Robots
Cookies

Ustawienia cookies

Strona Teraz Środowisko wykorzystuje cookies. Część z nich jest niezbędna do funkcjonowania strony. Inne służą poprawianiu jakości naszych usług.
Więcej  ›
21.02.2024 21 lutego 2024

O sprawiedliwość dla prosumentów i bezpieczeństwo energetyczne dla wszystkich. Głosy z Forum Solar +

Jak zmienić system rozliczeń net-billing i uczynić go korzystniejszym dla prosumentów? Stowarzyszenie Branży Fotowoltaicznej proponuje postawienie czterech kroków w tym kierunku. Przypomniano je podczas XV Forum Fotowoltaiki i Magazynowania Energii.

   Powrót       09 lutego 2024       Energia   

Zorganizowane 8 lutego br. w ramach kieleckich Targów ENEX XV Forum Solar + rozpoczęło się od tzw. Energetycznego Talk-Show. Rozmowa została poprowadzona przez prezesa firmy Solgen oraz wiceprezesa Stowarzyszenia Branży Fotowoltaicznej Polska PV Bogdana Szymańskiego i Grzegorza Burka – również wiceprezesa w tej samej organizacji, a także redaktora naczelnego GLOBenergii. Do prowadzących dołączył prezes SBF Maciej Borowiak. Dyskutanci zastanowili się nad kondycją rynku mikroinstalacji fotowoltaicznych oraz położeniem jego kluczowego podmiotu, czyli prosumentów. Branżowe postulaty podsumowano w tzw. Czteropaku dla Prosumenta, czyli propozycji zmian w systemie rozliczeń, które miałyby sprzyjać drobnym inwestorom i – jak mówili uczestnicy – ustanowić dla nich sprawiedliwe zasady. SBF Polska PV oczekuje od regulatora wprowadzenia gwarantowanej minimalnej ceny odkupu, rozliczenia depozytu bez VAT, możliwości pokrycia depozytem wszystkich składników faktury oraz wypłaty 100% nadwyżek depozytu prosumenckiego lub rozliczenia ich w kolejnych latach.

Czytaj też: Magazyny w społecznościach energetycznych. Dojrzałe rozwiązanie na drugi etap transformacji

Mechanizm różnicowy i nadwyżki dla prosumentów

Komentując postulaty, Bogdan Szymański powiedział o „głębokiej i rażącej niesprawiedliwości”, którą w jego ocenie stanowi brak wsparcia dla inwestorów prosumenckich przy jednoczesnym kierowaniu go do profesjonalnej energetyki. – Co do ceny gwarantowanej ceny minimalnej odkupu, sprawiedliwość jest kluczowym zagadnieniem. Gdyby wszystkie źródła energii działały na całkowicie rynkowych zasadach, powinno to obowiązywać również prosumentów. Warto jednak pamiętać, że duże elektrownie węglowe otrzymują olbrzymie wsparcie z rynku mocy,  z kolei zawodowa energetyka odnawialna miała do dyspozycji zielone certyfikaty, a obecnie system aukcyjny. Prosument nie jest profesjonalnym uczestnikiem rynku, tylko osobą, która na pewnym etapie życia zdecydowała się na montaż instalacji fotowoltaicznej, w związku z czym nie musi znać się na rynkach finansowych i wyznaczaniu cen, co sprawia problem nawet profesjonalistom. Należy więc zagwarantować mechanizm różnicowy w przypadku spadku cen, żeby przychody pozostały policzalne – wskazywał.

Grzegorz Burek dodał, że energia elektryczna z mikroinstalacji nie jest gorszej jakości od tej z innych źródeł, a prosumenci „są bici z dwóch stron”, ponieważ ich produkcja nie otrzymuje wsparcia i równocześnie nie mogą korzystać z rynków spot. Według Szymańskiego w ustaleniu ceny minimalnej należy wykorzystać mechanizm wyznaczania ceny referencyjnej z mechanizmu aukcyjnego. – Oczywiście nie może być to cena, która nie odzwierciedli trendów rynkowych i nie będzie zachęcać do autokonsumpcji; rozmawiamy o stawkach rzędu 350-380 zł za MWh – zaznaczył prezes Solgen, dodając, że gwarancja nieponoszenia strat i braku salda ujemnego musi też dotyczyć spółek obrotu. Za „kluczowy z punktu widzenia zaufania do systemu” Bogdan Szymański uznał również czwarty punkt, mówiący o wypłacaniu 100% nadwyżek depozytu prosumenckiego lub rozliczeniu ich w kolejnych latach. – Kiedy nie ma obowiązku informacyjnego jaka część depozytu jest rozliczona, gubią się w tym nawet absolwenci wydziałów matematycznych. Jako branża musimy walczyć o uproszczenie rachunków za energię – stwierdził. Grzegorz Burek nawiązał do punktu mówiącego o rozliczaniu depozytów z odliczeniem VAT. – Jako konsumenci końcowi prosumenci nie mogą go odliczać. Tymczasem prąd z naszych instalacji jest normalnym towarem rynkowym. To samo tyczy się przepadania środków, wspomnianego w czwartym postulacie – wymieniał.

