Robots
Cookies

Ustawienia cookies

Strona Teraz Środowisko wykorzystuje cookies. Część z nich jest niezbędna do funkcjonowania strony. Inne służą poprawianiu jakości naszych usług.
Więcej  ›
25.06.2024 25 czerwca 2024

257 mln zł na zatrudnienie po węglu. Konkrety z Wielkopolski Wschodniej

2200 osób może skorzystać z programu wsparcia dla byłych pracowników sektora węgla brunatnego w Wielkopolsce Wschodniej. Uczestnicy wybiorą między stabilnym zatrudnieniem na etacie, a założeniem własnej firmy lub spółdzielni socjalnej.

   Powrót       16 maja 2024       Energia   

Program „Droga do zatrudnienia po węglu”(1) o którym mowa, realizuje Wojewódzki Urząd Pracy w Poznaniu, partnerami są zaś Grupa Kapitałowa ZE-PAK, Powiatowe Urzędy Pracy w Koninie, Słupcy i Turku, agencja zatrudnienia Jobs First, grupa konsultingowo-inwestycyjna DGA, Wielkopolski Ośrodek Ekonomii Społecznej oraz Wielkopolska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości. W przygotowaniu programu brały udział organizacje związkowe reprezentujące pracowników kopalni węgla brunatnego oraz elektrowni wykorzystujących ten surowiec, w tym Międzyzakładowy Związek Zawodowy Górnik KWB „Konin” S.A., Organizacja Międzyzakładowa NSZZ „Solidarność” Górnictwa Węgla Brunatnego Zagłębia Konińsko-Turkowskiego czy Międzyzakładowy Związek Zawodowy PAK Kopalni Adamów. Patronat nad projektem objęły wojewoda wielkopolski i marszałek województwa, a także trzy ministerstwa – klimatu i środowiska, rozwoju i technologii oraz funduszów i polityki regionalnej. Cele projektu zdefiniowano jasno jako „znalezienie nowej pracy dla górników i energetyków poza sektorem węgla brunatnego i jej skuteczne utrzymanie”. Jak stwierdził prezes współodpowiedzialnej za eksperckie przygotowanie przedsięwzięcia Fundacji Instrat Michał Hetmański, dekarbonizacja polskiej energetyki w największym stopniu dotknie właśnie regionów związanych z węglem brunatnym, a więc Wielkopolski Wschodniej, Bełchatowa i Turowa. - Najbardziej emisyjny węgiel brunatny zostanie wypchnięty z miksu przez rosnące ceny CO2, energetykę gazową i nowe OZE najszybciej i dlatego wymaga specjalnego wsparcia. Dlatego konieczne jest wypracowanie rozwiązań dla pracowników i gmin górniczych, które tę słuszną ambicję klimatyczną odczują na własnej kieszeni. Cieszę się, że w oparciu o wiarygodne dane i dialog z samorządowcami, pracodawcą i związkami zawodowymi udało się wypracować sprawiedliwy plan dla górników i pracowników energetyki w regionie – skomentował Hetmański.

Czytaj też: Spod ziemi ku niebu. Szkolenia dla górników zainteresowanych farmami wiatrowymi

2200 osób

Do udziału w programie, rozpoczętym w 2023 r. i trwającym do 2029 r., kwalifikują się obecni pracownicy grupy ZE-PAK oraz ci, którzy stracili pracę od 1 stycznia 2018 r., a także członkowie ich rodzin i osoby zatrudnione w firmach zależnych od działalności regionalnych kopalni i elektrowni – łącznie 2200 osób. Budżet wynosi 257 mln zł, z czego 70% pochodzi z Funduszu Sprawiedliwej Transformacji (FST), a pozostałe 30% z budżetu państwa. Jak czytamy w opublikowanym przez ZE-PAK raporcie „Odejście od węgla. Sprawiedliwa transformacja w Wielkopolsce wschodniej”(2), program jest w całości finansowany publicznie i partnerzy nie wnoszą do niego wkładu własnego, „co odróżnia go od podobnych inicjatyw wspieranych przez środki unijne”. Łączny koszt stanowi ponad 10% wartości FST dla regionu, co ma być rekordową sumą dla wszystkich regionów węglowych w Polsce. Program oferuje dwie ścieżki wsparcia – zdobycia nowej pracy albo utworzenia własnej firmy lub spółdzielni socjalnej. Wsparcie dostosowane do indywidualnych potrzeb wynosi 150 tys. zł. Ok. 2/3 sumy może być przeznaczone na dofinansowanie kosztów wynagrodzenia zatrudnionych osób, a ok. 1/3 – na wyposażenie nowego miejsca pracy i szkolenia. Dotacja na własną działalność gospodarczą może wynieść do 120 tys. zł na osobę. – Budżet wsparcia na pracownika jest kilkukrotnie wyższy niż wynika to z dotychczasowej praktyki wsparcia z innych funduszy unijnych, gdzie bardzo często promowano fikcyjną działalność gospodarczą i samozatrudnienie, kosztem stabilnego zatrudnienia – stwierdzają autorzy raportu. Minimalny okres zatrudnienia pracownika w nowym miejscu musi wynosić dwa lata.

