Robots
Cookies

Ustawienia cookies

Strona Teraz Środowisko wykorzystuje cookies. Część z nich jest niezbędna do funkcjonowania strony. Inne służą poprawianiu jakości naszych usług.
Więcej  ›
16.06.2024 16 czerwca 2024

Monitoring dla wszystkich. Każdy może zadbać o jakość wód

Monitoring jakości wody nie jest zastrzeżony dla ekspertów, a zaangażowanie „zwykłych” ludzi może przyśpieszyć i ułatwić wykrywanie zagrożeń dla środowiska. Przekonują o tym organizatorzy akcji #Wpływowi, proponując nowe narzędzie do pomiarów.

   Powrót       23 maja 2024       Woda   

Inicjatywa, za którą stoi bank BNP Paribas wraz z takimi partnerami jak Szkoła Główna Gospodarstwa Wiejskiego (SGGW) i Polski Związek Wędkarski (PZW)(1), opiera się na koncepcji tzw. nauki obywatelskiej (ang. citizen science); rodzaju aktywności badawczej, który poza profesjonalistami włącza również amatorskich wolontariuszy. Ich udział w obserwacjach i zbieraniu danych może nabierać charakteru działalności społecznej, w tym związanej z ochroną środowiska. Jak w towarzyszącym akcji raporcie(2) piszą autorzy z SGGW, rozwój nauki obywatelskiej wiąże się m.in. z nagłośnieniem problemu zanieczyszczenia powietrza i wzrostem powszechnej świadomości na ten temat, może jednak dotyczyć także zanieczyszczenia wód. – Doświadczenia innych krajów pokazują, że tzw. citizen science, czyli nauka obywatelska (…) staje się coraz częściej stosowanym podejściem w badaniach stanu wód, ponieważ pozwala pozyskać dane z miejsc, które nie są objęte systematycznym i profesjonalnym monitoringiem. Trend ten zyskuje w ostatnich latach na popularności, m.in. dzięki rozwojowi Internetu i nowoczesnych technologii informacyjnych – czytamy.  Realizowany w ten sposób społeczny monitoring może stanowić więc uzupełnienie monitoringu instytucjonalnego, a także umożliwiać szybkie informowanie właściwych organów o zaobserwowanych symptomach niepokojących zjawisk – np. wysokiego poziomu zasolenia.

Dane ze spławika

Do prowadzenia oddolnych badań ma służyć zaprezentowany w ramach akcji spławik wędkarski Aguard, który, po znalezieniu się w wodzie, sprawdza jej zasolenie poprzez określenie poziomu przewodności elektrolitycznej. Wyposażony w baterię litowo-polimerową i mikrourządzenie z sensorem wytwarzającym napięcie elektryczne spławik łączy się z aplikacją, w której można sprawdzać wyniki, archiwizowane w bazie danych, którą zarządzają hydrolodzy z SGGW. Eksperci analizują pomiary pod kątem przekroczenia wartości krytycznych, a na podstawie zgromadzonych informacji ma powstać mapa zanieczyszczenia polskich wód. - Na podstawie danych zebranych przy wykorzystaniu spławika będzie można wskazać zbiorniki wodne, w których przewodność elektrolityczna właściwa, a co za tym idzie zasolenie, jest wysokie i wymaga dalszych badań, a potencjalnie także działań naprawczych. Zebrane dane zostaną opublikowane w formie raportu, który zademonstruje, w jaki sposób dzięki społecznemu monitoringowi wód powierzchniowych w Polsce można uzupełnić dane o wysokości zasolenia dla miejsc, dla których do tej pory takich informacji brakowało – piszą w raporcie specjaliści.

Dystrybucją spławików do swoich okręgów terenowych zajmuje się Polski Związek Wędkarski. Jak przypominają organizatorzy akcji, zrzeszeni w Związku wędkarze jako pierwsi latem 2022 r. poinformowali o martwych rybach na Odrze, a ochrona wód należy do priorytetów PZW. Przedstawiciel Związku, Grzegorz Wrzesień podczas towarzyszącego inicjatywie rejsu Wisłą w Warszawie 21 maja br. mówił o skuteczności wynikającej z terytorialnego rozbudowania wędkarskich struktur. – Jesteśmy rozsiani po całej Polsce – nasze koła wędkarskie są w najmniejszych gminach i powiatach. To nie przypadek, ze jako wędkarze pierwsi zaalarmowaliśmy o katastrofie odrzańskiej – wyjaśniał.

