Robots
Cookies

Ustawienia cookies

Strona Teraz Środowisko wykorzystuje cookies. Część z nich jest niezbędna do funkcjonowania strony. Inne służą poprawianiu jakości naszych usług.
Więcej  ›
24.04.2024 24 kwietnia 2024

Wszyscy będziemy elastyczni? O nowych trendach na rynku energii

Po konsumencie i prosumencie na scenę energetyki rozproszonej wkracza nowy aktor – fleksument. Przypadnie mu główna rola w inscenizacji, którą stanowią usługi elastycznościowe; przedmiot dyskusji ekspertów podczas ostatniego PESA Smart Energy Forum.

   Powrót       13 lutego 2024       Energia   

Usługom elastycznościowym poświęcono przypadającą na 8 lutego br. szóstą sesję PESA Smart Energy Forum - wydarzenia zorganizowanego przez Polskie Stowarzyszenie Magazynowania Energii w ramach tegorocznych kieleckich Targów ENEX (o głosach na temat magazynowania energii w społecznościach energetycznych podniesionych podczas sesji trzeciej forum pisaliśmy tutaj). Jak w otwierającym wystąpieniu zauważył przedstawiciel PGE Dystrybucja S.A., Marek Sikora, koncepcja usług elastycznościowych jest w energetyce czymś nowym i w dyskusjach na temat jej kształtu pojawia się dopiero od kilku lat. – Kilka lat w energetyce to stosunkowo niedużo. Elastyczność powszechnie kojarzy się z dostosowaniem do potrzeb. Jest ona nową cechą systemu, która wiąże się z pojawieniem się nowych trendów burzących dotychczasowy model energetyczny - ekspert nakreślił punkt wyjścia do dalszego namysłu.

Rozproszenie zmienia system

„Nowe trendy”, kładące kres (a przynajmniej wyraźnie go podważające) „klasycznemu” systemowi energetycznemu to w ocenie Marka Sikory m.in. rozpowszechnienie się energetyki rozproszonej i osłabienie znaczenia centralnych źródeł energii. – Mamy dzisiaj niespotykaną wcześniej możliwość wytwarzania energii bliżej źródła jej zużycia. Na szeroką skalę obserwujemy rozpowszechnienie mikroinstalacji oraz energetyki prosumenckiej – mówił Sikora. Równolegle i w bliskim związku postępuje drugi proces, który polega na zamianie nieodnawialnych, kopalnych źródeł energii na źródła odnawialne. W efekcie tych zjawisk zmienia się obciążenie systemu, którego ciężar, przy tendencji do ograniczania energochłonności w pewnych gałęziach gospodarki, w coraz większym stopniu przechodzi na usługi i zużycie w gospodarstwach domowych. Obciążenie systemu, jak stwierdził Sikora, staje się zmienne. Prelegent wrócił do kwestii prosumeryzmu.  – Na te trendy nakładają się jeszcze zachowania odbiorców. W ostatnich latach obserwujemy tendencję zgodnie z którą użytkownik końcowy może samodzielnie wytwarzać energię; to właśnie prosumenci, a w szerszym ujęciu, odbiorcy aktywni, którzy nie tylko pobierają energię, ale również ją kupują – wskazał, dodając, że grupy odbiorców o wspólnych interesach energetycznych mogą łączyć się w społeczności takie jak klastry energii (a także spółdzielnie czy grupy zakupowe).

Czytaj też: O sprawiedliwość dla prosumentów i bezpieczeństwo energetyczne dla wszystkich. Głosy z Forum Solar +

Reagowanie na zmiany

Związane z kierunkiem przemian tendencje na rynku energii, to także sprzedaż bezpośrednia nadwyżek energii przez prosumentów (która, w ocenie Sikory, powinna niedługo się pojawić) oraz „znalezienie się poza systemem”. – Istnieje prawna możliwość bycia wytwórcą i odbiorcą nieprzyłączonym do sieci albo przyłączającym się tylko w najbardziej newralgicznych okresach. Przez resztę czasu taki podmiot może samodzielnie wytwarzać energię albo przyjmować ją od najbliższego wytwórcy w ramach linii bezpośredniej z pominięciem dużych operatorów. Kiedy jednak różne grupy mają różne potrzeby, przeszkodą może się okazać niestabilność sieci, która powstała dawno temu. Odpowiedzią na problemy z przeciążeniem lub niedociążeniem sieci albo problemami napięciowymi jest właśnie elastyczność systemu dystrybucyjnego – wyjaśnił Marek Sikora. Dzięki niej sieć, niezależnie od stanu w jakim akurat się znajduje, powinna obsłużyć wszystkich swoich użytkowników. Sikora przedstawił słuchaczom możliwą definicję elastyczności. – To zdolność systemu elektroenergetycznego do reagowania na zachodzące w nim zmiany, zarówno na płaszczyźnie technicznej, jak i zachowań użytkowników systemu, przy zachowaniu stabilnej pracy sieci i dotrzymaniu jakości parametrów jakości oraz niezawodności dostaw – sprecyzował.

