Robots
Cookies

Ustawienia cookies

Strona Teraz Środowisko wykorzystuje cookies. Część z nich jest niezbędna do funkcjonowania strony. Inne służą poprawianiu jakości naszych usług.
Więcej  ›
24.04.2024 24 kwietnia 2024

Co dalej z europejskim rolnictwem? Ministrowie jedno, eksperci drugie

Ogarniające całą Europę protesty rolników zaczynają przekładać się na zmiany w unijnej polityce. Polemikę z postulatami podnoszonymi na blokadach i manifestacjach podnoszą eksperci, którzy bronią kluczowych założeń Europejskiego Zielonego Ładu.

   Powrót       28 lutego 2024       Zrównoważony rozwój   

Ważnym symptomem ewolucji brukselskiego stanowiska wobec rolnictwa w obliczu trwających niepokojów społecznych była opisywana przez nas decyzja Komisji Europejskiej o wprowadzeniu w 2024 r. odstępstwa od normy GAEC-8 (jednej z tzw. norm dobrej kultury rolnej zgodnej z ochroną środowiska) w zakresie wymogu przeznaczenia 4% powierzchni gruntów na ugorowanie. Główny unijny organ wykonawczy wycofał się także z budzącej rolnicze sprzeciwy propozycji rozporządzenia o zrównoważonym stosowaniu pestycydów. Dyskusji o dalszych reakcjach na trwające wydarzenia poświęcone było ostatnie posiedzenie Rady ds. Rolnictwa i Rybołówstwa. Właściwi przedstawiciele państw członkowskich spotkali się w Brukseli 26 lutego br., potwierdzając przy tym polityczną wolę rozwiązania problemów sektora rolnego i zastosowania zarówno krótkoterminowych, jak i głębszych, strukturalnych środków. – Rezultaty naszego spotkania pokazują, że wsłuchujemy się w głos rolników. Zobowiązujemy się do uwolnienia ich od presji, którą odczuwają oraz do zaoferowania konkretnych rozwiązań – powiedział wicepremier sprawującej aktualnie prezydencję w Radzie UE Belgii, David Clarinval.

Czytaj też: Zrównoważone rolnictwo w natarciu. KE przeznacza 186 mld euro

Mniej trwałych użytków zielonych

Krótkoterminowe działania omówione przez Radę mają uwzględniać oczekiwania organizacji rolniczych, a także rekomendacje Komisji Rolnictwa Parlamentu Europejskiego. Główną kwestią jest ograniczenie biurokracji i postrzeganych przez rolników jako uciążliwe wymogów administracyjnych. Zmianom ma ulec m.in. stosowanie normy GAEC 1 mówiącej o wymogu utrzymania trwałych użytków zielonych w oparciu o stosunek ich powierzchni do powierzchni użytków rolnych na poziomie krajowym. Jak czytamy w przedstawionym komunikacie, w połowie marca KE ma przedstawić poprawki, które uwzględnią spadek liczby zwierząt gospodarskich i zwolnią z obowiązku rolników, które tych zwierząt nie posiadają. „Zwiększona elastyczność”, według zapowiedzi Rady, będzie dotyczyć także normy GAEC 6 dotyczącej minimalnej pokrywy glebowej w najbardziej newralgicznych okresach. W marcu Komisja dokona również przeglądu tzw. Systemu Monitorowania Obszaru, co, według Rady, może ograniczyć liczbę wizytacji w gospodarstwach rolnych nawet o 50%. Ministrowie „z zadowoleniem przyjęli” zapowiedź opublikowania przez KE tzw. noty wyjaśniającej o stosowaniu koncepcji siły wyższej i wyjątkowych okoliczności, które zwalniają od kar rolników niebędących w stanie spełnić wszystkich norm Wspólnej Polityki Rolnej. Kontrole mają zostać „zracjonalizowane”, a głos rolników „usłyszany”. Ministrowie uzgodnili ponadto uproszczenie rewizji planów strategicznych WPR (która ma ulec zmianom także w swoich podstawowych założeniach) i, poszukując optymalnych działań długoterminowych, obiecali przyjrzenie się przez UE pozycji rolników w żywnościowych łańcuchach wartości. Wszelkie zmiany, według zapowiedzi, będą uwzględniać rolę sektora w zapewnianiu bezpieczeństwa żywnościowego, przy równoczesnej ochronie środowiska i poszanowaniu zasad zrównoważonego rozwoju.

