Robots
Cookies

Ustawienia cookies

Strona Teraz Środowisko wykorzystuje cookies. Część z nich jest niezbędna do funkcjonowania strony. Inne służą poprawianiu jakości naszych usług.
Więcej  ›
22.04.2024 22 kwietnia 2024

Co dalej z Turowem? Zielona energetyka obywatelska propozycją dla regionu

Czy przyszłością powiatu zgorzeleckiego są rozwiązania z zakresu energetyki rozproszonej? Jak mówią eksperci, mierzący się z wyzwaniem transformacji region może oprzeć się o nowy system elektroenergetyczny bazujący na zielonych źródłach wytwórczych.

   Powrót       19 marca 2024       Energia   

Zorganizowana przez Krajową Izbę Klastrów Energii i OZE konferencja prasowa „Fakty i mity o transformacji Turowa i rozwoju energetyki rozproszonej – samorządowej” odbyła się pięć dni po głośnym wyroku Wojewódzkiego Sadu Administracyjnego (WSA) w Warszawie, który 13 marca br. uchylił decyzję środowiskową Generalnego Dyrektora Ochrony Środowiska (GDOŚ) dla kopalni Turów. Decyzja GDOŚ stanowiła podstawę przedłużenia wydobycia węgla brunatnego w Turowie do 2044 r. Jak podaje Polska Agencja Prasowa, sędzia WSA Jarosław Łuczaj zaznaczył, że wyrok nie powoduje wstrzymania funkcjonowania kopalni, decyzja została jednak uchylona, ponieważ nie uwzględniała zapisów polsko-czeskiej umowy o współpracy w zakresie skutków działania zakładu. Uczestnicy poprowadzonej debaty przedstawili alternatywną wizję rozwoju regionu, wpisując ją w szerszy kontekst przemian rynku energii, gdzie energetyka obywatelska ma w coraz większym stopniu zastępować konwencjonalną, a odnawialne i bezemisyjne źródła – paliwa kopalne.

Powroty zamiast wyjazdów

O „modelowym” i wdrażanym już w regionie rozwiązaniu opowiadała jego przedstawicielka – prezes Zgorzeleckiego Klastra Rozwoju OZE i Efektywności Energetycznej (ZKlastra) Agnieszka Spirydowicz. – Pracujemy nad nim od 2017 r. Realizujemy nasze działania jako organizacja pozarządowa, która zrzesza przedsiębiorców i mieszkańców regionu chcących rozwijać energetykę odnawialną i zapewniać bezpieczeństwo energetyczne. Poza biznesem i osobami fizycznymi, uczestnikami klastra energii są wszystkie samorządy powiatu zgorzeleckiego, w tym starostwo, a także instytuty badawczo-naukowe. Prowadzimy działania edukacyjne i punkty doradcze dla mieszkańców, w których mówimy np. o możliwości zdobycia dofinansowania w ramach takich programów jak Czyste Powietrze. Realizujemy również współpracę międzynarodową w obszarze polsko-czesko-niemieckiego „trójstyku”, gdzie jeden z projektów dotyczy sprawiedliwej transformacji – mówiła Spirydowicz. Wymienione na konferencji dokonania ZKlastra obejmują m.in. inwestycje w infrastrukturę do ładowania pojazdów elektrycznych, system do bilansowania sieci elektroenergetycznej, samochód elektryczny Sokół 4x4 czy rozwój form kształcenia w zakresie OZE. – Odwracamy trendy w regionie, którego mieszkańcy przez lata wyprowadzali się do Wrocławia lub Warszawy. Dzięki nowym miejscom pracy zaczynają wracać – kontynuowała prezes klastra.

Czytaj też: Pierwsza polska hybryda OZE z koncesją. Pokazujemy instalację z bliska

Rozwój pomimo przeszkód

- „Wybuch” energetyki odnawialnej w modelu rozproszonym, widoczny m.in. w kolejnych gigawatach mocy zainstalowanej, wydarzył się pomimo bardzo silnego lobbingu ze strony scentralizowanej energetyki państwowej - w swojej wypowiedzi stwierdził prezes Krajowej Izby Klastrów Energii i OZE (KIKE) oraz poprzednik Agnieszki Spirydowicz na stanowisku prezesa ZKlastra Albert Gryszczuk. Przeszkody, z którymi według Gryszczuka spotykają się wytwórcy i prosumenci OZE to m.in. problemy z przyłączeniem nowych źródeł do sieci czy brak przejrzystych regulacji. Dodatkowo - istniejące przepisy zawierają znaczne luki. – W polskim prawie w dalszym ciągu nie funkcjonuje definicja farmy fotowoltaicznej, będącej najpopularniejszą formą źródeł odnawialnych – zauważył prezes Izby. Zachodzące niezależnie od tego postępy transformacji energetycznej widać m.in. na wykresach mocy wytwórczych w Krajowym Systemie Elektroenergetycznym. – Przechodzimy do modelu, w którym zamiast kilku ogromnych elektrowni źródeł energii będzie ich bardzo dużo – nawet do setek tysięcy. To ogromne wyzwanie dla sieci przesyłowych i dystrybucyjnych. Społeczności energetyczne zderzają się jednak z monopolem, który chce bronić swojego stanu posiadania; każda megawatogodzina energii z klastra to o godzinę mniej dla innego gracza na rynku – zdiagnozował Gryszczuk. Klaster ze Zgorzelca - w ocenie prelegenta - „wykonał bardzo ważne zadanie dla regionu”, a jego owocem jest plan zastąpienia kompleksu elektrowni Turów systemem elektroenergetycznym opartym o OZE.