Rynek niegotowy na taryfy dynamiczne

Prelegenci rozmawiali także o taryfach dynamicznych. Sceptycyzm wobec szans na powodzenie tego rozwiązania wyraził Bogdan Szymański. – Uważam, że na taryfy dynamiczne nie jest jeszcze gotowy system rozliczeń, nie jest również gotowe społeczeństwo. Jestem zdania, że zainteresowanie tymi taryfami przynajmniej na początkowym etapie okaże się bardzo niskie, nawet jeśli będą atrakcyjne finansowo. Mamy naturalną awersję do nieznanego, a w tym obszarze brakuje jakiejkolwiek kampanii informacyjnej – ocenił. Dodał, że szczegółowe wytyczne dla samouczących się algorytmów, które będą reagować na zmieniające się taryfy, powinny pojawić się co najmniej na 2-3 lata przed ich wprowadzeniem. – Technologia jest gotowa, ale na jej odpowiednie dostosowanie potrzeba czasu. Na razie mamy za mało danych - powiedział Szymański.

Czytaj też: Projekt wprowadzenia taryf dynamicznych. Kto na nich skorzysta?

Magazyny na wypadek wojny

Po dołączeniu Macieja Borowiaka debata skupiła się na różnego rodzaju programach publicznego wsparcia dla energetyki prosumenckiej i rozproszonej. Poza programem „Mój prąd” w wersji 6.0 na rynku ma się pojawić również dofinansowanie dla przydomowych elektrowni wiatrowych. Pisaliśmy o nim przy okazji omówienia nowych projektów programów priorytetowych NFOŚiGW; w przekonaniu uczestników forum Solar + jest to wysoce ryzykowne rozwiązanie. Dyskutanci wyrazili obawy o rozczarowanie prosumentów, którym zostaną obiecane liczne profity, tymczasem małe turbiny nie będą w stanie wygenerować odpowiedniej ilości energii. – W przypadku dużych turbin wiatrowych pomiary wiatru trwają co najmniej 12 miesięcy. Tymczasem istnieje ryzyko, że nowi prosumenci zostaną poddani manipulacjom, sprzedaż instalacji będzie duża, ale klienci będą rozczarowani – prognozował Maciej Borowiak. Szef Stowarzyszenia Branży Fotowoltaicznej Polska PV odniósł się również do pożądanych zmian w programie Mój Prąd. – Z pewnością istotnym kierunkiem powinny być magazyny energii,  które, jeszcze dwa lata temu należąc do tzw. obszaru „nice to have”, dzisiaj stają się elementem obowiązkowym – zauważył Borowiak. Prelegent rozwinął tę myśl, dodając o znaczeniu magazynowania energii dla zapewnienia bezpieczeństwa energetycznego na poziomie krajowym – również w kontekście ewentualnej agresji militarnej wobec Polski. – Magazyny zapewniają bezpieczeństwo na wypadek blackoutu. Gdybyśmy mieli milion obiektów w kraju, nasza odporność na zakłócenia byłaby dużo większa. Takie założenie funkcjonuje np. w Szwecji, gdzie magazyny są wykorzystywane do budowy obrony cywilnej na wypadek wojny – wieszczył Maciej Borowiak. Bogdan Szymański dodał, że należy wskazać wymagany poziom pojemności magazynów, tak aby zapobiegać nadużyciom, wskazując optymalną według siebie wartość 10-15 MWh. Wiceprezes SBF opowiedział się także za deklaratywnym określaniem mocy mikroinstalacji jako najwygodniejszym rozwiązaniem.

Po pierwsze - edukacja

Uwadze uczestników nie umknęła również kwestia powszechnego kształtowania postaw wobec energetyki prosumenckiej. – W pierwszej wersji programu Mój Prąd znakomicie poprowadzono wątek edukacyjny. Kampania informująca o nowej technologii odbywała się zarówno za pośrednictwem takich tradycyjnych środków przekazu jak telewizja, jak i mediów społecznościowych. Należy wrócić do tych wzorców. Na rynku jest niewielu inwestorów, którzy dokładnie poznają daną technologię wraz z jej zaletami, ale i wadami i ograniczeniami. W dużej mierze polegają na słowach handlowców, którzy nie zawsze mogą podchodzić do sprawy rzetelnie – ocenił Bogdan Szymański. W ramach podsumowania Maciej Borowiak podjął się dalekosiężnych przewidywań rozwoju branży fotowoltaicznej i odnawialnych źródeł energii jako takich. - Szacuje się, że do 2050 r. po przejściu na elektromobilność i elektryfikację ciepłownictwa będziemy potrzebować 800 TWh zielonej energii. Obecnie jest ich 50 – warto więc sobie uzmysłowić, jak bardzo rynek będzie musiał się rozwinąć przez niecałe trzy dekady – wskazał Borowiak.

Szymon Majewski: Dziennikarz

Polecamy inne artykuły o podobnej tematyce:

Polski sektor OZE. Rynek dojrzewa wraz z nowymi problemami (02 stycznia 2024)Prosumenci skarżą się do Rzecznika Praw Obywatelskich. MKiŚ odpowiada (12 grudnia 2023)POBE: Fotowoltaika może zredukować koszty użytkowania pomp ciepła o nawet 50% (02 listopada 2023)RPO za a nawet przeciw. Zmiana systemu rozliczeń instalacji PV przedmiotem pisma do MKiŚ (10 października 2023)Prosument a taryfy dynamiczne (02 października 2023)
©Teraz Środowisko - Wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie i publikacja tekstów, zdjęć, infografik i innych elementów strony bez zgody Wydawcy są zabronione.
▲  Do góry strony