GAEC 8 tylko dla ¼ polskich gospodarstw

O „nieracjonalnych wymogach Zielonego Ładu” podczas obrad Rady mówił polski minister rolnictwa i rozwoju wsi Czesław Siekierski. W imieniu Polski do prezydencji Rady trafiły propozycje usunięcia zobowiązań warunkowości z normy GAEC 8 oraz ograniczenia normy GAEC 6 do obszarów na których występuje erozja wodna i wietrzna. Siekierski wyraził również nadzieję na bliższą współpracę KE z państwami członkowskimi ws. zmian Planów Strategicznych. – Komisja Europejska musi zrozumieć protestujących rolników. Nic o nas bez nas – oświadczył minister. Popierana przez przedstawiciela rządu agenda protestujących spotyka się jednak z polemiką. Z argumentami wysuwanymi na manifestacjach dyskutuje m.in. dr Paulina Sobiesiak-Penszko z Instytutu Spraw Publicznych, autorka lub współautorka raportów takich jak Perspektywy zrównoważonego rolnictwa w Polsce. Analiza społeczno-polityczna i Zielona transformacja polskiego rolnictwa. Gdzie jesteśmy? Co dalej?. W opublikowanej właśnie broszurze(1) 10 mitów o rolnictwie Sobiesiak-Penszko pisze m.in. o tym, że Europejski Zielony Ład i Wspólna Polityka Rolna na lata 2023-2027 ma wyrównać szanse między małymi gospodarstwami a rolnictwem wielkoobszarowym, wspierając drobnych producentów. Co istotne, małe gospodarstwa stanowią prawie 80% gospodarstw odpowiedzialnych za produkcję towarową i zajmują niemal 50% użytków rolnych. Nawiązując do mówiącej o ugorowaniu normy GAEC-8 Sobiesiak-Penszko zauważa, że wymóg ten obowiązuje gospodarstwa o powierzchni powyżej 10 ha – tymczasem ¾ polskich gospodarstw jest mniejsza.

Czytaj też: Nowy rozdział w ekologicznym rolnictwie? W oczekiwaniu na plany strategiczne

2020 r. : 57% rolników za ograniczeniem pestycydów

Autorka zwraca uwagę na odczuwane przez rolnictwo skutki zmian klimatu; według przytoczonych danych, w ciągu ostatnich pięciu lat 70% rolników musiało zmienić strukturę zasiewów ze względu na suszę i wysokie temperatury. Tymczasem rolnictwo przemysłowe odpowiada za 70% zużycia wody na świecie i 78% zanieczyszczenia wód morskich i lądowych. Ekspertka odnotowuje trzykrotny wzrost sprzedaży środków ochrony roślin w Polsce w latach 2000-2021 i przypomina, że na świecie z powodu zatrucia pestycydami rocznie choruje 385 mln ludzi; z kolei rosnące zużycie antybiotyków w hodowli zwierząt prowadzi do antybiotykoporności, przez którą rocznie w UE umiera 33 tys. osób. Zużyciem pestycydów niepokoi się w naszym kraju ponad 80% społeczeństwa – dla 95% liczy się natomiast jakość żywności. Ekspertka przekonuje, że - wbrew widocznym w mediach obrazkom z protestów - na polskiej wsi istnieje potencjał do wdrożenia zmian; możliwość zmniejszenia stosowania pestycydów o 50% deklarowało w 2020 r. 57% rolników. Dodali oni równocześnie, że w ciągu dwóch lat byliby w stanie wdrożyć założenia Europejskiego Zielonego Ładu.

Rozwodnienie EZŁ

- Europejski Zielony Ład w zakresie rolnictwa i tak został już bardzo „rozwodniony” – w rozmowie z Teraz Środowisko mówi specjalistka ds. polityki żywnościowej i zrównoważonego rolnictwa Justyna Zwolińska z Koalicji Żywa Ziemia. – Komisja Europejska odeszła od rozporządzenia ws. zrównoważonego użycia pestycydów, nie przedstawiono także zapowiedzianych na grudzień 2023 r. założeń reformy dot. dobrostanu zwierząt gospodarskich. Natomiast w 2023 r. w UE na kolejne 10 lat przedłużono możliwość stosowania w rolnictwie rakotwórczego glifosatu zaliczanego przez Światową Organizację Zdrowia do substancji potencjalnie rakotwórczych – punktuje nasza rozmówczyni. Jak dodaje, w Polsce nie weszło też w życie wyłączenie 4% obszarów rolnych na cele ochrony przyrody (norma GAEC 8), z którego niedawno zrezygnowała również Komisja Europejska. Płodozmian i dywersyfikacja upraw (norma GAEC 7) również zostały mocno ograniczone pod potrzeby producentów zbóż i rzepaku. - W Polsce kontestowano także inne normy GAEC, np. utrzymanie okrywy roślinnej w sezonie powegetacyjnym, choć ma ona kluczowe znaczenie dla zatrzymania w glebie węgla, składników odżywczych oraz wody – dodaje Zwolińska. Ekspertka krytycznie ocenia także poluzowanie normy GAEC 1. Jak mówi, odejście od utrzymywania trwałych użytków zielonych (TUZ) i zamiana ich na grunty orne „zablokuje drogę do transformacji produkcji zwierzęcej”, która mogłaby w większym stopniu opierać się na łąkach i pastwiskach zamiast hodowli przemysłowej. – TUZ-y mogą i powinną stanowić alternatywę dla ferm przemysłowych, które są największym emitentem GHG w rolnictwie – odejście od wymogu utrzymywania trwałych użytków zielonych uszczupla ten zasób. Ponadto odkrycie gleby narusza tereny, które do tej pory zatrzymywały emisje, a zmiana terenu poprzez orkę stanowi dodatkowe zagrożenie dla bioróżnorodności i możliwości retencjonowania wody – podkreśla przedstawicielka Koalicji Żywa Ziemia.