Spadek zatrudnienia o ponad 50%

Jak wynika z danych przytoczonych w raporcie, w latach 2017-2023 zatrudnienie w grupie ZE-PAK spadło o ponad 50%; z 5623 osób na początku tego okresu (3480 zatrudnionych w górnictwie i 2143 w energetyce) do 2728 pod jego koniec (1232 w górnictwie i 1496 w energetyce). W związku z unijną polityką klimatyczną na początku roku 2018 zamknięto Elektrownię Adamów, do czego w lutym 2021 r. doszło zakończenie wydobycia w Kopalni Węgla Brunatnego Adamów. Program „Droga do zatrudnienia po węglu” jest jednym z dwóch najważniejszych instrumentów wsparcia wypracowanych w ramach dialogu społecznego. O drugim, tj. ustawie osłonowej, która gwarantuje wcześniejsze uprawnienia emerytalne i odprawy dla pracowników sektora, pisaliśmy przy okazji apelu, skierowanego do Komisji Europejskiej w sprawie zgody na pomoc publiczną, a także w lutym br. kiedy Bruksela finalnie wydała swoją akceptację. Prace nad programem trwały od kwietnia 2021 r., a ich zwieńczeniem okazała się konferencja inaugurująca w Koninie 14 maja br.

Czytaj też: Będzie wsparcie dla pracowników z wygaszanych branż węglowych. KE akceptuje polski program pomocy

Zbudować wiarygodność

Koordynator ds. sprawiedliwej transformacji w grupie ZE-PAK Daniel Baliński mówi nam, że największym aktualnie wyzwaniem jest odpowiednia promocja programu i zbudowanie jego wiarygodności. – Musimy popracować nad poprawą odbioru programu w kontekście doświadczeń z dotychczasowymi programami dla osób odchodzących z sektora węgla brunatnego po 2018 r. Niestety nie były one całkowicie udane – wskazuje nasz rozmówca. Raport „Odejście od węgla. Sprawiedliwa transformacja w Wielkopolsce wschodniej” wymienia te projekty, pisząc o „niewykorzystanych szansach”, takich jak program „Płynne przejście”, uruchomiony przez wielkopolski samorząd wojewódzki z początkiem 2022 r. i skierowany do 248 pracowników grupy ZE-PAK z budżetem 4,1 mln zł. Inicjatywa, według raportu, zakończyła się jednak niepowodzeniem, co wynikało m.in. z braku dostatecznej wiedzy o grupie docelowej u podmiotu realizującego, „nieatrakcyjnego finansowo, niedopasowanego do grupy docelowej i niepełnego zestawu instrumentów wsparcia” czy braku działań ukierunkowanych na stworzenie nowych miejsc pracy (przy ograniczeniu do poszukiwania zatrudnienia). – Przed nami dużo pracy. Chcemy dotrzeć przede wszystkim do naszych pracowników i ich rodzin, dlatego też zaczęliśmy od ostatniej konferencji. Będziemy organizować spotkania rozpowszechniające wiedzę o programie, nad promocją będą też pracować pozostali partnerzy, tak aby chętnych do skorzystania z oferty było jak najwięcej – wymienia Baliński.

Nowe miejsca pracy, spółdzielnie i firmy mogą powstawać w różnych branżach. Daniel Baliński zaznacza, że Wielkopolska wschodnia to wymagający region, który przez lata funkcjonował na zasadach zdominowanej przez sektor węgla brunatnego monokultury gospodarczej. – Chcemy tworzyć lokalne miejsca pracy, wzmacniamy tez obszar spółdzielczości i ekonomii społecznej, która w Wielkopolsce zawsze była silna. Zatrudnienie zdobyte dzięki programowi nie może być też „przypadkowe” – świadczy o tym wymóg utrzymania miejsca pracy przez co najmniej dwa lata – opowiada. Jak dodaje, grupa ZE-PAK ma również kolejne pomysły na inwestycje produkcyjne, które mogą być finansowane z Funduszu Sprawiedliwej Transformacji i zamierza je rozwijać.