Ścieki w majestacie prawa

O problemie zrzutów słonych wód pokopalnianych, który dotyczy nie tylko Odry, ale również Wisły, opowiadał ekspert ds. ochrony wód z WWF Polska, Koalicji Ratujmy Rzeki i Koalicji Klimatycznej Piotr Nieznański. – W zasolonej wodzie może się rozmnażać złota alga, która w wyniku szoku środowiskowego wytwarza toksyny zabijające organizmy oddychające skrzelami. Niestety sól dalej płynie i dzieje się to legalnie. Można powiedzieć, że rzeki są zatruwane zgodnie z prawem. Zakłady przemysłowe, w tym kopalnie otrzymały pozwolenia wodnoprawne (ok. 650 w dorzeczu Odry) na zrzuty ścieków, a system monitoringu i kontroli jest tak słaby, że nie może zareagować, kiedy parametry zostają przekroczone – diagnozował Nieznański. Monitoring pokazujący w czasie rzeczywistym przekraczanie krytycznych ilości zasolenia i biogenów pozwoliłby w ocenie eksperta utworzyć model kumulacji zrzutów z różnych miejsc i przemieszczania się zanieczyszczeń. A na jego podstawie zaprojektować system reagowania.

Czytaj też: Co zrobić ze zrzutami solanek do rzek? Eksperci podsuwają rozwiązania

Oddolny impuls

Komentując użyteczność spławika Aguard, przedstawiciel trzeciego sektora podobnie jak naukowcy z SGGW stwierdził, że realizowany za jego pomocą społeczny monitoring wód może stanowić uzupełnienie monitoringu, za który odpowiadają instytucje publiczne. Po raz kolejny przydatna okazała się analogia do monitoringu jakości powietrza, rozwiniętego dzięki społecznemu działaniu i presji wywieranej na decydentów. Jak mówił Nieznański, obecnie prowadzony monitoring wód praktycznie w ogóle nie daje informacji bieżących o zawartości biogenów, chlorków, siarczanów czy metali ciężkich w rzekach. Dokładnych regulacji tego obszaru nie zawiera też ustawodawstwo unijne, ograniczające się do wymogu przedstawiania co sześć lat przez państwa członkowskie Raportów o stanie wód (w Polsce Raporty o stanie wód publikowane są przez Główny Inspektorat Ochrony Środowiska), ograniczonych do kilku parametrów. – Jakość powietrza też jednak kiedyś mało kogo interesowała – dopóki ludzie nie stracili cierpliwości i wymusili reakcję władz lokalnych, a później krajowych. Samorządy zaczęły również zakładać własne stacje monitorowania powietrza. To zawdzięczamy ruchowi społecznemu i działaniom w ramach Polskiego Alarmu Smogowego. dzięki czemu stan powietrza monitorowany jest na bieżąco w całej Polsce – wymieniał Piotr Nieznański.

W przypadku wód trzeba podobnego, wychodzącego z dołu impulsu – diagnozował specjalista, podkreślając, że dbałość o nie leży w najlepiej pojętym społecznym interesie. – Zakłóciliśmy jakość wód powierzchniowych do tego stopnia, że nie możemy z nich bezpośrednio korzystać. Wiele polskich miast czerpie wodę z rzek, aby dostarczać wodę pitną, która przed trafieniem do kranów musi przejść skomplikowany technologiczny proces oczyszczania i uzdatniania. Im bardziej rzeka jest zanieczyszczona, tym więcej to kosztuje. Nawet tam, gdzie woda pitna pochodzi z ujęć głębinowych, odpowiedzialni dyrektorzy wodociągów mówią, że czyste rzeki jako zabezpieczenie to konieczność – komentował.

