Robots
Cookies

Ustawienia cookies

Strona Teraz Środowisko wykorzystuje cookies. Część z nich jest niezbędna do funkcjonowania strony. Inne służą poprawianiu jakości naszych usług.
Więcej  ›
21.02.2024 21 lutego 2024

Przywrócić nawodnienie, odnowić bagna. Oczekiwania Centrum Ochrony Mokradeł

Nadeszła pora na odnowę bagien i torfowisk – przekonuje Centrum Ochrony Mokradeł. Powołanie nowego rządu otwiera okno możliwości dla działań, które pomogą w walce ze zmianami klimatu i zwiększą retencję wody. Przyrodnicy deklarują swoje wsparcie.

   Powrót       14 grudnia 2023       Zrównoważony rozwój   

W 2023 roku tereny podmokłe znalazły się wysoko na politycznej agendzie. Dziewiąty punkt umowy koalicyjnej, kładącej podwaliny pod gabinet Donalda Tuska, mówi o wdrożeniu programu odnowy bagien i torfowisk. Wcześniej kwestię tę poruszono m.in. w wyborczych „100 konkretach” Koalicji Obywatelskiej. Przedstawiciele działającego w tym obszarze od 2002 roku stowarzyszenia Centrum Ochrony Mokradeł nie ukrywają swojego zadowolenia. – Pozytywnie zaskoczył nas użyty wyraz „odnowa”, rzadko spotykany w kontekście ochrony przyrody. Kiedy ma się na myśli poprawę stanu zdegradowanych elementów, częściej mówi się o „odtwarzaniu”, „restytucji”, czy „odbudowie”. „Odnowa” jednak trafia w sedno – mówił na spotkaniu 13 grudnia, w dniu zaprzysiężenia rządu przedstawiciel Centrum prof. Wiktor Kotowski.

Według specjalistów „odnowa” zapowiada przywrócenie usług ekosystemowych torfowisk, takich jak oczyszczanie i retencja wód i regulacja klimatu oraz ich roli w ochronie przyrody. „(…) Ochrona bagien oraz przywrócenie wysokiego uwodnienia osuszonym torfowiskom to priorytety nowoczesnej polityki klimatycznej, przyrodniczej i rolniczej” – oświadcza Centrum Ochrony Mokradeł, zastrzegając, że będzie upominać się o realizację tych celów.

Czytaj też: Mokradła projektem przyszłości? Polacy dzielą się 20-letnim doświadczeniem m.in. z Irlandią

Bagna skuteczniejsze niż lasy

Prof. Kotowski przypomina - wyjątkowe znaczenie bagien (naturalnie mokrych torfowisk porośniętych przez rośliny bagienne i pozostających w stanie akumulacji torfu) polega na niezwykle skutecznym pochłanianiu obecnego w atmosferze dwutlenku węgla. W tej kategorii bagna nie mają sobie równych, co Kotowski obrazuje jednym porównaniem. – Wszystkie torfowiska świata zawierają ponad 0,5 teratony węgla; ponad dwa razy więcej niż biomasa wszystkich lasów – mówi.

Jak czytamy we wspólnej publikacji Centrum Ochrony Mokradeł i Welskiego Parku Krajobrazowego pt. Nasze mokradła. Znaczenie torfowisk w ochronie klimatu, według istniejących szacunków jeden hektar bagien torfowych akumuluje ok. 300 kg węgla rocznie – 1,1 tony CO2. Sytuacja zmienia się dramatycznie, kiedy torfowiska przestają być bagnami i są osuszane. Z pochłaniaczy zamieniają się wtedy w emitentów gazów cieplarnianych, ponieważ torf zaczyna się rozkładać. Zajmujące 0,5% powierzchni lądów osuszone torfowiska odpowiadają za 5% globalnych emisji spowodowanych przez człowieka. Jak mówi prof. Kotowski, Polska zajmuje 13. miejsce w skali świata pod względem emisji z osuszanych torfowisk.

