz ze zbiornikiem do magazynowania biogazu. Energia wyprodukowana w ten sposób jest wykorzystywana na potrzeby Zakładu, a nadwyżka jest przekazywana do sieci energetycznej. W 2019 r. zdecydowaliśmy się na budowę drugiego zbiornika do magazynowania biogazu o pojemności 1000 m sześc.

Oczywiście w gminie prowadzimy selektywną zbiórkę wszystkich frakcji. Warto jednak zauważyć, że obok zbiórki odpadów zielonych (skoszona trawa, liście, gałęzie), w 2019 r. rozpoczęliśmy pilotażową zbiórkę odpadów biodegradowalnych kuchennych, do których na terenie naszej gminy zalicza się: resztki kwiatów ciętych i doniczkowych, skorupki jaj, przeterminowane owoce i warzywa, fusy po kawie i herbacie, owoce i warzywa z ogródków, resztki żywności, obierki z owoców i warzyw, ale też zużyte ręczniki papierowe i chusteczki higieniczne. Obecnie taką zbiórką objęta jest już cała gmina. Dzięki temu w istotny sposób zmniejszamy wolumen odpadów zmieszanych, a jednocześnie pozyskujemy wkład do naszej biogazowni.

Zaś z odpadów zielonych Zakład produkuje certyfikowany polepszacz glebowy, który jest otrzymywany w procesie kompostowania.

TŚ: Czy polecałby Pan inwestycje w biogazownię innym gminom?

AP: Korzyści jest wiele, ale trzeba przyznać, że nie jest to łatwa instalacja. Trzeba utrzymać reżim fermentacji, pilnować, żeby nie dostały się np. popioły. Stąd w Jarocinie wprowadziliśmy selektywną zbiórkę popiołu, co spotkało się z dużym zrozumieniem mieszkańców.

Czytaj: Zbiórka popiołu z palenisk domowych szansą na poprawienie poziomów recyklingu

Wszystkim tym działaniom przyświeca prosta logika: im więcej odzyskamy surowców, tym będziemy mieli niższe koszty zagospodarowania odpadów. Dziś głównymi czynnikami podnoszenia stawek za odpady dla mieszkańców są wzrost opłaty marszałkowskiej oraz zakaz składowania frakcji kalorycznej nadsitowej, co postawiło w bardzo dobrej sytuacji głównie cementownie, które jeszcze kilka lat temu płaciły za dostarczenie im tego paliwa, a teraz to gminy muszą płacić. Im mniej jest fakcji palnej, tym lepiej, bo nie ponosimy kosztów z tytułu wywozu tej frakcji i jej składowania.

W tym celu zainwestowaliśmy także w modernizację sortowni, dzięki czemu ZGO - Wielkopolskie Centrum Recyklingu będzie teraz odzyskiwać 2-3 razy więcej surowca do ponownego wykorzystania niż do tej pory. Zakład będzie przerabiał o ok. 3 tony odpadów więcej na godzinę, czyli więcej o 1250 ton miesięcznie.

TŚ: Skoro osiągacie wysokie poziomy recyklingu, to znaczy, że dobrze komunikujecie się z mieszkańcami w kwestii selektywnej zbiórki?

AP: Traktujemy mieszkańców partnersko i pokazujemy korelację między ich wysiłkiem włożonym w segregowanie odpadów a finalną kwotą, jaką muszą uiścić w ramach opłaty śmieciowej. To działa. Czyli przede wszystkim edukacja i jeszcze raz edukacja połączona z atrakcyjnymi formami, typu konkursy z nagrodami, wizyty w ZGO, audycje radiowe itp.

TŚ: Jakie zatem ma Pan rady dla innych samorządowców, którzy borykają się z piętrzącymi się problemami odpadowymi?

AP: Z mojego 18-letniego doświadczenia jako burmistrza wynika, że trzeba mniej polityki, a więcej gospodarskiego myślenia i nie w perspektywie jednej kadencji, a 15-30 lat. W Jarocinie kluczem do sukcesu są: konsekwentne działanie i dobra współpraca z sąsiednimi gminami, co przełożyło się na efekt skali.

I dodam jeszcze, że gospodarujemy odpadami w pełni legalnie, co przy ciągłych zmianach legislacyjnych nie jest wcale proste. Mówię to dlatego, że jeden z prezesów dawnego RIPOKu powiedział mi, że „nie zna zakładu, który by działał w 100 proc. legalnie”. To zapraszam do Jarocina, my działamy w pełni legalnie.

Czytaj: Czy nowelizacja ustawy śmieciowej da oddech gminom borykającym się z gospodarką odpadami?

Katarzyna Zamorowska: Dziennikarz, prawnik Eco-MiastoTekst powstał w ramach projektu Eco-Miasto, którego celem jest rozpowszechnienie i wdrażanie w polskich gminach dobrych praktyk w zrównoważonym rozwoju. Projekt organizowany jest przez Ambasadę Francji w Polsce, Centrum UNEP/GRID-Warszawa oraz Teraz Środowisko.

Polecamy inne artykuły o podobnej tematyce:

Gdańsk: Tona kompostu za "złotówkę" z bezpłatnym dowozem (20 kwietnia 2021)Powstają demonstratory, które mają technologicznie zazielenić Polskę (12 lutego 2021)RIO: jeśli opłata śmieciowa jest od mieszkańca, to i obniżka za kompostownik też (12 lutego 2021)Czy nowelizacja ustawy śmieciowej da oddech gminom borykającym się z gospodarką odpadami? (08 stycznia 2021)Gospodarka odpadami, ochrona środowiska i bezpieczna przestrzeń - EKOTECH 2021 w kwietniu (14 grudnia 2020)
©Teraz Środowisko - Wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie i publikacja tekstów, zdjęć, infografik i innych elementów strony bez zgody Wydawcy są zabronione.
▲  Do góry strony