Czytaj też: Do 2028 r. globalna produkcja mięsa wzrośnie o 13 proc. Naukowcy: czas na zmianę kursu

Zabrakło rozmów

Spytana o przyczyny protestów, Zwolińska mówi o błędach Komisji Europejskiej, która w jej przekonaniu niewystarczająco zadbała o towarzyszącą wymogom GAEC kampanię informacyjno-edukacyjną. – Nie pomyślano o tym, żeby rzetelnie wytłumaczyć rolnikom założenia i sens tych regulacji. Europejski Zielony Ład w rolnictwie był wdrażany chaotycznie; rolnicy nie rozumieją m.in. zagadnienia ekoschematów, które przekierowują środki na ochronę klimatu i środowiska w rolnictwie, zabierając 30% z dopłat bezpośrednich. – wyjaśnia. Poza tym, jak dodaje ekspertka, wdrożenie EZŁ narusza interesy firm produkujących nawozy sztuczne czy środki ochrony roślin. – To potężny rynek, dla którego propozycje takie jak unijna strategia Od pola do stołu mogą stanowić realne zagrożenie, ponieważ jej wdrożenie oznaczałoby, że rolnicy w dużym stopniu uniezależniliby się od jego produktów. Działania dezinformacyjne mówiące o „najczarniejszym scenariuszu dla rolnictwa”, którym ma być ta strategia, okazują się niestety skuteczne. – opowiada Justyna Zwolińska, stwierdzając przy tym, że producenci rolni nie są homogeniczną grupą, a interesy drobnych wytwórców mogą być zupełnie inne niż wielkich agroholdingów. - Wreszcie, do dialogu o przyszłości rolnictwa należy włączyć konsumentów – niezwykle ważną, a pomijaną dotąd grupę - podsumowuje.

Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi podjęło już działania wychodzące naprzeciwko niektórym oczekiwaniom rolników – 27 lutego br. w Dzienniku Ustaw RP ukazało się rozporządzenie ustalające wyższe stawki płatności za ekoschematy obszarowe. Na stronie Rządowego Centrum Legislacji opublikowano także projekt rozporządzenia zmieniającego rozporządzenie ws. norm oraz szczegółowych warunków ich stosowania, które m.in. wdraża rozporządzenie KE 2024/857 o możliwości odstępstwa od stosowania normy GAEC 8(2).

Szymon Majewski: Dziennikarz

Przypisy

1/ Więcej:
https://www.isp.org.pl/pl/aktualnosci/protesty-rolnikow-w-polsce-10-mitow-o-rolnictwie-komentarz-isp-dr-paulina-sobiesiak-penszko
2/ Więcej:
https://legislacja.rcl.gov.pl/projekt/12382406/katalog/13041385#13041385

Polecamy inne artykuły o podobnej tematyce:

Konkluzje Rady Europejskiej. Na tapecie nowy ład i suwerenność energetyczna (22 kwietnia 2024)Planowane nowe rodzaje płatności bezpośrednich dla rolników (17 kwietnia 2024)Suplement, dzięki któremu krowy będą wydzielać mniej metanu. Dania (16 kwietnia 2024)Biogazownię karmi człowiek (15 kwietnia 2024)System certyfikacji usuwania dwutlenku węgla zatwierdzony przez PE. Na razie dobrowolny (12 kwietnia 2024)
©Teraz Środowisko - Wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie i publikacja tekstów, zdjęć, infografik i innych elementów strony bez zgody Wydawcy są zabronione.
▲  Do góry strony