Renaturyzacja to nie fanaberia

Poprosiliśmy Piotra Nieznańskiego o skomentowanie „nowego otwarcia” w działalności Państwowego Gospodarstwa Wodnego Wody Polskie, którego symptomem ma być większa otwartość na postulaty większej ochrony wodnych ekosystemów i renaturyzacji rzek. Ekspert docenia postawę Wód Polskich oraz wolę dialogu z organizacjami społecznymi, wyrażoną m.in. w ramach tzw. wodnego okrągłego stołu, obawia się jednak o skuteczność i tempo implementacji tych postaw na poziomie lokalnym. – Regionalne dyrekcje Wód Polskich również powinny zrozumieć, że renaturyzacja wód to nie fanaberia wąskiej grupy przyrodników, tylko potwierdzona przez naukę absolutna konieczność dla poprawy fatalnego obecnie stanu wód powierzchniowych. Jest to powszechne już i realizowane globalnie działanie i nie ma żadnych racjonalnych powodów dlaczego Polska miałaby stanowić w tym wyjątek. Renaturyzacja jako część zarządzania wodami znalazła się w zaleceniach i wytycznych rekomendowanych do wdrażania przez Zarząd PGW WP. Bardzo pragniemy wdrażania tych działań i zrozumienia tej potrzeby w zarzadach zlewni i w nadzorach wodnych, czyli już w terenie – wskazuje Nieznański.

Czytaj też: Usługi ekosystemowe ponad funkcje gospodarcze. Jak mądrze zarządzać wodami w Polsce?

Zablokowano 58 tys. km

Za pozytyw nasz rozmówca uznaje również włączenie prac renaturyzacyjnych polegających na odtwarzaniu tarlisk do katalogu prac utrzymaniowych jako działań, które nie wymagają operatów i pozwoleń wodnoprawnych. O udrażnianiu barier migracyjnych dla ryb oraz innych działaniach nastawionych na podnoszenie różnorodności biologicznej rzek Wody informowały w komunikacie niedawno omawianym na naszych łamach. Jak podczas rejsu wskazywał Nieznański, wybudowana w latach 60 XX w. zapora na Wiśle we Włocławku doprowadziła do zablokowania ok. 58 tys. km polskich rzek dla migrujących gatunków. Budowanie tam i barier na rzekach to jedna z głównych przyczyn spadku populacji wędrownych ryb słodkowodnych także według autorów raportu(3) opublikowanego przez Światową Fundację Ryb Migrujących. Jak dowiadujemy się z publikacji, od 1970 r. liczebność tych gatunków globalnie spadła o ponad 80%, tymczasem tylko w Europie różnego rodzaju rzecznych zapór jest ok. 1,2 mln. Do zagrożeń wodnej bioróżnorodności zaliczają się także zanieczyszczenia przemysłowe, niezrównoważone rybołówstwo czy zmiany w dostępności słodkiej wody wynikające ze zmiany klimatu.

Szymon Majewski: Dziennikarz

Przypisy

1/ Więcej:
https://lp.bnpparibas.pl/wplywowi/
2/ Całość:
https://www.sggw.edu.pl/wp-content/uploads/2024/03/Raport_Nauka-obywatelska-citizen-science-jako-metoda-pozyskania-danych-o-jakosci-wod-oraz-oceny-zasolenia-wod-powierzchniowych-w-Polsce.pdf?x69619b
3/ Całość:
https://worldfishmigrationfoundation.com/wp-content/uploads/2024/05/LPI_migratory-freshwater-fishes-2024_Technical-report.pdf

Polecamy inne artykuły o podobnej tematyce:

Mandaty od inspektorów ochrony środowiska? Nowy GIOŚ szykuje zmiany (07 czerwca 2024)Opolski WFOŚiGW przeznaczy prawie 1,7 mln zł na odbudowę ekosystemu Odry (06 czerwca 2024)Martwe ryby w Kanale Gliwickim (08 maja 2024)5% polskich wód podziemnych ma antropogenicznie zmienioną jakość (04 kwietnia 2024)Model 3T optymalny dla branży wod-kan. Co zmieni nowa dyrektywa i co dzieje się nad Bałtykiem (07 lutego 2024)
©Teraz Środowisko - Wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie i publikacja tekstów, zdjęć, infografik i innych elementów strony bez zgody Wydawcy są zabronione.
▲  Do góry strony