Jak zaznaczył prelegent, potencjał rozwijania elastyczności wzrasta w nowych uwarunkowaniach energetycznych. W scentralizowanym systemie „klasycznym” duże elektrownie mają ograniczone możliwości zmieniania produkcji, a w przypadku sieci i odbiorców końcowych elastyczność jest szczątkowa. Rozproszona energetyka oparta na źródłach odnawialnych zmienia tę sytuację – zwłaszcza przy uzupełnieniu o magazyny energii.   – Magazyny ulokowane w różnych miejscach poza generacją zwiększają elastyczność pozostałych elementów systemu. Służą jej także rozbudowa sieci, zarządzanie, obserwowalność i nowe przyłączenia – wymieniał przedstawiciel PGE Dystrybucja. Usługi elastycznościowe, jak dodał Sikora, mogą być świadczone również przez użytkowników na rzecz operatorów sieci dystrybucyjnych, dzięki czemu mogą oni wykorzystywać potencjał energetyczny odbiorców do zarządzania ograniczeniami sieci lub jako alternatywę do jej rozbudowy.

Planowanie behawioralne i bariery dla rynku

Taka alternatywa umożliwia inne, „behawioralne” planowanie rozwoju opartego na współpracy z określonymi grupami użytkowników zamiast koniecznego dobudowywania nowych stacji. To także wsparcie przy remontach sieci oraz przy awariach, które nie rozprzestrzeniają się przy odciążeniu ze strony użytkowników. Źródłami elastyczności, mówił Marek Sikora, mogą być różne podmioty, od przemysłu oraz średnich i małych firm po wielkopowierzchniowe budynki, gospodarstwa domowe i prosumentów.  – Jej wytwarzanie tkwi w takich technologiach jak panele fotowoltaiczne, turbiny wiatrowe, małe elektrownie wodne, kogeneracja i źródła gazowe, geotermia czy biomasa. Elastyczności sprzyja magazynowanie energii, zwracanie jej do sieci, a także elektromobilność – kontynuował.

Czytaj też: Doroczny raport URE o małych instalacjach OZE. Biogaz zaraz za fotowoltaiką

Czy wokół usług elastycznościowych wykształci się osobny rynek? Według Marka Sikory należy pamiętać, że nie są to usługi natychmiastowe (które zapewnia rynek bilansujący), ale rozciągnięte w czasie. Omawiając niezbędne warunki, ekspert wspomniał o przejrzystych procedurach, które nie będą dyskryminowały żadnych z podmiotów i katalogu znormalizowanych produktów. Rozwój rynku mogą jednak utrudniać pewne bariery. – Niektóre z nich mają charakter ściśle ekonomiczny. Brakuje doświadczeń w zakresie oferty i wyceny usług czy zawierania dwustronnych umów z operatorami sieci dystrybucyjnych. Kolejne przeszkody wiążą się z niepewnością co do przyszłych ram regulacyjnych, a także niewystarczającym poziomem technologicznego zaawansowania rozwoju inteligentnych sieci. Funkcjonujący model planowania i budowy sieci bazuje na założeniach nieuwzględniających źródeł elastyczności oraz konieczności bieżącego przetwarzania dużych ilości nowych, złożonych danych o stanie sieci – wymienił trudności Sikora.

Nadchodzą fleksumenci

W następnym wystąpieniu swój punkt widzenia na problematykę usług elastycznościowych przedstawił Łukasz Sosnowski ze spółki Stoen Operator – operatora systemu dystrybucyjnego energii elektrycznej w Warszawie, który pracuje dla miliona klientów. – Elastyczność to zdolność aktywnego wpływu na popyt i podaż energii elektrycznej w celu osiągnięcia równowagi energetycznej przy ścisłym powiązaniu użytkowników rynku ze sobą – podobnie jak Marek Sikora, Sosnowski podjął się próby zdefiniowania kluczowego pojęcia. W ocenie eksperta wyłania się obecnie nowy uczestnik rynku, który bierze aktywny udział zarówno w produkcji i konsumowaniu, jak i w zarządzaniu energią. W ślad za znanymi i używanymi terminami przedstawiciel Stoena zaproponował dla nowego podmiotu nazwę fleksumenta. - Elastyczność to jego wyróżniająca cecha; fleksument dostosowuje się do zapotrzebowania w sieci w różnych jednostkach czasu. Fleksumentem może być każdy pojedynczy punkt przyłączenia. Przykładowo, w domu mieszkalnym mogą znajdować się panele fotowoltaiczne, pompy ciepła lub magazyn energii, dzięki którym jego mieszkańcy mają możliwość aktywnego uczestnictwa w systemie elektroenergetycznym – roztoczył wizję Łukasz Sosnowski. Jak stwierdził, tylko w obsługiwanej przez Stoen Warszawie żyje ok. miliona potencjalnych fleksumentów.