Turów traci na syndromie oblężonej twierdzy

W przeciwieństwie do miejsc takich jak Bełchatów, Śląsk albo Wielkopolska Wschodnia, Turów nie otrzymał środków z Funduszu Sprawiedliwej Transformacji. – Różnica jest taka, że podmioty prywatne prowadzą tam w sposób modelowy transformację energetyczną z dużych elektrowni węglowych w kierunku systemu opartego o OZE. Dlaczego nie udało się tego zrobić w Turowie i doszło do zupełnie bezsensownego konfliktu z sąsiadami? Skąd wziął się syndrom oblężonej twierdzy? – pytał prowadzący dyskusję Tomasz Drzał z Krajowej Izby Klastrów Energii i OZE. Konsultantka biznesowa Anna Garwolińska zasugerowała siłę przekonań o konieczności funkcjonowania państwowych monopoli energetycznych, co blokuje rozwój bardziej efektywnej także pod względem bezpieczeństwa (co miała wykazać wojna w Ukrainie) energetyki rozproszonej. Do większych możliwości działania dla sektora prywatnego przychylił się też Albert Gryszczuk, wskazując na szybsze tempo prywatnych inwestycji. Decentralizacja czy prywatyzacja według prezesa KIKE powinna objąć także dystrybucję energii. – W czasach kryzysu energetycznego okazało się, że model państwowego monopolu dystrybucji energii nie sprawdził się, ponieważ ceny były b. wysokie, a paliwa musieliśmy sprowadzać z zagranicy. Model energetyki rozproszonej lepiej odpowiada na obecne wyzwania, a w Zklastrze szkoleni są m.in. samorządowcy z Ukrainy – wskazał.

Czytaj też: Będzie wsparcie dla pracowników z wygaszanych branż węglowych. KE akceptuje polski program pomocy

Fałszywa alternatywa

Regionowi Turowa, jak stwierdziła Agnieszka Spirydowicz, wmawiano „fałszywą alternatywę”, przez co okolicę ominęło wsparcie w ramach Funduszu Sprawiedliwej Transformacji. – Mówiono nam, że Komisja Europejska każe zamknąć kopalnię i elektrownię praktycznie następnego dnia. Spółki państwowe i polski rząd głosiły, że będą bronić Turowa własną piersią co najmniej do 2044 r. Przy takiej retoryce jako ZKlastrowi było nam jeszcze trudniej realizować inwestycje. Mówiono wprost, że nie ma możliwości zastąpienia kompleksu w Turowie energetyką opartą o źródła odnawialne – wymieniała prezes zgorzeleckiej społeczności energetycznej. „Fałszywej alternatywie” mówiącej o wyborze między nieograniczonym żadnymi datami funkcjonowaniem zakładu a zapaścią regionu i zachwianiem bezpieczeństwa energetycznego, „zadali kłam” naukowcy, którzy zaprezentowali m.in. możliwość utworzenia w jego miejscu wyrobiska pokopalnianego, zbiornika wodnego, który jako elektrownia szczytowo-pompowa pełniłby funkcję stabilizującego system magazynu energii , a przy tym sprawdziłby się jako lokalna atrakcja turystyczna. Wychodząc poza ściśle lokalny kontekst, Spirydowicz również nawiązała do kwestii bezpieczeństwa, mówiąc o strategicznej przewadze energetyki rozproszonej, którą trudniej zaatakować militarnie i zniszczyć niż źródła i sieci oparte na energetyce konwencjonalnej.