Realistyczna data dla Turowa

Poza Wielkopolską wschodnią zagadnienie sprawiedliwej transformacji jest żywe także w regionie tzw. „worka turoszowskiego”, gdzie głównymi pracodawcami są wchodzące w skład Kompleksu Turów kopalnia węgla brunatnego (zatrudniająca 2,3 tys. pracowników) oraz elektrownia (1,2 tys. pracowników). Jak czytamy w materiale tezowo-informacyjnym przygotowanym przez ekspertów Polskiej Zielonej Sieci(3) i przekazanym posłom i posłankom, „jest (…) mało prawdopodobne, że kopalnia będzie działać do 2044 r.”, a więc daty obowiązywania koncesji wydanej w 2022 r. (wydanej na mocy decyzji środowiskowej uchylonej przez Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie 13 marca br.). - Region Turowa musi zawalczyć o swoją sprawiedliwą transformację, bez względu na to czy kopalnia i elektrownia zostaną zamknięte za 2 lata, 5, 10 czy 15 – stwierdza Polska Zielona Sieć, wskazując na potrzebę ustalenia realistycznej daty odejścia od węgla, opracowania planu dla ciepłownictwa w mieście Bogatynia, wskazania alternatywy dla elektrowni i rozmowy o przyszłości regionu.

Czytaj też: Co dalej z Turowem? Zielona energetyka obywatelska propozycją dla regionu

Potrzeba woli politycznej

Terytorialny Plan Sprawiedliwej Transformacji regionu turoszowskiego nie został zaakceptowany przez Komisję Europejską ze względu na zbyt odległą perspektywę dekarbonizacji. Współautorka materiału tezowo-informacyjnego, specjalistka ds. sprawiedliwej transformacji Polskiej Zielonej Sieci oraz inżynier górnictwa i geologii Alina Pogoda w rozmowie z Teraz Środowisko przypomina, że zgodnie z prawem unijnym, regiony węglowe otrzymujące wsparcie muszą wykazać działania transformacyjne do 2030 r., związane ze zmniejszaniem wydobycia węgla, wygaszaniem mocy węglowych, ale i redukcją zatrudnienia. – Niestety właściciel Kompleksu Turów nie wykazał tych działań, region pozostał więc bez środków – wskazuje ekspertka. W ocenie naszej rozmówczyni, aby transformacja mogła się rozpocząć, potrzeba woli politycznej i odgórnej decyzji na poziomie centralnym o dacie wygaszenia zakładów. – Należy przy tym przeprowadzić bardzo szerokie konsultacje społeczne, które doprowadzą do stworzenia nowego Terytorialnego Planu Sprawiedliwej Transformacji i sięgnięcia po Fundusz Sprawiedliwej Transformacji po 2027 roku. Plan musi odpowiedzieć na pytania o powęglowy rozwój regionu, nowe gałęzie gospodarki, moce energetyczne, tworzone miejsca pracy, wsparcie dla przedsiębiorców i sposoby sprawnego przekwalifikowania pracowników – wymienia Pogoda. Obecna na konferencji w Koninie przedstawicielka Polskiej Zielonej Sieci przewiduje, że, o ile wielkopolski program się powiedzie, jego założenia będzie można przenieść również do kolejnych miejsc, w tym do regionu turoszowskiego. – Oczywiście z dostosowaniem do lokalnej specyfiki, przy udziale wszystkich zainteresowanych stron. Tymczasem wciąż dominuje narracja o „obronie twierdzy Turów” – podsumowuje specjalistka.

Szymon Majewski: Dziennikarz

Przypisy

1/ Więcej:
http://pracapoweglu.pl/
2/ Całość:
https://www.teraz-srodowisko.pl/media/pdf/aktualnosci/15048-droga-do-zatrudnienia-po-weglu.pdf
3/ Całość:
https://www.teraz-srodowisko.pl/media/pdf/aktualnosci/15048-turow-polska-zielona-siec-szansa-na-sprawiedliwa-transformacje.pdf

Polecamy inne artykuły o podobnej tematyce:

Nabór do drugiego etapu działania Gospodarka o obiegu zamkniętym w MŚP (17 czerwca 2024)„100 neutralnych dla klimatu i inteligentnych miast do 2030 roku”. Spotkanie dot. Misji (14 czerwca 2024)Bezpieczeństwo, niezależność i przemysł na pierwszy plan? Polityka klimatyczna UE po wyborach do PE (10 czerwca 2024)Zielony wzrost czy reset w relacjach z przyrodą? O wietrze, klimacie i rozwoju na konferencji PSEW (05 czerwca 2024)Debata „Przyszłość przemysłu bateryjnego w Polsce” (27 maja 2024)
©Teraz Środowisko - Wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie i publikacja tekstów, zdjęć, infografik i innych elementów strony bez zgody Wydawcy są zabronione.
▲  Do góry strony