Z perspektywy poszczególnych uczestników rynku, elastyczności mogą również służyć takie urządzenia jak samochody elektryczne, czy nawet hulajnogi. Kombinacja różnych elementów, jak mikroinstalacja PV, magazyn energii, pompa ciepła i samochód tworzy razem ekosystem, który umożliwia fleksumentom pełny udział w systemie elektroenergetycznym.  – Dla miejskiego operatora tworzy się w ten sposób cały rynek usług, które przy niskim napięciu mogą zapewnić, że fotowoltaika nie będzie się wyłączać, bo różni klienci będą zużywać różne ilości energii. Ludzie mogą ładować swoje pojazdy u sąsiada, kiedy w jego instalacji PV nastąpi nadprodukcja. Przy wyższym stopniu agregacji można tworzyć rynki dzielnicowe, a w końcu dla całego miasta, skąd moglibyśmy świadczyć usługi na poziomie całego kraju – kontynuował Sosnowski, dodając, że nowe warunki będą oznaczały korzyści także dla samych fleksumentów, zyskujących m.in. niezależność energetyczną od operatora w momencie przerw w dostawach. Elastyczność, dodał prelegent, podnosi również bezpieczeństwo i poprawia niezawodność pracy sieci.

Innowacje nie są szybkie

Tak jak swój poprzednik, Łukasz Sosnowski także wspomniał o potencjalnych barierach dla rozwoju usług elastycznościowych. Problem może stanowić powolne tempo innowacji, które wynika z newralgicznego charakteru energetyki; ponieważ ściśle wiąże się z bezpieczeństwem społecznym i gospodarczym, wszelkie nowości muszą być w niej gruntownie przetestowane i zatwierdzone. Podobnie jak Sikora, Sosnowski wymienił brak rynkowych doświadczeń, co utrudnia tworzenie odpowiednich wycen usług. – Podmioty, które będą chciały aktywnie pomagać operatorom, nie będą robić tego za darmo. Nie wiemy jeszcze jak należy obliczać wartość takich świadczeń. Niezbędne są więc rozmowy i programy pilotażowe w ramach których wypracujemy pewne standardy spełniające oczekiwania wszystkich stron – mówił ekspert, dodając, że sprawne funkcjonowanie rynku wymaga wykształcenia się sektora podmiotów pośredniczących między operatorami a fleksumentami. – Chodzi o agregatorów odpowiedzialnych za to, że dla operatorów będzie dostępna pewna moc i przekonujących klientów, że warto w tym uczestniczyć – uściślił. Na poziomie lokalnym w Warszawie już teraz dochodzi do pierwszych prób organizacji rynku. – Razem z władzami miasta jesteśmy w trakcie organizacji projektu pilotażu i wyceny usług elastycznościowych, tak aby zbadać i przećwiczyć zapotrzebowanie o operatorów na najbliższe lata. Przewiduje się, że w 2028 r. zaczną obowiązywać nowe regulacje unijne zakładające wykorzystywanie elastyczności; wykorzystajmy pozostały do tej pory czas - podsumował Łukasz Sosnowski.

Szymon Majewski: Dziennikarz

Polecamy inne artykuły o podobnej tematyce:

Co dalej z Turowem? Zielona energetyka obywatelska propozycją dla regionu (19 marca 2024)Bądźmy efektywni i bezpieczni. Polska, UE i Ukraina ze wspólnymi celami (23 lutego 2024)Karta Efektywnej Transformacji Sieci Dystrybucyjnych Polskiej Energetyki – powołano kolejny Zespół Zadaniowy (15 lutego 2024)Kongres Energetyki Rozproszonej – głos organizacji branżowych (15 września 2023)Inwestycje w elastyczność ograniczą marnotrawienie energii - branża PV apeluje do władz UE (08 sierpnia 2023)
©Teraz Środowisko - Wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie i publikacja tekstów, zdjęć, infografik i innych elementów strony bez zgody Wydawcy są zabronione.
▲  Do góry strony