Czytaj też: Światowy Dzień Mokradeł. Stan obszarów wodno-błotnych coraz gorszy, czas ucieka

10% całkowitych emisji

Z informacji przekazanych przez Centrum Ochrony Mokradeł dowiadujemy się, że co najmniej 85% z ok. 1,6 mln ha torfowisk w Polsce zostało osuszone, co obok Holandii, Niemiec i Danii plasuje nasz kraj wśród europejskich państw o największej skali utraty tych ekosystemów. – Większość z nich przekształcono w łąki i pastwiska, część zamieniono na lasy gospodarcze albo miejsca wydobycia torfu – tłumaczy prof. Kotowski. Powstałe w ten sposób emisje są szacowane na około 30 milionów ton ekwiwalentów CO2. Liczba ta stanowi ponad 10% całkowitych emisji w Polsce. – Gdyby emisje z torfowisk były objęte systemem handlu uprawnieniami do emisji ETS, musielibyśmy za nie płacić ponad 10 mld zł rocznie – stwierdza Kotowski. Choć osuszone torfowiska stanowią zaledwie ok. 5% terenów rolniczych w Polsce, ich emisyjność jest większa niż wszystkich pozostałych źródeł z tego sektora. – Łąki na odwodnionych torfowiskach emitują 17-29 ton CO2 rocznie. Taki sam poziom osiągnęlibyśmy, przejeżdżając w ciągu roku 300 tys. km samochodem osobowym – mówi profesor.

Poza kwestią emisji Centrum Ochrony Mokradeł uczula również na wywołane osuszaniem torfowisk problemy z gospodarką wodną. Według danych przytoczonych przez organizację straty retencji wody wskutek osuszania można szacować na niemal 5 mld m3 rocznie. – Zatrzymanie takiej ilości wody w zbiornikach retencyjnych w skali kraju kosztowałoby ok. 12 mld zł – komentuje prof. Kotowski. Ekspert dodaje, że osuszanie terenów na dłuższą metę nie jest też korzystne dla rolnictwa, ponieważ gleba ulega degradacji. Wysuszone torfowiska mają coraz częściej płonąć, co kilkakrotnie zwiększa emisje i powoduje przedostawanie się toksycznych dioksyn do atmosfery. – Osuszanie torfowisk przyczynia się do suszy. Przed odwodnieniem wiele z nich tworzyło lokalny obieg wody, tymczasem wraz z osuszeniem obniżył się poziom wód gruntowych – mówi Kotowski.

Absolutny zakaz osuszania

Wymóg odnowy bagien nakładają na Polskę postanowienia Porozumienia Paryskiego. Ograniczenie emisji gazów cieplarnianych, jak informuje Centrum Ochrony Mokradeł, obejmuje także emisje z torfowisk – „zobowiązanie (…) potraktowane ściśle implikuje, że w ciągu najbliższych 27 lat powinniśmy odtwarzać średnio ok. 50 tys. ha torfowisk rocznie”. Prof. Kotowski przywołuje strategie i dokumenty unijne – strategię na rzecz bioróżnorodności do 2030 r. czy rozporządzenie o odbudowie przyrody Nature Restoration Law. Degradacja terenów podmokłych stwarza śmiertelne zagrożenie dla bytujących na nich gatunków roślin i zwierząt – tymczasem zgodnie ze strategią do 2030 r. ochronie ścisłej ma podlegać 10% terytorium UE. Nature Restoration Law mówi z kolei o odbudowie co najmniej 20% wszystkich obszarów morskich i lądowych w UE do 2030 r., przedstawiając także cele szczegółowe dla torfowisk. Kolejnym istotnym aspektem prawnym, na który powołują się eksperci, jest rozporządzenie LULUCF o pochłanianiu dwutlenku węgla w sektorze gruntów i leśnictwa. Aby sprostać jego wymaganiom, należy przywrócić do „użytkowalności” najlepsze ze znanych narzędzi przechwytywania CO2 – bagna.