- Jako Krajowa Izba Klastrów Energii i OZE proponujemy nowy model rynku, który budzi opór cieszących się do tej pory wyłącznością w energetyce wielkich państwowych firm – ocenił Albert Gryszczuk. Prezes KIKE powrócił do pojęcia „fałszywej alternatywy”, wskazując, ze to właśnie ZKlaster skoordynował przygotowanie petycji do Komisji Europejskiej, w której 35 tys. osób broniło kompleksu w Turowie przed natychmiastowym zamknięciem. – Natychmiastowe zamknięcie to abstrakcja, ZKlaster natomiast ma plan transformacji. Transformacja energetyczna to przede wszystkim rewolucja technologiczna, dzięki której nowe narzędzia stają się dostępne cenowo dla średniozamożnych inwestorów. Tych możliwości nie brano jednak pod uwagę, o czym świadczy np. to, że nikt nie rozważył wykorzystania elektrowni Turów jako źródła hybrydowego zbilansowanego z OZE, co mogłaby współfinansować UE – wymieniał.

Pozwólmy na wsparcie innowacji

O niechęci wobec energetyki rozproszonej ze strony wielkich koncernów energetycznych, w dalszym ciągu opierających swoje modele biznesowe na paliwach kopalnych, mówił także ekspert ds. energetyki Marcin Popkiewicz. Prelegent zarysował panoramę działań transformacyjnych zachodzących na całym świecie w związku z postanowieniami Porozumienia paryskiego, a także z globalnym trendem dekarbonizacji. – Koszty wydobycia węgla wzrosły we wszystkich krajach uprzemysłowionych i trzeba myśleć co dalej. Na szczęście są coraz łatwiej dostępne alternatywy. Fotowoltaika i energetyka wiatrowa to obecnie najtańsze źródła energii na świecie. Miks energetyczny bardzo szybko zmienia się m.in. w Chinach, a na całym świecie inwestycje w OZE w ostatnich trzech latach podwoiły się, przekraczając poziom inwestycji w paliwa kopalne – mówił Popkiewicz. Przejście na zieloną i wytwarzaną lokalnie energię ma także zwiększyć poziom niezależności energetycznej oraz przynieść korzyści ekonomiczne. – Pieniądze inwestowane w OZE i w sieci energetyczne będą krążyć w polskiej gospodarce, zasilając polskie miejsca pracy i polskie innowacyjne firmy; oczywiście jeżeli na to pozwolimy – prognozował ekspert.

Alternatywa powstaje już dziś

Podsumowując swoje wystąpienie, Agnieszka Spirydowicz podkreśliła potrzebę korzystania przez nową energetykę rozproszoną z umiejętności i doświadczenia osób zatrudnionych do tej pory w sektorze energetyki konwencjonalnej. – Górnicy z Turowa to wysoko wykwalifikowani specjaliści, którzy znają się na energetyce i mogą znaleźć zatrudnienie w czystych technologiach, przyciągających inwestorów. Zaniechania ostatnich lat doprowadziły do ich odpływu; trzeba odwrócić tę tendencję. Firmy, które chciały wybudować zakłady pracy zatrudniające kilka tys. osób, wycofywały się, słysząc, że nie będą miały zagwarantowanej zielonej energii – powiedziała prezes ZKlastra. – Transformacja energetyczna stworzy lokalny system gospodarczy, który zagwarantuje miejsca pracy – dodał Albert Gryszczuk. Plan regionalnej transformacji, który zakłada wcześniejsze lub późniejsze zamknięcie kopalni i elektrowni w Turowie obejmuje realizowane już inwestycje. – Nowe źródła energii zastąpią w systemie elektroenergetycznym elektrownię Turów, a nakłady CAPEX są rzędu setek milionów złotych. Jeden z projektów to stacja elektroenergetyczna Mikułowa 2.0, która ma przyłączyć lokalny system do Krajowego Systemu Elektroenergetycznego. Jako klaster budujemy sieci dystrybucyjne i wytwarzamy dla regionu możliwości przyłączeniowe zarówno źródeł, jak i odbiorców. Do 2030 r. będziemy w stanie przyłączyć za pomocą stacji ok. 2 GW mocy zielonej energii – przewidywał prezes KIKE.

Szymon Majewski: Dziennikarz Teraz SamorządWięcej treści dotyczących samorządów w zakładce Teraz Samorząd.

Polecamy inne artykuły o podobnej tematyce:

Bądźmy efektywni i bezpieczni. Polska, UE i Ukraina ze wspólnymi celami (23 lutego 2024)Karta Efektywnej Transformacji Sieci Dystrybucyjnych Polskiej Energetyki – powołano kolejny Zespół Zadaniowy (15 lutego 2024)Wszyscy będziemy elastyczni? O nowych trendach na rynku energii (13 lutego 2024)Kongres Energetyki Rozproszonej – głos organizacji branżowych (15 września 2023)Inwestycje w elastyczność ograniczą marnotrawienie energii - branża PV apeluje do władz UE (08 sierpnia 2023)
©Teraz Środowisko - Wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie i publikacja tekstów, zdjęć, infografik i innych elementów strony bez zgody Wydawcy są zabronione.
▲  Do góry strony