Czytaj też: Dlaczego powinniśmy dbać o torfowiska?

- Jako Centrum Ochrony Mokradeł przygotowaliśmy projekt Strategii Ochrony Mokradeł na lata 2022-2032. Będziemy namawiać rząd premiera Tuska, żeby wyjął go z szuflady – mówi Wiktor Kotowski. Organizacja wzywa do odtworzenia wszystkich istniejących torfowisk do 2050 r., co, jak stwierdza nasz rozmówca, jest jedynym założeniem zgodnym z celami polityki klimatycznej. Do 2033 r. emisje z torfowisk powinny obniżyć się o 1/3, a wysokie uwodnienie należy przywrócić na 300 tys. z nich.

Profesor wymienia kolejne postulaty, dotyczące przede wszystkim torfowisk „o zachowanych znaczących wartościach przyrodniczych”, ale docelowo również pozostałych. To m.in. absolutny zakaz osuszania kolejnych torfowisk, znaczące ograniczenie wydobycia torfu i nieotwieranie nowych złóż, obowiązkowe uwzględnianie wpływu na funkcje przyrodnicze torfowisk w ocenach oddziaływania na środowisko, programy wykupu, całkowite zaprzestanie użytkowania torfowisk jako gruntów ornych, wprowadzenie niezależnego systemu certyfikacji offsetów węglowych poprzez nawadnianie czy opracowanie i wdrożenie nowych wytycznych ochrony torfowisk na obszarach Natura 2000.

Paludikultura rozwiązaniem na dzisiejsze czasy

W głównych zaleceniach Centrum Ochrony Mokradeł znalazło się także wsparcie dla paludikultury – rolnictwa bagiennego uprawianego na ponownie uwodnionych torfowiskach. Wiktor Kotowski wskazuje, że interesy klimatu i przyrody oraz rolników nie muszą być skazane na konflikt. – Odtworzenie bagien nie musi oznaczać wyłączenia obszarów podmokłych z produkcji rolnej. Rolnictwo bagienne pozwala uprawiać trzcinę – wszechstronny materiał, który może zastąpić biomasę drzewną przy budowie dachów, zapewnianiu izolacji budynków, produkcji brykietu, pelletu czy papieru. Płyty z trzciny mogą zastępować styropian. Nadaje się również na paszę dla zwierząt i jako surowiec do wytwarzania biogazu i biopaliw – wylicza. Inne potencjalne korzyści to rozwój agro- czy ekoturystyki. Ponowne nawodnienie torfowisk ma przysłużyć się także użytkownikom gruntów położonych obok nich, ponieważ zwiększy ilość wody w lokalnym obiegu.  – Oczywiście nie wszystko jest możliwe od razu. Dochodźmy do tego stopniowo, ale nie marnujmy czasu. Trzymajmy za słowo polski rząd, że traktuje poważnie zobowiązania z Porozumienia Paryskiego – podsumowuje profesor.

Szymon Majewski: Dziennikarz

Polecamy inne artykuły o podobnej tematyce:

Ponowne nawadnianie torfowisk to realne zyski ekonomiczne (09 lutego 2024) „Ochrona i odnowa mokradeł: jak to zrobić w Polsce?”. Naukowcy w Światowy Dzień Mokradeł (05 lutego 2024)Próby osuszania dotknęły większości torfowisk w Polsce. Obraz sytuacji przed Światowym Dniem Mokradeł (31 stycznia 2024)Muzea przyrody. Gdzie tworzyć i jak wzmacniać parki narodowe? (13 grudnia 2023)Analiza programów wyborczych pod kątem ochrony środowiska. Cz. 3 – gospodarka wodna (05 października 2023)
©Teraz Środowisko - Wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie i publikacja tekstów, zdjęć, infografik i innych elementów strony bez zgody Wydawcy są zabronione.
▲  Do góry strony